Merrick Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Mi sąsiad, który ma onka zawszę mi powtarza że mój Tamlin jest na pewno po owczarku niemieckim bo jak stoi spokojnie to mu ogon opada a nie zawija się na grzbiet. Tłumaczę setki razy że to rodowodowy husky a one mają takie ogony ( zawinięte to mają malamuty ) ale on wie swoje. Oprócz tego często mylą Tamlina z suczką ''bo w porównaniu z innymi husky na naszym osiedlu jest od nich mniejszy''. To zabawne ponieważ wiecej ludzi ma nierodowodowe psiaki to jak się pojawi jeden rasowy, który wygląda tym samym inaczej to twierdzą że to właśnie ten to mieszaniec...ech ludzie są straszni ;) Quote
wilczanda Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Witam! Ostatnio szłam na spacerek z Łowcą i spotkałam kolegę ze szkoły. Kolega: Co to jest??? (i gapi się na Łowcę) Ja: Jak to co, mój pies. Kolega: A nie ugryzie mnie? (Łowca już z daleka merdał ogonem i chciał się przywitać) Ja: Nie. Kolega zapytał się, czy może pogłaskać. Kazałam psu usiąść, a po ceremonii powitalnej kolega zapytał się ponownie, czy Łowca na pewno go nie ugryzie. Ja: Nie. :roll: Kolega: A wygląda jakby chciał! :evil_lol: Zaznaczę, że Łowca niewiele przypomina teraz tego strasznego, kudłatego wilka. Jest po linieniu, więc wygląda jak "gęś wyścigowa" :lol: Quote
AngelikaXD Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Dzisiejszy komentarz starszego faceta na widok mnie sprzątającej po psie i wrzucającej woreczek do śmietnika: "Fajnie to pani zrobiła. Pierwszy raz widze, żeby ktoś coś takiego robił" :evil_lol: Quote
Sylwia i Ares Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 To ja miałam dziś fajną przygodę. Spotkałam sąsiadkę, która zadała mi dziwne pytanie: - Co pani dodaje do szamponu dla psów - wybielacza? A może piesek zmienia kolorek pod wpływem pogody? Nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero w domu zrozumiałam. Ja mam 2 boksie, oba pręgowane, tylko że Ares ma ciemniejsze umaszczenie od Demona. Kobitka pewnie pomyślała, że Ares i Demon to jeden pies, który zmienia kolor. Quote
filodendron Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Sylwia i Ares napisał(a):To ja miałam dziś fajną przygodę. Spotkałam sąsiadkę, która zadała mi dziwne pytanie: - Co pani dodaje do szamponu dla psów - wybielacza? A może piesek zmienia kolorek pod wpływem pogody? Nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero w domu zrozumiałam. Ja mam 2 boksie, oba pręgowane, tylko że Ares ma ciemniejsze umaszczenie od Demona. Kobitka pewnie pomyślała, że Ares i Demon to jeden pies, który zmienia kolor. Rewelacja :D My teraz jesteśmy samowystarczalni jeśli chodzi o strzyżenie i już nie dopuszczam do bardzo gwałtownych zmian w wizerunku, ale kiedyś bywało inaczej - pies zarastał, zarastał, zarastał a potem wędrował do groomera i wracała jedna trzecia psa. I kilka razy mi się zdarzyło po takiej wizycie, że mnie ludzie z osiedla zaczepiali i zmartwieni pytali - ojej, a co się stało z TAMTYM pani pieskiem?... Quote
Kajus_ka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Ja mam sheltie. I jak Bonnie byłą mała to ludzie mylili ją z lisem(dosłownie!). Moja rozmowa z jakimś starszym panem. Pan-Skąd wzięłaś tego liska? Ja-Proszę pana,to jest pies.<śmiałam sie troche> P-Przeciez widzę że to lis,taki mały. J-Ale naprawdę to jest pies.-Owczarek szetlandzki. P-Mnie możesz powiedzieć.Przecież nikomu nie doniosę.<uśmiecha się> J-No dobrze.To jest lis.(chcałam żeby dał mi spokój)<śmieje się pod nosem i idę > Mam też drugą sunię (średniej wielkości krótka sierść,rudawy-kundelek.). Wogle nie są podobne z Bonnie . A cały czas słyszę że to mama i córka. Jedna pani próbowała mnie przekonać ,że może ja o tym niewiem ale to na pewno mama z dzieckiem..xD Quote
Yorkomanka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Dzisiaj na przystanku opiernicz dostałam od babci że psa na taką pogodę z domu wyprowadzam i na pewno mi się przeziębi:mad: Quote
Koreksonowa Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Oj, no. Zatroszczyła sie pani:) A pogoda faktycznie potworna, skoro nawet mój zatwardziały spaniel podwórzowy (od kwietnia do listopada bywa w domu tylko na posiłki i sen) woli przesypiać pól dnia na swoim kocyku w salonie:D Quote
Patyś_ Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Dzieci na podwórku o moich psach : O popatrz jakie śmieszne! Jak krówki! :) Może nie załapałam dowciupu, ale nie wydaje mi się żeby były... Krowie ? :P Quote
evel Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Ostatnio jakieś dziecko wrzasnęło w naszą stronę: Jaki czarny pies!!! :question: Nie bardzo zrozumiałam, czy psy zwykle są zielone albo różowe, że Zu jest takim niezwykłym egzemplarzem? :evil_lol: Quote
Anna&Tosia Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Witam! Jestem nowa na forum i jako właścicielka yorka często spotykam się z dziwnymi komentarzami. Ostatnio idę z Tośką na spacer i mijam siedzącega na ławce emeryta. Dziadek: O! Jaki groźny pies, niech go pani trzyma bo mnie zje! Ja: Tak, a razem z panem pół osiedla. Oczywiście cała rozmowa byla na żarty. Quote
