Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja suczka, która odeszła w tym roku w styczniu, Tina, była schroniskowym mieszańcem whippeta z nie wiadomo kim. Dostałam ją od rodziców będąc jeszcze w pierwszej klasie podstawówki - w moim małym miasteczku pies chartowaty (miała naprawdę mocno "charcią" budowę ciała) był taką nowością, że przynajmniej dwa razy na tydzień ktoś zaczepiał mnie wykrzykując, że ten pies jest niedożywiony i że należy nam go odebrać, ponieważ go głodzimy. Tina była też dosyć lękliwa, bywało, że trzęsła się z powodu, którego nawet nie wyłapałam - na to z kolei "psi kochacze" orzekali, że jest jej zimno (nawet w środku lata, czy bardzo ciepłej wiosny/jesieni).

Posted

Na mnie na jednym ze spacerów naskoczyła kobieta i zebrałam solidny opieprz za to, że męcze psa każąc mu chodzić w kubraczku w środku lata.

Ruda była po sterylizacji, miała na sobie posterylkowe wdzianko wiązane na plecach ;) w sumie to miło mi się zrobiło że są ludzie którzy się przejmuja zwierzakami i tym czy nie dzieje się im krzywda, nawet jesli ich reakcja jest mocno przesadzona. Zresztą kobieta od razu zmieniła ton jak jej po prostu odpowiedziałam że psinka jest po operacji. Nie wspomniałam że sterylizacja bo bym pewnie znowu została zjechana :D

Posted

Dzisiaj z rana poszłam z Brutim do mięsnego naszego osiedlowego,Brutus czekał na zewnątrz (tak, że było go widać), no i Pani z za lady się rozgadała, że ona ma czarną sunię, że strasznie choruje, zadala mi pytanie czy mój też miał już grzybicę nosa :crazyeye: bo widzi, że ma jasny nosek :crazyeye: a ja na to, że to nie grzybica tylko po zimie nosek się rozjaśnia,na końcu dodała że fajne szczeniaczki by wyszły tylko że jeśli jej suka jest czarna to jakies łaciate:laugh2_2: wzięłam mięso i wyszłam zażenowana sytuacją,bo w głowie mi się nie zmieścilo jak można mieć psa konkretnej rasy i kompletnie NIC o niej nie wiedzieć :shake:

Posted

Chodzę po lesie ostatnio z dwoma psami - ttb i alano. Zrobiło się ciepło i psy szybko się męczą. Z daleka zobaczyłam biegnącą osobę. Odwołałam psy i kazałam im leżeć. Z ulgą położyły się w trawie. Biegnąca pani stwierdziła: TAKIE psy i grzeczne, to się rzadko zdarza ;-)

Posted

Rinuś to Ty nie wiesz, że istnieją łaciate labradory i goldeny?! W reklamie jakichś kropli na ochronę przed kleszczami są! Taka z Ciebie miłośniczka rasy. :eviltong:

Posted

padłam na sraniu psem, łaciatymi labami i kratką na pysku :-D
Dzisiaj idę sobie polem, i moja spanielka zaczęła się tarzać- nie w kupie tylko z zwykłej trawie, ona to bardzo lubi. I jakaś pani szła ze swoim psiakiem i zaczyna do mnie krzyczeć 'niech pani coś zrobi! ten pies umiera, ma padaczkę a pani nic nie robi!', chyba nie mogła tego ogarnąć, bo stałam spokojnie i czekałam aż skończy się tarzać. Jak jej oczy wyszły jak Lady wstała, otrzepała się, wzięła jakiś patyk i zaczęła z nim latać :eviltong:
Nieco nadgorliwa, ale ma plusik za czujność :-D

Posted

[quote name='Dioranne']Rinuś to Ty nie wiesz, że istnieją łaciate labradory i goldeny?! W reklamie jakichś kropli na ochronę przed kleszczami są! Taka z Ciebie miłośniczka rasy. :eviltong:

idę się dokształcić w Takim razie :-(

Posted

Martuchny napisał(a):
padłam na sraniu psem, łaciatymi labami i kratką na pysku :-D
Dzisiaj idę sobie polem, i moja spanielka zaczęła się tarzać- nie w kupie tylko z zwykłej trawie, ona to bardzo lubi. I jakaś pani szła ze swoim psiakiem i zaczyna do mnie krzyczeć 'niech pani coś zrobi! ten pies umiera, ma padaczkę a pani nic nie robi!', chyba nie mogła tego ogarnąć, bo stałam spokojnie i czekałam aż skończy się tarzać. Jak jej oczy wyszły jak Lady wstała, otrzepała się, wzięła jakiś patyk i zaczęła z nim latać :eviltong:
Nieco nadgorliwa, ale ma plusik za czujność :-D

