IvyKat Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 [quote name='chounapa']Śmiech śmiechem, ale ja pamiętam moje oburzenie jak miałam lat 7 i mojemu psu po "rodzicach medalistach" wpisano w książeczce zdrowia "kundel" :D[/QUOTE] Nietaktowny ten weterynarz, mógł przynajmniej napisać Coondell :mad: :D Quote
chounapa Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 Całe życie byłam przeświadczona że mam rasowego ONka i że mogę mu rodowód kiedy zechce wyrobić, bo on ostatni z miotu i w ogóle :P ... tak dziecko oszukać... Chociaż nie powiem. Może i był "w typie", ale poza dysplazją, mógłby medalistą zostać ;P Quote
IvyKat Posted May 1, 2014 Posted May 1, 2014 @chounapa: A to faktycznie dziwnie ten weterynarz wpisał. Mój poprzedni psiak w typie miał w książeczce wpisane owczarek szkocki, widać nasz wet rozsądnie uznał, że skoro pies wygląda jak collie, to można mu spokojnie wpisać tę rasę. W końcu ta rubryka w książeczce zdrowia ma tylko ułatwiać identyfikację psa, a nie potwierdzać/wykluczać rodowodowe pochodzenie. Żeby nie było off-top: Gdy pierwszy raz przyprowadziłam tego szczeniaka collie (blue-merle) do naszego weta, ten przywitał mnie słowami: "O, jaki fajny szczurek!" :D Quote
malagos Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 [quote name='chounapa']Całe życie byłam przeświadczona że mam rasowego ONka i że mogę mu rodowód kiedy zechce wyrobić, bo on ostatni z miotu i w ogóle :P ... tak dziecko oszukać... Chociaż nie powiem. Może i był "w typie", ale poza dysplazją, mógłby medalistą zostać ;P[/QUOTE] Ja mam papugi nimfy i tez czasem słyszę, ze te "kakadu to można nauczyć gadać, wie pani?" Quote
chounapa Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 [quote name='IvyKat']@chounapa: A to faktycznie dziwnie ten weterynarz wpisał. Mój poprzedni psiak w typie miał w książeczce wpisane owczarek szkocki, widać nasz wet rozsądnie uznał, że skoro pies wygląda jak collie, to można mu spokojnie wpisać tę rasę. W końcu ta rubryka w książeczce zdrowia ma tylko ułatwiać identyfikację psa, a nie potwierdzać/wykluczać rodowodowe pochodzenie. [/QUOTE] No tamten zapytał rodziców o rodowód przed wpisaniem :P Teraz młodej sama uzupełniałam książeczkę i też mieszaniec wpisałam, mimo że mogłabym ludziom wmawiać że przecież to golden, czy coś :P Quote
zmierzchnica Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 Mnie osobiście bardzo irytuje, że ludzie są oburzeni, kiedy mówię, że Frotek to kundel ;) No bo "jest ładny", jak ja mogę tak brzydko mówić! No hej, to bycie kundlem to jakaś obraza dla psa? Jak to dobrze, że nasze psy nie są świadome takich snobizmów i podziałów ;) Quote
Yorkomanka Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 Jak ja kocham ludzi którzy wszystko wiedzą lepiej :angryy: o jejku taki mały piesek powinien być na rączkach, przecież się męczy albo kiedy piesek jest na rączkach to co on łap nie ma? paniusia sobie zabaweczkę kupiła :diabloti: Ale uświadamianie mi że mój pies kuleje to już totalny hit sezonu, dziękuję nie mam oczu :loveu: gdyby to był duży pies wszyscy mieli by go w dupie... Strasznie męczące jest spacerowanie z psem kiedy ktoś co chwilę chce wiedzieć co się stało mojemu psu albo jeszcze lepiej oburza się że kuleje a ja nic z tym nie robię:angryy:. Tylko ciekawe jak ma się wysikać w powietrzu trzymany na rączkach? Quote
