Shetanka Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Mudik napisał(a):Wracałam z moimi mudikami(3 sztuki) i aussikami koleżanki(2 sztuki), i jacyś państwo do siebie. Pani:Patrz ile psów:-o Pan:No, pokradli pewnie gdzieś i tyle mają:crazyeye: Oj to ja muszę Chrupka pilnować żeby mi nikt nie ukradł, bo a nuż ktoś zachce pręgowańca? :mad: Quote
14ruda Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Poszliśmy do sklepu.TZ po fajki ja zostałam na zewnątrz z Aichą.I w środku facet: -Piekny wilczur -To nie wilczur,to owczarek niemiecki -Nie ma takiej rasy!!!jest wilczur niemiecki róznowłosy:evil_lol: Nie ma jak znawcy:evil_lol: Quote
Shetanka Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 14ruda napisał(a):Poszliśmy do sklepu.TZ po fajki ja zostałam na zewnątrz z Aichą.I w środku facet: -Piekny wilczur -To nie wilczur,to owczarek niemiecki -Nie ma takiej rasy!!!jest wilczur niemiecki róznowłosy:evil_lol: Nie ma jak znawcy:evil_lol: :lol::lol::lol: U mnie też wszyscy mówią 'wilczur', a mało kto używa nazwy owczarek niemiecki... Quote
Mudik Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 14ruda napisał(a):Poszliśmy do sklepu.TZ po fajki ja zostałam na zewnątrz z Aichą.I w środku facet: -Piekny wilczur -To nie wilczur,to owczarek niemiecki -Nie ma takiej rasy!!!jest wilczur niemiecki róznowłosy:evil_lol: Nie ma jak znawcy:evil_lol: :roflt::roflt::roflt: Quote
Karola 2ooo Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Hej tu Karola;) gdy ja byłam z Emi na spacerze to szedł jakiś pan z dzieckiem.I ono mówi:patrz tato, jaki fajny pies, ale dlaczego wygląda jak krowa?:crazyeye: Quote
Kacha3D Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Co się dziwisz:razz: jak Ci sie zachcialo krowe na spacer wyprowadzac ak bys nie mogla sobie psa sprawic:shake::cool3: Quote
zmierzchnica Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Ja kiedyś idę z dwoma psami, taką "wiejską drogą" - bez chodnika. Nagle jedzie samochód za mną, więc się usuwam na bok i idę dalej - ale widzę samochód zwalnia. Myślę, że może zagradzam drogę, więc jeszcze bardziej się usuwam z psami na bok. Wtedy auto minęło mnie, koleś w środku opuścił szybę i zapytał mnie, czy ja bym nie chciała jego psa może, bo skoro dwa wyprowadzam to mi trzeci różnicy nie zrobi :razz: Tego samego dnia pan na rowerze bardzo mnie żałował, że mnie "w wyprowadzanie dwóch psów wrobili" :cool1: A i tak najlepszy jest fenomen - ja wychodzę z sukami trzy czy cztery razy dziennie, zwykle chodzę tą samą drogą, mijam tych samych ludzi. Ale kiedy moja mama raz na miesiąc ze mną i z psami wyjdzie, to wszyscy ją zagadują, że "pani to sobie narobiła, musi pani cały czas z psami teraz wychodzić" :mad: ;) Quote
Kacha3D Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Taki nasz los psich mamusiek;) ale lepiej jak jest wiecej Quote
Juszes Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 aina155 napisał(a):Junior jest sliczny. A tak skoro na asty zeszła rozmowa to, ktoregos razu sytuacja. Kupujemy z mama cos w sklepie zeoologicznym, przed nami stoi pani z takim malutkim psiaczkiem. Grzecznie pytamy czy mozemy malucha poglaskac, pani odpowiedziała ze oczyiscie. No wiec moja mama zaczela glaskac , ja tez malucha pomizialam. Obydwie zostałysmy wylizane. W koncu pani skonczyla zakupy i poszla. A moja mama do mnie: Co to za rasa? Taki fajny, milutki piesek. Na pewno bedzie fajny jak dorosnie. Ja: Yyyy, amstaf. Ale wiesz, one jako dorosle nie powinny byc agresywne tylko takie przylepki. To wina ludzi ze je zle wychowuja. Mama: Amstaf, ten morderca? Potem oczywiscie mamie wytlumaczylam i pokzalam jak zahcowuja sie normalne asty, ale chyba jednak i tak momentami nie jest przekonana ze one sa takie fajne. Moja mama zachowuje się identycznie : Mama: Patrz jakiego sąsiedzi kupili ślicznego pieska, a co to za rasa? Ja: Chyba amstaf Mama: hyyyy! Takiego groźnego psa będą w domu trzymać?! