O1us_89 Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 O ostatnio mi sie przypomniało jak szłam z moim bandziorem na spacer, byl ze mna mój 3-letni brat i zobaczył dalmatyńczyka, a że jeszcze nie umiał dobrze mówić to ,owi do mnie tak: Oja źobaćchińczyk idzie!!! Ja sie tak na niego patrzę i się pytam, mateuszku jaki chińczyk? A on na psa mi pokazuje:DxD hahahaha, nie umiał wypowiedzieć dalmatyńczyk:)Myślałam, że padnę:D Quote
Minerva Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Dzisiaj zostałam zaczepiona przez bardzo sympatyczną panią, która zainteresowała się tym, że rzucam psu frisbee. Stwierdziła, że mój pies jest 'szlachetnie urodzony' skoro umie ganiać dysk i od czasu do czasu mi go przynieść. Jak widać mam psa szlachcica :eviltong: Quote
Bzikowa Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 Wczoraj jakiś chłopiec na widok mojego psa powiedział 'O! Jaka ładna... obroża' :diabloti: Hihi jak widać przyćmiła niebywałą urodę mojego Bza :eviltong: I znowu usłyszałam też, że mam 'white terriera'... Już mnie trochę wnerwia, że ciągle mówią albo 'white terrier' albo 'west terrier'... Dzisiaj to myślałam, że się odwrócę i przeliteruję pełną nazwę rasy... Ja rozumiem, że nasze społeczeństwo nie grzeszy ponadprzeciętnym intelektem ani też znajomością ras psów ale do cholery 4 krótkie słowa można spamiętać :evil_lol: a nie potem sypać nazwami ras, które nie istnieją...:roll: Quote
shin Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 Ja rzadko cale WHWT mowie, raczej 'hajlanduje' albo westikuje, ale nie mowie, ze highland terrier, czy west terrier. Po prostu - highland/west/westik. Ostatnio widzialem takiego pieknisia, chyba swiezo po trymowaniu [?] byl, a dumny z siebie jak diabli :evil_lol: Quote
kendo-lee Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 shin napisał(a):Ja rzadko cale WHWT mowie, raczej 'hajlanduje' albo westikuje, ale nie mowie, ze highland terrier, czy west terrier. Po prostu - highland/west/westik. Ostatnio widzialem takiego pieknisia, chyba swiezo po trymowaniu [?] byl, a dumny z siebie jak diabli :evil_lol: Dokładnie.Wątpię aby ktoś,kto nawet zna i potrafi poprawnie podać całą nazwę urzywał jej na codzień:evil_lol:Ja też zawsze mówię west.I nie dziwię się,że ktoś o moich potforach mowi ast,stafford,pit itp.Zrobiłabym takie:crazyeye:dgyby ktoś na ulicy powiedział:o jaki (milutki,paskudny,odpowiednie podkreślić)American Staffordshire Terrier. Quote
Bzikowa Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 Ale ja nie o tym :lol: West, westik itd - ok, sama tak mówię bo to SKRÓT i również nie wymawiam całej nazwy (bo to by brzmiało rzeczywiście dziwnie) ale 'west terrier' albo 'white terrier' brzmi jakby to była cała nazwa rasy a nią nie jest - jeśli czaicie o co mi chodzi ;) kojarzy mi się to z allegro gdzie nieustannie są sprzedawane szczeniaczki 'west terrierów'... A że dumny z siebie to normalka, każdy szanujący się west jest z siebie dumny niezależnie od okoliczności :diabloti: Quote
*kleo* Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 A mnie trafia, jak ktoś mówi york terrier. I nierzadko są to ludzie, którzy psa w typie yorki mają. Ale i tak najbardziej zabił mnie któryś tam klient w salonie: Klient: A pani też ma yorkę? Ja: No tak. K: Ale jakaś taka inna niż moja... J: Moja jest rodowodowa. K: Aaaa, no tak, bo moja to yorczka, a pani ma tą shire (wymówione tak, jak się pisze) Nie wytrzymałam, moje parsknięcie było tym razem słyszalne :evil_lol: Quote
