boksereczkaa Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 filodendron napisał(a)::shiny: Miałam podobnie - pani pogłaskała mojego dość krótko wtedy ostrzyżonego psiaka i mruknęła z zadowoleniem - hmm, miałam kiedyś taki kołnierz, z karakułów... Ludzie są niesamowici :D Quote
dog193 Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Hmm to bardziej jest dziwny komentarz dot. moich królików, w każdym bądź razie... Wyszłam raz z suczką mojej ciotki (DONka) i z moimi królikami do weterynarza. Pies na smyczy, króliki w transporterze. Mija nas starszy pan, zatrzymuje się, spogląda to na psa, to na króliki i w końcu mówi: - O, jakie śliczne młode ma ten piesek. Ja tylko się uśmiechnęłam i poszłam dalej, bo nie miałam za dużo czasu ;) Podkreślę, że moje króliki w żaden sposób nie przypominają małego ONka, bo jeden jest szary, a drugi biało-czarny. Zaintrygowało mnie to :diabloti: Quote
aina155 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ja u weta zawsze jak bylam z krolikiem to wzudzalam sensacje. Moja suka byla w krolicy zakochana, myla ja, lizala, co i raz do niej zagladala, zawsze tez jak po wizycie krolik ladowal w koszyku to sprawdzala czy nic mu nie jest. Nawet wet sie dziwil, ze pies krolika nie probuje zagryzc, ze razem jedza z jednej miski i ze to czasem krolik psu manto wyplacal, jak pies ze swoim natrectwem przesadzal :diabloti: PS. Pozwole sobie zaoffowac: http://www.dogomania.pl/forum/f940/zasil-sterylkowa-swinke-140889/ Moze ktos wesprze Quote
black spirit Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Wczoraj. Wybrałem się na pocztę i zabrałem ze sobą psa. Wziąłem numerek i czekałem z psem na zewnątrz obserwując kolejkę. Piesek sobie grzecznie siedział przywiązany w takim miejscu że nikomu nie przeszkadzał. Idzie matka z dwójką dzieci, starszy, chłopiec mówi: - patrz mamo jaki piękny pies... matka: - piękny?!??!! OKROPNY!!!! To ten morderca ten co zagryza wszystko co sięrusza, to morderca, ten no.... jak on... a DOBERMAN!!!! Jacy ludzie sobie je kupują, jacyś DEBILE!!!! Zwracam się do tej Pani: - to mój pies i myślę że nie jestem debilem, a Pani wypowiedź świadczy o tym że nigdy w życiu nie powinna Pani posiadać w domu nic z wyjątkiem... chomika, uczy Pani dzieci stereotypowego myślenia i podtrzymuje z palca wyssane opinie, wbrew pozorom jest to największy przyjaciel ludzi, a zwłaszcza dzieci... Ona: - GŁUPI PAN JEST!!! Cóż, nic więcej nie mówiłem, bo i po co, tacy to zawsze mają rację i wiedzą swoje duuuuuużo lepiej..... Quote
paulina2904 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ugh z tym dobermanem to bym babę zabiła po prostu :angryy: tylko szerzy ten durny stereotyp:angryy: ja tam lubię psy teoretycznie groźne:loveu: i wogóle wszystkie! Ale gorzej jest jak się ma psa z bajki czy czegoś takiego co to wzbudzają zaufanie i wyglądem mowią ''przytul i pogłaszcz mnie!'':roll: Ja tak mam i dzieci legną do mojego jak muchy do .... :roll: ,ale szybko ustawiam dziecko do pionu które nachalnie pcha łapy do Bingsa ,bo jeszcze szogunowi coś strzeli do głowy i będzie płaczi zgrzytanie zębów:angryy: Quote
dog193 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 aina155 napisał(a):Ja u weta zawsze jak bylam z krolikiem to wzudzalam sensacje. Moje też zawsze wzbudzają, a juz szczegolnie, że są dwa, zawsze jak otwieram transporter i wet widzi te przytulone do siebie popaprańce to nie da rady - jeszcze się nie zadarzyło, by jakiemuś wetowi nie wyskoczył banan na twarzy :diabloti: Ja już nie mówię o małych dzieciach, które mnie strasznie denerwują :cool1: "Oh ah, jaki słodki, mamo ja też chce takiego" - zabiłabym :angryy: Quote
Balbina. Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Nie przesadzasz trochę?:razz:Wiadomo,że dziecko jak będzie widzieć pieeeeska i króllllliczka to będzie to w nim wzbudzało zachwyt i pierwsze co mu się nasunie na myśl to-ja też chcę takiego słoooooodkiego psiaczka:cool1:i tu rola matki aby spokojnie wytłumaczyć itd. a nie odrazu napadać na dziecko bo powidzialo,że chce psiaka:shake: Quote