Naupali Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 [quote name='Yorkomanka']Jak ja kocham ludzi którzy wszystko wiedzą lepiej :angryy: o jejku taki mały piesek powinien być na rączkach, przecież się męczy albo kiedy piesek jest na rączkach to co on łap nie ma? paniusia sobie zabaweczkę kupiła :diabloti: U nas to samo :) Jak mówię, że moja maltanka też potrzebuje ruchu i to dość dużo mimo małych rozmiarów, to patrzą na mnie jak na wariatkę, a jak już ludzie widzą jak uczymy się posłuszeństwa i komend to mnie za zwyrodnialca uznają. No bo po co takie maleństwo męczyć ;) Na szczęście większość komentarzy jest pozytywna. Komentarz, który mnie najbardziej rozbawił: - Jaki śliczny biały jorek. :) Wypowiedziane przez bardzo miłą, starszą Panią w odniesieniu oczywiście do mojej maltanki ;) Quote
Majkowska Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 [quote name='Yorkomanka'] Ale uświadamianie mi że mój pies kuleje to już totalny hit sezonu, dziękuję nie mam oczu :loveu: gdyby to był duży pies wszyscy mieli by go w dupie... Strasznie męczące jest spacerowanie z psem kiedy ktoś co chwilę chce wiedzieć co się stało mojemu psu albo jeszcze lepiej oburza się że kuleje a ja nic z tym nie robię:angryy:. Tylko ciekawe jak ma się wysikać w powietrzu trzymany na rączkach?[/QUOTE] A kuleje?? Szczerze mówiąc też bym się zainteresowała gdyby pies kulał... Trafiłaś akurat na taką rasę , która zawsze będzie wzbudzała komentarze tak jak asty czy bulle. Niestety wizerunek rasy wytworzony przez ludzi chyba będzie trwał zawsze :shake: a z psa trzymanego na rączkach nie ma się co śmiać, u mojej babci w bloku mieszkała babka która trzymała w torebce yorka non stop a jak wychodziła przed blok to trzymała go w powietrzu w krzakach podtrzymując mu futro i on tak sikał... Nie wiem tylko jak robił kupę... A z psami w żadnym wypadku się zetknąć nie mógł bo inne psy mogły go czymś zarazić, mój szczególnie był be bo był kundlem i pani nawet kiedyś stwierdziła że on jest na pewno chory bo wystają mu zęby i cieknie mu z oczu :loveu: No biedny , zwyczajnie biedny był ten pies... A wracając do tematu to calkiem niedawno w rozmowie jedna pani po zachwytach moim pointerem zapytała " a to jakiś pastewny?" ;) Uświadomiłam sobie że określenie "pastewny" nie słyszałam pierwszy raz. Quote
Yorkomanka Posted May 2, 2014 Posted May 2, 2014 Niestety... ale to jest mega męczące jak nie można spokojnie kilku kroków przejść :mad: jeszcze jak ktoś skomentuje że biedny piesek to jest ok ale jak ktoś chce wiedzieć jak kiedy i dlaczego zrobił sobie kuku i jeszcze dowiaduje się jaka to ja jestem okropna to mam ochotę mordować :loveu: Ale stwierdzam że mój pies jest dziwny bo kulał kilka dni w tym dzisiaj do południa a teraz na razie normalnie chodzi, jest na przeciwbólowych i ma ograniczony ruch jak się tylko da, we wtorek ma mieć badanie w znieczuleniu jakby dalej kulał. Wet podejrzewa zerwanie więzadła ale chyb by teraz nie chodził na tej łapie z zerwanym więzadłem nawet na lekach..... Quote
Qeeriefire Posted May 3, 2014 Posted May 3, 2014 [quote name='Yorkomanka']czyli mam się czym martwić? :-([/QUOTE] Może to też być po prostu naderwanie więzadła, a nie od razy zerwanie. Warto zobaczyć też rzepkę. Mój pies miał właśnie naderwanie więzadeł i przemieszczającą się rzepkę, to mogła chodzić, ale chwilami kulała (zwłaszcza jak wstawała po spaniu). Quote
Yorkomanka Posted May 3, 2014 Posted May 3, 2014 Ma zwichniętą rzepkę (II stopnia) ale w 2 łapie w niczym mu to nie przeszkadza ;), w tej rzepka jest ok, na razie ma ograniczony ruch do wtorku potem zobaczymy co powie wet :p Żeby całkiem nie odchodzić od tematu ostatnio ludzie w parku się ze mną kłócili że 2 psa też mam puścić ze smyczy to sobie pobiega (miałam ze sobą psa ciotki, nieobliczalne stworzenie), obrońcy zwierząt :loveu: Chociaż z tym też bywa różnie, raz słyszałam że Urwisa kocham bo jest na smyczy a Odie jeszcze do tego był świeżo ostrzyżony i było widać jaki jest chudy (nawet wet mu kazał przytyć, gorzej że psa nie obchodzi że ma niedowagę:diabloti:) więc o niego na pewno nie dbam :lol: Quote
