Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

właśnie poprawiłam sobie humor, słuchajcie właśnie jakaś dziewczyna na ZAPYTAJ wmawiała mi, że ma Labradora Amerykańskiego i że istnieją yorki MINIATURKI :evil_lol: <spadłam z krzesła>
jak ja uświadomiłam, ze yorków mini nie ma i labradorów amerykańskich też nie tylko jest linia amerykańska to powiedziała, że W OGÓLE nie znam się na rasach psów :lol:

Posted

awaria napisał(a):
Nie, nie masz racji. Droga jest dostępna tylko i wyłącznie dla małych, puchowych i słodkich piesków ;)


Takie też nie mogą :( Mój jest mały i puchowy, ale niestety ma chyba mózg terriera i chętnie by kilim inne pieski :( Ale trzymamy się dzielnie i nie dajemy się :evil_lol:

Posted

Ja ostatnio szłam sobie z Demo na smyczy, było już późno i idzie sobie facet, wyglądał na trzeźwego i z takim tekstem do mnie: Przepraszam myślałem że to kot. Do teraz się zastanawiam za co on mnie przepraszał? :roll:

A taka znajoma mojej babci: No teraz to ja go mogę głaskać bo potem jak urośnie to będę się bała :evil_lol: i bardzo dobrze :lol:

Posted

co prawda nie o moim psie, ale taka pani mi opowiadala
ma polskiego owczarka nizinnego, calego bialego.
Pewnego razu jej corka wyszla z nim na spacer i jakis menel do niej ,,a wiesz ze trzymanie owiec w bloku jest nielegalne?!" no to ona mu powiedziala ze to pies.
Jakis czas pozniej tesciowa tej pani idac z psem znowu spotkala tego faceta. To on sie pyta ,,to owca?" a facetka na to ,,nie, niedzwiedz polarny" :p
no i na koncu gdy juz ta pani szla z psem znowu spotkala tego pijaczka a on pod nosem ,,hmmm... Niedzwiedz polarny" :p

Posted

ja ostatnio bedąc z moim psiakiem (apbt, 6mies) na spacerku spotkałam panią, która okazała się być Ciocią Dobra Rada i tak do mnie rzekła: "ooo, to ten pies-morderaca! będzie groźny jak urośnie! ale ja cos pani poradzę, pod żadnym pozorem nie wolno pozwalać ludziom go głaskać, nigdy! wtedy moze nie bedzie agresywny... wiem, bo też mam psa - jamnika. i też od szczeniaka. kochany jest, tylko coś ludzi nie lubi." po tych slowach pani pogłaskała mojego psa i poszla ;P tak oto nauczylam się czegoś nowego :D

Posted

Ja uwielbiam standardowy tekst znajomej moich rodziców, która boi się psów. Czesto do nas wpada, i zawsze pogłszcze i jedna i drug, ale z olbrzymią rezerwą, a suki ją KOCHAJA! pytam się.
- Ale czemu pani nadal sie ich boi? przecież one za panią szaleją! Zawsze się cieszą ! - na co kobiecina z poczciwym uśmiechem:
- ale może od ostatniego razu im się zmieniło ... - wymiękam ;)

Posted

[quote name='Diana S']No ba...co Ty mówisz vege... hahhahah
Tak, a ja z moimi psami to powinnam kanałami przemykać :)
No a jak :mrgreen:
Do mnie kiedyś facetka się spruła że z onkiem po chodniku idę i że ma jej nie deptać trawnika na którym rzekomo posadziła kwiaty (nic nie było widać) i że ulicą mam z nim iść...

A dziś spotkaliśmy też 5 miesięcznego spanielka, psiaka tylko że był złoty
Nero się z nim ładnie przywitał
On szedł z panem przed nami i skręcili później w uliczkę z której wychodziła jakaś pani i mówi ,, O! Tam szedł złoty a tu czarny"
Albo spotkaliśmy labradorka i pan do niego (trochę się wyrywał do Nerka) : No zobacz, psiak się ciebie boi...
A Nero wesoło podchodzi merdając ogonkiem

Posted

U nas od dawna śnieg i zima na całego.
Jakiś czas temu szłam z TTB mojej Mamy.
Stoimy na światłach. Z tyłu zbliża się starszy pan z małą dziewczynką.

- Popatrz jaki pies - zwraca się pan do dziecka, a ja już odruchowo spodziewam się komentarza typu: "To straszny morderca, nigdy do takiego nie podchodź, bo cię zagryzie"... i ze zdumieniem słyszę - Ma krótką sierść i marznie, więc pani założyła mu kurteczkę. Ty też nosisz kurteczkę.

Szczęka mi opadła, aż się z wrażenia obróciłam i patrzę na tego starszego człowieka, a on, uśmiechając się dobrotliwie, choć z lekką naganą:

- Widzę, że łapki psu marzną. Może warto założyć mu buty?

I przeszedł spokojnie z wnuczką koło nas, bo światło z czerwonego zmieniło się na zielone. On spokojny, dziecko spokojne, choć zerkające ciekawie na psa... pies też spokojny, no no czemu nie. A ja ledwo zdążyłam na migającym, bo musiałam pozbierać szczękę z ziemi ;)

Posted

vege* napisał(a):
właśnie poprawiłam sobie humor, słuchajcie właśnie jakaś dziewczyna na ZAPYTAJ wmawiała mi, że ma Labradora Amerykańskiego i że istnieją yorki MINIATURKI :evil_lol: <spadłam z krzesła>
jak ja uświadomiłam, ze yorków mini nie ma i labradorów amerykańskich też nie tylko jest linia amerykańska to powiedziała, że W OGÓLE nie znam się na rasach psów :lol:

Ja kiedyś próbowałam wytłumaczyć moim koleżanką po co jest rodowód itp.. po pół godzinie ciągłego gadania, poddałam się.. Przecież one są mądrzejsze - jedna uważając że ma labradora z.. (uwaga) ..krawatką ! A druga że ma prawdziwego pekińczyka którego wzięła od prawdziwego "hodowcy".. ehh takich ludzi się nie przegada..

