Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja na temat swojego psa http://zapodaj.net/06033b5bc5c7f.jpg.html - http://zapodaj.net/7dd5672bac9ad.jpg.html - http://zapodaj.net/4e718771ef577.jpg.html
usłyszałem czy to nie czasem seter gordon zmieszany ze spanielem hahaha i czy on nie ma czasem farbowanej czyt. rozjaśnianej sierści na głowie hahahah. Spaniel to on jest ale nie wiem z czym pomieszany szczerze mówiąc. W kłębie ma 49 cm i waży 19.5 kg :)

Posted

No odnośnie tylnych łap, to jak się męczę nad świadomością zadu i nie wiadomo czym jeszcze, to nic nie wychodzi, a na drzewo je wsadzić, czy pień albo kamień żeby obsikać, to z łatwością :P

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Ja się obawiam, że to ten typ ludzi, który zna dwie rasy: "jamnik" (mały) i "wilczur" (duży), niezależnie od tego, jaki to pies :evil_lol:

u nas jeszcze jest rasa "który"

idziemy z dwoma (w banerku) owczarek kaukaz (tzn tak wygląda) i mastif tybetański
i słyszymy pytanie: co to za rasa?
więc odpowiadamy pytaniem: "\który?
na to jak ktoś nie dosłyszy odpowiada: a fajna fajna :evil_lol:

dzisiaj też mialam pytanie : co to za rasa
a że byłam tylko z młodym to problemu nie mialam
i mowie: mastif tybetanski
pan: jaki
ja: tybetański
pan: owczarek?

tjal, nie ma to jak dosłyszeć odpowiedz
dlatego czasami odpowiadam, ze mam kundelki ;)

i też raz usłyszałam
akurat pod castoramą czekalam z nimi na tz'ta
pan od wózków: co to za rasa?
ja: kundelki
pan: aha

po chwili pan wraca: pani powie co to za rasa
ja: kundelki
pan: nie, niemożliwe, to nie są kundelki

:evil_lol:

Posted

WiedźmOla napisał(a):
Ostatnio TŻta zaczepił osiedlowy pan dziwak.

Pan: Cześć!
TŻ: Cześć...
Pan: Nie do Ciebie! Do psa mówiłem.

:lol:


do naszych też gadają ;)
najczęściej: o jaki ty śliczny jesteś czy coś w ten deseń
ostatnio pouczyłam tżta żeby dziękował bo nie często go tak chwalą ;)

i czasami się dziwują ludzie jak mówię, że one raczej nie odpowiadają ;)

Posted

hahah świetne :)
Uwielbiam jak ludzie rozmawiają z psem i są oburzeni że się właściciel wtrynia w rozmowę. Na mnie szczególnie dziwnie patrzą kiedy titają " ojej jaki ty jesteś śliczny" a ja wtedy widząc, że mój pies już krzywo się patrzy, mówię żeby tego misia nie głaskać... Zazwyczaj i tak mnie nie widzą i jest coś w stylu "nie przejmuj się piesku i tak cię pogłaskam bo przecież jesteś we mnie zakochany bo ja lubię pieski". Kiedyś w odpowiedzi na taką gadkę powiedziałam do baby " tak się składa że moj pies nie jest spragniony z panią kontaktu" - ale była wojna, bo jak ja mogę pyskować kiedy im się nić przyjaźni wiąże :D
A całkiem ostatnio mój pies biegał, a przed nami szła osiedlowa gołębiara rozrzucając ptakom chleb, makaron itd. Siała tym co krok, a Waldek co kupka podchodził i sprawdzał. Wkońcu kobieta to zauważyła i chyba pokusiło ją żeby biednego pieska dokarmić więc zwolniła, a gdy Waldek był przy kupce podała mu garść jakiejś brei przemawiając do niego słodko... Odwołałam więc zrobiła drugie podejście więc ryknęłam na niego że nie wolno . Oburzenie kobiety bylo niemożliwe, coś tam zaczęła bełkotać że ona szanuje zwierzęta i każdemu należy się jedzenie i ona przynajmniej zwierzęta karmi a nie jak ja która cośtam ośtam:lol:

Posted

3 x napisał(a):
do naszych też gadają ;)
najczęściej: o jaki ty śliczny jesteś czy coś w ten deseń
ostatnio pouczyłam tżta żeby dziękował bo nie często go tak chwalą ;)

i czasami się dziwują ludzie jak mówię, że one raczej nie odpowiadają ;)

Mój by odpowiedział: darciem mordy, bo jest mega nieufny. :roll: A niestety często się zdarza, że ktoś mówi, że ładny. Ja unikam przystawania i rozmowy, bo zaraz muszę psa do porządku sprowadzać, a ludzie wtedy uważają mnie za terrorystkę :diabloti:

