Majkowska Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Tekst roku, z dzisiejszego spaceru : Waldek spotkał kumpla, więc w euforii się z nim przywitał po czym uradowany maszeruje do domu. Przed nami idą dwie laski i jedna mówi "oooojeeeej! jaki fajny pies!!". Na to ta druga " noooo! Taki pedalski!". Nie wiem o co chodziło, ale jak spojrzałam na mojego uradowanego pedalskiego pieseczka tak dojśc do domu nie mogłam bo zwijałam się ze śmiechu Quote
WiedźmOla Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 Majkowska napisał(a):Tekst roku, z dzisiejszego spaceru : Waldek spotkał kumpla, więc w euforii się z nim przywitał po czym uradowany maszeruje do domu. Przed nami idą dwie laski i jedna mówi "oooojeeeej! jaki fajny pies!!". Na to ta druga " noooo! Taki pedalski!". Nie wiem o co chodziło, ale jak spojrzałam na mojego uradowanego pedalskiego pieseczka tak dojśc do domu nie mogłam bo zwijałam się ze śmiechu Nie wiesz, że teraz wszystko co pedalskie jest trendy? :roll: Ciesz się, masz modnego pedalskiego psa :cool3: Quote
Handzia55 Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 A ja kiedyś usłyszałam, że mój pies ma pedalskie szelki:crazyeye::shake: Quote
Furie Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 A ja kiedyś wychodzę z lasu, a na skraju grzybiarze. Stoją i się gapią. Mijam, a jeden z nich: "bo myśmy myśleli, że pani sarnę na smyczy prowadzi" . :lol: "Ale hiena" już też wołali :lol: Albo: "pani, a to jest jakaś rasa?" - tak, owczarek. "pani, to koło wilczura w życiu nie leżało!!" - panie, bo to nie jest owczarek niemiecki, tylko belgijski. "berliński? a to Berlin to nie Niemcy??" :lol::lol::lol: Quote
Majkowska Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 Furie napisał(a): Albo: "pani, a to jest jakaś rasa?" - tak, owczarek. "pani, to koło wilczura w życiu nie leżało!!" - panie, bo to nie jest owczarek niemiecki, tylko belgijski. "berliński? a to Berlin to nie Niemcy??" :lol::lol::lol: :megagrin::megagrin: Ludzie są niesamowici :D Już od dłuższego czasu zbieram się żeby dopisać tu jeszcze jeden tekst i ciągle zapominam : Jestem na łąkach, a facet przygląda się mojemu psu z jakąś niewyraźną miną... I nagle komentuje : "Ale wielki ten pies. Jak na tą rasę to on jest strasznie duży...". Więc odpowiadam mu zgodnie z prawdą : "ooooon? dużyyyy? Nieeee, on jest właśnie jednym z mniejszych psów, są jeszcze byki 2 razy większe i szersze od niego." Na to gość patrzy na mnie z niedowierzaniem ... "a to jest.....?" "pointer" -odpowiadam. "aaaaaaa, pojinter. No to dobrze. Pojinter. No to ładny, ten pojinter" :evil_lol: Quote
Tytania Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Tuż po odebraniu z hodowli do mniej więcej 4/5 miesiąca mieliśmy problem z rozpoznawaniem, jaką rasę reprezentuje nasza suczka (seter irlandzki). O ile komentarze w stylu "o, to teraz spanielom nie obcina się już ogonów?", czy "jaki śliczny spanielek!" padające z ust zupełnie obcych, spotkanych na ulicy ludzi można zrozumieć, o tyle usłyszane od weterynarza podczas pierwszej wizyty w lecznicy "macie państwo modelowego spaniela!" pozostawiło nas w lekkim szoku. :P Quote
Furie Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Hahaa, no to możesz sobie podać rękę z ludźmi od hovawartów, którzy mają "blondasy". Bo oni regularnie słyszą "o, jaki ładny golden". Więc nie jesteś sama ;) A mi się aż dwa razy zdarzyło coś odwrotnego. Pyta mnie kumpela jakiego mam psa, więc jej odpowiadam, że owczarka belgijskiego malinois, to znaczy ... (i tu opis rasy), a ona mi w pół zdania przerywa: "luz, wiem co to jest maliniak" ;) I drugi, w poczekalni u weta: jedna panie mnie zapytała czy mój pies to belg, a po moim "tak" opowiedziała swojej koleżance, że belgi to są psy pracujące, itp. itd., bo w ostatnim numerze "Psa" było. No normalnie oczy mi z wrażenia wyszły. Pozytywnie ;) Quote
