Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hmm..., najdziwniejszy?
Najdziwniejszy chyba dotyczył mojego kundelka, Miśka.
Ktoś zapytał:
- masz świnkę morską?
- nie, a czemu pytasz?- zdziwiłam się
- bo na NK wstawiłaś fotkę ze świnką morską
- co?! Misiek to pies :D

Posted

Kiedyś jadąc autobusem nadepnęła psu na łapę starsza pani...
Starsza Pani: OOO!
Myślałam, że coś jej się stało, tak się patrzę, mój pies też, a starsza pani pochyla się do niego i mówi:
- No, piesku, przecież Cię nadepnęłam, dlaczego mnie nie ugryzłeś?

:D:D:D

Posted

Paulix, dobre to było! Jak już jesteśmy w temacie o starszych ludziach i ich pomysłach...
Znam pewnego starszego sąsiada, który myśli, że zawsze ma rację na każdy temat. Jak go spotkałam i rozmawiałam, minął nas facet z dalmatyńczykiem, sąsiad na to:
- O, kropek idzie.
A ja na to- Jaki kropek?! Raczej dalmatyńczyk....
- Nieee, to kropek! Prawdziwe, rasowe kropki muszą mieć 101 plamek;)

Posted

Co do rasowości : rzecz działa się w poczekalni u weta. Siedzę sobie z moim tymczasem, psem bardzo w typie ON,(nawet jak do nas trafił to przeszukałam,czy nie ma tatuażu) i czekam na naszą kolej. Duża kolejka, to i długo czekaliśmy. Nagle podchodzi do nas facet, który też czekał. Patrzy na psa, ogląda, obchodzi, z każdej strony się przygląda. Schyla się i gapi na łapy. Pies, zdziwiony, też se faceta ogląda. Po kilku minutowej lustracji facet wraca na swoje miejsce. Siedzi chwilę i potem rzuca: " ładny kundel! ". No,to pytam:
-A po czym poznał pan,że kundel ???
-No jak to po czym !? Pies nie ma piątego pazura i łatkę na języku, a poza tym nos mu nie wisi tak jak rasowemu !
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Paulix napisał(a):
Kiedyś jadąc autobusem nadepnęła psu na łapę starsza pani...
Starsza Pani: OOO!
Myślałam, że coś jej się stało, tak się patrzę, mój pies też, a starsza pani pochyla się do niego i mówi:
- No, piesku, przecież Cię nadepnęłam, dlaczego mnie nie ugryzłeś?

:D:D:D


Zdumiewa mnie czasem, że ludzie myślą, że albo pies ich pożre albo się będzie do nich migdalił od razu ;) Ostatnio słyszałam, że na klatce schodzi parę ludzi, więc zaczekałam z Zu, aż przejdą, na co jeden koleś - O, pies, ciekawe czy nas zje?! Zu tylko na niego popatrzyła z niesmakiem :evil_lol: A pan nie mógł zrozumieć, że mam psa, który ignoruje ludzi ;)

Posted

Na wąskiej, wydeptanej w śniegu ścieżce spotkałam idącą z przeciwka panią w stanie mocno wesołym ;), z otwartą butelką piwa w ręce. Przywołałam do siebie i skróciłam smycz psu, który wcześniej biegł ze 4 metry przede mną.
A pani na to: - co, gryzie, że tak krótko?
- nie, ale niektórzy nie lubią, jak pies podchodzi.
- hmmm... no, chyba że niektórzy nie lubią zwierząt...