Jami Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 No a ty nie wiedziałaś że masz yorczke shire?! :evil_lol: Quote
filodendron Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Czepiacie się :) Nie chciałabym, żeby mnie ktoś przepytał np. z marek samochodów. Dla mnie dzielą się na białe, czerwone, granatowe, srebrne itd. ;) Niby wiem, jaką markę my mamy, ale żeby już pamiętać pojemność silnika, rocznik, czy takie inne, to nie bardzo. Quote
*kleo* Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Jami napisał(a):No a ty nie wiedziałaś że masz yorczke shire?! :evil_lol: Nie :eviltong: ja mam samą shire, yorczka była tej pani :evil_lol: Quote
zmierzchnica Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 filodendron napisał(a):Czepiacie się :) Nie chciałabym, żeby mnie ktoś przepytał np. z marek samochodów. Dla mnie dzielą się na białe, czerwone, granatowe, srebrne itd. ;) Niby wiem, jaką markę my mamy, ale żeby już pamiętać pojemność silnika, rocznik, czy takie inne, to nie bardzo. Każdy normalny właściciel przed zakupem psa jakiejś rasy najpierw dowiaduje się o rasie, przy czym nawet przypadkowo zapamiętuje nazwę... No jeśli ktoś kocha jakąś rasę i ją chce mieć, to chyba nie jest jakiś wybitny wysiłek? :cool3: A potem właścicielki dwóch psów-wariacji na temat husky stwierdzają: "Twój jest ładniejszy niż mój..." "No tak, bo twój to siberian, a mój to alaskan!" :wallbash: Rozmowa niestety autentyczna... No ale, jeśli kupuje się psa na bazarze, to potem wychodzą takie kwiatki. I potem jeszcze się wykłócają, że to przecież alaskan haski jest, ma ogon do góry i krótsze nogi niż ten siberian! A oba równie skundlone, tylko w inne strony :lol: Już nie mówiąc o charakterze psa, przecież trzeba wiedzieć do czego była używana, jaki ma temperament. Dowiaduje się tego w necie, książkach, gdzie jest podana poprawna nazwa rasy... Ja mam prostą zasadę: jak się nie wie, to się nie odzywa :diabloti: A nie wymyśla dziwaczne rasy swojemu psu albo psom znajomych... West terrier, wilczur alzacki, labladory i tym podobne :lol: Quote
kropka77 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Nareszcie.. Już myślałam sobie, że to ja jestem nie do końca normalna.. Ludzie, nie wszyscy maja obowiązek odróżniać rasy psów!!! Pomyłki, czy pseudo-znawcy są rozbrajające,ale,żeby zaraz sie tak oburzać? Wszyscy jesteśmy otoczeni roślinami, ale ilu z was odróżni Thuję Holmstrup od Ellwangeriany,Brabanta czy Wagnerii? Klona jawora od klona pospolitego.Tawułę od tawułki? Do tego zna ich poprawne nazwy? Ja to umiem, bo to moja pasja. Wy bez problemu rozróżniacie rasy, bo to Wasza pasja. Mój mąż po odgłosie silnika wie jaki jedzie motocykl. Bo to jego pasja. Trochę luzu i dystansu do innych. Przez rok mieszkania z moim psem jedna osoba wiedziała co to za rasa. I nie jest to dla mnie problem. Będąc na miejscu niektórych z Was musiałabym nie wychodzić z nim z domu, aby nie narażać się na nerwy, lub powiesić mu kartkę na obroży z nazwą rasy. Swoją drogą ciekawe ilu z Was na ulicy wiedziałoby kogo prowadzę na smyczy.. Quote
Daga&Maks Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 ja osobiście nie mam pretensji do osób które nie znają ras psów bo przecież nie każdy się tym interesuje,ale nie cierpię ludzi którzy się na tym kompletnie nie znają i twierdzą że oni wiedzą najlepiej.Jak ktoś idzie i przekręca nazwę psa,właściciel psa chce go poprawić a on mówi że on wie lepiej i wychodzi że to właściciel nie wie jakiego ma psa :roll: Quote
