Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co do rozmowy z psem i z właścicielem, tak jakby właściciel nie słyszał... Przypomniała mi się historia w sumie niezwiązana z psami.
Pani mnie zaczepia, czy ja mam telefon, bo ona musi zadzwonić do siostry. Taka typowa, biedna kobieta, raczej patologia. Opowiadała mi smutną historię, w końcu mówię, że ok, niech podyktuje numer siostry, zadzwonimy ;) Wpisuję numer, dzwonię, podaję kobiecie.
Chwila rozmowy na różne tematy, stoję z psami obok i czekam na mój telefon ;)
Nagle babka: "No, muszę kończyć już! Ten głupi dziouch nade mną stoi i mi telefon wyrywa!"
:mdleje:

Uznała, że skoro mówi do słuchawki, to "głupi dziouch" jej nie słyszy :evil_lol:


Co do krzyżówek kundelkowo-rasowych, ja czasami takie cuda widuję, że się w głowie przewraca ;)
Wyadoptowaliśmy psa, który wygląda jak miks beagla z dalmatyńczykiem. Jego matka - czarna podpalana suka podobna z pyska do beagle'a - to miks cocker spaniela. Bigli w tym rodzie nie ma w ogóle ;) U Łatka ze spaniela został tylko, niestety, rage syndrome :shake: Pies dostaje jobla i gryzie swoje właścicielki, nie wiedziałam, że ma takie skłonności.. Całe szczęście mieszka na dworze, a właścicielki mają zdroworozsądkowy stosunek do niego, ale ja bym się poważnie nad takim psem zastanawiała. Ciekawe, jakie dawno zapomniane skłonności po dziadkach nagle się ujawniają w psie. Matka Łatka, Tosia, to oaza spokoju i łagodności. Podejrzewam, że wiem, który pies jest ojcem i jest całkiem normalny. A Łatek świr :roll:

Posted

Moje pierwsze psy:

Koralia

Waga niecałe 5 kg, na focie tego nie widać, ale miała taki przodozgyz, ze widać było przy zamkniętym pysiu dolne kły i siekacze ;)

Pałek, jej syn (ten sam brzydal, co w awatarze):



Jedna z jego sióstr miotowych była pokroju jamnika, o pyszczku, sierści i uszach spaniela, czarno-biała, druga- wyrosła na prawie husky, a trzecia była beżowo-ruda, krępa, puchata i miała szczątkowy ogon ;)

Posted

Ja ostatnio widziałam dosyć zabawną mieszankę. Z daleka typowy seter irlandzki. A kiedy już do nas podbiegł.. Łapki krótsze o jakąś 1/3 długości, a mordka typowego "burka z podwórka". Chuda i długa, bez typowych "funflów" :loveu:

Posted

To że w miocie mogą się zdarzyc psy róznych ras rozumiem, bo przecież suka może byc pokryta róznymi psami i z każdym mieć młode, ale to co czasem wychodzi jest niesamowite.

Co do kotów to ja mam "syjamkę" z takiego skojarzenia - jej matka czarna, dziadkowie czarni i czarno-biali, rodzeństwo to samo, a ona colurpoint ;)

Posted

W miocie z którego miałam moją suke było 6 szczylków , trzy prócz mojej wylądowały w okolicy więc widuje je prawie codziennie .
Moja suka była czarna podpalana z jednym stojącym uchem (17kg) sierść jak berneńczyk ni to kręcona ni to długa . Samczyk (18kg) wygląda jak mix sznaucera , po obcięciu jak rasowiec dosłownie wygląda .
Kolejna suczka kremowa , wygląda jak miniaturowy golden retriver (max 13 kg ) i jeszcze jedna przypomina jakiegoś hawańczyka jest niziutka , mała max 7kg z piękną długą sierścią .
Wszystkie te psy są z jednego miotu , niestety moja suczka już nie żyje ale jej rodzeństwo widuje co jakiś czas.
Jakby wszystkie cztery stanęły obok siebie nikt by nie domyślił się że to rodzeństwo , nie miały ze sobą nic wspólnego prócz matki :)

Posted

[quote name='Majkowska']To że w miocie mogą się zdarzyc psy róznych ras rozumiem, bo przecież suka może byc pokryta róznymi psami i z każdym mieć młode, ale to co czasem wychodzi jest niesamowite.

