Igiełka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Ja też nie wiedziałam- pewnie tylko rzadko :evil_lol: Idę sobie dzisiaj z moją sunią na poranny spacerek, wolnym krokiem mijamy kobietę siedząca na ławeczce, Pani wstała i pyta się ile ma te piękne szczenię miesięcy? :evil_lol: Ja odpowiadam: bardzo dużo, bo wie Pani to już sunia dorosła, szkoda że nie widzieliście Jej miny-fajna sytuacja :evil_lol: Quote
gops Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 ja sie ostanio nasmialam z mama wracamy z polan z psami kolo 20 bylo i mijamy przystanek tramwajowy jakas pani mowi do nas " oo to napewno matka z dzieckiem " na nasze psy ... nie odpowiadzialysmy nic bo nie bylysmy w stanie , tak nam sie smiac chcialo tego jescze nie slyszalam .. tlumacze sobie to tym ze bylo juz ciemno i moze pani nie dowidziala do tej pory nie wiem ktore mialo byc matka ;p matka z dzieckiem Uploaded with ImageShack.us Quote
hecia13 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Mój poprzedni boksio był niewidomy, miał zeza, uszkodzony móżdżek i błędnik. Patrzył zatem na boki i chodził powoli i chwiejnie. Kiedyś córka spotkała chłopca w wieku ok. 10m lat, który zaczął o Dinusia wypytywać, a co mu jest, a dlaczego itd. Kiedy dowiedział się, że pies jest ślepy, odetchnął z ulgą i mówi "bo wie pani, on ma takie STRRRRASZNE oczy!" Pies o strasznych oczach: Quote
Daga&Maks Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 dzisiaj usłyszałam że skoro mój pies jest na smyczy to na pewno jest niewychowany :lol: Quote
Guest papillonek Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Daga ja też to już słyszałam nie raz,a jak ON (poprzedni)był w kagańcu(tak mówi prawo) to na pewno groźny ;) Quote
*Monia* Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Ostatnio będąc na polach (za wysokimi krzakami, gdzie inni ludzie rzadko się zapuszczają) usłyszałam facetów szukających swoich psów. Chodzili, nawoływali, a jeden z nich trzymał małego psiaka (wyglądał jak jack russel). Złapałam swoje kundlice i stałam czekając aż pójdą. Panowie puścili psiaka i dalej szukali pozostałych dwóch. Jak jeden z nich usłyszał co moje kundle myślą o tym małym piesku buszującym po krzakach i idącym w naszą stronę (tylko sobie burczały pod nosami bo paszcze zatkałam piłką i patykiem) to szybko złapał malucha ze słowami: "chodź tutaj szybko bo tam siedzą zabójcy psów" :evil_lol: po czym się oddalili. Chyba stwierdzili że nie ma co szukać tam pozostałych dwóch psiaków, pewnie skończyły w brzuchach zabójców :diabloti:. Quote
Martens Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Dziwny komentarz, choć nieszczególnie miły... Podpity facet przed garażem do mnie: "To jest picbul?" Ja: "Nie, staffik." Facet: "Aaaa, to jakaś krzyżówka picbula, to dlatego taki mały. Ale jaki marny, jaką ma mordę, mój szwagier to by go od razu pod prąd!" Po prostu mnie zatkało. Zazwyczaj nie pozostawiam chamskich zachowań bez komentarza, ale po tym tekście po prostu zaniemówiłam... Nie mogę się doczekać, kiedy wyprowadzę się z bloku i nie będę na spacerach co krok spotykać takiego bydła... Quote
leepa Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Ja czasem zachodzę do takiej pani ze swoim pieskiem. Zawsze mówi "oho, znowu urósł!" Pies ma już 8 lat :D Zdarza mu sie rosnąc w szerz ale bez przesady... :D Quote
FLY Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 a mi ostatnio pewna Pani (skądinąd bardzo miła..)zasugerowała, że Fazi nadawałby się do hipoterapii :eviltong: myślałam że to przejęzyczenie, ale nie.. ;) Quote
Aussie Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 FLY napisał(a):a mi ostatnio pewna Pani (skądinąd bardzo miła..)zasugerowała, że Fazi nadawałby się do hipoterapii :eviltong: myślałam że to przejęzyczenie, ale nie.. ;) Takie konisko ci wyrosło? ;P Quote
kasia_owczarzak Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Przypomniałam sobie jeszcze jeden tekst, w sumie najczęściej słyszany, kiedy ludzie zatrzymują mnie i stwierdzają, że mam ładnego Hasiora, ale zapasionego :-o Nie dają sobie wytłumaczyć, że to nie jest Syberian tylko Alaskam w dodatku z niewielką niedowagą :angryy: www.czina.pl Quote
evel Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 kasia_owczarzak napisał(a):Przypomniałam sobie jeszcze jeden tekst, w sumie najczęściej słyszany, kiedy ludzie zatrzymują mnie i stwierdzają, że mam ładnego Hasiora, ale zapasionego :-o Nie dają sobie wytłumaczyć, że to nie jest Syberian tylko Alaskam w dodatku z niewielką niedowagą :angryy: A ma metrykę? Bo jak nie, to wiesz... :razz: Quote
kasia_owczarzak Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 [quote name='evl']A ma metrykę? Bo jak nie, to wiesz... :razz: A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"??? www.czina.pl Quote
