Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

u mnie w okolicy też jest kilka dzieci co panicznie boją się nawet najmniejszych psów :shake: jedna dziewczynka na widok mojego psa na smyczy, uśmiechniętego i merdającego ogonem próbowała uciec na drzewo.Ale to też głównie wina rodziców bo nie raz widziałam przypadki jak rodzic woła do dziecka : no pośpiesz się, zobacz idzie pies i cię pogryzie jak się nie pośpieszysz.I jak dziecko przy takich rodzicach ma nie bać się psów :angryy:

a jeśli chodzi o komentarze to dzisiaj na spacerze jakiś pan mówi : jak ten pies sapie,zaraz będzie mieć język przy samej ziemi.Ja na to : pies musi sapać żeby się ochłodzić.A pan : a to jemu jest gorąco?

Posted

[quote name='Onomato-Peja']Co z tego,że Labradory ? A jakby to były Asty to co ? zagryzły by ? :p
Rozumiem, ze psy dobrze wychowane i bezpieczne, ale komentarze typu 'przecież to labrador' mnie doprowadzają do białej gorączki, wiele takich przecież labradorów się już na mnie i mojego psa rzuciło na co właściciele, ze się tylko pobawić chcą :roll:

Grunt, to czytać ze zrozumieniem.
Labradory były na smyczach. Baba chciała, by były w kagańcu. Nie ma takiego obowiązku i ja męczyć psa kagańcem nie zamierzam.

Wiele labradorow się rzuciło? A nie byly to raczej cane corso czy asty o podobnym do labka pysku?
Znam wiele labkow. Znam jednego, ktory rzucił się na psa, ale byl mieszanką z cane corso:roll:.
Labrador retriever nie rzuca się na czlowieka. Chyba że podskakuje za piłką lub kawałkeim smaka, które ma człowiek w ręku.

A że napotkana babka z labkiem czarnym (zapewne kundlem w typie rasy, bo z rodowodem są, a przynajmniej powinny być łagodne jak owce) powinna trzymać psa na smyczy. I tyle.

Posted

A ja myślę że jak ktoś chce mieć agresywnego psa, to zrobi go nawet z yorka (oczywiście to totalne bezmózgowce szczują psy itp.;)). Nie zawsze łagodność musi być wpisana w geny.

Posted

moja kuzynka ma goldena i ten wita wszystkich kapciami w pysku.. nie ważne czy to obcy czy nie wita z merdaniem ogona i kapciem w pysku na dzień dobry (przy tym siedzi)...

Posted

[quote name='sunshine']A ja myślę że jak ktoś chce mieć agresywnego psa, to zrobi go nawet z yorka (oczywiście to totalne bezmózgowce szczują psy itp.;)). Nie zawsze łagodność musi być wpisana w geny.


a co do śmiesznego komentarza to dzisiaj miałam fajny przypadek :-D.
Szłam takim osiedlem i dzieciaki się bawiły na trawie.Na widok Shirki oczywiście podbiegły i pozwoliłam im ją pogłaskać i się pobawić a Shira uwielbia dzieciaki.:loveu: Na to jeden z maluchów spojrzał małej w oczy i pełen zachwytu i wyraźnie zadziwiony wstał i osłupiały krzykął :" jaaa cię! Ale on ma gały!!!". Bardzo to komicznie wyglądało bo miał może jakieś 5 góra 6 latek:eviltong:. Słodziaki;)

Kaidar Broń Boże nie sugeruje, że wszystkie psiaki są agresywne. Moja ciocia miała amstafa a był jak przytulanka. A Shirka ma przyjaciółkę- czarnego labka i jest cudna.Bardziej chciałam powiedzieć, że piesek niezależnie od rasy może być agresywny i że na to nie ma reguły(mam oczywiście nadzieje że takich psiaków jest jak najmniej).Pozdrawiam ;)

Posted

aniyae napisał(a):
Wiele labradorow się rzuciło? A nie byly to raczej cane corso czy asty o podobnym do labka pysku?
Znam wiele labkow. Znam jednego, ktory rzucił się na psa, ale byl mieszanką z cane corso:roll:.
Labrador retriever nie rzuca się na czlowieka. Chyba że podskakuje za piłką lub kawałkeim smaka, które ma człowiek w ręku.

Znam agresywną do ludzi i psów rasową goldenkę. Może została zmieszana z astem białym (idąc tokiem Twojego myślenia)? Każda rasa może być agresywna jak jest źle prowadzona. Lab znajomego jak dorastał zaczął mieć zapędy do szczekania i gryzienia ludzi (jakąś dziewczynę w tyłek ugryzł jak przechodziła), praca nad nim to opanowała. Asty hodowane były tak, żeby były łagodne do ludzi i nawet jak zmieszane z labkiem to powinny być łagodne (selekcja - asty miały walczyć z psami a ludzi nie ruszać nawet w amoku walki). Jak by tak pisać o rasach to wszystkie pracujące z ludźmi powinny być łagodne do nich, rzeczywistość jest jednak inna. Nie można generalizować :shake:.

