Handzia55 Posted December 29, 2013 Posted December 29, 2013 Idąc ze swoim kundelaskiem też słyszałam takie teksty.:evil_lol: Niemożliwe, że to kundel, bo taki ładny:lol: albo taki czyściutki i zadbany:crazyeye: Ale mowę mi odjęło, jak starszy chłopina, upierał się, że musi być rasowy bo w szelkach i na smyczy chodzi, a tak chodzą tylko rasowe.:mdleje::mdleje::mdleje: Quote
Małgonia Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Ja mam kundla o budowie w typie charta wiec tez sie ludzie uzalaja jaki to on biedny i chudy. jedna babcia uparcie nazywa go dobermankiem :D z niego taki dobek jak ze mnie modelka :D:D Nasza sasiadka maa starego kundla- jak.zobaczy naszego to wyrywa sie az mu oczy malo z orbit nie wyleca. na poczatku nnasz nie dal sobie w kasze dmuchac i tez na niego sszczekal a babcia "pani pies to tez taki agresywny" a ja jej na to ze nie, ttylko do pani psa.. potem sie zdziwila jak przeszlismy na luzie kolo 3psow bez smyczy idacych- oni spokojni to i kundel moj :) Nad opanowaniem do psa sasiadki pracujemy :) Quote
Itske Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Miałam pinczerkę miniaturowa i usłyszałam wołanie - "O! Doberman bonsai" Quote
MatiAlzacki Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Ja raz o sporym wyżle usłyszałem że wygląda jak zabijaka... Wyżeł!! Dobre sobie :) Quote
zmierzchnica Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Mnie pan spotkał z dwoma suczkami i zapytał, czy przypadkiem mnie nie rozerwą na dwie części :diabloti: A grzecznie szły przy nodze... Odpowiedziałam, że mam czwórkę i jakoś jestem cała. Źle to zniósł :evil_lol: "Cztery psy, o jeju, jak tak można, cztery psy, nie może być"... Jakbym powiedziała, że mam słonia w salonie to by chyba lepiej zareagował :eviltong: Quote
isabelle301 Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 Idąc po mięso dla psa usłyszałam dialog (wnuczek i dziadek) - dziadku co to za pies? - labrador w odmianie syberyjskiej - chciałbym takiego! - nie dałbyś rady, tego psa trzeba czesac dwa razy dziennie, kąpać raz w tygodniu i chodzić z nim do fryzjera Aż za nimi dalej poszłam żeby posłuchać co jeszcze powinnam robić z Brutusem... ale zmienili temat, a ja zostałam taka nieświadoma tego co dalej. Brutus to golden... Quote
maxishine. Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 hahahahaha, masakra moje hasiory na wakacjach zostały mianowane przez kilkuletnie dziecko wiłkołakami. A kundelek został malamusiątkiem...:grin: Quote
Itske Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 MatiAlzacki napisał(a):Ja raz o sporym wyżle usłyszałem że wygląda jak zabijaka... Wyżeł!! Dobre sobie :) co to za wyżeł???!!! :evil_lol: Quote
ajeczka Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Itske napisał(a):Miałam pinczerkę miniaturowa i usłyszałam wołanie - "O! Doberman bonsai" Przepraszam, ale od razu miałam wizję, że szczeniaka dobermana przycinałaś do odpowiedniej wielkości przez wiele lat. Popłakałam się ze śmiechu :-) Quote
Jetrel Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Idę z moją sucz chodnikiem, psów za wielu nie ma, więc dziewczyna bez smyczy popyla. Z na przeciwka idzie Pani z Labradorką, widzę że się spina. to mówię sucz "Przejdź bokiem"( Tak, znamy taka komendę, omija wtedy danego psa/człeka/cokolwiek i idzie dalej). Sonia przeszła, kobieta odetchnęła z ulgą, po czym mówi do swojej sucz " Jak w niebie rozdawali różne rzeczy na start, to ten pies poszedł po rozum, a ty po żarcie". Quote