Ot, posylwestrowa refleksja filozoficzna :D
Ciągle mi się to zdarza - ludzie zaczynają myśleć dopiero wtedy, gdy przywołam psa i skrócę smycz - i zawsze to jest myślenie tego typu, że skoro skraca, to znaczy, że pies gryzie. I muszę tłumaczyć - że to nie z powodu pana/pani tylko np. kota, który siedzi w krzakach itp.
Ciężko ludziom dogodzić - biega, źle, idzie przy nodze, też źle :D

Posted

filodendron napisał(a):
Ciągle mi się to zdarza - ludzie zaczynają myśleć dopiero wtedy, gdy przywołam psa i skrócę smycz - i zawsze to jest myślenie tego typu, że skoro skraca, to znaczy, że pies gryzie. I muszę tłumaczyć - że to nie z powodu pana/pani tylko np. kota, który siedzi w krzakach itp.
Ciężko ludziom dogodzić - biega, źle, idzie przy nodze, też źle :D


No i co zrobisz... moja też biega na lince 5m, jak ktoś idzie, skracam, ale jedyny komentarz jaki słyszałam:
- Pani puszcza czasem luzem tego psa?
- nie, nigdy, zawsze pod opieką
- eee... szkoda, bo bym ukradł i nawet bym się nie zawahał :eviltong:

(dobrze wiedzieć, gdzie małej szukać w razie czego :eviltong:)

Posted

Dziś była u mnie pani z administracji i dołączyła dozorczyni więc ucięłyśmy sobie pogawędkę. Jako, że moje psisko jest bardzo towarzyskie wyszło do mnie z domu i krążyło miedzy nami. Dozorczyni w nim zakochana piała same pochwały, a pani z administracji na to ... a to jest wilk czy jakaś rasa....? :crazyeye: Musiałam tłumaczyć co to jest Donk chociaż już raz przerobiłam z ną ten temat przy poprzednim moim Donku.

Posted

Teraz siedzę w szkole, ale mam luzy na informatyce:D
Na poprzedniej przerwie minęłam 2 chłopaków( zupełnie "przypadkiem" usłyszałam, o czym gadają:evil_lol:), jeden z nich opowiadał o swoim psie. Drugi się pyta- A jaką masz rasę?
Rzekł na to: owczarka czarno podpalanego...

Posted

wenia41 napisał(a):
Dziś była u mnie pani z administracji i dołączyła dozorczyni więc ucięłyśmy sobie pogawędkę. Jako, że moje psisko jest bardzo towarzyskie wyszło do mnie z domu i krążyło miedzy nami. Dozorczyni w nim zakochana piała same pochwały, a pani z administracji na to ... a to jest wilk czy jakaś rasa....? :crazyeye: Musiałam tłumaczyć co to jest Donk chociaż już raz przerobiłam z ną ten temat przy poprzednim moim Donku.


O ile rozumiem, że ludzie miewają "wilcze" skojarzenia, jeśli widzą np. wilczastego husky, malamuta czy wilczaka (te ostatnie to nawet jakby uzasadnione), ale ONek czy DONek? Co one mają wspólnego z wilkiem, to nie mam pojęcia ;)

Posted

evel napisał(a):
O ile rozumiem, że ludzie miewają "wilcze" skojarzenia, jeśli widzą np. wilczastego husky, malamuta czy wilczaka (te ostatnie to nawet jakby uzasadnione), ale ONek czy DONek? Co one mają wspólnego z wilkiem, to nie mam pojęcia ;)

W niektorych polskich filmach z poprzedniej epoki ONy robiły za wilki - może stąd ;)

Posted

Ojej... przyznam się bez bicia, że nie miałam pojęcia o istnieniu takiej rasy jak manchester. Niesamowicie urocze jamniko-dobermany:) ale faktycznie najbliżej do pinczera, nawet mamy takiego jednego w okolicy, straszliwy nerwus i histeryk:D

Posted

Jak byłam małą dziewczynką (oj dawno to chyba już było) wszyscy na owczarki niemieckie mówili wilczury. Tak ogólnie to wówczas był podział na owczarki alzackie i niemieckie. A co do gryzienia to przecież każdy pies gryzie i to jak :cool3: kości. :evil_lol:

Posted

[quote name='mychaaaaa']No i co zrobisz... moja też biega na lince 5m, jak ktoś idzie, skracam, ale jedyny komentarz jaki słyszałam:
- Pani puszcza czasem luzem tego psa?
- nie, nigdy, zawsze pod opieką
- eee... szkoda, bo bym ukradł i nawet bym się nie zawahał :eviltong:

(dobrze wiedzieć, gdzie małej szukać w razie czego :eviltong:)

Miałam podobną sytuacje :) Stoje na światłach i jakiś starszy pan mnie zagaduje i nagle pyta czy ucieka mi czasem pies, bo jeżeli tak to znajdę go u niego :lol:

Metheora ja osobiście poznam mniej więcej MT jak ustawi się w statyce, pewnie na spacerze też bym powiedziała że ładny pinczerek (mimo, że mam pin mina) ;)

Posted

Moje psy nikt nie pobije... hahhahhah mam psy nie z tego swiata, duze...wysokie, garbate, chude...cóż to za rasa? aaaa i przy nich idzie pies rasa srednia w plamki.... :) co to moze byc? :)

Posted

Koreksonowa napisał(a):
Ten pierwszy to jest rasą Pies Wąski, względnie Pies Karmiony Butelką Bez Smoczka. To wytwór wyobraźni mojej przyjaciółki :P



Hahhahhahha bomba.... hahhahhaahha ekstra opinia..hahhah takiej jeszcze nie usłyszałam.... hahhahahha


Pozdrawiam cieplutko Dianka...

Posted

[quote name='Taya']Co do rasowości : rzecz działa się w poczekalni u weta. Siedzę sobie z moim tymczasem, psem bardzo w typie ON,(nawet jak do nas trafił to przeszukałam,czy nie ma tatuażu) i czekam na naszą kolej. Duża kolejka, to i długo czekaliśmy. Nagle podchodzi do nas facet, który też czekał. Patrzy na psa, ogląda, obchodzi, z każdej strony się przygląda. Schyla się i gapi na łapy. Pies, zdziwiony, też se faceta ogląda. Po kilku minutowej lustracji facet wraca na swoje miejsce. Siedzi chwilę i potem rzuca: " ładny kundel! ". No,to pytam:
-A po czym poznał pan,że kundel ???
-No jak to po czym !? Pies nie ma piątego pazura i łatkę na języku, a poza tym nos mu nie wisi tak jak rasowemu !
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ja też che zobaczyć takiego psa z wiszącym nosem hi hi :evil_lol::p
Ludziska to mają wyobraźnię :cool1:

To ja dalej pociągnę wątek rasowości ...

Wczoraj szłam z Futrzatym na spacer, z na przeciwka idzie gostek i się przygląda. Dochodząc do nas z niesamowicie szczerym uśmiechem wykrzykuje triumfalny tonem: A ja myślałem, że to jest haski, a to jest przecież ten, no ten ... MALMUT!!! Prawda, że to MALMUT jest" :roflt::roflt::roflt:

Posted

Jeszcze mi się przypomniał zabójczy komentarz dziecka, spotkanego jesienią w parku: idziemy na smyczy, alejką, przed nami idzie mama z córką (na oko kilka lat). Dziecko podchodzi do pieska, głaszcze.
Mój pies to mix w typie sznaucera min. pieprz i sól. W końcu dziewczynka na odchodne mówi: ja też mam takiego yorka, tylko mój to się jeszcze aż tak nie ubrudził! :D

Posted

Paulix napisał(a):
Jeszcze mi się przypomniał zabójczy komentarz dziecka, spotkanego jesienią w parku: idziemy na smyczy, alejką, przed nami idzie mama z córką (na oko kilka lat). Dziecko podchodzi do pieska, głaszcze.
Mój pies to mix w typie sznaucera min. pieprz i sól. W końcu dziewczynka na odchodne mówi: ja też mam takiego yorka, tylko mój to się jeszcze aż tak nie ubrudził! :D


Oooo matko! :grin: dobre! Dzieci potrafią sypać tekstami ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...