ancymonka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 W Avatarku jest :) A tu jest go więcej - http://ancymonka.fotosik.pl/albumy/677146.html I o dziwo jest ich dość dużo, tylko mało kto wie że to rasa jest... Ja mojego mam z fundacji. Adoptowany. Ktoś go jako około 5 miesięczne szczenię wywalił z auta na stacji benzynowej... @!$#^#%$#$^@#%#%$@^% (piii, bez komentarza) Quote
Koreksonowa Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Oj czemu? na tym zdjęciu z kotkiem to jak dwaj bracia wyglądają :) Quote
bonsai_88 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Dzisiaj się dowiedziałam, że Birmie się przepięknie ruszają.... mięśnie :). No fakt, mięśnie ma wspaniałe, ale jak facet je wypatrzył po 5-cm, świeżo rozczesaną "na watę" sierścią młodej to ja nie wiem ;). Quote
Yorkomanka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 ancymonka psiur śliczny i imiennik mojej mendy Quote
sunshine Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 zuza:D napisał(a)::D A ty to czerwony kapturek? No pies mnie jeszcze nie zjadł puki co...ale do łóżka się ładuje :D. A co do yorków tez mnie wkurzają ludzie którzy twierdzą że im wiele ruchu nie potrzeba...:/ A do kota Shirę też porównywali(lub brali ja za kota) jak miała 3 miesiące...no coment;p Quote
Martens Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Ja muszę opowiedzieć historię z moim smerfowym szczeniakiem :lol: Drugiego psiaka kupiłam po wyprowadzce od mamy, który nigdy za psami nie przepadała, brzydziła się raczej, nie lubiła kłaków, narzekała ile to kosztuje, etc. I tak wracając ze szczepienia postanowiłam wstąpić do pracy mamusi i pokazać swój nowy nabytek :p Mama zdążyła się tylko skwasić i powiedzieć że może i ładny, ale ile to kosztuje, i ile to kłopotu, i po co to, bla bla bla, kiedy opadły nas jej koleżanki z pracy :lol: Zachwyt nie z tej ziemi, jaki śliczny, a co to za rasa, a jaki ma kolorek... Każda jaka tylko przechodziła, musiała się zatrzymac i wyrazić swój zachwyt. Jedna z pań aż wynurzyła się z zamkniętego pokoju z okienkiem kasowym i uraczyła nas opowieścią o swoim yorczku, z którym śpi w łóżku, a inna o amstaffce, która tarza się z jej córką po trawce :) Pani od yorczka zobaczyła, że mój wydawałoby się niebieski szczeniak ma białą krawatkę i z nabożeństwem zapytała "mogę dotknąć...?" :roftl: Dla mnie to wszystko normalne, gorzej moja matka... Jeszcze kiedy wychodziłam, stała obleziona przez wszystkie koleżanki z piętra, które wypytywały o pieska i zachwycały się nim :evil_lol: Co ciekawe, panie w urzędzie miasta prezentowały nadzwyczaj cywilizowane poglądy na temat ttb - że wszystko zalezy od wychowania, i że agresja psa to zazwyczaj wina człowieka, i że dobrze wychowane ttb to fantastyczne psy, przyjacielskie, itp. ;) Byłam naprawdę mile zaskoczona. Quote
Czarnulka Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Jak Luna była malutka i biegła w trawie wysokiej to jenda pani mi powiedziałą że myślałą że ja mam królika a inna że mój ies to kot. ;p xDD Ja tam smiechcem prawie wybuchłam. Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Martens, poczekaj aż podrośnie. Nasłuchasz się o mordercach, o tym, że mu czaszka nie rośnie i mózg uciska i cie kiedyś w nocy pożre:diabloti: A najlepsze co usłyszałam, to żeby wodą święconą pokropić mojego rota- to szatana z niego wygna, bo to szatański pies, co ludzi z grobów wyciąga i zjada...:evil_lol: Ludzie mają wyobraźnie. :p Quote
Darianna Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Matko boska, Kasiu, gdzie Ty bywasz i z kim gadasz, i co Ci ludzie biorą? :D Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 na prawdziwej polskiej wsi mieszkam! Takiej co to wiesz z dziada pradziada i wszyscy sa jedna rodzina ;) oj dużo się nasłuchałam o moich psach, to są tylko takie kwiatki. :razz: jak wychodzimy na spacer to ludzie do domów uciekają, bo się boja, że ja jestem wariatką:lol:, no bo kto to widział psy wyprowadzać :eviltong: Quote
Martens Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 ***kas napisał(a):Martens, poczekaj aż podrośnie. Nasłuchasz się o mordercach, o tym, że mu czaszka nie rośnie i mózg uciska i cie kiedyś w nocy pożre:diabloti: A najlepsze co usłyszałam, to żeby wodą święconą pokropić mojego rota- to szatana z niego wygna, bo to szatański pies, co ludzi z grobów wyciąga i zjada...:evil_lol: Ludzie mają wyobraźnie. :p wiem, dlatego się cieszę, póki mały :evil_lol: Kiedy mały zapoznawał się na spacerze ze starszą panią z yorczką, przezornie powiedziałam, że to staffik, a nie staffordshire bullterier, co by ostracyzmu towarzyskiego choć na razie uniknąć ;) A rottki mają złą sławę w dużej mierze przez tv, choćby te z "Omenu" nawet mi mocno utkwiły w pamięci. Swego czasu podobnie było z dobermanami. Ale dla mnie rott a dobek jeśli chodzi o charakter to niebo a ziemia... Choć doberman o dobrej psychice, dobrze ułożony też jest podobno super, ja wolę jednak psychikę rotta ;) Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Roty są bardzo zrównoważone, ciężko je "złamać". Są stabilne. I to w nich baaardzo lubię, szczególnie, jak się napatrzyłam na histeryczne, lękliwe ONy.:shake: I w sumie to j się ciesze, z tej "złej" opinii rotków. Mam spokój na spacerach, mało kto sie pcha z łapami, nie to co ze spanielem... :diabloti: Quote
