zmierzchnica Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Wracam trochę do tematu :) Byłam wczoraj z Chibi u weta, dłuuga kolejka, atmosfera nieco grobowa, bo dużo zwierząt w ciężkim stanie. Było m.in. dwóch chłopaków i dziewczyna na oko 20 letnich z białą kotką, inna dziewczyna z chorującą sunią. Dziewczyna opowiada, co z jej psem: że ma różne upławy, posikuje, tam gdzie leży powstaje plama i pozostawia za sobą wszędzie mokre ślady... Straszna sprawa, a tu nagle jeden z chłopaków stwierdza: no to może ona zamienia się w ślimaka? :evil_lol: Właścicielka suni stwierdziła, że to bardzo prawdopodobne :diabloti: Quote
maxishine. Posted August 12, 2014 Posted August 12, 2014 Jestem z Figą u weta odebrać paszporty. Wchodzi facet do poczekalni ja uspokajam Figę i mówię do niej: -Cisza (taki trochę stanowczy głos) - A ja nic nie mówiłem (facet) -Ale ja do psa mówiłam :evil_lol: Quote
Litterka Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 Miałam kiedyś podobną sytuację na spacerze wieczornym. Suce zachciało się wąchać coś pod drzewem, stoję i wołam: - No chodź, ruszże się! Chodź już tutaj! No chodź, szybciej! Z tego samego kierunku szedł facet i mówi: - No idę, czego się drzesz kobieto! - Ale ja do psa wołam... :evil_lol: Quote
Yorkomanka Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 Moja znajoma była zdziwiona kiedy jej suka zaczęła rodzić. No bo jak to się stało? Od nie dawna ma w domu psa... Quote
maxishine. Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 Pewnie to co uznała za zabawę z psem było zapładnianie. Albo za próbę dominacji :mdleje: Quote
Yorkomanka Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 Nie wiem, prawdopodobnie zostawiła psy razem. Ona raczej wie jak to wygląda. Chodziłyśmy do jednej klasy w podstawówce, dostała wtedy od siostry sznaucera (z pseudo) Pamiętam jak się cieszyła że suka skończyła rok a jakoś nie długo później chciała mieć szczeniaki. Oczywiście rodzice się nie zgadzali więc ona wspaniałomyślnie pozwoliła 1 napotkanemu psu ją pokryć, ta suka umarła jakoś nie długo po porodzie a w domu została jedna z jej szczeniąt. Właściwie najlepsze w tym wszystkim jest to że żeby wziąć tego pieska uśpiła 2 sukę bo była stara. Ona "nie miała na to wpływu" - jasne, jasne... Najlepsze jest to że nie zauważyła że ta suka jest w ciąży i była z nią u weta bo miała "wzdęcie" i wet też nie wiedział co jej jest. A potem było wielkie zdziwko że ona rodzi. Pogratulowałam jej serdecznie używając argumentów o przepełnionych schroniskach ale zamiast grzecznie to przyjąć do wiadomości to ja stałam się ta zła bo mam rasowego (prawie) psa, zamiast wziąć sobie ze schroniska :p. Dla niej rozmnażanie kundli i rasowych psów to to samo... Quote
Ryss Posted August 13, 2014 Posted August 13, 2014 [quote name='Yorkomanka'] Dla niej rozmnażanie kundli i rasowych psów to to samo...[/QUOTE] Jeśli prowadzi do psiej bezdomności, to jest to samo. Jeśli wydaje Ci się, że w schronach przebywają tylko kundle, to jesteś w błędzie. Tylko te rasowe i rasowopodobne tam mają zwykle więcej szczęścia, bo są wyławiane ze schronów prze różne "specjalistyczne" organizacje - a to zainteresowane tylko collie, a to labradorolubne, a to jedynie chihuahua i temu podobne - i potem kiblują już nie w schronach, ale w różnych hotelikach i DT. Quote
maxishine. Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Ryss nie rozśmieszaj mnie. Rasowe w schronisku to rzadkość. Jak już psy w typie rasy a to praktycznie to samo co kundel. Quote
gops Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Co do histori o porodach . Mojej cioci rodzina która mieszkała domek obok zostawiła suke którą wzięli ze schroniska jako szczeniaka. Suka mieszka na zewnątrz , ale ma zapewnioną ciepłą bude i nie jest na łańcuchu , zawsze luzem . Jakieś 1,5 roku po tym jak ją wzięli dzwoni do mnie kuzynka i pyta co ma zrobić bo ich suka rodzi ... Oni serio nie wiedzieli że miała cieczke , nie wiedzieli że jakiś pies ją zapłodnił (ciężko nie było bo całe dnie biega po podwórku pod domem) i nie widzieli że przytyła że może być w ciąży . Rano wstali , chcieli dać psu jeść , zobaczyli że pies nie wychodzi z budy co było dziwne . Otworzyli góre od budy a tam suka już 2 szczeniakami i nadal rodząca . Spanikowali , nie chcieli szczeniaków więc telefon do mnie . Kazałam iść do weta uśpić ślepy miot a suce żeby dał coś zatrzymanie laktacji . Pojechali do weta , wet kazał zostawić jednego szczeniaka bo podobno to zdrowsze niż zastrzyki dla suki . Jednak 6 szczeniaków uśpił . Zaraz po tym może 2 miesiące jak już tego malucha oddali sąsiadom ciocia pytała mnie o sterylizacje . A że suka była ze schroniska i mieli na nią papiery to została wysterylizowana za darmo w schroniskowym gabinecie . Minęło już od tego czasu z 4-5 lat , suczka oczywiście nadal z nimi mieszka, wysterylizowana i szczęśliwa . A i ciocia szczęśliwa że nie musi się martwić cieczkami i ciążami . Quote