Południca Posted May 4, 2014 Posted May 4, 2014 Ja muszę się przyznać, że kiedyś sama wygłosiłam dziwny komentarz na temat psa. Miałam wtedy może z 5/6 lat i idąc przez osiedle z mamą spotkałam młodą parę z cziłką na spacerze. Nie mając zupełnie złych zamiarów wydarłam się podekscytowana: "Mamo, mamo! Zobacz mysz na smyczy!" Moja mama się zmieszała i nie wiedziała co ma powiedzieć. Na szczęście właściciele zareagowali śmiechem i pozwolili mi się zapoznać z pieskiem. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że wtedy w moich okolicach małe rasy nie były zbytnio popularne, a wychowywałam się przy ON. Quote
maxishine. Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 Moje hasiory po raz kolejny zostały mianowane wilkami. :evil_lol: Ciekawe co by było jakbym miała wilczaka-to dopiero byłby hit w mieście. Ostatnio pod sklepem przykleiła się dziwna babeczka i stale pytała "Mogę je dotknąć? Mogę?" i tak w kółko, o tonie nie wspomnę.:diabloti: Quote
Gdarin Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 [quote name='Naupali']U nas to samo :) Jak mówię, że moja maltanka też potrzebuje ruchu i to dość dużo mimo małych rozmiarów, to patrzą na mnie jak na wariatkę, a jak już ludzie widzą jak uczymy się posłuszeństwa i komend to mnie za zwyrodnialca uznają. No bo po co takie maleństwo męczyć ;) Na szczęście większość komentarzy jest pozytywna. Komentarz, który mnie najbardziej rozbawił: - Jaki śliczny biały jorek. :) Wypowiedziane przez bardzo miłą, starszą Panią w odniesieniu oczywiście do mojej maltanki ;)[/QUOTE]Dla mojej żony też każdy mały szczekacz to jork. :) Żona to jednak odróżnia przynajmniej kilkanaście ras, ale znam takich ludzi co nawet labradora od amstaffa nie odróżniają. Tzn widzą jakąś różnicę, ale nie mają pojęcia jaka to rasa. Quote
Naupali Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 [quote name='Gdarin']Dla mojej żony też każdy mały szczekacz to jork. :) Żona to jednak odróżnia przynajmniej kilkanaście ras, ale znam takich ludzi co nawet labradora od amstaffa nie odróżniają. Tzn widzą jakąś różnicę, ale nie mają pojęcia jaka to rasa.[/QUOTE] Na szczęście mój psiak zachowaniem nie przypomina stereotypowego joreczka na flexi (żeby nikt nie poczuł się urażony wiem że jest wiele yorków dobrze wychowanych, chodzi mi tutaj o pewną tendencję, która niestety nasila się), wyglądem też nie bardzo więc zdziwiło mnie trochę to stwierdzenie ;) Jeszcze powiedziane w taki sposób, że musiałam się powstrzymać od śmiechu. Co do odróżniania ras to też miewam z tym problemy, ale w przeciwieństwie do niektórych osób, które mam przyjemność spotkać na spacerach, staram się nie mądrować jak nie wiem ;) Quote
Patmol Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 mojego, średniego, biszkoptowego pieska , który chodzi po górach w szelkach i na smyczy kilka razy ludzie we mgle uznali za wilka i kilkadziesiąt razy za lisa , jak zobaczyli szelki, to pytali"dlaczego macie lisa/wilka w szelkach?" a jedna pani raz wrzasku narobiła, aż sama się wystarszyłam bo mgła, góry, pusto, ciemno -a ta wrzeszczy w panice "wiiilk" ja byłam z psem i z dzieckiem -no to niekoniecznie chciałabym wejśc na wilka a ona się wystraszyła mojego psa -no, biszkoptowych wilków to jeszcze w POlsce nie ma najwyżej w filmach aniomowanych Quote