Martens Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 I za to je lubię... Są jak skała ;) No i szczerze mówiąc też jakoś wolę psa o złej opinii i miec spokój na spacerach (przynajmniej z dorosłym) niż na okrągło oganiać się od ludzi co to chcą mi yorecka czy Lassie wymiętosić ;) Dlatego wolę rasy mało znane albo te o złej sławie. Quote
dog193 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Rottki, hmmm - fajne psiaki, ale wygląd nie ten ;) Quote
evel Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 [quote name='Martens']A rottki mają złą sławę w dużej mierze przez tv, choćby te z "Omenu" nawet mi mocno utkwiły w pamięci. Swego czasu podobnie było z dobermanami. Ale dla mnie rott a dobek jeśli chodzi o charakter to niebo a ziemia... Choć doberman o dobrej psychice, dobrze ułożony też jest podobno super, ja wolę jednak psychikę rotta ;) Ja Ci dam "podobno" :mad: Doberman wśród psów jest jak mercedes wśród aut :razz: Chociaż moja własna siostra kocha rottki i na ostatniej wystawie na jakiej byłam, stwierdziłam, że zaiste też są urocze :loveu: http://img200.imageshack.us/img200/1732/rott1.jpg http://img196.imageshack.us/img196/7830/rott2.jpg :lol: Quote
Martens Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Mi się rottów wygląd podoba znacznie bardziej niż innych molosów ;) Dobki są nawet jeszcze ladniejsze, ale typ charakteru już nie ten, a zepsuty dobek to niestety masakra, chyba jeszcze trudniejsza do naprawienia niż rozpuszczony rott. Quote
kendo-lee Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Martens,może kopsniesz jakieś fotki małego prosiaka?Prosze,prosze,prosze...:) Quote
Martens Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Prosika w mojej galerii (link w podpisie) przez ostatnie 20 stron pod dostatkiem ;) Quote
asiunia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Rotty są najwspanialsze ze wspaniałych...Wiem,że już nigdy nie zdecyduje się na inną rasę,a kolejny rotti zamieszka z nami mam nadzieje w przyszłym roku:D Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 asiunia napisał(a):Rotty są najwspanialsze ze wspaniałych...Wiem,że już nigdy nie zdecyduje się na inną rasę,a kolejny rotti zamieszka z nami mam nadzieje w przyszłym roku:D Dobre wieści głosisz, znaczy sie, że bierzez mojego Diabełka do siebie taaaak.?:diabloti: Quote
asiunia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 O tak o tak o tak...:D Chociaz rottunie bardzo uczuciowe-zapłakałby się za Pańcią i Pańciem :D Jak tylko mi warunki finansowe pozwolą-to Rosja albo Chorwacje nawiedzę w poszukiwaniu szczyla ;) Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 ooo jak do Rosji jechać będziesz to się zabieram z Toba ;) Mam tam korzenie i część rodzinki. Po dzisiejszym dniu chętnie bym oddała tego naszego rotunia. Skubaniec stwierdził, że obiad pozostawiony na stole dla TZ, który zaszedł był do łazienki, jest w sam raz dla rotkowego żołądka. Przy okazji sciągnał obrus i wszystko co było na stole. A tam sie znajdował mój ukochany-uwielbiany telefon. Nie przeżył spotkania z kompotem...:roll: TZ stwierdził, że mam za swoje skoro psa głodzę :razz: Quote
asiunia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Hahahaha-u mnie rotty potrafiły kulturalnie kraść...Nigdy nawet talerz nie przesunął się o milimetr,a na talerzu nie zostawał nawet okruszek ;) Rosja chętnie,tyle że hodowla na której mi zależy nie sprzedaje szczeniąt "od tak" ;) jeden z wielu który zapadł mi w pamięć... Quote
***kas Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 cuuudddoooo:loveu: nie wiem co te psy w sobie takiego maja, ale nie sposób przejśc obojętnie, chciaz jakąs wielka fanką to nie jestem :diabloti: Niestety Diego, kradnie szybko, i nieudolnie, bo zawsze ktoś jest w pobliżu, np. Niagara, która donośnie informuje o kradzieży-jazgotem, potem pędem leci do mnie i natychmiast wraca na miejsce zbrodni :evil_lol: Mało solidarne te moje futra. :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.