3 x Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 [quote name='Furie']Hahaa, no to możesz sobie podać rękę z ludźmi od hovawartów, którzy mają "blondasy". Bo oni regularnie słyszą "o, jaki ładny golden". Więc nie jesteś sama ;) A mi się aż dwa razy zdarzyło coś odwrotnego. Pyta mnie kumpela jakiego mam psa, więc jej odpowiadam, że owczarka belgijskiego malinois, to znaczy ... (i tu opis rasy), a ona mi w pół zdania przerywa: "luz, wiem co to jest maliniak" ;) I drugi, w poczekalni u weta: jedna panie mnie zapytała czy mój pies to belg, a po moim "tak" opowiedziała swojej koleżance, że belgi to są psy pracujące, itp. itd., bo w ostatnim numerze "Psa" było. No normalnie oczy mi z wrażenia wyszły. Pozytywnie ;) a ja czasami specjalnie mówię, ze mam kundelki żeby dali mi spokoj z pytaniami ;) Quote
Furie Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Patrząc na avatarka jakoś nie dowierzam, że ktoś się na to daje nabrać ;) Quote
Majkowska Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Tytania napisał(a): o tyle usłyszane od weterynarza podczas pierwszej wizyty w lecznicy "macie państwo modelowego spaniela!" pozostawiło nas w lekkim szoku. :P To jest własnie wiedza niektórych wetów na temat kynologii...:roll: A niektórym własnie w to mi graj ,bo wet w ksiązeczkę wpisze rasę i zaklepane. Mojemu kotu wet wpisał "orientalny kawa z mlekiem"...to dachowiec, fakt podobny do syjama, ale żaden tam z niego orient... 3 x napisał(a):a ja czasami specjalnie mówię, ze mam kundelki żeby dali mi spokoj z pytaniami ;) Mój tż tak się nauczył mówić, ale zamiast dyskusji o pointerze ma teraz dyskusje co to za rasy w tym psie siedzą, wiec albo chart, albo amstaff.. koniec końców to bardzo trudny pies z bardzo ryzykownych ras :evil_lol:także ani w te ani w te:P Quote
Tytania Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Furie napisał(a):Hahaa, no to możesz sobie podać rękę z ludźmi od hovawartów, którzy mają "blondasy". Bo oni regularnie słyszą "o, jaki ładny golden". Więc nie jesteś sama ;) Pocieszające. Współczuję im zresztą, bo oni muszą się chyba "tłumaczyć" z rasy psa przez całe życie, a moja dziewczyna już wyrosła i przestała udawać spaniela: wyrudziała, wystrzeliła w górę i już nie sposób się pomylić. Teraz tylko musimy poczekać na charakterystyczną seterową szatę i znikną również pytania o to, gdzie pies zgubił futro. :P Quote
3 x Posted January 18, 2014 Posted January 18, 2014 Furie napisał(a):Patrząc na avatarka jakoś nie dowierzam, że ktoś się na to daje nabrać ;) w awatarku jest Michaś ['] teraz mamy tych dwóch z banerka w podpisie i w przypadku freda (duzy szary) to szczera prawda a że podobny do kaukaza to inna inszośc ;) Majkowska napisał(a): Mój tż tak się nauczył mówić, ale zamiast dyskusji o pointerze ma teraz dyskusje co to za rasy w tym psie siedzą, wiec albo chart, albo amstaff.. koniec końców to bardzo trudny pies z bardzo ryzykownych ras :evil_lol:także ani w te ani w te:P o **** i tak źle i tak niedobrze z dzisiajszego spaceru: już wracamy bo pizgało a ja ani czapki ani rekawiczek nie mialam i spotykamy panią z jakims pokurczem pani: oo jak ja lubię te pani niedźwiedzie pani głaszcze moje 'niedzwiedzie' i zaczyna zwierzenia ;) pani: a wie pani, przed chwilą szedł tutaj taki facet z amstafem i ja zeszłam na śnieg a on go na 6 metrów na smyczy wypuścił ja: wyraz pełnego zrozumienia na twarzy bo jeszcze nie wiem o co pani chodzi ;) pani: i jeszcze taka pani szła z jamnikiem to ona już wogóle musiała pod murek uciekac bo ten facet od amstafa to mówil, że jego pies tak może bo na smyczy a nasze nie na smyczy ja cośtam bąknełam, że nie powinien, ale że może łagodny pani: ale to był AMSTAF ! a wie pani co to znaczy AMSTAF tja :roll: więc zaczynam gadkę, że to nie tak, że amstaf to zły że zalezy od wychowania itd pani twardo przy swoim, że to AMSTAF wiec mówie: a wie pani, że ta rasa co jest Fred jest wpisana na listę ras agresywnych w polsce? ;) pani: no ale tak jak pani mówi, wszystko zależy od wychowania i jak ktoś ma psa od małego i go dobrze układa to pies jest grzeczny ja: Fred jest u nas od roku ;) (i ma min. 8 lat) Quote