Posted

[quote name='aniyae'][Znam wiele labkow. Znam jednego, ktory rzucił się na psa, ale byl mieszanką z cane corso:roll:.
to faktycznie,labrador z niego jak nic...
[quote=]Labrador retriever nie rzuca się na czlowieka. Chyba że podskakuje za piłką lub kawałkeim smaka, które ma człowiek w ręku.
.
bzdura i jeszcze raz bzdura...agresja u labradora jest tak samo prawdopodobna jak u innych ras...

Posted

znam inny stereotyp yorka że niby wredny i wrzaskliwy... ale jakoś takiego nie spotkałam.. poza tym miałam któregoś dnia ciekawą rozmowę:

facet: to york?
ja: tak, z tych większych..
facet: to są większe?
ja: tak, są takie co ważą 3,5 kg; 2,5 kg i 1,2 kg
facet: a to nawet nie wiedziałem..

Posted

Fajnie że facet się zainteresował chociaż;p a nie próbował wiedzieć więcej od ciebie:eviltong:.

A propos yorków. Mój kuzyn miał yorczke Lili. Mała była łagodna jak baranek. Można było z nia wszystko zrobić. A za to na klatce kolegi mieszka york Paker i tego to nawet duże psy omijają szerokim łukiem:-D. A człowiekowi żadnemu nie popuści. Kolejny przykład na to ze rasa nie ma wpływu na agresje:cool3:
Btw. Obydwa yorki z papierami:p

Posted

facet: to york?
ja: tak, z tych większych..
facet: to są większe?
ja: tak, są takie co ważą 3,5 kg; 2,5 kg i 1,2 kg
facet: a to nawet nie wiedziałem..

Też bym tak zareagowała. York to York, jest wzorzec i nie ma podziału na większy mniejszy. Z tego co pamiętam to wzrost od 22 do 25 cm a waga do 3,5 albo 3,1 - nie pamiętam (nie wiem czy jakaś dolna granica jest)

Posted

jak były by różne wymiary yorków to by startowały na wystawach w klasach w zależności od wagi... a o ile wiem to nic takiego nie ma, więc te "większe", "mniejsze" typy to pic na wodę... Jamniki są podzielone w zależności od wagi...

I owszem, labki też potrafią być agresywne, sama rasa nie gwarantuje do końca charakteru... Zwłaszcza, że ostatnio labki i goldeny mnożyło się na potęgę, więc coś po drodze na pewno zaniedbano w doborze...

A co do samych komentarzy, mnie jakoś omijają te ciekawe. Hitem ostatnio jest gadanie: "to mamusia i synek?". Mam dwa setery: 4,5mcy i 9,5 m-cy... Oba chłopy z jajami ;)

Posted

[quote name='aniyae'][quote name='Onomato-Peja']Co z tego,że Labradory ? A jakby to były Asty to co ? zagryzły by ? :p
Rozumiem, ze psy dobrze wychowane i bezpieczne, ale komentarze typu 'przecież to labrador' mnie doprowadzają do białej gorączki, wiele takich przecież labradorów się już na mnie i mojego psa rzuciło na co właściciele, ze się tylko pobawić chcą :roll:

Grunt, to czytać ze zrozumieniem.
Labradory były na smyczach. Baba chciała, by były w kagańcu. Nie ma takiego obowiązku i ja męczyć psa kagańcem nie zamierzam.

Wiele labradorow się rzuciło? A nie byly to raczej cane corso czy asty o podobnym do labka pysku?
Znam wiele labkow. Znam jednego, ktory rzucił się na psa, ale byl mieszanką z cane corso:roll:.
Labrador retriever nie rzuca się na czlowieka. Chyba że podskakuje za piłką lub kawałkeim smaka, które ma człowiek w ręku.

A że napotkana babka z labkiem czarnym (zapewne kundlem w typie rasy, bo z rodowodem są, a przynajmniej powinny być łagodne jak owce) powinna trzymać psa na smyczy. I tyle.
No to w takim razie nie znasz ani jednego, bo mieszanka z CC nie jest Labkiem ;]

Czytam ze zrozumieniem i napisałam, ze rozumiem, ze Twoje psy są łagodne, ale nie lubię tekstów typu ' to labrador i nic nie zrobi' :roll:
Z tym, że większość tych blabladolców jest w typie rasy to się zgadza. w ogóle większość labradorów i Goldenów w polsce jest w typie.