Dioranne Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Doberman bonsai... Ciekawe czy kiedyś coś podobnego nam ludzie powiedzą. Jak na razie standard - szczenię dobermana, albo "ratlerek". I nie wiem skąd - jamnik. Na prawdę nie wiem gdzie ludzie w moim psie (pinczer miniaturowy) widzą jamnika. :lol: Quote
zmierzchnica Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Dioranne napisał(a):Doberman bonsai... Ciekawe czy kiedyś coś podobnego nam ludzie powiedzą. Jak na razie standard - szczenię dobermana, albo "ratlerek". I nie wiem skąd - jamnik. Na prawdę nie wiem gdzie ludzie w moim psie (pinczer miniaturowy) widzą jamnika. :lol: Ja się obawiam, że to ten typ ludzi, który zna dwie rasy: "jamnik" (mały) i "wilczur" (duży), niezależnie od tego, jaki to pies :evil_lol: Quote
WiedźmOla Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Doberman bonsai, hahaha :loveu: Na mnie się ostatnio ludzie krzywo gapili, bo chwaliłam psa za to, że siura z podniesioną łapą :lol: A robię tak, bo ćmok ma ponad półtora roku i odkąd został wykastrowany so leje jak panienka. Ostatnio od czasu do czasu podnosi łapę, to go chwalimy z TŻtem :D W sumie też bym się dziwnie patrzyła na kogoś kto chwali sporego, dorosłego psa jak sika :D Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 phi tam, niech se leje jak chce. przyznam, że nie rozumiem zagadnienia z tym sikaniem. Quote
Majkowska Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Mój ma prawie że 2 i też jest tak samczy że nadal sika na kucaka. Najbardziej mi się podoba jak podejdzie do niego jakiś tęgi samiec i mierzą się stojąc sztywno, a potem moj jak przystało na wielkiego kozaka odchodzi kawałek i leje jak dziewczynka :lol: Znajomej pointer ma już ponad 4 lata i leje tak samo. A co do komentarzy, to wczoraj dostałam nową dawkę, bo byłam z psem na spacerku przez miasto na Rynek. Prócz standardowych " ojejku jaki śliczny" "a jaka to rasa?" było jeszcze : " jaki śliczny kundelek!". Mój tż , mijając parę z przecudnym astem , też zasłyszał " to jest mieszaniec amstaffa" :lol:Już miał wygarnąć gościowi że sam ma mieszańca amstaffa, ale się ugryzł w język. A ast tego gościa wyglądał naprawdę dobrze i sądzę że nawet mógł mieć rodowód, więc nie wiem skąd ta nadinterpretacja. Na rynku jak mijająca mnie kobieta wrzasnęła za mną " a co to za rasa ?" , więc półobrotem odpowiedziałam " pointer". Ta chyba nie dosłyszała lub niezrozumiała i zaczęła do mnie po angielsku " hunter? hunter dog? hunting?" , odpowiedziałąm tylko "yes" i poszłam dalej bo się chyba lekko niedogadałyśmy :lol: i na końcówce spaceru goniła nas pani o kulach ciągnięta przez opasłego swetera i prawdę mówiąc bałam się że się wywali. Gdy już podeszła blisko powiedziała do swojej koleżanki komentując naszego Waldka " jaki piękny jest ten pies. Obiecałam sobie że jak ten mi zdechnie to muszę takiego psa sobie kupić..." Samobójców na świecie nie brak...:roll: Quote
WiedźmOla Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 sleepingbyday napisał(a):phi tam, niech se leje jak chce. przyznam, że nie rozumiem zagadnienia z tym sikaniem. A nie wiem. Jakoś tak sobie ubzdurałam, że pies powinien lać jak pies. :lol: Majkowska, mój też kozaczy, a zaraz potem siura jak panna :lol: Quote
Soko Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Za to moja Wera regularnie na psim parku pierwsze 10 minut spędza lejąc wszędzie z podniesioną lapą :P Quote