Posted

Haha:evil_lol: ja tak się witam z psem sąsiada, którego bardzo lubię.:lol: Mówię do niego "cześć Filipie" (do psa, nie do jego pana). Kiedyś tak się witaliśmy pod kioskiem, a za chwilę, kioskarka woła "panie Filipie, gazetę pan zostawił". Uśmialiśmy się wtedy do łez.:lol:

Guest Parysek
Posted (edited)

hehehe dobre :)

Edited by Parysek
Posted

Handzia55 napisał(a):
Haha:evil_lol: ja tak się witam z psem sąsiada, którego bardzo lubię.:lol: Mówię do niego "cześć Filipie" (do psa, nie do jego pana). Kiedyś tak się witaliśmy pod kioskiem, a za chwilę, kioskarka woła "panie Filipie, gazetę pan zostawił". Uśmialiśmy się wtedy do łez.:lol:


:D Uświadomiliście panią kioskarkę? :evil_lol:

Posted

co innego przywitanie z psem a co innego jak ja słysze co i rusz: "oo zmęczyłyście się, że tak sobie lezycie?" "o jaki ty śliczny jesteś" "oo ale leniuszek z ciebie" "ugryziiesz mnie jak cię pogłaskam?" itd

Posted

Dzisiaj na widok 5 psów panowie zbierający w parku drewno zawołali: "Ile mięsa, dajcie nam któregoś!". Mówię, że sama skóra i kości, a oni (wskazując na puchatego samojeda) - "Z tego to na pewno byłby obiad". Odpowiedziałam, że raczej poduszka :diabloti:

Posted

3 x napisał(a):
co innego przywitanie z psem a co innego jak ja słysze co i rusz: "oo zmęczyłyście się, że tak sobie lezycie?" "o jaki ty śliczny jesteś" "oo ale leniuszek z ciebie" "ugryziiesz mnie jak cię pogłaskam?" itd

:mad::mad:
Cd :
" ojej a co ty taki chudziutki, glodny jesteś piesku?"
"ale nie szczekaj na mnie ja lubię pieski!"
"chciałam się z tobą zaprzyjaźnić a ta twoja pani tak cię ciągnie żebyś czasem do ludzi nie podchodził...a pieski muszą z ludźmi być, bo pies to przyjaciel człowieka jest..."
Albo wracam po 3h biegania z pól i slyszę " ojej, biedaku, pobiegałbyś sobie,... przecież to nie jest pies do miasta... on musi biegać!".
Kiedyś jakiś dziadek też do mnie wyrwał z nowinką jak wracałam z łąk " a wie pani że on musi biegać?!" więc odpowiedziałam że nie musi, bo jak się przejdzie wkoło bloku to mu starczy :evil_lol:
Z kolei jak Wald pobiega i lezie za mną już ledwo żywy to jest " ojej, jaki biedny piesek, jaki zmęczony, no przecież psa tak mordować nie wolno!!"
:loveu:

Posted

Majkowska napisał(a):
:mad::mad:
Cd :
" ojej a co ty taki chudziutki, glodny jesteś piesku?"
"ale nie szczekaj na mnie ja lubię pieski!"
"chciałam się z tobą zaprzyjaźnić a ta twoja pani tak cię ciągnie żebyś czasem do ludzi nie podchodził...a pieski muszą z ludźmi być, bo pies to przyjaciel człowieka jest..."
Albo wracam po 3h biegania z pól i slyszę " ojej, biedaku, pobiegałbyś sobie,... przecież to nie jest pies do miasta... on musi biegać!".
Kiedyś jakiś dziadek też do mnie wyrwał z nowinką jak wracałam z łąk " a wie pani że on musi biegać?!" więc odpowiedziałam że nie musi, bo jak się przejdzie wkoło bloku to mu starczy :evil_lol:
Z kolei jak Wald pobiega i lezie za mną już ledwo żywy to jest " ojej, jaki biedny piesek, jaki zmęczony, no przecież psa tak mordować nie wolno!!"
:loveu:


Męczycielko zwierzątek :diabloti:
Mnie najbardziej rozbraja jak ludzie widzą, że mój pies uchyla się od rąk, zaczyna fukać i w końcu szczekać a i tak z łpami się pchają, przysuwają się bliżej, gadają, nachylają się. Niedługo w dupę będą mu zaglądać. :roll:

Posted

To mój pies też ludzi nie lubi, ale ma paskudny zwyczaj wpatrywania się we wszystkich z nadzieją i czasem nawet merdaniem ogonka. Szczególnie lubi to robić wieczorem jak idę na przystanek po tżta wracającego z pracy, a on po ludziach szuka gdzie jego pan. Zawsze się ktoś zatrzymał i nachylił nad nim " no co pieseczku kochany tak na mnie się patrzysz?" a na to mojemu psu chyba wtedy do głowy dochodził impuls ojej to nie pańcio , więc się cofał i ujadał " bo mi się nie podobasz!".:lol:
Na szczęście już wobec ludzi zachowuje się przyzwoicie więc takie sytuacje są raz na ruski rok, no i z reguły do ludzi go nie puszczam, bo ci czasem są bardziej nieobliczalni niż pies...