A to Cane Corso i Asty są może agresywne z natury ? Tak to napisałaś, że aż płakać się chce...

Na tyle labradorów ile spotkałam ( z 20 co najmniej) tylko 2 ładnie się z Atosem bawiły nie próbując go atakować ani dominować :placz: Nie wiem co ludzie robią z tą rasą, ale nie podoba mi się to zupełnie... :shake:

Posted

Mnie najczęściej spotykają takie komentarze a raczej pytania:
(mam dwie sunie siberian husky - jedna 4,5 roku druga 9 miesięcy więc różnią się wielkością)

YY:To matka i dziecko?

YY:To parka? Ma pani hodowlę?
ja: Nie to nie parka. Hodowla nie polega na kryciu suki cały czas jednym swoim psem.
YY: Nie???

YY: Będzie pani mieć szczeniaki?
Ja: Kiedys tak, oczywiście z rodowodem.
YY: A to dziękuję.

Środek lata, wieczór 25 stopni
YY: Proszę panią z tymi psami trzeba biegać, biegać!!

środek rozmowy:
Ja: Ta suczka jest wysterylizowana.
YY: A dalczego? Suczka powinna mieć chociaz raz w życiu młode.
Ja: Nie, ona nie posiada rodowodu
YY: A tam się pani będzie jakimiś rodowodami przejmować :shake:

YY: Od razu widac że rasowe husky, niebieskie oczy mają!


Z tym, że większość tych blabladolców jest w typie rasy to się zgadza. w ogóle większość labradorów i Goldenów w polsce jest w typie.

Słuszna uwaga. Większość tych niezrównoważonych psów to nie psy rasowe a w typie rasy których psychika jest jednym wielkim znakiem zapytania.

Posted

Mój kolega ma psa w typie husky'ego, czekoladową sunię z miodowymi oczami (pewnie tak barwa się nie nazywa, ale tak mi się kojarzy :loveu:). Parę razy kiedy z nim szłam, ludzie zatrzymywali go i chcieli robić suce zdjęcia :cool3: Innym razem usłyszał, że to "elegancki pies" :cool1: Teksty z oczami też oczywiście słyszał ;)

Co do labów i blabów :diabloti: Ja znam tylko dwa labradory z papierami, obydwa wykazują agresję wobec psów, czasem zdarza się, że i do ludzi. Ale wina właścicieli - jeden trzymany do stróżowania (:crazyeye:), drugi ma za ruch tylko bieganie przy rowerze i trochę zdziczał bez kontaktu z psami/ludźmi...

Posted

U huskych dopuszczalne są wszystkie kolory oczu. Niestety masz racje bo moda na oczy jest.Wiele ludzi kupuje je dla pięknych oczu i bajecznego wyglądu nie znając wymagań i charakteru rasy... z resztą z innymi rasami też jest często podobnie a później ludzie nie radza sobie z psem.Z tego co wiem ( nie pamiętam już dokładnie kiedyś czytałam o tym;p) że na wystawach husky z oczami "kolorowymi" były niemile widziane przez sędziów.:shake:
Ale dla mnie husky jest piękny z każdym kolorem oczu:loveu:.(Przykład małej Lunki od dogomaniaczki Czarnulki-wszyscy się w niej zakochali:loveu: Lub Baskiego od Baski i Kropka) i wiele, wiele innych huskych które mi teraz nie przychodzą do glowy(sorki za pominiecie):eviltong:
Z resztą jak rezerwowałam Shire nie miałam pojęcia jakie będzie miała oczy bo miała 4 dni:lol:. Bardziej się sugerowałam zachowaniem "przy sutku" i trafiłam z charakterem:lol: bo to było dla mnie najważniejsze nie wygląd;)

Posted

Z tego co wiem ( nie pamiętam już dokładnie kiedyś czytałam o tym;p) że na wystawach husky z oczami "kolorowymi" były niemile widziane przez sędziów.

Tak, bo kiedyś sędziowie mało wiedzieli jeszcze o huskych i uważali, że to wada albo choroba.
Jednak ogólnie bardziej preferuje się ciemniejsze oczy u huskych, ponieważ jasne są bardziej podate na urazy. Dla niebieskookich psów to udręka kiedy biegną w zaprzęgu i promienie słoneczne odbijają się od białego śniegu poniewą ich oczy są dużo wrażliwsze na światło. Popatrzcie kiedyś na huskiego z ciemnymi oczami i na takiego z niebieskimi kiedy patrzą pod słońce, od razu widać, że ten z jasnymi oczkami bardziej mruży oczy.;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...