Paulina94 Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 To i ja Wam coś opowiem :) Sytuacja miała miejsce koło szkoły podstawowej, razem z mamą poszłyśmy po siostrę, bo akurat wracała z wycieczki. Podeszła do nas koleżanka mamy razem z mężem, gadają co tam u nich słychać itp. Przechodził obok facet z czarnym labradorem. Mama do mnie "O, labradorek", a na to mąż pani Asi "Niee, to nie labrador. Nie ma czarnych labradorów.. To golden jest.." Znawca ras :cool3: Tylko że golden już w samej nazwie wskazuje na psa o złotym umaszczeniu a nie czarnym :P Quote
Dardamell Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Może nie do końca komentarz, ale były dwie sytuacje, które mnie dalej do łez ze śmiechu doprowadzają. Głównie przez miny ludzi przeze mnie uświadmionych. Szła Pani z biszkoptowym labem. Widzę, że biegnie do nas i proszę aby psa złapała, bo moja nie lubi jak psy tak w nią w biegają i może poszumieć. Pani: to labki to będą się bawić, bo one lubią się bawić Ja: to rottweiler. Pani w te pędy złapała psa i uciekła. Wieczór, ciemno, moje osiedle niczym nie oświetlone. Szedł Pan z goldenem (nowy na osiedlu, a golden bardzo fajnie ułożony, więc zawsze luzem). Ja: proszę przywołać psa Pan: on jest bardzo łagodny Ja: wiem, ale mój jest agresywny Pan: Pani nie ma psa Ja: na smyczy mam rottka Pan zdębiał ale psa przywołał i sie mineliśmy. Niestety, ale jak jest ciemno to mojej suki wogóle nie widać i jak ktoś nas nei zna to może nie zauważyć psa. Quote
WiedźmOla Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 [quote name='Dardamell']Może nie do końca komentarz, ale były dwie sytuacje, które mnie dalej do łez ze śmiechu doprowadzają. Głównie przez miny ludzi przeze mnie uświadmionych. Szła Pani z biszkoptowym labem. Widzę, że biegnie do nas i proszę aby psa złapała, bo moja nie lubi jak psy tak w nią w biegają i może poszumieć. Pani: to labki to będą się bawić, bo one lubią się bawić Ja: to rottweiler. Pani w te pędy złapała psa i uciekła. Wieczór, ciemno, moje osiedle niczym nie oświetlone. Szedł Pan z goldenem (nowy na osiedlu, a golden bardzo fajnie ułożony, więc zawsze luzem). Ja: proszę przywołać psa Pan: on jest bardzo łagodny Ja: wiem, ale mój jest agresywny Pan: Pani nie ma psa Ja: na smyczy mam rottka Pan zdębiał ale psa przywołał i sie mineliśmy. Niestety, ale jak jest ciemno to mojej suki wogóle nie widać i jak ktoś nas nei zna to może nie zauważyć psa. Mój mimo, że szary to i tak go nie widać, dlatego zawsze gdy juz jest ciemno przypinam mu do obroży lampkę ^^ Quote
Dardamell Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Ja niestety nie mogę z uwagi na fiksację suki na światełka. Ześwirowała by do końca. Nawet do siebie przypiąć nie mogę, nawet latarki zabrać i poświecić. Od razu wpada w szał. Quote
3 x Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Dardamell napisał(a):Ja niestety nie mogę z uwagi na fiksację suki na światełka. Ześwirowała by do końca. Nawet do siebie przypiąć nie mogę, nawet latarki zabrać i poświecić. Od razu wpada w szał. mozna tez odblask przyczepic to jak wedzie w strumień swiatła to będzie błyskać my mamy przy smyczach - na tej cześci co trzymamy w reku, bo niestety Fredzio nie rozwija już pełnych prędkości a i pociągnąc, w celu przyspieszenia, się go nie da, więc na przejściu dla pieszych kilka razy było nieciekawie (znaczy chyba nas nie widzieli i nie bardzo hamowali co mnie przyprawiało prawie o zawał serca) więc teraz 'walimy' kierowców odblaskami po oczach ;) Quote
Dardamell Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Na odblask jest to samo, a nawet i gorzej, bo nie błyska cały czas tylko właśnie w strumieniu światła. Ja chodzę w bardzo jasnej kurtce i mnie widać, tylko jak ktoś jest nowy na osiedlu to nie wie, że obok jasnej kurtki jest pies na smyczy. Quote