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Blow Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 A propos psów morderców:cool3: Czekam z psem na przystanku, obok-stanowczo za blisko-przechodzi mężczyzna więc pies zaniepokojony ostro nakrzyczał bo jest nieufny w stosunku do ludzkich osobników płci męskiej, ma uraz i reaguje agresją lękową.Mężczyzna zatrzymał się i obserwował zachowanie psa z uradowaną paszczą:pPies dalej ostro docina, uspakajam, wydaję komendę.Pan, mimo mojej niechęci i ostrzeżeń w sposób nachalny usiłuje podejść i psa pogłaskać pomimo, że ten się odsuwa i jest agresywny(pozornie;)) -Proszę Pani, on jest szkolony? -tak -podoba mi się.Chciałbym mieć po nim szczniaki bo jest duży i agresywny no i się Pani słucha.Może znajdę Pani jakąś suczkę żeby pokryć?Ostatnio mnie napadli i szukam psa do obrony, ten się idealnie nadaje:cool3: -:-o:mad: (+po krótkiej dyskusji, że się ni powinno)na szczęście nie grozi to Panu bo jest kastrowany:loveu: Quote
C&B Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 To mój mały pekińczyk był brany za bandyte:evil_lol: Raz idę z mamą i cziką na alejkach. trzymam ją luźno na smyczy i wyskakuje młody labrador. Czika go strasznie nie lubi , bo ją kiedyś...zaznaczył... To go w nochala ugryzła. A raczej dotkneła ząbkami , bo pies nawet nie pisnął . Jego właścicielka nic nie mówiła tylko się z moją mamą śmiała , bo to koleżnaki.koleś który widział całą sytuację mówi : -Wy się nie śmiejcie ! Takiego psa to do weterynarza i uśpić , bo jeszcze człowieka pogryzie. - O tak już się za pana zabiera - Ja wam mówię ! Nic z tego nie wyrośnie dobrego . To przyszły morderca i już ! A tylko mnie ruszy ! - Mówię panu , już ma w oczach złosć:evil_lol: - A wy mi dajcie święty spokój ... -I chcę zauważyć , że mój pies raczej już nie podrośnie:evil_lol: - Ale glupi i agresywny to on jest ! I mama się wtrąca : - I pan też głupi i co ? Do weterynarza ?:evil_lol: Może na kastarcje ? Quote
bonsai_88 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Ja się przedwczoraj dowiedziałam, że mam psa z tych agresywnych, co to wszystko atakują.... jechałam z sunią... husky :lol: Quote
C&B Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 To nie wychodź z nią z domu skoro taka agresywna:evil_lol::eviltong: Quote
bonsai_88 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Jaga to chodząca łagodność :loveu:... Za to jakbym wzięła moja pudlicę, to wszyscy by się zachwycali :diabloti:. Moja pudlica zaś, w odróżnieniu od Jagi, to skrzyżowanie psa z diabłem tasmańskim :mad: Quote
C&B Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 bonsai_88 napisał(a):Jaga to chodząca łagodność :loveu:... Za to jakbym wzięła moja pudlicę, to wszyscy by się zachwycali :diabloti:. Moja pudlica zaś, w odróżnieniu od Jagi, to skrzyżowanie psa z diabłem tasmańskim :mad: :diabloti::diabloti: Quote
a_ga.isk Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 -'Ładnego ma pani bernardyna' - Ale to jest berneńczky... - no w każdym razie podobny. :razz: Quote
requiem. Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Ide po wsi z Delem - Mamo co to jest? - No piesek kochanie a co innego? - Czy on dostał świnotoku ? :loveu: kocham te małe bachorki, zawsze maja takie oryginalne pomysły (delios drapał się po uchu) :roll: albo jeszcze w zoologu - Jaka to rasa dziewczynko - eee flat (hahah :evil_lol:) - A rasowy? - Oczywiście z rodowadem (buahahaha) - Myślałem że flaty większe, niesłychane, a to nie pseudochodowla była? - Nie, skurczył się w praniu :evil_lol: hahahah myślałam że się skończe na widok miny faceta ale nie wybuchnęłam śmiechem, odszedł w ciszy kiwając przecząco główką :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 a_ga czego chcesz.. sama kiedyś nie rozróżniałam berneńczyki i bernardyny :eviltong:... Jak miałam jakieś 9-10 lat :evil_lol: Quote
