margherita Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 no jak zwał tak zwał ale własnie tak sobie myslałam, ze to taki problem :) A czy w takim przypadku może dobrze byłoby chodzic z psem na bardzo długiej lince zeby on sie nie czuł taki bardzo uwiązany? Ja tez uwazam, ze bardzo duzo takich złych nawyków u psow powoduja sami ich wlasciciele. Z kazdym swoim psem na poczatku chodze bez smyczy oczywiscie w miejscach bezpiecznych czyli u siebie po polu za stodołą a smycz zakładam im pierwszy raz z upelnie dla nich obcym miejscu bo naturralnym zachowaniem psa jest wtedy trzymanie sie blisko wlasciciela a wiec i ta smycz jakby mu mniej przeszkadza. Z tym, ze smycz nawet jak trzymam do luzno i nie ciagne psa jak worek kartofli. Nie umie tego wytłumaczyc ale suma sumarum wszystkie moje psy dosc pozno zaczynaja chodzic na smyczy ale potem nie mam problemu bo kazdego z nich moge prowadzic na cieniutkiej lince i nie zrywają jej. Słysze tylko komentarze jak ja to robie ze moje psy tak ladnie ida na smyczy i nie koniecznie nawet przy nodze, nie ciągną i nie szarpią sie ;) ale dla mnie smycz słuzy do kontroli nad psem a nie do jego zniewolenia czy ujarzmienia. Poza tym w nauce chodzenia psa na smyczy stosuję taką sama zasade jaka stosują dobrzy jezdzcy trzymajacy konia na wodzach - koniarze beda wiedzieli o co chodzi :razz: Quote
maartaa_89 Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 margherita napisał(a):no jak zwał tak zwał ale własnie tak sobie myslałam, ze to taki problem :) A czy w takim przypadku może dobrze byłoby chodzic z psem na bardzo długiej lince zeby on sie nie czuł taki bardzo uwiązany? W niektórych przypadkach zdaje to egzamin, w niektórych nie ;) Quote
margherita Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 maartaa_89 napisał(a):W niektórych przypadkach zdaje to egzamin, w niektórych nie ;) mysle ze w wiekszosci linka by zdala egzamin ale nie sama linka. Wg mnie potrzebny byłby do tego jeszcze drugi pies, bardzo spokojny i wytonowany nie reagujacy na dziamgoty na smyczy i po drugie takze czlowiek spokojny ktory zna sie na behawioryzmie psow i potrafilby reagowac na takiego smyczowego szarpaka i szczekacza ;) ja to nawet mam takiego psa -suke ktroa jest swietna do uczenia prawidlowych zchowan inne psy :) to moja tybetanka ktora potrafi rozładowac naapiecie meidzy psami w stadzie. jestem co chwila zaszokowana oczywiscie pozytywnie jej wspaniałym podejsciem iu umiejetnosciami w stosunku do innych zwierzat. Ostatni przykład z podworka: mam w tej chwili dwie kozy i jedna urodzila okolo 3 tygodni temu parke kozląt. Zaczełam je wyprowadzac juz na łąke dalej od domu od tygodnia i pierwsza rzecz to niby ta moja tybcia to szałaput szalony ale jak ida te małe kozki to ona porusza sie bardzo spokojnie jaskby wiedziala ze one sie boja i zeby je nie spłoszyc. A wczoraj wieczorem sprowadzałam je z pola i juz przy samym wejsciu na podworko maluchy sie zatrzymały i zaczeły cofac chociaz ich matka weszla przez furtke, ja je wołam i wabie ale guzik z tego i co robi tybtanka ktora juz kilka min wczesniej wyszła na pole i cos tam wachala ............. zawrociła i spokojnym wolnym krokiem podeszła do nich od tyłu i nosem zaczela je popychac w strone podworka do matki. A one jak tylko zrobiły te kilka kroków to chba sobie przypomniały ze tutaj mieszkaja i pedem juz pobiegły do mamusi. A Tybcia zwrociła i pobiegła na swoj codzienny obchód :multi: wiec polecam sie ze swoija tybcia do nauki prawidłowcyh zachowan u psow ktore maja z tym problemy Quote
Małgonia Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Sąsiadka, właścicielka jakiegos tam kundla co piane toczy na widok mojeo psa, spotkana bez tego swojego na szczescie wiec zagadała: -Duzy on będzie? -Nieee, on taki juz zostanie, ze 3 lata juz ma to nie rosnie. -A... bo ta czarna rasa to agresywna jest. A wiec, strzeżcie się czarnej rasy :cool3: Quote