Co do kotów to ja mam "syjamkę" z takiego skojarzenia - jej matka czarna, dziadkowie czarni i czarno-biali, rodzeństwo to samo, a ona colurpoint ;)[/QUOTE]

Pewnie się czepiam, ale to samo sobie zaprzecza - w miocie po rodzicach różnych ras nie mogą być szczenięta różnych ras, co najwyżej mieszańce ;)
To często się widuje w schroniskach - mioty czasami są wyrównane, a czasem każdy z innej parafii... I w pseudo, gdzie jest kilka ras, też to widać, jak staną szczeniaki z jednego miotu koło siebie - część jamniki, część yorki, a część pekińczyki :lol:

Posted

Z dzisiejszego spaceru. Idę z młodym a przed nami trójka ok. 25 letnich znajomych. Jeden z nich od razu jak nas widzi przeszedł na drugą stronę i słyszę jak pozostała dwójka mówi, żeby się nie bał i do nich wrócił. Gdy się zbliżyliśmy padło pytanie czy młody gryzie, mówię że nie, że szczeniak i kocha wszystko i wszystkich. Chłopak z drugiej strony ulicy -To bernardyn, prawda? -Nie, mastif tybetański. -A to pi****lony ch*j. To ta rasa co zagryza ludzi.
No zatkało mnie :-o Już miałam pytać co niby o tej rasie wie, ale się odwrócił i dał w długą a krzyczeć nie zamierzałam:shake:

Ale czasem wcale nie dziwne że ludzie wyrabiają sobie zdanie na temat danych ras. Ostatnio szłam pewnym osiedlem i na balkonie stała babka i gadała z jakimś facetem na chodniku. Obok babki rozwścieczony bulik. Najchętniej to by faceta zjadł. Facet spytał babki co ten pies taki agresywny, a ona na to: Bo to taka rasa agresywna, lepiej się do tych psów nie zbliżać. I potem się dziwić że ludzie chodzą i wyzywają psiaki od morderców:shake:

Posted

[quote name='Mała Nika']Z dzisiejszego spaceru. Idę z młodym a przed nami trójka ok. 25 letnich znajomych. Jeden z nich od razu jak nas widzi przeszedł na drugą stronę i słyszę jak pozostała dwójka mówi, żeby się nie bał i do nich wrócił. Gdy się zbliżyliśmy padło pytanie czy młody gryzie, mówię że nie, że szczeniak i kocha wszystko i wszystkich. Chłopak z drugiej strony ulicy -To bernardyn, prawda? -Nie, mastif tybetański. -A to pi****lony ch*j. To ta rasa co zagryza ludzi.
No zatkało mnie :-o Już miałam pytać co niby o tej rasie wie, ale się odwrócił i dał w długą a krzyczeć nie zamierzałam:shake:


;)

u mnie ostatnio była taka akcja, że jak szłam rano z chłopakami
to mijała nas starsza kobietka
zatrzymała się
spojrzała na nas i ......


przeżegnała się
siarczyście spluneła przy akompaniemencie głośnego "TFUUU!"

i poszła dalej :evil_lol:

Posted

[quote name='3 x'];)

u mnie ostatnio była taka akcja, że jak szłam rano z chłopakami
to mijała nas starsza kobietka
zatrzymała się
spojrzała na nas i ......


przeżegnała się
siarczyście spluneła przy akompaniemencie głośnego "TFUUU!"

i poszła dalej :evil_lol:[/QUOTE]
Jaka szkoda że u mnie nie odwalają takich akcji :evil_lol:

Posted

[quote name='gops']W miocie z którego miałam moją suke było 6 szczylków , trzy prócz mojej wylądowały w okolicy więc widuje je prawie codziennie .
Moja suka była czarna podpalana z jednym stojącym uchem (17kg) sierść jak berneńczyk ni to kręcona ni to długa . Samczyk (18kg) wygląda jak mix sznaucera , po obcięciu jak rasowiec dosłownie wygląda .
Kolejna suczka kremowa , wygląda jak miniaturowy golden retriver (max 13 kg ) i jeszcze jedna przypomina jakiegoś hawańczyka jest niziutka , mała max 7kg z piękną długą sierścią .
Wszystkie te psy są z jednego miotu , niestety moja suczka już nie żyje ale jej rodzeństwo widuje co jakiś czas.
Jakby wszystkie cztery stanęły obok siebie nikt by nie domyślił się że to rodzeństwo , nie miały ze sobą nic wspólnego prócz matki :)

U Amora w rodzince też było podobnie. Suka-matka wielkości szpica miniatury, kłąb sierści. Brat wielki dogowaty (obecnie jestem prawie w 75% pewna że zobaczyłabym w nim domieszkę pointera :D), drugi brat niczym russel , trzeci jakby ratler a reszta jakaś szara nie podobna do niczego, za to Am trójkolorowy krępy średni kundel. Jak pytaliśmy o ojca to nam machnęli ręką do sąsiada gdzie stał na łańcuchu pies w typie...podhalana. Dzieciaki też wrzeszczały że ich suka "puściła się z amstawem".
Całe szczęscie że pan wiedział , którego pieska ma nam dać :roll:\

