paulina2904 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Niestety to są moi ''sąsiedzi'' to oni gadają głupoty i to ci sami trują zwierzeta (od stycznia 8 kotów i pies?) sytuacja nie jest ciekawa u mnie na osiedlu (mimo ,że to nie są slumsy;)) jeden poradził mi uśpić nowo adoptowanego dalmata ,bo uwaga -kolejne ''głupie bydle'':angryy: nie potrafię bardziej przybliżyc tej sytuacji:cool1: Quote
Erazm Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Na pacerze elegancka babka z rotka. Na murku siedza obszczymurki i pija jabola. _ Ale suka. Dziecko by se lepiej zrobila- skrzeczy jeden z nich. Babka sie odwraca i spokojnym tonem oswiadcza - Obawiam sie, ze nie jest pan w jej typie. Ja wymieklam, trzeba bylo zobaczyc durna mine obszczymurka Quote
hecia13 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Córka idzie z boksiem, z przeciwka idzie mama z dzieciakiem. Dzieciak pokazuje na psa i mówi "o! zobacz, KROWA!" :D Quote
Clandestine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Erazm napisał(a):Na pacerze elegancka babka z rotka. Na murku siedza obszczymurki i pija jabola. _ Ale suka. Dziecko by se lepiej zrobila- skrzeczy jeden z nich. Babka sie odwraca i spokojnym tonem oswiadcza - Obawiam sie, ze nie jest pan w jej typie. Ja wymieklam, trzeba bylo zobaczyc durna mine obszczymurka Ahahah, no ta Pani też nie oślepia inteligencją xD Quote
Erazm Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Dla mnie bomba, zaluje, ze nie mialam aparatu, bo zrobilabym fotke. Quote
zmierzchnica Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Na pacerze elegancka babka z rotka. Na murku siedza obszczymurki i pija jabola. _ Ale suka. Dziecko by se lepiej zrobila- skrzeczy jeden z nich. Babka sie odwraca i spokojnym tonem oswiadcza - Obawiam sie, ze nie jest pan w jej typie. Ja wymieklam, trzeba bylo zobaczyc durna mine obszczymurka Genialne! Chciałabym mieć na tyle cięty język, żeby coś takiego wymyślić na poczekaniu :lol: Quote
paulina2904 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Ja bym chętnie zobaczyła minę tego obszczymura:diabloti: Quote
emue Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Idziemy (mieszkam na osiedlu, przy którym są pola, ale też biegają tam dzieci) na tak owym polu chodzi sobie spokojnie pan z kundlem a'la labrador. To ja swojego oczywiście grzecznie też na smyczy na drugą stronę (bo mały starsznie zaczepny jest). A nagle zza bloku wylatuje goldenek. Ja małego na ręce. I zwracam grzecznie pani uwage : (tu chciałbym przypomnieć - mój piesek na rękach, kundelek na smyczy) Ja : Może tak by tego psa na smycz ? Kobieta : Mooooooooojeeeeeeeeegooooooooo ?????? Ale przecież to goldenek. On nie gryzie (po drugiej stronie ulicy rzuca się na biednego kundelka) Ja : A mój to maltańczyk. I na smyczy :cool3: Kobieta : Ale on nic nie zrobi Ja : Jasne, mój też nic nie robi tylko mame do krwi pogryzł przy zabawie. :mad: Jeszcze miałam podobną sytuacje dziś tyle, że byłam sama. A z owczarkiem niemieckim była dziewczynka w wielku moze 7 lat. Chudzinka. Piesek bez smyczy, bez kagańca. No to ja, że jak nie założy mu albo tego, albo tego to na straż miejską zadzwonie. Oczywiscie wymówka to "Allllleeeeeeee on nie gryzzzzieee " ... Quote
Kaidar Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 brawa dla pani od Rotka.. trzeba było powiedzieć małej że każdy pies gryzie poza tym każdy pies przypadkiem może jakimś cudem wpaść pod samochód... Quote
Clandestine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Dzisiaj wracałam do domu i musiałam zawrócić, bo ktoś zostawił otwarta furtkę a tam było owczarek niemiecki, który zawsze się rzuca jak idę. :shake: No i ja w tył zwrot i widzę właściciela no i mówię "przepraszam bardzo, ale mógłby Pan zamykać za sobą furtkę? a co jakbym szła ze swoim psem?" a on odpowiada " ale on nic nie zrobi" "a skąd ja mam wiedzieć że on nic nie zrobi, ma tak na czole napisane?! " Już nie raz tak biegał luzem :angryy: Quote
*Monia* Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Jak byłam na spacerze to się dowiedziałam że jestem pierd**nięta :evil_lol:. Powiedziała to dziewczyna do swoich znajomych na widok mnie z dwoma psami - jeden na smyczy a drugi z przodu w plecaku ;). Ale wolę być tą pier******tą i ganiać z psami niż chlać w krzakach jak to towarzystwo, więc nawet na nich nie spojrzałam i poszłam dalej :p. Jakiś pan na mój widok (ten sam spacer) zaniemówił i stał na środku podwórka z dużymi oczami i otwartą buzią. Uśmiechnęłam się do niego, ale nie odwzajemnił uśmiechu tylko dalej się wpatrywał. Dziwna jakaś jestem czy co... :roll: Quote
