Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to i ja sie dolacze :)
mieszkam w malym miescie, w ktorym ludzie malo wiedza o psach. ja mam dwie suki i psa i ostatnio ubawil mnie tekst sasiada: macie psa i suki to co bedziecie robic ze szczeniakami? ja odpowiadam-one sterylizowane, problem z glowy a on na to: sterylizowane? a co to znaczy? ze je chowacie na cieczke? hahaha normalnie ubaw po pachy :evil_lol:

Posted

Szczerze, nie wiem czy się śmiać czy płakać, z jednej strony ubaw z drugiej zaś stopień wiedzy ludzi na temat psów czyli zwierząt najbardziej powszechnych sieje grozę. Ale w końcu po to też dogomaniacy mieszkają tam gdzie mieszkają, żeby uświadamiać ludzi naokoło :D

Posted

Poczekalnia u weterynarza, starsza pani z pudelkiem:
- Jakiego ładnego ma pani psa. To posokowiec?
Ja, uśmiechając się:
- Nie.
Mąż pani z pudelkiem:
- Ale z tych myśliwskich, prawda? Bardzo ładny. Wyżeł pewnie. Taki trochę pomieszany.
Ja, nadal się uśmiechając:
- Nie. To pitbull.
W tym momencie uśmiecham się już tylko ja. Państwo mocniej przygarniają do siebie pudelka:
- Dobrze go pani trzyma? Nie rzuci się?
- Tak, proszę się nie bać. Nie rzuci się.
- Nie zagryzie naszej Saruni?
- Nie zagryzie.

Chwila ciszy, widać, że państwo starsi nad czymś myślą. W końcu odzywa się pani:
- To jest rasowy pitbull?
- Nie ma rodowodu, ale rodzice byli pitbullami.
- Aha. Ale pani nie używa tego psa do walk?
- Nie.
- Uhm - kobitka z namysłem kiwa głową - Czyli nie zagryzie naszej Saruni.
- Nie ma łaty na oku - wtrąca jej mąż.
- I nie jest biały - dodaje pani.

Śmiać mi się chciało, bo to była para naprawdę sympatycznych starszych ludzi, przejętych swoją pudelką, a jednocześnie słuchających co się mówi, a nie na zasadzie - to pies morderca, bo tak pisali w Fakcie. Pytam więc, o co chodzi z tą łatą na oku. Wyjaśnili, że syn im powiedział, że jak te psy "na walki" są białe i mają łatę na oku, to na 100% agresywne. Podejrzewam, że chodziło o bullteriera ;)

Aha, no i państwo bardzo się interesowali, czy ja się nie boję trzymać pitbulla na kolanach (Tanga lubi siedzieć mi na kolanach w poczekalni u weterynarza, a ponadto tam jest mało miejsca i biorąc ją do góry, mam większą kontrolę), "bo on wtedy ma zęby tak blisko pani gardła" i czy śpię z psem w łóżku. No i oczywiście czy ma czarne podniebienie i czerwone oczy, jak dostanie szczękościsku, a ten szczękościsk to "jak chwyci, to już nie puści, tona albo i więcej". Standardowy zestaw pytań, ale tym razem o dziwo słuchano odpowiedzi. W podsumowaniu państwo stwierdzili, że "nawet mordercę" można rozsądnie wychować. Mam tylko nadzieję, że podczas spaceru ze swoją pudelką (która tamtego dnia miała mieć amputowaną łapkę z powodu nowotworu) nie trafią na jakiegoś zakompleksionego osiedlowego idiotę z amstaffem na kolczatce...

Posted

Dzisiaj jakaś miła, starsza Pani miziając Corridę z uśmiechem wyznała mi, że jej wnuczek ma identyczną czekoladową labrodorkę. I tak się zastanawiam, jakiego psa ma ów wnuczek, skoro ja posiadam pit bulla...

Innym razem pewien mężczyzna zaczepił nas i powiedział: "ależ ona fantastycznie skacze, zupełnie jak żaba (?), to na pewno jest jeden z tych buldożerów amerykańskich, mam rację?"