IvyKat Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Panna Cotta napisał(a):A wiec, strzeżcie się czarnej rasy :cool3: No a nie? :-D Nagminnie widzę u nas na osiedlu, jak matki pozwalają dzieciom lecieć do białej akity (gburowaty i nielubiący dzieci samiec) ale w panice łapią te dzieci za rączki, gdy na horyzoncie pojawia się czarny labek :angryy: Quote
Południca Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 O nieee! Ja też mam czarnego psa, chyba zacznę się jej bać ;) Ja jak szłam z sunią do wet to usłyszałam od kobiety, że jeśli to suczka to będę miała straszne kłopoty. Nie słuchała mnie kiedy mówiłam, że już miałam sukę i jakoś przeżyłam. Była ogólnie przerażona i chyba mi współczuła. Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 a ja mam dwa prawie czarne psy, to się wtedy chyba nie zaliczają do groźnych? czy jak mieszkają razem to sie jakoś dopełniają? :evil_lol: Quote
4Łapki Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 I jeszcze czarne podniebienie... diabeł, nie pies :loveu: Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 moje oba mają czarne podniebienie... :look3: to ja je wywalam zanim mnie zabiją Quote
4Łapki Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Vailet napisał(a):moje oba mają czarne podniebienie... :look3: to ja je wywalam zanim mnie zabiją One się kryją, by Cię schrupać, gdy nie będziesz się spodziewać. Przecież wiadomo, że zabójcy atakują w ciszy... :roflt: Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 otoczyły mnie, bo wyczuły że rozgryzłam ich plan, i zaraz rozgryzą mnie :question: Quote
Martuchny Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 no to widzę, że chyba mój czarny będzie musiał mieć permanentnie kaganiec :/ ah, no czarna rasa przecież... nie znam sie... Quote
4Łapki Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Vailet napisał(a):otoczyły mnie, bo wyczuły że rozgryzłam ich plan, i zaraz rozgryzą mnie :question: Kochana, tylko przyspieszyłaś swój koniec czytając dogo... Teraz już nie mają wyboru... :-( :grins: Quote
Wasylek Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Zbliża się noc :nerwy:, Vailet trzymaj się :bigcry: Quote
Dioranne Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Mój czarny podpalany... No to już po mnie. :placz: Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 łącze się z Tobą w bólu :placz: myślę że rozszarpią nas równo o 3.15 to godzina szatana-ich pana :placz: Quote
Dioranne Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Nasze pieski pewnie spółkę zawiązały. :shake: Po nocach się ze sobą kontaktują i ustalają jak tu nas załatwić... Quote
Majkowska Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Vailet napisał(a):łącze się z Tobą w bólu :placz: myślę że rozszarpią nas równo o 3.15 to godzina szatana-ich pana :placz: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale wiecie co sobie uzmysławiam .... mój też ma czarne podniebienie!:nerwy: Tyle że jest w przewadze biały... Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 i teraz nie wiadomo czy jest po stronie dobra czy zła... tajniak. Musisz na niego uważać. Quote
4Łapki Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Czarne podniebienie = agresor. Jak ulał pasuje do Waldka :evil_lol: Quote
Południca Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 Moja jest czarna i ma czarne podniebienie, ale może ratuje mnie to, że ma białą krawatkę i mała część podniebienia jest jasna. Czy mogę mieć jeszcze nadzieję? Quote
Vailet Posted May 24, 2014 Posted May 24, 2014 możesz, jeżeli zdążysz ją wykopać z domu przed 3.15. Quote
Majkowska Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 [quote name='Vailet']możesz, jeżeli zdążysz ją wykopać z domu przed 3.15. Przeczytałam : wykopać z DOŁU :evil_lol: Robi się strasznie :lol: Quote
4Łapki Posted May 25, 2014 Posted May 25, 2014 Majkowska, Ty żyjesz! :multi: Już wiem, czemu Viki tak się cieszy, jak wracamy do domu. Żarełko przyszło :razz: Na szczęście zamykam drzwi na noc :look3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.