Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój Doberman ma niekopiowane uszy, jak był szczeniaczkiem w wieku 2-3 miesięcy to był przedstawicielem poniższych ras:
- jamnik długonogi
- gończy polski
- jakiś wyżeł
- manchester terier
- rottweiler
- posokowiec
Nawet pani weterynarz jak pisała rasę to napisała jamnik...

To wszystko akurat mnie nie denerwowało, tylko wręcz bawiło, śmiałem się zawsze i tyle, tylko nieliczna grupa ludzi mówiła prawidłowo co to za rasa, ale od razu było widać, że znają Dobki na "przewylot".
Teraz oczywiście nie mam takiego "problemu" bo jest raczej pomimo uszów rozpoznawalny i nazywany tylko Doberman, albo Morderca.

Posted

Witam :cool3: Swojego Thundera mam niecałe 4 miesiące,a już nasłuchałam się zdecydowanie za wielu komentarzy.Pomijam fakt nazywania mojego Amstaffa ,,mustafą", ,,staffą", ,,dogiem niemieckim", ,,korsą" (chodziło chyba o cane corso)...ja rozumiem,że ktoś się nie zna,ale nie lepiej po prostu zapytać,co to za rasa,a nie z miną znawcy wmawiać mi,że nie wiem,co prowadze na smyczy,bo ,,to musi być pittbull blue nose"? :angryy: Ale to jeszcze jakoś wytrzymam.Nie rozumiem natomiast,ile bezczelności jest w ludziach,zwłaszcza starszych babkach,które potchodzą do mnie,gdy spaceruję sobie z pieskiem na smyczy,a one z grymasem wstrętu na twarzy mówią mi,że mam psa morderce,który mnie niedługo zagryzie,że takie psy to się powinno usypiać i tak dalej.I powiem Wam,że ja sama wstydzę się często podejść do kogoś,kogo pies mi się bardzo podoba i go zagadać o niego,a takie prostaki mają na tyle mało jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego (bo o kulturze nie wspomnę),że podłaża do mnie i czesto nawet krzyczą!

Posted

shin napisał(a):
OMG :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pitbull deep purple nose Wielki Wezyr Mustafa Opel Corsa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Padłam :roflt::roflt::roflt:

Posted

otóz byłam kiedyś u znajomej która też ma yorka.Zamknęłyśmy psy na balkonie i przyknęłyśmy furtkę.Psy zostały,drapały w szybę aby je wpuścić do domu , bawiły się i nagle cisza.Wychodze na balkon-psów nie ma,furtka otwarta:-oSpnikowana krzyczę-Franek,Franek!psa ni ma.Pytam się robotników któży robili drogę czy nie widzieli 2 małych piesków a oni-"a tak jakieś szczury tu biegały":mad:i nagle z dziury wybiega mój kochany Franusiak!:loveu::multi:ale Madoksa nadal nie ma ...i widzę , że z dziury wystaje czarny ogonek:loveu:Wołam,przyleciał.cała sytuacja zkończyła się dobrze ale mogło być gorzej:shake:;););)

Posted

:multi::multi::multi:
tak się zachowuje odpowiedzialny właściciel :razz:
zostawia psa w miejscu z dziurą w płocie:roll:

Pomimo tego, że mam ogrodzony ogród, dostosowany do psów, to i tak nie spuszczam oka z moich kundli, bo wiem, że są w stanie wywinąć coś co mi nawet do głowy nie przyjdzie. Zatem swoich burków pilnuję, nawet na moim prywatnym zabezpieczonym terenie...jak w sumie większość odpowiedzialnych właścicieli :diabloti:

Posted

byłam u znajomej i chyba niegrzecznie bylo by jej kazać pozastawiać wszystkie dziury w płocie bo przyjechałam i wszyscy maja być na wezwanie , poza tym nie chciała aby psy biegaly jej po domu kiedy jemy obiad to zamknęla je na balkonie.Takie trudne?

Posted

Jak się zostawia psa bez nadzoru na niezabezpieczonym terenie, zawsze można go przywiązać na smyczy/lince. Takie trudne? :evil_lol:

Btw mi pies w domu nie przeszkadza w jedzeniu obiadu, nawet przy gościach, no chyba że nachalnie żebrze albo włazi na stół - no ale to już kwestia wychowania. Dla mnie to takie trochę nie do wiary - zamykać 3-kilogramowego pieska na balkonie, bo obiad będziemy jeść :p

Posted

Dobrze Balbisiu, jesteś super właścicielem, należy ci się jakieś odznaczenie :multi:

Najwazniejsze, że koleżanka zadowolona, co tam pies, co tam, ze pod samochód mógł wpaść, ważne, że nie żebrał przy stole.

Posted

ja bym nie zamkneła Bingsa na balkonie:roll: fakt jest duży i może by nie uciekł z pierwszego piętra ,ale nigdy nie wiem czy nie przeskoczy balustrady za jakimś psem i nieszczęście gotowe:shake: Ja jeszcze nie znam dobrze zachowań Bingsa więc proszę się nie śmiac z moich przypuszczeń z tym skakaniem przez balustradę ,bo on naprawdę jest skoczny:diabloti: a idąc dalej to wolałabym sama jeśc na balkonie niż zostawic psa w niepewnym pod względem jego bezpieczeństwa miejcu:angryy:

Posted

a myślałam, że to ja taka spaczona jestem, że psu swobodę ograniczam, że wiecie sadystka, ale okazało się, że więcej taki sadystycznych właścicieli na świecie:evil_lol:

Posted

boksereczkaa napisał(a):
A ja się zastanawiam po co zabrałaś psa do koleżanki, u której pies najwyraźniej nie był mile widziany?


no jak to po co, pochwalić się swoim pisz pan joreckiem, :diabloti:

ale już bez złośliwości, przeraża mnie takie lekkomyślne podejście do posiadania psa...nie tylko w kwestii zamykania na balkonie.:shake:

Posted

boksereczkaa napisał(a):
A ja się zastanawiam po co zabrałaś psa do koleżanki, u której pies najwyraźniej nie był mile widziany?


dobre pytanie.Ale znając Balbinę nie poznamy odpowiedzi albo usłyszymy coś nieprawdopodobnego :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...