Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aleksandrossa napisał(a):
Ja ostatnio usłyszałam od jakiegoś faceta:
"Ale fajny prezent dostałaś".
A Diane (york) mam od 2 lat :roll:



:DMoże jego yorki rosną..:cool3:

Posted

zuza:D napisał(a):
:DMoże jego yorki rosną..:cool3:


co do rosnących yorków to ostatnio miałam pogawędkę z koleżanką, która opowiadała, że jej znajoma ma dwa yorki i baaaardzo się na nich zna. mianowicie ma yorka i yorka miniaturke :evil_lol: york miniaturka waży 2-3kg a ten normalny 8kg i jest wielkości napasionego jamnika i to na pewno są yorki bo ona się zna i tyle o. i weź tu człowieku dyskutuj. ;)

Posted

madeleine napisał(a):
co do rosnących yorków to ostatnio miałam pogawędkę z koleżanką, która opowiadała, że jej znajoma ma dwa yorki i baaaardzo się na nich zna. mianowicie ma yorka i yorka miniaturke :evil_lol: york miniaturka waży 2-3kg a ten normalny 8kg i jest wielkości napasionego jamnika i to na pewno są yorki bo ona się zna i tyle o. i weź tu człowieku dyskutuj. ;)


Znawców. Się nie krytykuje. :diabloti:

Posted

Moj mała kuzynka która uwielbi yorki i tylko tą rase ropoznaje, zauważyła bedeąc ze mną w parku yorka takie strasznie jasnego i dużego. Podchodzi głaszcze a babka mówi że to york a o ona na to że to nieprawda bo to nadmuchana swinka morska dlugowłosa!
Jak zobaczyłam mine tej babki to poprostu płakałam ze śmiechu :)

Posted

Szłam wczoraj z moją bokserką chodnikiem koło bloku, robiło się już szaro, nagle zza rogu wyszedł bezdomny z wózkiem i zaczął iść w nasza stronę. Lekko przygarbiony, miał na sobie chyba 3 kurtki, potargane włosy, mętny wzrok. Poczułam się nieco nieswojo, poniewaz pan wyraźnie nas obserwował, ale wmawiając sobie skłonności do paniki szłam dalej rozglądając się w razie czego gdzie uciekać :nerwy: bo Nora zbyt obronna nie jest niestety ;)

Skróciłam smycz, udając oczywiście, ze pies bardzo agresywny (miłośniczki samotnych spacerów pewnie wiedza o co chodzi :evil_lol: ) no i w chwili kiedy pan był już 3 kroki od nas, puścił swój wózek, oparł ręce na kolanach, schylił się i patrząc Norce prosto w oczy krzyknął: A TY BĄBELKU ILE MASZ MIESIĘCY? :lying:

:roflt: Nora ma 13 lat.

Posted

[quote name='talita']Szłam wczoraj z moją bokserką chodnikiem koło bloku, robiło się już szaro, nagle zza rogu wyszedł bezdomny z wózkiem i zaczął iść w nasza stronę. Lekko przygarbiony, miał na sobie chyba 3 kurtki, potargane włosy, mętny wzrok. Poczułam się nieco nieswojo, poniewaz pan wyraźnie nas obserwował, ale wmawiając sobie skłonności do paniki szłam dalej rozglądając się w razie czego gdzie uciekać :nerwy: bo Nora zbyt obronna nie jest niestety ;)

Skróciłam smycz, udając oczywiście, ze pies bardzo agresywny (miłośniczki samotnych spacerów pewnie wiedza o co chodzi :evil_lol: ) no i w chwili kiedy pan był już 3 kroki od nas, puścił swój wózek, oparł ręce na kolanach, schylił się i patrząc Norce prosto w oczy krzyknął: A TY BĄBELKU ILE MASZ MIESIĘCY?
:roflt: Nora ma 13 lat.