paulina2904 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Kaidar napisał(a): trzeba było powiedzieć małej że każdy pies gryzie poza tym każdy pies przypadkiem może jakimś cudem wpaść pod samochód... Ehh ludzie nie mają wyobraźni:shake: jak mojemu koło drogi zsunęła się obroża z głowy i leciał bez niczego (a mam go od 1,5 tyg.) to mało zawału nie dostałam ,ale jak na niego zawołałam z desperacją to szybko podleciał;) Poprostu jak widzę psa nawet obcego bez niczego koło drogi to dostaję palpitacji serca :oops: Quote
Dariette. Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 *Monia* napisał(a):Jak byłam na spacerze to się dowiedziałam że jestem pierd**nięta :evil_lol:. Powiedziała to dziewczyna do swoich znajomych na widok mnie z dwoma psami - jeden na smyczy a drugi z przodu w plecaku ;). Ale wolę być tą pier******tą i ganiać z psami niż chlać w krzakach jak to towarzystwo, więc nawet na nich nie spojrzałam i poszłam dalej :p. Jakiś pan na mój widok (ten sam spacer) zaniemówił i stał na środku podwórka z dużymi oczami i otwartą buzią. Uśmiechnęłam się do niego, ale nie odwzajemnił uśmiechu tylko dalej się wpatrywał. Dziwna jakaś jestem czy co... :roll: Popieram. Mdli mnie jak takie panienki traktują psy jak jakieś zwykłe sierściuchy i w głowie im tylko papieroski, tanie winko i chłopczyki. Bleah. Quote
paulina2904 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 *Monia* napisał(a):Jak byłam na spacerze to się dowiedziałam że jestem pierd**nięta :evil_lol:. Powiedziała to dziewczyna do swoich znajomych na widok mnie z dwoma psami - jeden na smyczy a drugi z przodu w plecaku ;). Ale wolę być tą pier******tą i ganiać z psami niż chlać w krzakach jak to towarzystwo, więc nawet na nich nie spojrzałam i poszłam dalej :p. Jakiś pan na mój widok (ten sam spacer) zaniemówił i stał na środku podwórka z dużymi oczami i otwartą buzią. Uśmiechnęłam się do niego, ale nie odwzajemnił uśmiechu tylko dalej się wpatrywał. Dziwna jakaś jestem czy co... :roll: To oni są dziwni :evil_lol: Teraz moja kolej ,aby zostac uznana dziwną ,ale słyszę że ktoś nie ma zwierzęcia w domu (żadnego) to to dopiero mnie dziwi (moze dlatego ,że mam 4 papużki i królika oraz naturalnie Bingsa:diabloti:) Quote
Clandestine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 *Monia* napisał(a):Jak byłam na spacerze to się dowiedziałam że jestem pierd**nięta :evil_lol:. Powiedziała to dziewczyna do swoich znajomych na widok mnie z dwoma psami - jeden na smyczy a drugi z przodu w plecaku ;). Ale wolę być tą pier******tą i ganiać z psami niż chlać w krzakach jak to towarzystwo, więc nawet na nich nie spojrzałam i poszłam dalej :p. Jakiś pan na mój widok (ten sam spacer) zaniemówił i stał na środku podwórka z dużymi oczami i otwartą buzią. Uśmiechnęłam się do niego, ale nie odwzajemnił uśmiechu tylko dalej się wpatrywał. Dziwna jakaś jestem czy co... :roll: Też słyszałam takie komentarze tylko że mam jednego psa :roll: Pewna blondi się do mnie rzuca, że MÓJ pies biega po MOIM podwórku i gdy ona przejeżdża swoim 'cieniasem' on szczeka na samochód... A wg przy takich podwórkach się jedzie 50 km/h a nie 80...:angryy: Quote
*Monia* Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 paulina2904 napisał(a):Poprostu jak widzę psa nawet obcego bez niczego koło drogi to dostaję palpitacji serca :oops: Też panikuję widząc samochody i psa bez smyczy :oops: Dariette. napisał(a):Popieram. Mdli mnie jak takie panienki traktują psy jak jakieś zwykłe sierściuchy i w głowie im tylko papieroski, tanie winko i chłopczyki. Bleah. Ja ich widzę na większości spacerów i zdążyłam się przyzwyczaić (wzajemnie zresztą) do ich obecności w krzakach obok miniłączki na którą chodzę. Ale to nie zmienia faktu, że oburza mnie czasem zachowanie takiej młodzieży (pełno szkieł, butelek, śmieci i połamane drzewa wokół 'ich miejscówy' :shake:) paulina2904 napisał(a):To oni są dziwni :evil_lol: Teraz moja kolej ,aby zostac uznana dziwną ,ale słyszę że ktoś nie ma zwierzęcia w domu (żadnego) to to dopiero mnie dziwi (moze dlatego ,że mam 4 papużki i królika oraz naturalnie Bingsa:diabloti:) Mi mówili, że jestem dziwna jak miałam mysz, 2 króliki, świnkę i kota w swoim pokoju. Ale to nie przeszkadzało znajomym mnie odwiedzać bardzo często ;) (no, może kota terrorysty się bali trochę :evil_lol:). Quote