Ryss Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='Yuki_']Ryss nie rozśmieszaj mnie. Rasowe w schronisku to rzadkość. Jak już psy w typie rasy a to praktycznie to samo co kundel.[/QUOTE] Miło, że próbujesz mnie rozśmieszyć, bo lubię się śmiać. Kryteria rasowości wymyślone przez ZKwP ("rasowe jest to, co my uznamy za rasowe") mają się nijak do pojęcia rasowości jako takiej. Pisałem już o tym w innym wątku i tam odsyłam, bo nie chce mi się powtarzać oczywistych oczywistości. Quote
maxishine. Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Pozostawię to bez komentarza. Mam nadzieję że znasz zasadę R=R Quote
Ryss Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='Yuki_']Pozostawię to bez komentarza.[/QUOTE] Rozumiem. By napisać "pozostawię to bez komentarza", nie trzeba myśleć. By napisać komentarz, trzeba myśleć, a z tym mogłabyś mieć, myślę, problemy. [quote name='Yuki_'] Mam nadzieję że znasz zasadę R=R[/QUOTE] A znasz zasadę G=G? Quote
maxishine. Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='Ryss']Rozumiem. By napisać "pozostawię to bez komentarza", nie trzeba myśleć. By napisać komentarz, trzeba myśleć, a z tym mogłabyś mieć, myślę, problemy.[/QUOTE] Z myśleniem to może ty masz problemy Quote
Małgonia Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Yuki, Ryss- Przenieście się na prv, albo zakończcie, bo offtop robicie, niemiły na dodatek... Ani jednemu, ani drugiemu on rozumu nie dodaje :) Quote
Majkowska Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='gops']To ja opiszę sytuację która mnie bardzo rozśmieszyła , w roli głównej córka kuzynki lat 5 . Idziemy z moim psem na spacer , pies robi siku i mała pyta : - Ciociu czy Clayton ma siusiaka ? Odpowiadam: - Tak Chwila przerwy , myślałam że to już koniec tematu a ona : - To tak jak mój tata ! :evil_lol:[/QUOTE] :loveu: Tekst roku ! Przefantastyczne. Nie mogę przestać ryczeć ze śmiechu :D Quote
Ania :) Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='Yuki_']cóż nie ja zaczęłam :))[/QUOTE] Zachowanie na poziomie podstawówki, "Proszę Pani, ale to on pierwszy zaczął!" :roll: Co do tematu... mam psa w typie buldoga francuskiego, kiedyś w parku (Leon miał wtedy coś około 8miesięcy) podchodzi do nas Pan i zaczyna rozmowę: -Jaki piękny! Ale to ten z tych groźnych, prawda? - Nie, one nie są groźne. - No jak to nie! Proszę zobaczyć na jego szeroką morde! (akurat ziajał, więc i morda mu się "poszerzyła") - ... - Pewnie jak dorośne będzie miał 2 tony uścisku i będzie siał postrach. i poszedł. Quote
Unbelievable Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 W bloku naprzeciwko mam Pana Weterana, co to całe dnie wygląda przez okno i zakochał się w mojej Brumie ;) -taki pies to warty miliony! bardziej posłuszny niż niejeden żołnierz! i tak skacze do nieba, jak w cyrku! taki mądry, szkolony, oooo to nie tak łatwo takiego psa wyszkolić! pani to na pewno w cyrku pracuje! i taki piękny, i czarny, i łapki takie białe, i takie futerko jak u norki! i tak w kółko, i w kółko, i w kółko ;) boję się co wymyśli następne :evil_lol: Quote
motyleqq Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [quote name='Unbelievable'] pani to na pewno w cyrku pracuje! [/QUOTE] to najlepsze :evil_lol: Quote
maxishine. Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Poszłam na agi, i znów miałam publiczność, dzieci, dorośli itd. :) Ktoś rzucił tekstem że tresuję psa do cyrku :D A ktoś inny że odkupiłam od jakiegoś cyrkowca. A turlanie się przez psa to już siódmy cud świata :cool3: Quote
Ejre Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 Kiedyś znajomy, pierwszy raz widząc moją suczkę, nazwał ją "krówka spuchlinka". Do dziś czasem tak o nirj mówię. Quote
Ryss Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 [quote name='Ejre']Kiedyś znajomy, pierwszy raz widząc moją suczkę, nazwał ją "krówka spuchlinka". Do dziś czasem tak o niej mówię.[/QUOTE] Twoja sucz pewnie wtedy mówi w duchu: przyganiał kocioł garnkowi... Quote
chounapa Posted August 15, 2014 Posted August 15, 2014 Yuki, u nas siódmym cudem świata bywa, że Lilo przychodzi po 3, głośniejszym powtórzeniu "do mnie!" :roll: ... Chwalą że grzeczna, jak muszę ryja rozedrzeć żeby łaskawie przyszła. Ludzie z ulicy często mało widzieli i nie ma co się im dziwić, że się gapią podczas ćwiczeń :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.