Pewnie się czepiam, ale to samo sobie zaprzecza - w miocie po rodzicach różnych ras nie mogą być szczenięta różnych ras, co najwyżej mieszańce ;-)
To często się widuje w schroniskach - mioty czasami są wyrównane, a czasem każdy z innej parafii... I w pseudo, gdzie jest kilka ras, też to widać, jak staną szczeniaki z jednego miotu koło siebie - część jamniki, część yorki, a część pekińczyki :lol:


Może mało sie sprecyzowałam ,ale sądziłam że załapiecie sens ogólny tego że suka może mieć dzieci z kilkoma psami i mogą rózne hece wyjść. Wiadomo że jak pies nie ma potwierdzenia to w genach diabli wiedzą co może siedzieć.
I nie tylko przy mieszańcach, ale z pozoru nawet "trasowych" psach - tak jak napisałam wcześniej dla przykładu o tych astach ;)
Spotkałam już kilka razy że ktoś swojego kundelka z ciekawości badał gentycznie i wychodziły rasy , których nawet człowiek by sie nie spodziewał. A tych do których pies podobny nie było :D

Ale znów robie ot, upsss...

Posted

[quote name='3 x'];)

u mnie ostatnio była taka akcja, że jak szłam rano z chłopakami
to mijała nas starsza kobietka
zatrzymała się
spojrzała na nas i ......


przeżegnała się
siarczyście spluneła przy akompaniemencie głośnego "TFUUU!"


i poszła dalej :evil_lol:

chyba żartujesz :grin:

Posted

O też widziałam jak się babeczka żegnała jak mieliśmy ją minąć , ale nie plunęła .
Wzięłam ją za chorą zwyczajnie bo takiej reakcji nigdy ani wcześniej ani później nie widziałam .

Posted

a miałam ostatnio przykra sytuację idąc z Xena - idą sobie dwie, troszkę naćpane nastolatki z dziećmi.. Xena na smyczy, idzie grzecznie przy nodze, przechodzą koło nas i słyszę komentarz jednej z nich, mówi do swojego dziecka ''Ej, uważaj! Ten skur****n <domyślacie się co będzie> to jakiś niepewny jest!" .. Spojrzala się na mni, nic nie odpowiaapdałam,.. Ale zrobiło mi się przykro że ktoś tak nazywa mojego psa, który nawet nie tknie muchy.. :(
Niestety tacy ludzie SA na tym świecie,. :(

Posted

[quote name='Pani Profesor']chyba żartujesz :grin:[/QUOTE]
nie, nie żartuję
naprawdę czasami dziwnie ludzie reaguja na "blokowisku" na dwa duże prsy

[quote name='gops']O też widziałam jak się babeczka żegnała jak mieliśmy ją minąć , ale nie plunęła .
Wzięłam ją za chorą zwyczajnie bo takiej reakcji nigdy ani wcześniej ani później nie widziałam .[/QUOTE]

mnie kiedyś jeszcze jedna babeczka paluchami wytykała
i stukała w głowe w sensie, że głupia jestem

kiedyś tez jak rano szłam z chłopakami
tyle, że byłam już po drugiej stronie jezdni i słysze że ktos coś do mnie ? gada
odwracam się a to ta babka sobie pod nosem psioczy na mnie i psy
i stuka sie w czoło
po czym podchodzi do przystanku stuka stojącego tam pana w ramie, pokazuje mnie palcem
coś dziamgoli
i stuka się w czoło

gdyby nie to, ze z Fredkiem musiałabym przejśc w niedozwolony miejscu (a Fred nie osiąga pełnych prędkości i chodzi zwyczajnie wolno i nie da się go "pociagnąc" żeby przyspieszyć) niekulturalnie rzecz ujmując bym poszła do niej i jej nabluzgała

Posted

[quote name='gops']W miocie z którego miałam moją suke było 6 szczylków , trzy prócz mojej wylądowały w okolicy więc widuje je prawie codziennie .
Moja suka była czarna podpalana z jednym stojącym uchem (17kg) sierść jak berneńczyk ni to kręcona ni to długa . Samczyk (18kg) wygląda jak mix sznaucera , po obcięciu jak rasowiec dosłownie wygląda .
Kolejna suczka kremowa , wygląda jak miniaturowy golden retriver (max 13 kg ) i jeszcze jedna przypomina jakiegoś hawańczyka jest niziutka , mała max 7kg z piękną długą sierścią .
Wszystkie te psy są z jednego miotu , niestety moja suczka już nie żyje ale jej rodzeństwo widuje co jakiś czas.
Jakby wszystkie cztery stanęły obok siebie nikt by nie domyślił się że to rodzeństwo , nie miały ze sobą nic wspólnego prócz matki :)[/QUOTE]

ten sukces miał wielu ojców ;-)

