zuza:D Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 358Andzik358 napisał(a):wątpie, że jakieś zyski będą ale ok :D O to się nie martw. Jacyś kupcy się znajdą.;) Quote
zuza:D Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Jeśli mam zaufanie u ciebie, to u klientów tez będę mieć.:diabloti: Quote
Aleksandrossa Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Ja ostatnio usłyszałam od jakiegoś faceta: "Ale fajny prezent dostałaś". A Diane (york) mam od 2 lat :roll: Quote
zuza:D Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Aleksandrossa napisał(a):Ja ostatnio usłyszałam od jakiegoś faceta: "Ale fajny prezent dostałaś". A Diane (york) mam od 2 lat :roll: :DMoże jego yorki rosną..:cool3: Quote
madeleine Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 zuza:D napisał(a)::DMoże jego yorki rosną..:cool3: co do rosnących yorków to ostatnio miałam pogawędkę z koleżanką, która opowiadała, że jej znajoma ma dwa yorki i baaaardzo się na nich zna. mianowicie ma yorka i yorka miniaturke :evil_lol: york miniaturka waży 2-3kg a ten normalny 8kg i jest wielkości napasionego jamnika i to na pewno są yorki bo ona się zna i tyle o. i weź tu człowieku dyskutuj. ;) Quote
zuza:D Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 madeleine napisał(a):co do rosnących yorków to ostatnio miałam pogawędkę z koleżanką, która opowiadała, że jej znajoma ma dwa yorki i baaaardzo się na nich zna. mianowicie ma yorka i yorka miniaturke :evil_lol: york miniaturka waży 2-3kg a ten normalny 8kg i jest wielkości napasionego jamnika i to na pewno są yorki bo ona się zna i tyle o. i weź tu człowieku dyskutuj. ;) Znawców. Się nie krytykuje. :diabloti: Quote
Mameczka Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 :megagrin: :diabloti: no tak ja tez widzialam dzis w parku yorka wielkosci prawie sredniego sznaucerka:crazyeye: Quote
łamAga Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Ej ja też ostatnio widziałam ogromnego "yorka" kurde ale to nienaturalnie wygląda :shake: Quote
Monka. Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Moj mała kuzynka która uwielbi yorki i tylko tą rase ropoznaje, zauważyła bedeąc ze mną w parku yorka takie strasznie jasnego i dużego. Podchodzi głaszcze a babka mówi że to york a o ona na to że to nieprawda bo to nadmuchana swinka morska dlugowłosa! Jak zobaczyłam mine tej babki to poprostu płakałam ze śmiechu :) Quote
talita Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Szłam wczoraj z moją bokserką chodnikiem koło bloku, robiło się już szaro, nagle zza rogu wyszedł bezdomny z wózkiem i zaczął iść w nasza stronę. Lekko przygarbiony, miał na sobie chyba 3 kurtki, potargane włosy, mętny wzrok. Poczułam się nieco nieswojo, poniewaz pan wyraźnie nas obserwował, ale wmawiając sobie skłonności do paniki szłam dalej rozglądając się w razie czego gdzie uciekać :nerwy: bo Nora zbyt obronna nie jest niestety ;) Skróciłam smycz, udając oczywiście, ze pies bardzo agresywny (miłośniczki samotnych spacerów pewnie wiedza o co chodzi :evil_lol: ) no i w chwili kiedy pan był już 3 kroki od nas, puścił swój wózek, oparł ręce na kolanach, schylił się i patrząc Norce prosto w oczy krzyknął: A TY BĄBELKU ILE MASZ MIESIĘCY? :lying: :roflt: Nora ma 13 lat. Quote
requiem. Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 [quote name='talita']Szłam wczoraj z moją bokserką chodnikiem koło bloku, robiło się już szaro, nagle zza rogu wyszedł bezdomny z wózkiem i zaczął iść w nasza stronę. Lekko przygarbiony, miał na sobie chyba 3 kurtki, potargane włosy, mętny wzrok. Poczułam się nieco nieswojo, poniewaz pan wyraźnie nas obserwował, ale wmawiając sobie skłonności do paniki szłam dalej rozglądając się w razie czego gdzie uciekać :nerwy: bo Nora zbyt obronna nie jest niestety ;) Skróciłam smycz, udając oczywiście, ze pies bardzo agresywny (miłośniczki samotnych spacerów pewnie wiedza o co chodzi :evil_lol: ) no i w chwili kiedy pan był już 3 kroki od nas, puścił swój wózek, oparł ręce na kolanach, schylił się i patrząc Norce prosto w oczy krzyknął: A TY BĄBELKU ILE MASZ MIESIĘCY? :roflt: Nora ma 13 lat. Bąbelku? :diabloti: To o nas mówią "owieczka" Idzie pan ze szpicem, widać znawca jak ja ławka, ale za znace się uważa i pyta się mnie "FlaP COUTET LETRIEWER?" :evil_lol: Nie prosze pana kundelek, a jak już coś to mieszaniec z flato-retrieverem - A gryzie - nie nie, nie gryzie - Dziecko, to to mieszaniec na pewno jest przecież flapy, to znaczy flaty są zaliczane do tych agresywnych, a to taka łowieczka :diabloti: :evil_lol: Quote