Pinesk@ Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Może nie dotyczące psa bezpośrdnio ale.. Jakiś czas temu byłam rowerem z moim psiunem na polnych drogach, pies w szelkach ( typu sled), linka z amortyzatorem i jazda. Zauważyłam, że ktoś jedzie nam naprzeciw wiec się zatrzymałyśmy przy okazji na dłuższą przerwę. Ściągnęłam Mange szelki i uczepiłam na linkę do obroży. Pan się oczywiście zatrzymał i zaczął pogawędkę. Ogólnie miły pan, pytał jak ja sobie daję radę z takim psem dużym (hmm 55cm w kłębie to aż taki duży? :lol:), itp. W końcu powiedziałam, że musimy już jechać, wzięłam psiunę i rower, oddalamy się od pana i słyszę za plecami: "proszę pani, kaganiec pani wypadł!". 'Jaki kaganiec'- myślę- 'przecież kagańca nie brałam.' Odwracam się i patrzę- szelki mi wypadły, szelki! :lol: A pan myślał, że to jakiś taki nowoczesny kagan :lol: Nie powiem, uśmiech na twarzy sam mi się pojawił ;) Quote
Paulix Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 Jestem na spacerze z dwoma psami (miks sznaucera) i fretką. Idę ścieżką, z naprzeciwka nadjeżdżają starsi ludzie na rowerach. Patrzą na psy. Kobieta: Patrz, jaka piękna parka! Mężczyzna: A patrz (wskazał na fretkę), tam jest szczeniaczek! :D Jadę autobusem, mój pies leży na podłodze. Wsiada właśnie jakaś staruszka, autobus szarpnął i trochę się zachwiała, przy okazji nadepnęła mojemu psu na łapę. Staruszka: O, nie ugryzł! No przecież powinien! :P Quote
majena Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 mnie któregoś dnia mijała starsza pani,piesio był na smyczy a ona tak bacznie na niego patrzyła,więc uspokoiłam,że nie gryzie.Na co ona z uśmiechem na twarzy do mnie:co mipani mówi,że nie gryzie.To jak je? Quote
majena Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 a jak w zeszłym roku byliśmy w karkonoszach to ludzie idacy na przeciwko-idący do góry,patrzyli na piesia i powtarzali"oj bieddaku co ty musisz znosić"a moje psie szczęśliwe że ho ho Quote
sunshine Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Mnie denerwuje bardzo reakcja ludzi... wielu mi się już "pluło" że taki duzy pies powinien kaganiec nosić... Tyle że Shira jak mija ludzi co najwyżej na nich spojrzy i idzie sobie dalej. A małe doskakiwacze to niby zwolnione? U nas z resztą nie ma obowiązku kagańca... rozumiem jak ktoś spokojnie pyta czy nie gryzie itp. Ale jak słyszę z wielkim wyrzutem i oburzeniem "bo ten pies mnie pogryzie" to tylko się ciśnie na usta " mój pies nie je byle czego":P Quote
olekg89 Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Ja mówie zawsze ,że nie jada starego mięsa woli gotowane niemowlęta. Quote
Nayantara Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Jak ludzie na takie coś reagują?? Już sobie wyobrażam ich oburzenie xD Quote
Litterka Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Niektórzy się obrażają i odchodzą, niektórzy uśmiechają. Kiedy miałam poprzedniego psa - łagodny dla większych dzieci, dorosłych i psów, mówiłam, że "nie gryzie, tylko połyka w całości" i takie miałam reakcje. Niestety, teraz muszę uprzedzać: "Niestety, proszę nie głaskać, bo może ugryźć" :( Pracujemy nad tym, ale opornie idzie Quote
filodendron Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Idzie mama z 7-8-letnią córeczką i mówi do niej na nasz widok - "zobacz, jaki fajny piesek". A dziewczynka - "to nie piesek, tylko pudel" :hmmmm: :D Quote
sachma Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 filodendron, to ty nie widziałaś że pudel to nie pies ? :P ja ostatnio od kolegi z pracy usłyszałam, że jak się bierze do domu psa to powinien to być pies a nie pudel :P (kolega jest przewodnikiem psów w policji, więc dla niego istnieją Onki i labki :P ) to chyba jedyna osoba która mówi że labki wcale takie kochane nie są i że są trudniejsze niż onki w ułożeniu... Quote
filodendron Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Sachma, no to co my robimy na dogomanii? ;) Quote
Litterka Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Podszywacie się pod psiarzy?:cool3: Ostatnio była u mnie koleżanka. Mikra jest taka, że przy gościach musi chodzić w kagańcu, którego nie lubi. Koleżanka na nią spojrzała i mówi: "Ona z tymi wielkimi oczami wygląda jak pokonany pokemon". :D Quote
przeszlus Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Litterka napisał(a):Podszywacie się pod psiarzy?:cool3: Ostatnio była u mnie koleżanka. Mikra jest taka, że przy gościach musi chodzić w kagańcu, którego nie lubi. Koleżanka na nią spojrzała i mówi: "Ona z tymi wielkimi oczami wygląda jak pokonany pokemon". :D Jak się uśmiałem ;) Do mnie były takie: ładny husky,szkoda że nierasowy,rasowe mają te niebieskie oczy :D(wiem że mój ma deczko przygruby pyszczek ). Haseki (to mnie pobiło :D ) są bardzo groźne,będziesz musiał kupić mu kaganiec i uwiązać na łancuch. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.