Juszes Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Pomijając fakt iż większość starszego pokolenia robi taaakie oczy na widok mego "super egzotycznego zwierzęcia" jedna babcia rozpoczęła ciekawą rozmowę: -Oooo to to jest pies! -... ? - Taki to ja rozumiem! -(tylko się uśmiecham) -Z takim to można wyjść, nie to co z tymi... wilkami! bestiami albo i... DZIKAMI! -yyy... -W moim bloku kobieta trzyma dwa olbrzymie psy! Ja nie wiem jak tak można! Do domu to tylko taki mały się nadaje! A po przedstawieniu swojego dość długiego monologu, w którym wygłaszałam, jak bardzo Pani się myli, że w domu można i większe psy trzymać, ale trzeba zapewnić im odpowiednią dawkę ruchu... bla bla bla.... Staruszka tylko: no dobrze, do widzenia. I tyle jej było xd *** Niektórzy ludzie są dziwni, jakiś facet bez pytania podszedł do Pandy, podniósł ją i zaczął do niej warczeć... yyy Chyba wypadałoby w ogóle zapytać, czy można pogłaskać, nie mówiąc już o podnoszeniu i warczeniu w pysio.. Czy ludzie chcieliby, abym ja np. bez pytania wyciągała ich dzieci z wózków i głaskała, albo płakała do nich... Ludzie powinni czasem postawić się w czyjejś sytuacji, bo po prostu nie było jeszcze spaceru, żebyśmy z Pandą miały spokój :shake: Quote
Daga&Maks Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 wczoraj z koleżanką poszłyśmy z psami na dwór.Tak sobie chodzimy i nagle przechodzi jakiś pijany facet z bokserem.Pies koleżanki zaczął szczekać na boksera,a facet gada do psa : -I czego szczekasz!Przecież mój pies jest taki groźny,dwa razy cię ugryzie i po tobie. Mi się potem chciało śmiać,bo kiedyś ten "groźny pies" uciekał aż się kurzyło kiedy mój pies chciał go ugryźć :lol: Quote
fattyciak Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 To nie komentarz odnośnie psa, ale sytuacja która mnie rozbawiła :lol: Wchodzę ostatnio do spożywczego i trafiłam na rozmowę dwóch ekspedientek o psach -Mój pies to takie bydlę jest- brunetka pokazała ręką na wysokości połowy swojego uda -Eeee, to nie takie bydlę- kręci nosem druga. -Jak to nie?-zbulwersowała się brunetka, rozcapierzyła palce i między dłońmi zwizualizowała pewną odległość- Przecież takie kupy robi! :lol: Quote
xxxzdzujkaxxx Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 ja mialam kiedys smieszna sytuacje: gdy bylam z moim... krolikiem na krotkim spacerku na trawce, to szedl taki facet i powiedzial mi ze mam ładniego yorka XD Quote
*Monia* Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Mój tata za to kiedyś na widok yorka w sweterku stwierdził, że to królik w ubranku :evil_lol:. A jak ja chodziłam z moją Zuzą (') (królik miniaturka, angora) to ludzie często pytali czy to pers albo zachwycali się moim ślicznym 'psiakiem' ;). Zuzka się zachowywała jak królik obronny i rzucała się nawet na psy, więc się znajomi śmiali, że kaganiec powinna mieć :lol:. Ale Hexi i tak bardzo ją kochała :loveu: Quote
sunshine Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Ja moze przytocze cos takiego. ja mam kundelka nuke a sąsiadka foksteriera kaje. kiedy Kaja była szczeniakiem szłam z nimi obyma na spacer i pewien znajomy pan kłócił się ze mna uparcie że to szczeniak mojego psa xD. tyle że mój jest długowłosy a kaja nie. No i teraz przetłumacz facetowi że moj pies nie wygląda na foksteriera a juz prędzej na jamnika xD:mad: Opowieść druga :P: Sąsiadka wyjechała na jakiś czas i Kaja poszla mieszkać do jej chłopaka. Pewnego wieczoru wracałam do domu i szli rodzice ww. chłopaka z Kaja. Ich nie znałam ale psa owszem w końcu chodzi ze mna na spacery od szczeniaka xD. Zawołałam ja po imieniu a Kaja radosnie podbiegła. Po czym odchodząc słysze za plecami głos kobiety:"Widzisz, a ty mówiłeś że pies jest strachliwy" haha ...Jak by nie było znam psa lepiej niż tych państwo :P:evil_lol: Quote
Martens Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Przez kilka lat miałam oprócz dużej wilkowatej, kremowej suki, psa - małego, szorstkowłosego, burego, trochę jamnikowo-terierowego. Przez kilka lat chodziłam z tymi psami po osiedlu, suka dawno wysterylizowana, a komentarzom, że mniejszy to jej dziecko, nie było końca. Co z tego, że on ze 3 razy mniejszy od niej i przez kilka lat nie urósł ani o centymetr, co z tego że wcale niepodobny - to na pewno jej dzidziuś :cool3: Ostatnio miałam szczeniaka na tymczasie, od biedy może trochę podobny do mojej suki. I oczywiście komentarz sąsiadki z klatki - "to ona ma dzieci??" A doskonale wie, że suka od 8 lat wycięta... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.