zmierzchnica Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Soko napisał(a):Za to moja Wera regularnie na psim parku pierwsze 10 minut spędza lejąc wszędzie z podniesioną lapą :P Moje suczki to samo ;) Nie mogę się nadziwić, jak mogą sikać kucając i podnosząc jednocześnie nogę, żeby nasikać na drzewko albo trawkę... Hera sobie wymyśliła, że nie kuca, tylko wsadza tyłek w krzaki i sika na stojąco, co nieco zapachu zostaje na wyższych gałązkach :evil_lol: Quote
ulvhedinn Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Moje chi-suki też leją po męsku, a miałam i taką tymczasowiczkę, co potrafiła wejść tylnymi nogami na drzewo, byle wyżej nasiurać ;) A propos sikania- uczę Szelmę żeby sikała na komendę- miny ludzi kiedy radośnie chwalę psa "ładne siku, dooobra Szelma"-... :) ale młoda już w zasadzie załapała i to jest jeszcze lepsze- jak pies na hasło "idź siku" wykonuje w/w czynność, to przechodnie pawie szczęki z podłogi zbierają ;) Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 phi, tam, migotka abry sika z dwoma podniesionymi. dwoma tylnymi, żeby nie było. moja zosia tez sika na zawołanie, choć czasem troche trzeba ją ponamawiać ;-). Quote
ailema Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Moja gdy chce zaznaczyć teren to staje na przednich łapach a tylne z tyłkiem trzyma w górze .Jak jeszcze mieszkałam w Krakowie to przez starsze panie była okrzyknięta psem akrobatą :) Quote
Majkowska Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Mój Amorek [*] też długo sikał na kucaka, aż kiedyś na wycieczce spotkaliśmy jego brata i Am tupta tupta za bratem, podchodzą do drzewa i tamten podnosi nogę. Na to Am walnął minę "ej co ty myślisz że ja tak nie potrafię wysoko nasikać?!" , wcofał się tylnymi łapami na drzewo i nasikał :D Widok był mega :lol: Quote
*Monia* Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Hexa też podnosi łapę i leje na wszystko co się da - drzewa, krzaki, słupy, kępy trawy. Na komendę ją nauczyłam sikać i miałam na długo problem wyjść awaryjnych z głowy (sylwester, burza, pośpiech), ale łajza się wycwaniła po kilku latach i potrafi kucnąć bez sikania a później udaje że załatwiła potrzebę i chce się bawić/dostać pochwałę/wrócić do domu :mad:. Nawet psu wierzyć nie można bo ściemnia jak mu wygodnie :evil_lol: Quote
bellatriks Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Moja też sika w kucki z podniesioną nogą, czasem też jak samiec leje na drzewka czy latarnie. Pamiętam natomiast, jak podhalan mojego dziadka miał jakieś 9 miesięcy i dopiero zaczynał sikać z podniesioną nogą. Byliśmy z rodzicami w odwiedzinach, akurat byliśmy w ogrodzie, gdy psu się zachciało - to poszedł. I już, już prawie podniósł nogę, drgnęła elegancko - ale nie, w końcu opuścił. Na to mój tata zgiął kolano i stojąc tylko na jednej nodze powiedział: - Harnaś, tak trzeba. Pies dokończył sikanie już po męsku.:cool3: Quote
zmierzchnica Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 *Monia* napisał(a):Hexa też podnosi łapę i leje na wszystko co się da - drzewa, krzaki, słupy, kępy trawy. Na komendę ją nauczyłam sikać i miałam na długo problem wyjść awaryjnych z głowy (sylwester, burza, pośpiech), ale łajza się wycwaniła po kilku latach i potrafi kucnąć bez sikania a później udaje że załatwiła potrzebę i chce się bawić/dostać pochwałę/wrócić do domu :mad:. Nawet psu wierzyć nie można bo ściemnia jak mu wygodnie :evil_lol: Haha, Chibi też ściemnia, że sika, jak jej wydaję komendę "siusi" ;) Jeśli chce coś powąchać albo szybko wrócić do domu - kuca, patrzy na mnie i wstaje, a przecież widziałam, że potrzeby nie załatwiła :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.