maxishine. Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [quote name='Patmol']mojego, średniego, biszkoptowego pieska , który chodzi po górach w szelkach i na smyczy kilka razy ludzie we mgle uznali za wilka i kilkadziesiąt razy za lisa , jak zobaczyli szelki, to pytali"dlaczego macie lisa/wilka w szelkach?" a jedna pani raz wrzasku narobiła, aż sama się wystarszyłam bo mgła, góry, pusto, ciemno -a ta wrzeszczy w panice "wiiilk" ja byłam z psem i z dzieckiem -no to niekoniecznie chciałabym wejśc na wilka a ona się wystraszyła mojego psa -no, biszkoptowych wilków to jeszcze w POlsce nie ma najwyżej w filmach aniomowanych[/QUOTE] Biszkoptowy wilk? Ja pierdzielę:roflt: Quote
chounapa Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [FONT=Lucida Grande]Idzie sobie laska ze szczeniaczkiem Shih tzu w różowych szeleczkach na białej smyczuni ( nie mam nic do gustów innych, ale nie lubię brania psiaków na pokaz, a czasami z daleka widać że tylko o to chodzi). Widzi Lilo i z daleka jeszcze do swojego maluszka "o nie, do psa nie idziesz" i w tym momencie przyśpieszyła, dociągnęła smycz a pies brzuchem po chodniku za nią :[[/FONT] Quote
gojka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 Eee taaam.Moze być biszkoptowy wilk skoro może być rudo biały "wilczur" :). Kiedy okradli mi piwnicę przychodził do mnie dzielnicowy sporządzić raport i krzyczał od progu : niech pani weźmie tego wilczura! :) na moją bokserkę. No ale opowiadała mi sąsiadka jak wyszła w niedzielny poranek ze swoim psem na spacer a tam dzielnicowy krzyczy do jakiejś kobiety za którą idzie pies: proszę pani niech pani psa na smycz weźmie! Na co pani: ale to nie mój pies! A pan dzielnicowy po namyśle : a czyj? :) Quote
maxishine. Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [quote name='chounapa'][FONT=Lucida Grande]Idzie sobie laska ze szczeniaczkiem Shih tzu w różowych szeleczkach na białej smyczuni ( nie mam nic do gustów innych, ale nie lubię brania psiaków na pokaz, a czasami z daleka widać że tylko o to chodzi). Widzi Lilo i z daleka jeszcze do swojego maluszka "o nie, do psa nie idziesz" i w tym momencie przyśpieszyła, dociągnęła smycz a pies brzuchem po chodniku za nią :[[/FONT] :shake: Takie laski nie umieją psa prowadzić. Quote
Cockermaniaczka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 Przerabialam to samo z landryna i yorkiem...MASAKRA :shake: Ostatnio moj niu pudel zostal nazwany gejem i gender :lol: Ciekawe czy Ci sami ludzie byli by tacy odwazni gdybym im opowiedziala historie tego zwierzaka :angryy: Quote
Pani Profesor Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [quote name='chounapa'][FONT=Lucida Grande]Idzie sobie laska ze szczeniaczkiem Shih tzu w różowych szeleczkach na białej smyczuni ( nie mam nic do gustów innych, ale nie lubię brania psiaków na pokaz, a czasami z daleka widać że tylko o to chodzi). Widzi Lilo i z daleka jeszcze do swojego maluszka "o nie, do psa nie idziesz" i w tym momencie przyśpieszyła, dociągnęła smycz a pies brzuchem po chodniku za nią :[[/FONT] ej, ja też mam lanserską obróżkę 'na pokaz' :razz: i jak idę z psem, to baaardzo często robię dokładnie to samo (włącznie z gadaniem do psa) na zasadzie "oooo nienienienie, kolego, nie ma opcji" - a następnie wlokę psa na siłę i uniemożliwiam kontakt z innym. robię tak, bo mój pies jest agresorem-burakiem, jak nie wydrze mordy, to chociaż się nastroszy i jeśli nie uda mi się odwrócić jego uwagi żarciem/piłką i już się najeży, to pozostaje tylko wlec go i wydawać komendy - ciekawe, czy o mnie też myślą jak o sterylnej mamusi, co to się boi puścić pieska do innych :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.