dog193 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Po pierwsze nie pisałam o psie, tylko o królikach - na widok doroslego DONka raczej małe dziewczynki nie wołają, że chcą takiego... Poza tym DON (ten psudo) kosztuje w granicach 500zł, a królik ok 50zł - wniosek wysuń sama. Wiesz jaka jest sytuacja królików w Polsce? Nie. No to co się wtrącasz? Ja akurat w tym "siedzę" i wiem co nie co, jak to się często kończy... i tu rola matki aby spokojnie wytłumaczyć Pokaż mi taką matke :diabloti: Ze świecą takich szukać... Większość kui od biedy tego królika, niech dziecka ma i nie zawraca głowy, a co dalej się z takim królikiem dzieje - dużo by pisać, ale to nie ten temat, do dlaszej konwersacji zapraszam na pw :cool1: Quote
shin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Bernardyn: Duzy szwajcar: ILE JESZCZE RAZY LUDZIOM SIE POMYLA?! Sorry za ryk :eviltong: Ale serio - rozumiem, gdyby mojego mylili z bernenczykiem [ani razu sie tak nie zdarzylo]. Rozumiem i nawet bawi mnie, jak zgaduja z czym to bernenczyk zmiksowany [kilka razy]. Ale BERNARDYN?! :crazyeye: I szwajcar, i bernardyn sa duze, ale tak poza tym, to z ktorej strony je mozna pomylic? I nie, nie o nazwe bernardyn-bernenczyk chodzi, bo pytalem. Quote
Agnieszka88 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Shin-ja ci powiem tak z mojego punktu widzenia,nigdy nie rozróżniałam żadnych ras,no poza kilkoma,z pewnością nie da się pomylić owczarka z innym psem,natomiast niektóre z bullowatych w życiu nie powiedziałabym konkretnie jaka to rasa. Te psy które pokazałeś-jeden ma dłuższą,drugi krótszą sierść.dla ludzi na ulicy którzy niekoniecznie znają się na rasach naprawdę mogą wydac sie podobne... Quote
medrit Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 No nie wiem, bernardyny sa na tyle charakterystyczne i znane, ze raczej nie powinny sie mylic, rozumiem ze mozna tej drugiej rasy nie kojarzyc bo jest wyjatkowo malo popularna - ale prosze, ktos kto nie jest slepy to zobaczyl by jeszcze chociaz ze maja zupelnie inne pyski i standardowy kolor siersci ;p Ja tez malo ras kojarze ale come on, bez przesady, takie mylenie to juz ignorancja wg mnie, lepiej zapytac co to za rasa jak sie nie wie a nie snuc bledne domysly. Quote
shin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Nie no, ja nie wymagam, zeby kazdy sie zachwycal ze ah, szwajcar idzie :eviltong: Mowie - jeszcze przed kupnem psa bylem przygotowany na odpowiadanie na pytania o bernenczyka, ze nie, to nie strzyzony/krotkowlosy bern, a szwajcar, ale... hello, Beethoven? Kazdy wie, jak on wyglada. Z ktorej strony to to przypomina szwajcara? Ja rozumiem, ze przodkow maja wspolnych, ale nikt nie myli np. ONa z BOSem, raczej sie wlasnie zapyta o rase, a u nas to z kilometra wali 'PAAAAAAAAAAANIEEEEEE, a to bernardyn jes?' :mad: Nie, kurcze pieczone, ratlerek na sterydach :mad: Btw, watpie, zeby byla roznica w dlugosci siersci - dalem fote bernardyna krotkowlosego specjalnie, bo juz co jak co, ale z dlugowlosym to, wedlug mnie, pomylic nie idzie w zaden sposob. Quote
Agnieszka88 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Właściwie to masz rację...Dla mnie chyba najbardziej różniącym czynnikiem to kolor sierści :D Pycholek to najmniej,bo na to mało zwracam uwagę (oczywiście tylko jak tak przechodzę obok psiaka).Ale sierść całkiem inna... Quote
*kleo* Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Mi pinczera z chichuachuą mylili, i to namiętnie... Dodam, że moja pinczerzyca nie należy do tych chudych i rachitycznych z wyłupiastymi oczkami i krótką kufą, klatę ma jak Pudzian, no i jest duża jak na sukę. Z resztą sami zobaczcie, gdzie jej do chiłki? Quote
boksereczkaa Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 shin napisał(a): Nie, kurcze pieczone, ratlerek na sterydach :mad: :ylsuper::ylsuper::ylsuper::megagrin: Ja ciągle muszę ludzi poprawiać, że bokser to nie buldog (nie wiem skąd się to w tych małych ludzkich głowkach wzięło), a maltańczyka najczęściej mylą z westem. Jakiś czas temu wchodzę z małoaltem do lecznicy, a tam wet mnie pyta "to west?" Więcej do niego nie pójdę :) I jeszcze bym zapomniała. Kiedyś zaczepiła mnie dziewczyna i zapytała czy to biały yor, bo ona ma takiego samego białego yorka w domu :D Quote