Bąbelku? :diabloti: To o nas mówią "owieczka"
Idzie pan ze szpicem, widać znawca jak ja ławka, ale za znace się uważa
i pyta się mnie "FlaP COUTET LETRIEWER?" :evil_lol:
Nie prosze pana kundelek, a jak już coś to mieszaniec z flato-retrieverem
- A gryzie
- nie nie, nie gryzie
- Dziecko, to to mieszaniec na pewno jest przecież flapy, to znaczy flaty są zaliczane do tych agresywnych, a to taka łowieczka :diabloti:
:evil_lol:

Posted

Ja dzisiaj usłyszłem coś dziwnego, co rawda nie o moim psie ale o psie komentująceg.
Idę przez łąkę z Maxem, z daleka widzę biszkoptowego psa o sylwetce laba z kręconą, krotka sierścią, na oko jakies 10 miesięcy, który targał na wszystkie strony właściciela. Zawołałem psa do siebie bo nie znam tego drugiego, ani jego właściciela więc nie wiem czy by sobie życzyli. No ale tamten gość ciągnięty przez pupila idzie w moja sronę, kiedy doszedl do nas pyta:
- A pana pies to rasowy?
ja na to:
- No to owczarek szkocki, ale rodowodu nie ma więc trudno mówić, że rasowy.
Facet z dumą w głosie:
- No mój też nie ma bo to labradoodle, a one wogole nie mają rodowodów.To taka australijska rasa.
Ja nie mogąc się powstrzymać:
- A co to jeden z tych niedawno sprowadzonych do Polski. Czytałem o tej rasie w jakiejś gazecie o psach ( chość właściwie nie wiem czy tak można powiedzieć o labradoodlach, bo przecież nie są uznawane).
On:
- Nie no on się w Polsce, u nas, urodził.
Ja:
- Naprawdę a gdzie można takiego szczeniaka kupić?
On:
- A no u mojego somsiada, mogę panu adres podać.
Ja :
- Nie dziękuję , z ciekawości zapytałem. A wie pan po jakich rodzicach ten piesek?
On:
- Jak to po jakich!? Mama labrador, a tata pudel.

No i proszę labradoodle jak się patrzy... Zawołalem psa i pozostawiłem dumnego właściciela w błogiej nieświadomości posiadania uroczego kundelka...

Posted

Mocne... uwielbiam takich ludzi:D.

Ostatnio byłam na łące z Shirą a ten mały gnojek nie słucha mnie jak zobaczy psa tylko na łep na szyję leci do niego i nie ważne czy ten chce go zjeść czy się bawić. No i z pod ziemi wyrósł mi wielgachny onek na smyczy, nie zdążyłam złapać padalca mojego i pognał się do onka. Doleciałam z przeprosinami na ustach, złapałam Shirę ale onek okazał się łagodny i wywiązała się rozmowa:).
Pani onka stwierdziła że się wystraszyła bo te rasy się nie lubią. Nogi mi się ugieły:p. Wytłumaczyłam grzecznie że to nie zalezy od rasy ale pani popatrzyła tylko na mnie jak na ufoludka:P.

Druga śmieszna sytuacja która ciagnie się za nami od najmłodszych miesięcy Shiry... Wszystkie dzieci mówią że to wilk:p. Zachwycone wołają do niej wilku, wyją do niej a jak Shira się odwraca wieją w popłochu bo wilk się patrzy:D

Posted

sunshine napisał(a):

Druga śmieszna sytuacja która ciagnie się za nami od najmłodszych miesięcy Shiry... Wszystkie dzieci mówią że to wilk:p. Zachwycone wołają do niej wilku, wyją do niej a jak Shira się odwraca wieją w popłochu bo wilk się patrzy:D


:D A ty to czerwony kapturek?

Posted

ja już nie wytrzymuje karzdy kto koło nas przechodzi pyta się czy mój kundel to miniaturka yorka i za nic nie chce uwierzyć że miniaturki nie istnieją. Najlepsze są stare babcie biadolące że chcą takiego słodkiego pieeczka bo z nim wcale nie trzeba wychodzić ale na szczęście emeryturka za mmała

Posted

Ostatnio czekając pod gabinetem weta usłyszałam "o, jaki ładny kotek i tak ładnie na smyczy chodzi". Zdębiałam do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno wzięłam z domu właściwe zwierzę. Dobra, pies mały (rat terrier), ale żeby go wziąć za kota ???!!!???

Posted

ancymonka napisał(a):
Ostatnio czekając pod gabinetem weta usłyszałam "o, jaki ładny kotek i tak ładnie na smyczy chodzi". Zdębiałam do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno wzięłam z domu właściwe zwierzę. Dobra, pies mały (rat terrier), ale żeby go wziąć za kota ???!!!???


To u nas w Polsce już są rat terriery?:crazyeye:
Pokaż go, skąd masz psiura? :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...