zmierzchnica Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Daga & Maks napisał(a):ja osobiście nie mam pretensji do osób które nie znają ras psów bo przecież nie każdy się tym interesuje,ale nie cierpię ludzi którzy się na tym kompletnie nie znają i twierdzą że oni wiedzą najlepiej.Jak ktoś idzie i przekręca nazwę psa,właściciel psa chce go poprawić a on mówi że on wie lepiej i wychodzi że to właściciel nie wie jakiego ma psa :roll: Dokładnie :lol: Tak jak napisałam - nie wiem, nie mówię. Albo pytam. A nie udaję, że wiem najlepiej, bo w tv mówili, że to pitbul jest albo haski, bo ma biały pysk itd :evil_lol: Nikt nie musi odróżniać, ale wykłócanie się, że jest tak, a nie inaczej jest irytujące... Tak jak mi udowadniano, że mam rasowego psa, a mam kundla. Chyba ja wiem lepiej, nie? :cool1: No i nie znoszę ludzi, którzy nie znają rasy swojego psa. Nazwijcie to jak chcecie, snobizmem, brakiem dystansu czy czymś tam innym. Ale nie znoszę ludzi, którzy kupują psa bez dowiadywania się o rasie, bez totalnego przygotowywania. A człowiek dowiadując się o rasie mimochodem zapamiętuje jej nazwę... A ile jest właścicieli "labladorów", którzy myślą, że retriever to inna rasa... A golden jeszcze inna... Nie mówiąc o braku świadomości, że np. lab to pies myśliwski (i kupowanie go jako psa stróżującego - patrz mój sąsiad :cool1:). Quote
358Andzik358 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 do nas przyszedl znajomy rodzicow i moj mlodszy brat (10lat) leci i wola 'prosze pana! prosze pana! mamy psa!' a gosciu patrzy na mojego Bruncia i 'to? to przecież świnka morska jest!' :o :D:D:D Quote
Balbina. Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 dajmy ludziom spokój.Nie każdy musi być znawcą psów i ma do tego całkowite prawo:cool1:Ja też kiedyś na japan chin mówiłam,że to gryfonik bo i to morda spłaszczona i to :evil_lol:i znawca japan chinów mógłby się obrazić-co za baba nawet takich 2 słów nie odróżnia:eviltong::crazyeye:Teraz znam dosyć sporo ras ale nie czepiam sie ludz którzy mówią na mojego psa "new york" czy "shih-tzu":cool3:Bardziej mnie to bawi niż złości:pWięc może dajmy ludziom spokój czy powiedział white terrier czy west highland white terrier;) Quote
shin Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 A ja spokoju nie dam. Jak czegos nie wiem, to nie kozakuje, ze jaki to ja mundry jestem. Nie podbiegam do tych ludzi i nie mowie im, ze ojejku, jaka maja ladna malpke, o przepraszam, to ich dziecko, wiec wymagam tez, zeby i oni sie nie chwalili swoja wiedzom i mondrosciom. Quote
Bzikowa Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 [quote name='*kleo*']A mnie trafia, jak ktoś mówi york terrier. No więc właśnie, tak samo jak u westików. Najbardziej mnie wkurza, że wszyscy taką bardzo chcą sobie kupić 'takiego niuniuniuniu śliczniusiego grzecznego białego dziubdziusia' ale zapamiętanie nazwy rasy ich przerasta :diabloti: już parę razy miałam takie przypadki, że mi ludzie mówili, że oni chcą tę rasę i żadną inną... tylko potem wychodziło, że nawet nie wiedzą jaka jest jej nazwa... Co ich to obchodzi :cool1: Nawet maltańczykiem ostatnio mój Bezik został :p Do wszystkich, którzy twierdzą, że się oburzam