Ale z Ciebie zła pańcia, piesek ma atak, a Ty nic... :lol:

Ostatnio sobie siedzę ze psem na ławce przy boisku, chłopaki jakiś trening tam mieli. Stwierdziłam, że sobie przycupnę na 5 minut i zobaczę jak kudłaty zareaguje na siedzenie w miejscu.
Siedzimy siedzimy, Bestia wskoczył mi na kolana i sobie tak na mnie leżał obserwując otoczenie :roll: Nagle słyszę za plecami: "O jaki on pięęękny, jaki śliiiczny, no cudowny" obejrzałam się i za ławkami przechodziło starsze małżeństwo. Się okazało, że to mój pies tak piękny i cudowny, a pani patrzyła mu się prosto w ślepia... No to w odpowiedzi została obszczekana... :siara:

Posted

Idę z czterema psami. Idzie podchmielony pan.
Pan: O Jezu! Nie wiem co joł bym zrobił gdybym tyla kundli mioł!
Ja: Też nie wiem.
Pan: Joł bym to wszystko potopił!
Domyślcie się, co odpowiedziałam :diabloti:

Inna, cudowna sytuacja - idę z dwoma psami koło jakiejś około 25 letniej babki z wózkiem, psy spokojne i zmęczone po spacerze. Nagle pod łapy im spada kiełbasa. Mówię: fe, nie wolno! Nie ruszają jej.
Kobieta (już po rzuceniu): Czy mogę dać im kiełbasę?!
Ja: Nie, one nie jedzą takich rzeczy...
Kobieta: Jedzą! Tylko im nie pozwalasz! Głodzisz je!

Olałam ją, ale w myślach powiedziałam sobie, że szkoda, że tych prawdziwych psów w nieszczęściu tak nie dokarmia :roll:

Posted

A ja się pochwalę, że dzisiaj usłyszałam taki komentarz, jedna pani do drugiej mówiła o moim psie: zobacz niby kundel ale jakiś taki fajny :)
miłe to było :)

Posted

O, ktoś widać zapomniał okularów :)
Za to kiedyś jak w młodości jeździliśmy na wakacje z kotką syjamską pociągiem, była na smyczy, to wzbudzała ogromne zainteresowanie (no, lata "późny Gierek" :) ) - tym bardziej, zę spała na siedzeniu koło nas i burczała na kazdego wchodzącego do przedziału. I ktoś właśnie powiedział "ten piesek to wyglada trochę jak kotek, taki mały".

Posted

Mój znajomy z przekonaniem wczoraj opowiadał, jak to widział program o psach po kastracji, gdzie psy ze sztucznymi implantami były bardziej pewne siebie, a psy bez - bardziej "skryte" :mdleje: Jestem ciekawa jaki to program, w każdym razie na szczęście u nas weci nie wszczepiają implantów dla podniesienia ego psów (a raczej właścicieli)...

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Mój znajomy z przekonaniem wczoraj opowiadał, jak to widział program o psach po kastracji, gdzie psy ze sztucznymi implantami były bardziej pewne siebie, a psy bez - bardziej "skryte" :mdleje: Jestem ciekawa jaki to program, w każdym razie na szczęście u nas weci nie wszczepiają implantów dla podniesienia ego psów (a raczej właścicieli)...


Świetne :D
Ludzie jednak niesamowicie przenoszą na zwierzęta własne obawy i lęki.
Pamiętam taką sytuację - poczekalnia u weterynarza, cztery panie w różnym wieku i jeden młody pan z niewykastrowanym kocurem do szczepienia. Temat zszedł na pożytki płynące z kastracji kotów, pan zbladł, założył nogę na nogę, słabym głosem coś tam mówił o tym, że po kastracji słabnie temperament. Był taki przestraszony, jakby to o obcięciu jego klejnotów była mowa ;)

Posted

[quote name='zmierzchnica']Mój znajomy z przekonaniem wczoraj opowiadał, jak to widział program o psach po kastracji, gdzie psy ze sztucznymi implantami były bardziej pewne siebie, a psy bez - bardziej "skryte" :mdleje: Jestem ciekawa jaki to program, w każdym razie na szczęście u nas weci nie wszczepiają implantów dla podniesienia ego psów (a raczej właścicieli)...
I niestety to się na zwierzakach odbija :shake:

Posted

Diana S napisał(a):
buhahhahha :megagrin::megagrin::grin:

Dodam, że wiele osób pytało a gdzie ten piesek ma głowę, bo jak wyjasniłam, że to pies to było kolejne pytanie....
Była wielkości może świnki morskiej ta kruszyna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...