Na porannym spacerze natomiast dowiedziałam się, że powinnam suce jak najszybciej sprawić kolczatkę. Kiedy zapytałam się w jakim celu, usłyszałam że moja suka (w tym momencie radośnie ganiająca się z haszczakiem uświadamiającej mnie Pani) za miesiąc lub dwa zacznie polować na psy i że widać, że jest bardzo silna, bo jej ciało to jeden wielki mięsień, więc ciężko będzie mi ją utrzymać - po to właśnie kolczatka. Ku mojemu zdziwieniu, Pani wiedziała nawet iż Corri jest pit bullem - na pewno nie jest amstaffem, bo przecież amstaffy mają większe głowy i mniejsze uszy.

Posted

corrida napisał(a):
, to na pewno jest jeden z tych buldożerów amerykańskich, mam rację?"


Hahah, to chyba najlepsze przekręcenie nazwy psa, jakie słyszałam :D

Posted

Najśmiesznejsze komentarze jakie usłyszałam na temat mojej sunii to takie typu " zgaduj co to ;) "
to znaczy za każdym razem jak idę z Sashą ( która oczywiście jako szczeniak ogromnie garnie się do ludzi ) uznawana jest za :

- kota :evil_lol:
- pekińczyka , yorka , maltańczyka :angryy:
- zabawkę :mad:
- niedźwiadka :loveu:

Miałam raz sytuację w której moja sunia została nazwana kotem ;)
Szła pewnego razu starsza pani z paro letnią córką ...
Córeczka widząc moją pocieche wybuchła radością i zaczęła krzyczeć do mamy .
Mama kiedy się obejrzała w naszą stronę stwierdziła :

- Tak kochanie to bardzo ładny kotek , ale czemu na smyczy ?


;)

Posted

Ostatnio jak szlam z Luną [Husky ] To jakis facet powiedzial ze mój pies to Akita..Śmiac mi sei chcialo z tego poodu;p
A jak wracałam ze spaceru to jakies male dziecko 5 lub 6 lat moiw do swojego taty " Popatrz idzie lisek "
Moj pies ma sierść brązowo białą. Wiec zazwyczaj mówią ze to Lis. ;]

Posted

Może nie na temat psów, ale po części o psie :-)
kiedyś jak dostałam Stefanka (króliczek baranek zwisłouchy), nie miałam wtedy jeszcze Nuki, to Stefcio zawsze sobie biegał po całym mieszkaniu, a w klatce był tylko na noc, no i któregoś dnia przyszła do nas ciocia, która nawet nie wiedziała, że mamy królika, a Stefan spał na przedpokoju, ciocia wchodzi do nas do mieszkania, zapala światło i krzyczy:
-oooo! nie wiedziałam, że takiego ślicznego i malutkiego psiaczka macie :evil_lol:

Posted

Byłam dziś z jeżem w sklepie i zaczeła się po torbie skubana kręcić, pani w kolejce - Ooo Pani ma tam amłego pieska! A jaka rasa? :) - zajrzała mi to torby - O na boga, to jeż!! ;O

Posted

O, z jeżem w torebce do sklepu? Toż to chyba jakaś nowa hollywoodzka moda - a ma ubranka? :D
;) ;)

PS O rety, wrzuciłam w google tego jeżyka (bo słodki) i faktycznie amerykanie do torebek je kupują :crazyeye: Sorry, to miał być żart, nie miałam nic złego na myśli i w ogóle dopiero się dowiedziałam, że są takie jeżyki. Swoją drogą - kapitalne są :)

Posted

filodendron napisał(a):
O, z jeżem w torebce do sklepu? Toż to chyba jakaś nowa hollywoodzka moda - a ma ubranka? :D
;) ;)

Nie ;) Po prostu byłysmy na zakupach w zoologu, po jakieś nowe jedzonko, zawsze ją zabieram, żeby posmakowała. Od razu zrobiłam tez zakupy do domku :) A Jeżyna cały czas w torbie urzędowała :) Ubranek nie ma i miec nie będzie ;)

Posted

Może nie na temat mojego psa, ale...