Posted

u nas tez jest jedna baba, co zawsze na nas psioczy.
ma strasznie wykrzywiona, zgorzkniala gebe, wiec wnioskuje, ze nie jest zbyt szcesliwa w zyciu.
na poczatku usmiechalam sie do niej i nawet zyczylam jej raz wesolych swiat.
ale raz jak moj najmlodszy pies byl jeszcze szczeniakiem, natupala na niego i strasznie go przestraszyla, co jej sprawilo jakas chora przyjemnosc. wywolalo to reakcje moich starszych suk i babe ronka oburczala. to byl dla mnie szczyt chamstwa i poinformowalam o tym babe jak rowniez o tym, ze ma sie w tej chwili zabierac, bo spuszczam ronisie ze smyczy i nigdy wiecej ma nas nie zaczepiac. i teraz ju odwraca glowe jak nas widzi:)

Posted

[quote name='a_niusia']natupala na niego i srasznie go przestraszyla, co jej sprawilo jakas chora przyjemnosc

Rozumiem, gdyby zrobiła to przypadkowo i przeprosiła, a ona jeszcze pewnie była zadowolona z siebie.. :shake:

Posted

[quote name='Wola istnienia.']Rozumiem, gdyby zrobiła to przypadkowo i przeprosiła, a ona jeszcze pewnie była zadowolona z siebie.. :shake:[/QUOTE]

ronji tez sprawilo sporo przyjemnosci nastraszenie tej baby.
jak ktos jest menda to jest:)

  • 4 weeks later...
Posted

Kilka dni temu : Biegam z psem, pies ubrany w sledy i na lince amortyzującej, gnamy sobie tak wesoło kilkakrotnie mijając towarzystwo popijające na ławeczce napoje wysokoporocentowe, czuję się mocno obserwowana, zupełnie jakbym uprawiała jogging z chomikiem, albo ciągnęła za sobą szczoteczkę na sznurku...
Idziemy któryś raz i nagle wyrywa się z ławki do nas pijana kobieta " ej proszę paniąą, ja się chciałam zapytać, czemu ten pies jest tak strasznie skrępowany tymi szelkami?".
Osłupiałam, więc odpowiedziałam tylko że to takie szelki, i tyle.
Na to kobieta podniosła lament,który słyszałam jeszcze kolejne 5 minut z oddali że ojezus biedny piesek, taki skrępowany, oddychać nie może i dialbi wiedzą co jeszcze :evil_lol:

Posted

To ja opiszę sytuację która mnie bardzo rozśmieszyła , w roli głównej córka kuzynki lat 5 .

Idziemy z moim psem na spacer , pies robi siku i mała pyta :
- Ciociu czy Clayton ma siusiaka ?
Odpowiadam:
- Tak
Chwila przerwy , myślałam że to już koniec tematu a ona :
- To tak jak mój tata !

:evil_lol:

Posted

Gops, cudne :) dzieci są bezbłędne :)

[quote name='LadyS']Pewnie się czepiam, ale to samo sobie zaprzecza - w miocie po rodzicach różnych ras nie mogą być szczenięta różnych ras, co najwyżej mieszańce ;)
To często się widuje w schroniskach - mioty czasami są wyrównane, a czasem każdy z innej parafii... I w pseudo, gdzie jest kilka ras, też to widać, jak staną szczeniaki z jednego miotu koło siebie - część jamniki, część yorki, a część pekińczyki :lol:

Owszem, mogą ;)
A właściwie w kilku przypadkach po rodzicach jednej rasy mogą być dzieci ras różnych- dokładnie to u gryfoników ;)
Zdaje się że JRT i PRT też do pewnego momentu się "kwalifikowało" do danej rasy ?
Jamniki mogą "przeskoczyć" z jednej kwalifikacji wielkościowej w drugą (jamniole dzieli się "po wielkości"). A cziłki co prawda długo i krótkowłose są jedną rasą ale sędziowane są osobno, a w miocie mogą być szczeniaki takie i takie....

Posted

A także mini i średniaki.
Owczarki belgijskie występują w czterech odmianach, których się normalnie nie krzyżuje, ale też mogą być: w miocie groenendaeli - tervuereny (nie tak rzadko) i odwrotnie (rzadko - bo czarny recesywny gen jest znacznie rzadszy niż czarny dominujący), w miocie malinois - tervuereny; w miocie laekenois - malinois.

Posted

Moja sucz jest mieszańcem jamnika długowłosego miniaturki i krótkowłosego standarta.Tylko ona w całym miocie była z dłuższą sierścią. Reszta krótkowłosa a dwa merle mimo, że matka była ruda a ojciec czarny podpalany.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...