NightQueen Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 [quote name='Majkowska']To jest własnie wiedza niektórych wetów na temat kynologii...:roll: A niektórym własnie w to mi graj ,bo wet w ksiązeczkę wpisze rasę i zaklepane. Mojemu kotu wet wpisał "orientalny kawa z mlekiem"...to dachowiec, fakt podobny do syjama, ale żaden tam z niego orient... moja M. ma w książeczce wpisane shih tzu, bo taką rasę wet uważał za stosowniejszą, mimo że upierałam się że to kundel Quote
Majkowska Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 A ludzie cieszą się i wtedy bezdyskusyjnie pies jest rasowy bo ma...papiery...:roll: ( a na pytanie "jakie?" jest odpowiedz " noo książeczkę zdrowia..."). Quote
NightQueen Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Majkowska napisał(a):A ludzie cieszą się i wtedy bezdyskusyjnie pies jest rasowy bo ma...papiery...:roll: ( a na pytanie "jakie?" jest odpowiedz " noo książeczkę zdrowia..."). Ja w ogóle bardzo lubię wetów znawców od wszystkiego :loveu: bardzo lubię komentować ich złote porady w kwestii wychowania psa czy jaka to rasa :evil_lol: raz mnie nawet jeden pan wyrzucił, bo powiedział że mu w pracy przeszkadzam :-(:diabloti: Quote
Majkowska Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Mnie regularnie zjeżdza jeden wet jak neguję jego leczenie. Znaczy, nie neguję, tylko zwyczajnie chcę wiedzieć co wstrzykuje psu i co to w psim organiźmie spowoduje. Jak widać udzielanie odpowiedzi wychodzi poza jego zakres... Quote
NightQueen Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Majkowska napisał(a):Mnie regularnie zjeżdza jeden wet jak neguję jego leczenie. Znaczy, nie neguję, tylko zwyczajnie chcę wiedzieć co wstrzykuje psu i co to w psim organiźmie spowoduje. Jak widać udzielanie odpowiedzi wychodzi poza jego zakres... skąd ja to znam... miałam tak zwłaszcza przy myszach, gdzie żaden wet w okolicy nie chciał ich leczyć bo to tylko mysz :mad: a jak już leczył to nie wiedział co podać, wiec ja będąc w stałym kontakcie z hodowcą (myszy miałam rodowodowe) sypałam nazwami antybiotyków i tak wyglądało leczenie, przy czym na początku chodziłam z myszami na zastrzyki, a później wet już mnie tak bardzo nie lubił :diabloti: że dawał mi całą butelkę, strzykawki i robiłam to sama w domu Quote
maxishine. Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Ten numer z ksiazeczkami już parę razy słyszałam. Labek z papierami bo ma książeczkę... Quote
daria1990 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 (edited) ostatnio byłam na spacerze z moim tż i psem (anatolian), ja weszłam na chwilę do sklepu a psa zostawiłam z chłopakiem, on na szczescie w miare pokaźnych rozmiarów bo dopiero uczy się obsługi psów, no i jestem w sklepie i słyszę jatkę, jakiegoś małego jazgoczącego psiaka. jak wyszłam to już bylo po wszystkim a moj tz opowiedział, mi, że szła sobie pani z shitzu i jej piesek od razu wyskoczył do mojego psa i że był na fleksi to leci a kobietka nic, dopiero jak jej kazał psa ściągnąć, bo moja feride już wyciągnęła łape zeby łapką odpędzić od siebie małego jazgota :) to pani z wielkim oburzeniem, że jej piesek takiemu bydlakowi nic nie zrobi, na co mój tż ripposta, "ale mój ma ograniczoną cierpliwość" bardzo często słysze komentarze, że z takim psem to gdzie do miasta, wiem, że ona robi wrażenie, pies w kłebie ma prawie 80 cm a ja 153 wzrostu i sie ludzie boja, dlatego ja zawsze robie miejsce i omijam ludzi, ale nieraz komentarze są straszne, ja za to uwielbiam ludzi w moim mieście częstować woreczkami, ich miny bezcenne, jak widze, że ktoś chce odejśc to podchodze i mówie "ojej woreczki się skończyly Panu/Pani ? proszę wziąść jeden, się poczęstować" mina ludzi bezcenna, zabijają mnie wzrokiem a ja stoje i czekam aż sprzątną :D ale zdarzają mi się też miłe sytuacje. śmieszy mnie jak ja idę z moim psem a faceci z yorkami no po prostu wstydzą się swoich psów (pewnie psów dziewczyn) raz szła para z yorkiem i facet do swojej kobiety, widzisz i to jest pies a nie ten szczur co my mamy, żal mi się kobietki zrobiło Edited January 21, 2014 by daria1990 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.