Aleksandrossa Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 No ja kiedyś miałam w swoim pokoju: psa, kota, rybki, chomika, myszoskoczki i szynszyle :D czasem moja mama patrzy na mnie jak na idiotkę jak mówie do Diany... Quote
sunshine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 A moi stwierdzili że jestem szurnięta na punkcie zwierzaków :p Miałam kiedyś na raz w pokoju dwa chomiki dwie koszatniczki psa i rybkę:cool3:. I było bardzo fajnie;). I stwierdzili że mnie chyba na odwyk dadzą:mad:. "Bo jak nie bawisz się z psem to chodzisz z nim, jak nie chodzisz to tresujesz a jak pies śpi...to czytasz cały czas o psach" hehe to ich słowa:evil_lol:. A ja im mówię że to po prostu moje życie:diabloti: Quote
madeleine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 *Monia* napisał(a):Też panikuję widząc samochody i psa bez smyczy :oops: ... Ja ich widzę na większości spacerów i zdążyłam się przyzwyczaić (wzajemnie zresztą) do ich obecności w krzakach obok miniłączki na którą chodzę. Ale to nie zmienia faktu, że oburza mnie czasem zachowanie takiej młodzieży (pełno szkieł, butelek, śmieci i połamane drzewa wokół 'ich miejscówy' :shake:) z tym psem bez smyczy i samochodami to mam to samo :oops: moja młoda nie ma jeszcze pół roku i nie bardzo wie, że na ulicę nie powinno się wybiegac, jak raz mi uciekła z samochodu jak juz szlysmy do domu to chyba tylko przez mój rozpaczliwy ton do mnie przybiegła :eviltong: ta.. pełno szkieł, butelek i śmieci.. niedaleko mojego bloku są sady do których chodzę z psicą ale w wakacje młodzież ma tam posiadówki i dzięki temu (i mojej nieuwadze, moja wina :/) młoda wlazła na szkło i mam portfel o 120zł lżejszy. Sama mam dopiero 22 lata, ale tego typu młodzież niesamowicie działa mi na nerwy.. Quote
Clandestine Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 sunshine napisał(a):A moi stwierdzili że jestem szurnięta na punkcie zwierzaków :p Miałam kiedyś na raz w pokoju dwa chomiki dwie koszatniczki psa i rybkę:cool3:. I było bardzo fajnie;). I stwierdzili że mnie chyba na odwyk dadzą:mad:. "Bo jak nie bawisz się z psem to chodzisz z nim, jak nie chodzisz to tresujesz a jak pies śpi...to czytasz cały czas o psach" hehe to ich słowa:evil_lol:. A ja im mówię że to po prostu moje życie:diabloti: Ja nie mam takiego dorobku, ale też mnie traktują jak świra :razz: Kot, pies, koń rybki, chomik , 2 myszy ;) Quote
sonia&me Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Co za licytacja:evil_lol: Ja tu nie odstaję akurat:pies(od jutra 2 :multi:), koń, szczur (już jeden [*]), rybki, żaby, papuga,z 10 kotów [*] (nie wszystkie naraz:lol:) troche tego było:lol: I nie tylko rodzice (którzy nie lubią zwierzat:D )traktują mnie jak świrniętą.. Quote
zmierzchnica Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 To wyobraźcie sobie, jakie ja słyszę komentarze - mam trzy psy :lol: Cóż, na ulicy za dobrze o mnie nie mówią :loveu: Sąsiedzi też mnie nie kochają :loveu: Mimo że jako jedyna zbieram odchody, psy zawsze na smyczy, pilnowane itd, ale co tam, po prostu jestem nienormalna :multi: A pi...a to tylko za plecami, że niby nie słyszę :diabloti: No i jeszcze świnkę morską mam, a miałam wcześniej myszy, chomiki i tak dalej :eviltong: Mi się najbardziej podobało, jak jeszcze Frotek chodził w kołnierzu... Jakiś pan stanął przed moją bramą, nachylił się... Psy oczywiście w jazgot (:mad:), a pan dalej stoi z rozdziawioną twarzą :diabloti: Quote
zWiErZaKoMaNkA Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Teraz moja kolej ,aby zostac uznana dziwną ,ale słyszę że ktoś nie ma zwierzęcia w domu (żadnego) to to dopiero mnie dziwi (moze dlatego ,że mam 4 papużki i królika oraz naturalnie Bingsa:diabloti:) Heh xD Ja mam "tylko" 2 papużki faliste, 2 nimfy,2 króliki i psa :) Niedawno pożegnałam chomiczkę . Moich 7 cudów świata ^^ Najlepiej,jak miałam 10 zwierzaków,to patrzyli na mnie jak na debila/wariatkę xD Wolę być wariatką,niż robić tak jak to pisała Dariette-"w głowie im tylko papieroski, tanie winko i chłopczyki". Po prostu żal ^^ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.