Posted

Idąc na łączki przełazimy z Waldkiem takim małym obskurnym przejściem miedzy blokami. Waldek kuca tam i robi kupę - teoretycznie jest tam tak zasrane (nie tylko przez psy) i porozwalane szkło że się zastanowiłam czy aby napewno zbierać, ale ja porządnicka więc się schylam a Wald obok robi drugą tyle że już totalnie luźną... Zebrałam jedną i się zastanawiam czy tą drugą zbierać a nadchodzi baba więc zbieram, na to babka wskazuje mi kolejną kupę innego psa leżącą obok i pretensjonalnie rzuca " proszę posprzątać po piesku! Co pani myśli, pół pani pozbiera, a to co- zostanie? Jak to tak?"
Więc do babki mówię "ale to nie moje!"
A babka mi na to z kpiną : " no wiem że nie pani!Ale po swoim piesku wypadałoby posprzątać...":evil_lol:


Wczoraj z kolei spotkałam drugiego pointera - jest bardzo podobny tyle ze 2 razy większy i 4 razy grubszy niż mój. Podchodzi do nas piesek i pointery witają się z nim, a mój przekłada głowę tamtemu pointerowi pod łapami i wącha pieska. Na to właścicielka pieska " one wyglądają jak smok dwugłowy". Myślałam że pęknę, bo w kontekscie tamtej scenki komentary był mega trafny:lol:

Posted

Wracamy z psami ze spaceru. Idą dwaj policjanci, patrzą na nas i jeden z nich mówi do drugiego: patrz, nasi idą!
Kolega chyba nie zajarzył, więc mu coś tam powiedział w stylu: no psy idą, zobacz jakie fajne.
:lol:

Posted

Naklejka napisał(a):
Wracamy z psami ze spaceru. Idą dwaj policjanci, patrzą na nas i jeden z nich mówi do drugiego: patrz, nasi idą!
Kolega chyba nie zajarzył, więc mu coś tam powiedział w stylu: no psy idą, zobacz jakie fajne.
:lol:


:roflt: :roflt: :roflt:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Moje chi-suki też leją po męsku, a miałam i taką tymczasowiczkę, co potrafiła wejść tylnymi nogami na drzewo, byle wyżej nasiurać ;)

A propos sikania- uczę Szelmę żeby sikała na komendę- miny ludzi kiedy radośnie chwalę psa "ładne siku, dooobra Szelma"-... :) ale młoda już w zasadzie załapała i to jest jeszcze lepsze- jak pies na hasło "idź siku" wykonuje w/w czynność, to przechodnie pawie szczęki z podłogi zbierają ;)


moja tak włazi dupką na pień drzewa żeby osikać tam gdzie dosięgnął pies haha ;)

Posted

Naklejka napisał(a):
Wracamy z psami ze spaceru. Idą dwaj policjanci, patrzą na nas i jeden z nich mówi do drugiego: patrz, nasi idą!
Kolega chyba nie zajarzył, więc mu coś tam powiedział w stylu: no psy idą, zobacz jakie fajne.
:lol:


:evil_lol: Genialne ;)

Posted

Majkowska napisał(a):
Idąc na łączki przełazimy z Waldkiem takim małym obskurnym przejściem miedzy blokami. Waldek kuca tam i robi kupę - teoretycznie jest tam tak zasrane (nie tylko przez psy) i porozwalane szkło że się zastanowiłam czy aby napewno zbierać, ale ja porządnicka więc się schylam a Wald obok robi drugą tyle że już totalnie luźną... Zebrałam jedną i się zastanawiam czy tą drugą zbierać a nadchodzi baba więc zbieram, na to babka wskazuje mi kolejną kupę innego psa leżącą obok i pretensjonalnie rzuca " proszę posprzątać po piesku! Co pani myśli, pół pani pozbiera, a to co- zostanie? Jak to tak?"
Więc do babki mówię "ale to nie moje!"
A babka mi na to z kpiną : " no wiem że nie pani!Ale po swoim piesku wypadałoby posprzątać...":evil_lol:


bossskie! babka mistrz ciętej riposty.

Naklejka napisał(a):
Wracamy z psami ze spaceru. Idą dwaj policjanci, patrzą na nas i jeden z nich mówi do drugiego: patrz, nasi idą!
Kolega chyba nie zajarzył, więc mu coś tam powiedział w stylu: no psy idą, zobacz jakie fajne.
:lol:


ale: jakie fajne? czy: też fajne?

;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...