A ja dzisiaj dowiedziałam się na spacerze, że mam czarnego bernardyna :)

Posted

Greven napisał(a):
U nas od dawna śnieg i zima na całego.
Jakiś czas temu szłam z TTB mojej Mamy.
Stoimy na światłach. Z tyłu zbliża się starszy pan z małą dziewczynką.

- Popatrz jaki pies - zwraca się pan do dziecka, a ja już odruchowo spodziewam się komentarza typu: "To straszny morderca, nigdy do takiego nie podchodź, bo cię zagryzie"... i ze zdumieniem słyszę - Ma krótką sierść i marznie, więc pani założyła mu kurteczkę. Ty też nosisz kurteczkę.

Szczęka mi opadła, aż się z wrażenia obróciłam i patrzę na tego starszego człowieka, a on, uśmiechając się dobrotliwie, choć z lekką naganą:

- Widzę, że łapki psu marzną. Może warto założyć mu buty?

I przeszedł spokojnie z wnuczką koło nas, bo światło z czerwonego zmieniło się na zielone. On spokojny, dziecko spokojne, choć zerkające ciekawie na psa... pies też spokojny, no no czemu nie. A ja ledwo zdążyłam na migającym, bo musiałam pozbierać szczękę z ziemi ;)



Sa jeszcze na tym swiecie ludzie, co myśla... maja rozum.... ;)

Posted

Niufciak napisał(a):


A ja dzisiaj dowiedziałam się na spacerze, że mam czarnego bernardyna :)


Czarny bernardyn jest bardziej praktyczny , mniej widać brud.:evil_lol:

Posted

Niufciak napisał(a):
ehh takich ludzi się nie przegada..

A może jednak się przegada, jak mamie gadałam i gadałam i gadałam po co jest rodowód to w końcu zrozumiała, ze nie tylko do wystaw jak to każdy ma gadkę "po co mi pies z rodo. skoro na wystawy chodzić/jeździć nie będę". No to ja spokojnie ponad 30 min gadałam, że rodo. nie tylko do wystaw, lecz do tego, że masz pewność w jakimś tam stopniu, ze twój szczeniak nie ma chorób genetycznych, jest zdrowy, nie wystraszony, czyściutki, bo bierzesz go od hodowcy, a nie chodoffcy ;p.
Nigdy nie kupiłabym psa bez rodo. (jeśli miałabym w przyszłości kupować psa) wolałabym ze schroniska jakąś bidę, są tam psiaki i w typie rasy i czasami z rodo też się trafiają ;-)

Posted

Dobrze, że szczęka się nie połamała:evil_lol:, gdy Ci wypadała. :cool3: Co żałować ludziskom niech se pogadają bajeczki dla grzecznych dzieci, dodaje to im może odwagi i piesa się sami nie boją, a i dzieciaczki nabierają odwagi, że to nie potwór tylko zwierzak o którego trzeba dbać i który czuje tak jak my skoro pancia go ubiera :confused:w grube, zimowe futerko. :evil_lol:

Posted

W drugi dzień świąt razem z Tamlinem wybraliśmy się całą rodziną do cioci, gdy już prawie dochodziliśmy, przeszła obok rodzinka z dzieckiem ( na oko 5- lub 6-letnim ) i słyszymy ''mamo wilk, to w mieście też są wilki ??? " :D

Posted

To ja się podepnę.
Dzisiaj na spacerze Łowca usłyszał karetkę, i zaczął wyć. Właśnie w tym momencie podeszła do nas starsza pani i też zaczęła wyć (:lol: ), a potem mówiła, że on jest taki pięęęęęknyyyy itd. :lol:
Potem idziemy dalej i Łowca zaczął ujadać na jednego psa. Zaczęłam go uciszać i podszedł do mnie jakiś facet. Mówi:
- Pani, co pani! Przecież on jest grzeczny! (:shake: )
Ja na to:
- Właśnie widać, jaki grzeczny (jakże grzeczny Łowcuś nadal ryczał na psa) :roll:
Potem gościu krzyknął na niego:
- Ej, nie wolno! Ej! itd.
Łowca zaniemówił i spojrzał na niego z miną wyrażającą WTF? A gościu zadowolony z siebie poszedł dalej.


Dodatkowo tydzień temu jak wracałam ze spaceru to gościu sie mnie pyta:
- Czy on ma różnokolorowe oczy? (Dobrze, że się nie zaczął gapić Łowcy w oczy, bo zostałby obwarczany :roll: )
Trochę zaskoczyło mnie to pytanie, ale odparłam:
- To nie jest husky, proszę pana.
Oczywiście założyłam, że facet pyta myśląc, że to husky, bo dorośli raczej o to się pytają. Dzieci zazwyczaj tylko: Wilk! Wilk! :lol:

Posted

Byłam na spacerze z moją 7 letnią suczką w typie Golden Retrievera.Idę chodnikiem, a po drugiej stronie ulicy rodzice z dzieckiem.Kobieta patrzy na Sonie (mój pies) i mówi:
-Ale śliczny piesek!
Na to mężczyzna krzyczy :
-Nie podchodź! On cie zje w całości!
Ja się zatrzymałam i najpierw taka mina :crazyeye: a potem w śmiech.
Popatrzcie czego się można dowiedziec : mój pies, który jest ze mną od urodzenia, śpi ze mną w łóżku i ufa każdemu nieznajomemu okazał się krwiożerczą bestią połykająca ludzi w całości :lol: :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...