Litterka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Spokojnie, Kasiu, spokojnie... Evl tylko pyta. Po jakimś czasie bytności na Dogo chyba wiesz, co może wyrosnąć z "rasowych bez rodowodu", dlatego evl chce ustalić fakty. A swoją drogą to dziwne, że tzw. pet nie ma metryki. Bo powinien ją mieć, ale z wpisem "niehodowlany". Quote
Darianna Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Skoro nie ma to pewnie rodzice nie mieli uprawnień... Quote
Greven Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 kasia_owczarzak napisał(a):A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"??? A jeśli "nie to co???", to znaczy, że może masz malamuta, a może alaskana. A może kundelka. I nie ma się co podniecać, że ktoś nie rozpoznał. Szczeniak po hodowlanych rodzicach ZAWSZE ma metrykę. Nawet z tyłobokokozgięciem-do-entej-potęgi i na trzech łapkach. Quote
mistwalker1006 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Greven napisał(a):A jeśli "nie to co???", to znaczy, że może masz malamuta, a może alaskana. A może kundelka. I nie ma się co podniecać, że ktoś nie rozpoznał. . Alaskana? co masz na mysli mowiac alaskana? Quote
zmierzchnica Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 kasia_owczarzak napisał(a):A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"??? No to Cię pseudohodowca oszukał :roll: Na przyszłość starannie poczytaj o kupnie psa, o pseudohodowlach i ich oszustwach - pewnie dałaś sporo kasy za psa w typie. Moja znajoma ma sznupa, którego rodzice niby mieli rodowody - nawet je widziała. Problem w tym, że pies jest tak do sznupa mało podobny, że podejrzewamy, że rodowody były zwyczajnie wydrukowane z neta albo podrobione, a ktoś kto się nie zna - cóż, nabierze się bez problemu. I napycha kieszeń wyłudzaczowi. W ogóle u mnie jest pełno takich "nabitych" pseudohaszczaków - za małe to na malamuta, budowa zupełnie inna niż husky.. Nie wiem, czy ludzie krzyżują te psy ze sobą czy jak, że im takie dziwne "kwiatki" wychodzą. Ale takie psy zbyt ładnie się nie prezentują moim zdaniem :shake: Quote
bonsai_88 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Zmierzchnica miałam raz u siebie psiaka, co to miał tułów i głowę malamuta [wielkościowo również], a łapy i ogon haszczaka... widok lekko komiczny ;). Psiak został znaleziony przez kumpelę, na szczęście na 2 dzień znalazł się też jego domek :). Quote
evel Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 kasia_owczarzak napisał(a):A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"??? A jeśli nie, to jest psem w typie malamuta i nie ma się co sadzić, że "ktoś nie poznał". Skoro rodzice mają metryki, a młoda nie ma, to najprawdopodobniej dałaś się nabić w butelkę, bo psy nie powinny być rozmnażane - być może właśnie dlatego, że przekazują wady? Ale nawet jeśli szczenię ma przodozgryz/tyłozgryz/jest za bardzo owłosione/za mało owłosione/za małe/za duże albo nawet zielone, pięcionogie czy trójgłowe - jeśli pochodzi z normalnej hodowli ZAWSZE dostaje metrykę. Co najwyżej z wpisem, że jest niehodowlane. Quote
Martens Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 kasia_owczarzak napisał(a):A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"??? No niestety to typowe kłamstwo pseudohodowców :roll: Mój pies też ma wadę zgryzu - ale metrykę ma, jak najbardziej. Wszystkie szczenięta, choćby z nie wiem jakimi wadami, jeśli są z zarejestrowanego miotu po rodzicach z uprawnieniami hodowlanymi, otrzymują metryki - tylko same nie mają szans na zrobienie uprawnień i posiadanie potomstwa z metryczką. Morał z tego taki, że albo rodzice Twojej suni mieli wady, które nie pozwoliły na zrobienie im uprawnień do hodowli i żadne szczenię po nich metryki nie ma, albo komuś się w ogóle nie chciało robić uprawnień i/lub rejestrować miotu, a o hodowli nie ma pojęcia, i wychodzą właśnie takie kwiatki jak tyłozgryz, który w każdej rasie jest wadą, i to poważną, bo świadczy o niedostatecznym rozwoju żuchwy i w dalszych pokoleniach może pogłębiać się i prowadzić do wad poważnie zagrażających zdrowiu i życiu psa. Nie ma w ogóle możliwości, żeby w zarejestrowanym miocie któreś szczenię nie dostało metryki, bo jest siódme, bo ma wadę, bo cośtam. Jedyna sytuacja to taka, gdy sukę oprócz wpisanego w papierach reproduktora pokrył inny pies; wówczas szczeniaki (te po rasowym ojcu) mogą otrzymać metryki tylko po zrobieniu badań genetycznych. Quote
Darianna Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 To się nazywa przysłowiowy strzał w stopę :D Quote
Bogarka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 My dzisiaj spotkalismy agresywnego westa która jak zobaczył Hadara zaczał szalec. Włascicielka zaczeła do niego przemawiac: -Bedziesz jego kolacja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.