talita Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 A proszę bardzo: oto BĄBELEK :evil_lol: i jej uśmiech Quote
filodendron Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 A my dzisiaj usłyszeliśmy: "Jaki fajny Ugryź" :-D Quote
mat33 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Ja dzisiaj usłyszłem coś dziwnego, co rawda nie o moim psie ale o psie komentująceg. Idę przez łąkę z Maxem, z daleka widzę biszkoptowego psa o sylwetce laba z kręconą, krotka sierścią, na oko jakies 10 miesięcy, który targał na wszystkie strony właściciela. Zawołałem psa do siebie bo nie znam tego drugiego, ani jego właściciela więc nie wiem czy by sobie życzyli. No ale tamten gość ciągnięty przez pupila idzie w moja sronę, kiedy doszedl do nas pyta: - A pana pies to rasowy? ja na to: - No to owczarek szkocki, ale rodowodu nie ma więc trudno mówić, że rasowy. Facet z dumą w głosie: - No mój też nie ma bo to labradoodle, a one wogole nie mają rodowodów.To taka australijska rasa. Ja nie mogąc się powstrzymać: - A co to jeden z tych niedawno sprowadzonych do Polski. Czytałem o tej rasie w jakiejś gazecie o psach ( chość właściwie nie wiem czy tak można powiedzieć o labradoodlach, bo przecież nie są uznawane). On: - Nie no on się w Polsce, u nas, urodził. Ja: - Naprawdę a gdzie można takiego szczeniaka kupić? On: - A no u mojego somsiada, mogę panu adres podać. Ja : - Nie dziękuję , z ciekawości zapytałem. A wie pan po jakich rodzicach ten piesek? On: - Jak to po jakich!? Mama labrador, a tata pudel. No i proszę labradoodle jak się patrzy... Zawołalem psa i pozostawiłem dumnego właściciela w błogiej nieświadomości posiadania uroczego kundelka... Quote
karola&gacek Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 hahaha :roflt: Dobrze, że nie nazwał go pudlebrador :evil_lol: Quote
sunshine Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Mocne... uwielbiam takich ludzi:D. Ostatnio byłam na łące z Shirą a ten mały gnojek nie słucha mnie jak zobaczy psa tylko na łep na szyję leci do niego i nie ważne czy ten chce go zjeść czy się bawić. No i z pod ziemi wyrósł mi wielgachny onek na smyczy, nie zdążyłam złapać padalca mojego i pognał się do onka. Doleciałam z przeprosinami na ustach, złapałam Shirę ale onek okazał się łagodny i wywiązała się rozmowa:). Pani onka stwierdziła że się wystraszyła bo te rasy się nie lubią. Nogi mi się ugieły:p. Wytłumaczyłam grzecznie że to nie zalezy od rasy ale pani popatrzyła tylko na mnie jak na ufoludka:P. Druga śmieszna sytuacja która ciagnie się za nami od najmłodszych miesięcy Shiry... Wszystkie dzieci mówią że to wilk:p. Zachwycone wołają do niej wilku, wyją do niej a jak Shira się odwraca wieją w popłochu bo wilk się patrzy:D Quote
zuza:D Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 sunshine napisał(a): Druga śmieszna sytuacja która ciagnie się za nami od najmłodszych miesięcy Shiry... Wszystkie dzieci mówią że to wilk:p. Zachwycone wołają do niej wilku, wyją do niej a jak Shira się odwraca wieją w popłochu bo wilk się patrzy:D :D A ty to czerwony kapturek? Quote
Yorkomanka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 ja już nie wytrzymuje karzdy kto koło nas przechodzi pyta się czy mój kundel to miniaturka yorka i za nic nie chce uwierzyć że miniaturki nie istnieją. Najlepsze są stare babcie biadolące że chcą takiego słodkiego pieeczka bo z nim wcale nie trzeba wychodzić ale na szczęście emeryturka za mmała Quote
ancymonka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Ostatnio czekając pod gabinetem weta usłyszałam "o, jaki ładny kotek i tak ładnie na smyczy chodzi". Zdębiałam do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno wzięłam z domu właściwe zwierzę. Dobra, pies mały (rat terrier), ale żeby go wziąć za kota ???!!!??? Quote
Martens Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 ancymonka napisał(a):Ostatnio czekając pod gabinetem weta usłyszałam "o, jaki ładny kotek i tak ładnie na smyczy chodzi". Zdębiałam do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno wzięłam z domu właściwe zwierzę. Dobra, pies mały (rat terrier), ale żeby go wziąć za kota ???!!!??? To u nas w Polsce już są rat terriery?:crazyeye: Pokaż go, skąd masz psiura? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.