Mieliśmy lekcje o reklamach i mieliśmy przynieść reklamy prasowe. Przyniosłam reklamę Eukanuby. Między innymi było tam napisane, że jeśli chcesz należeć do Klubu Hodowców Eukanuby i mieć przywileje, to musisz zadzwonić... i numer. Kiedy to przeczytałam, pani stwierdziła, że to świetny chwyt marketingowy, mimo, iż nie wiedziała, że istnieje taka rasa :D (Mówiła o tej Eukanubie, oczywiście :evil_lol: ) Już sobie wyobrażam: Eukanub polski :evil_lol:

Posted

Siedziałam ostatnio z koleżankami na ławeczce nad jeziorem żywieckim, a niedaleko nas gostek rzucał swojemu blabladorkowi patyki. Koło nas przechodziła mała dziewczynka i nagle zauważyła tego psa, który właśnie płynął z patykiem. Zrobiła wielkie oczy i poleciała szybko do mamy wołając: "Mamo! Tam jest foczka... albo bóbr"

Posted

Mój pierwszy chart był rudy grey ze stojacymi uszami. Kiedys jak wyszłam na wybieg była tam mama która wyszła z dwójka małych dzieci na spacer, a jak mysmy tam dotarli juz sie zbierali do domu. Dzieci zobaczyły mojego psa i sie na niego patrzyły a mama nie mogła sie ich dowołac. Kiedy po raz enty je zawołała jedno z dzieci powiedziało:
-Ale sarenka tu jest!

Posted

Na moją zwierzynę często wołają owca albo kózka, po prostu ma tzw.naturalny look :rozczochrana grzywa, rozwiany włos a do tego dość długa broda z włosów:)

Posted

Nie dziwi mnie nazywanie rudego psa liskiem. Przecież rude kobiety też się czasem nazywa lisicami, a raczej nikt co do gatunku nie ma wątpliwości :)

Posted

[quote name='filodendron']O, z jeżem w torebce do sklepu? Toż to chyba jakaś nowa hollywoodzka moda - a ma ubranka? :D
;) ;)

PS O rety, wrzuciłam w google tego jeżyka (bo słodki) i faktycznie amerykanie do torebek je kupują :crazyeye: Sorry, to miał być żart, nie miałam nic złego na myśli i w ogóle dopiero się dowiedziałam, że są takie jeżyki. Swoją drogą - kapitalne są :)

Spoko spoko :) Moja jeżyna na szczęscie zabawką nie jest i nigdy nie będzie :) Podróżuje tylko na spacery do parku i do zoologicznego na wybór jedzonka :)
Dziś poszłam na osiedle z moją młodszą sunią, w celu wybrania pieniędzy z bankomatu. Wchodzą sobie do kabiny, razem z Voltą. Kończymy wybierać pieniążki , wchodzi jakiś pan, widać było że się zapomniał bo stanął otworzył oczy i zaczął się Volcie przyglądać :
- A ten pies to taka obstawa? Co za rasa? To pitbull? Nie pitbulle mają więcej zębów! [O_O] To na pewno ten owczarek... Ten z NRD! - pan sędziwego wieku... Może i ten mój kundel trochę ONa przypomina, ale uśmiałam się nieziemsko!

Posted

Nie :) Moje sunie czują przed jeżem raczej respekt :) Wiedzą, że może pokłóć :) W galerii można zobaczyć, wąchają się i przebywają w swoim towarzystwie bez problemów :)

Posted

sachma napisał(a):
Lenny już któryś raz został posądzony o bycie suczką :P bo jak pudel to przecież suczka :P

A yorka z kokardką suczka, z gumeczkami piesek :eviltong:
Bądź też w krótkim włosie piesek, w długim suczka. Ostatnio kumpela została z Gracją pod sklepem i zaczepił ją pan mówiąc: "Ooo, jaka ładna, takie długie włosy to pewnie suczka". :evil_lol:
Z kolei kiedyś na wystawie siedziałam z psem znajomego (już uczesanym, z kokardą) i podeszła pani ze swoim pieskiem (obciętym na sportowo) mówiąc do niego: "Zobacz, jaka ładna dziewczynka". Ja odpowiadam, że to piesek, a pani: "Ojej, chłopak? Z kokardką? A ja specjalnie swojego na krótko obcinam, żeby było widać, że to piesek" ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...