*kleo* Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Mojej mamie też kiedyś klientka opowiadała o "nowym gatunku yorek, całe białe", potem twierdziła, że jej czarna suka podobna do sznaucera jest yorką i urodziła yoreczki takie fajne, każda inna, czarna, beżowa, brązowa itd. a na koniec widząc Grację spytała "a co to za rasa, też york?" :diabloti: Quote
shin Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Czyli jesli cos jest mniejsze od 'buldoga', to jest to 'york', a jesli wieksze - bernardyn :evil_lol: Quote
Tymonka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Super wątek . Ja ma psa w typie stafika(trochę skundlony ) i ostatnio usłyszałam ,"jaki fajny basset " :evil_lol::evil_lol: Quote
roots23 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 shin napisał(a): Nie, kurcze pieczone, ratlerek na sterydach :mad: Shin to było mocne :evil_lol: nomrlanie wyje ze śmiechu :evil_lol: Quote
*kleo* Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 shin napisał(a):Czyli jesli cos jest mniejsze od 'buldoga', to jest to 'york', a jesli wieksze - bernardyn :evil_lol: Ewentualnie jeśli małe, ale ma krótką sierść to chichuachua :evil_lol: Quote
zmierzchnica Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Phi, nie znacie się :diabloti: Wszystko co małe - to kundel, wszystko co duże - rasowy. No i stojące uszy i długi pysk to "wilczur niemiecki" of kors, nie istnieje coś takiego jak kundel, który jest podobny do owczarka: "proszę pani, niech sobie pani tam mówi co chce, ja wiem że to wilczur jest" i tyle! :diabloti: Quote
***kas Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 a wszystko co dobrze umięśnione i szerokie w klacie, "to ten...nooo. ten co ludzi zagryza....amsztaf! ":diabloti: Quote
filodendron Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 A co Wy tacy wymagający wobec bliźnich? :cool3: Kiedyś były przede wszystkim mieszańce, no i "wilczury", jamniki, taki pies, co miał go porucznik Colombo, "Lessi wróć" było i od czasu do czasu wyżeł się trafił, a teraz tyle tych ras, w dodatku wersje mini, midi i maxi, wersje kopiowane i niekopiowane i z tego ostatniego powodu niektórym trudno odróżnić rottka od czarnego labka na ten przykład :razz: Quote
boksereczkaa Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 A niech sobie nie odróżniają ras, nie każdy musi być miłośnikiem psów, ale z reguły to właśnie ci ludzie, którzy mylą ONki z kundelkami, boksery z buldogami itd. są największymi "znawcami" psich zachowań. I tak właśnie powstają mity jak np. ten o psach mordercach. Quote
zmierzchnica Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 filodendron napisał(a):A co Wy tacy wymagający wobec bliźnich? :cool3: Kiedyś były przede wszystkim mieszańce, no i "wilczury", jamniki, taki pies, co miał go porucznik Colombo, "Lessi wróć" było i od czasu do czasu wyżeł się trafił, a teraz tyle tych ras, w dodatku wersje mini, midi i maxi, wersje kopiowane i niekopiowane i z tego ostatniego powodu niektórym trudno odróżnić rottka od czarnego labka na ten przykład :razz: Biedni osiedlowi znawcy psów, od nadmiaru w głowach im się miesza :shake::evil_lol: Co to ci hodowcy nie robią, żeby zwykłemu zjadaczowi chleba tak życie utrudnić, że nie może odróżnić gończego od jamnika, a husky od ONka?! :diabloti: I jeszcze jakieś mieszańce w typie... Szczyt bezczelności i chamstwa wobec bliźnich :angryy::evil_lol: Ostatnio jakieś dziecko zaczęło wymagać od swojej mamy, żeby dała mu potrzymać mojego psa :evil_lol: Dobrze, że mama logiczne i wytłumaczyła dziecku, że nie, bo to nie ich pies. Wtedy dziecko zapytało: "a mam się go bać?", na co mama odparła, że nie, ale piesek cię nie zna i nie wiadomo jak zareaguje. Oby więcej takich mam :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.