i , że nie każdy musi być znawcą - no owszem, nie każdy musi!, więc jak chce wiedzieć co to za rasa to niech podejdzie i zapyta a nie wymyśla sobie jakieś hybrydy. Ja zawsze chętnie odpowiadam na pytania ludzi i nie waham się im stanowczko odradzać tej rasy. Teraz różne pojawiają się stosunkowo rzadko ale kiedy kupiłam Bza (to było 5 lat temu) to nie było spaceru na którym ktoś by się mnie nie zapytał - bo whwt nie były takie popularne. Ani na moim osiedlu ani też na okolicznych, nie było żadnego białasa oprócz mojego... Teraz oczywiście westów i pseudowestów (tych drugich niestety przewaga:cool1:) się namnożyło bo się robią popularne... co mnie martwi. shin - dokładnie :) Quote
Greven Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Balbina12 napisał(a):znam dosyć sporo ras ale nie czepiam sie ludz którzy mówią na mojego psa "new york" czy "shih-tzu" Twój pies jest w typie rasy, więc chyba nic dziwnego, że ludzie mylą go z czymś innym. To małe - tamto małe. To do niczego konkretnego niepodobne - i tamto też. A jak małe i ostrzyżone, to albo york, albo west, albo shihtzu. Ja nie padam trupem, gdy o moich pitbullkach ktoś mówi "posokowiec", "czekoladowy labrador", albo "a co to jest?". Jak to co, dwa psy dla mnie do kochania. W typie rasy, ale niestety z charakterem rasy w genach. Quote
*kleo* Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 Ja też nie mówię, że każdy ma znać wszystkie rasy chodzące po ulicach, ale rasę swojego psa wypadałoby znać, i o to głównie tu chodzi. Quote
kelpie87 Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Mam czarna terierkę. Ja z natury jestem raczej nieśmiała i nie lubię zwracać na siebie uwagi. A idąc z nią ulicą ściągam wszystkie spojrzenia. Szczególnie jak jest odpicowana i z kitką. I chyba źle zrobiłam że wybrałam taką rasę a nie inną... Ale cóż, serce nie sługa...:loveu: Czasami doleci do moich uszu to i owo. Szczególnie że nasze społeczeństwo, szczególnie dzieci lubi wypowiadać swoje opinie głośno i wyraźnie:evil_lol: Oto niektóre "przypadkiem" zasłyszane komentarze: "Tato ten pies jest stary i nie ma oczu!" (długa broda i grzywka) nieśmiertelne: "ten pies coś widzi?" A:"Ładny pies" B:"To dziewczynka" A:"Skąd wiesz?" B:"Bo ma kitkę" "OOO!!! Duży pudel!!!" "Wiem! Wiem jak się nazywa ta rasa! Na W! W... w... Wąsacz!" Quote
Kaidar Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Mnie rozbraja tekst o "new york".. Jest w ogóle takie coś?? Jako posiadaczka yorka to nie słyszałam o takiej rasie.. Osobiście jak nie wiem jaka rasa idzie z właścicielem to albo pytam albo szukam w książkach.. Owszem mylą mi się amstafy z pitbulami i innymi z tego typu, nie ukrywam tego, więc nawet nie mówię głośno nazwy rasy bo wiem że są, jak dla mnie, podobne jedne do drugich.. (Bullterriera jeszcze od biedy jakoś poznam)... Quote
358Andzik358 Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 ale ludzie po prostu maja taka potrzebe zeby zaszpanowac znajomoscia ras... szkoda tylko ze niektorzy nie maja czym sie chwalic :D Quote
łamAga Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Ja kiedyś szłam z matifem tybetańskim przez osiedle , podbiegła do mnie grupa dzieciaków i jedna z dziewczynek chciała pokazać jak to ona się zna na rasach i mówi do pozostałych " to jest bernardyn" hihihih rzeczywiście , powalające podobieństwo :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.