stepelkaa Posted October 12, 2013 Posted October 12, 2013 apropos dresów z malutkimi psami :) Ostatnio kolega mój dawny, właśnie taki dres itp itd zaczął się zwierzać, że chciałby bardzo shih tzu bo " one sąąą taaakieee słooodkie " potem stwierdził, jeszcze, że wcześniej bardzo chciał malutkiego yorka, bo " taki yorczek to taki maluteńki " :) Quote
Luzia Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Sytuacja z wczoraj. Idę wieczorkiem z młodą do babci, zaczepia nas jakaś kobitka z komentarzem " jaki ona ma fajny kolorek, taki czekoladowy, a nie tylko szare i szare". I tak mnie naszło, od kiedy bordery są szare? :evil_lol: Quote
vege* Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Luzia']Sytuacja z wczoraj. Idę wieczorkiem z młodą do babci, zaczepia nas jakaś kobitka z komentarzem " jaki ona ma fajny kolorek, taki czekoladowy, a nie tylko szare i szare". I tak mnie naszło, od kiedy bordery są szare? :evil_lol:[/QUOTE] Stwierdzam, że kobitka pomyślała, że masz na smyczy haszczaka:evil_lol: Quote
agutka Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 jako właściciel bulka chyba mogłabym napisać książkę co do komentarzy w stronę moją i mojego psa :diabloti: Jedno co mnie rozbraja - idąc z wilkiem w kagańcu i na krótkiej smyczy nikt nic nie powie i nie skrytykuje i przejdzie bez wahania ale tylko przejdę z bulkiem to matki z dziećmi uciekają, babcie wyzywają , faceci "podziwiają". Nasz kraj jest niesamowity ;) Quote
zmierzchnica Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Luzia']Sytuacja z wczoraj. Idę wieczorkiem z młodą do babci, zaczepia nas jakaś kobitka z komentarzem " jaki ona ma fajny kolorek, taki czekoladowy, a nie tylko szare i szare". I tak mnie naszło, od kiedy bordery są szare? :evil_lol: Zgadzam się z vege*, ze zdjęcia w podpisie widzę, że Twój BC ma niebieskie oczy, 100% babka pomyślała, że to husky :lol: Swoją drogą, mój kumpel ma czekoladowego haszczaka, cudny pies :loveu: Ale wg znaffców "nieprawdziwy", bo ma piękne miodowe oczy, a nie niebieskie :cool3: agutka - przyznam, że to właśnie mnie zniechęca do posiadania bullka, mimo mojej ogromnej miłości do nich :loveu: Dużo podróżuję pociągiem i mimo wszystko ciężko by mi było słyszeć non stop, że się "pcham z tym mordercą" i tak dalej. Także pies miałby obniżony komfort życia, bo ciągle w kagańcu w pociągu itd. :roll: A moje "słitaśne" kudłate kundelki w pociągu jakoś bez tego kagańca ujdą. Obawiam się, że jakbym z jakimś TTB jechała to nie byłoby tak wesoło :roll: Quote
Pani Profesor Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='zmierzchnica'] agutka - przyznam, że to właśnie mnie zniechęca do posiadania bullka, mimo mojej ogromnej miłości do nich :loveu: Dużo podróżuję pociągiem i mimo wszystko ciężko by mi było słyszeć non stop, że się "pcham z tym mordercą" i tak dalej. Także pies miałby obniżony komfort życia, bo ciągle w kagańcu w pociągu itd. :roll: A moje "słitaśne" kudłate kundelki w pociągu jakoś bez tego kagańca ujdą. Obawiam się, że jakbym z jakimś TTB jechała to nie byłoby tak wesoło :roll: to samo. ja kocham asty, a też z wielu 'społecznych' powodów wzięłam innego psa - ale tylko 'póki co' :razz: bo jak ogarnę sobie sytuację życiową, to zamieszkam ze sforą 'morderców' :loveu: i też właśnie podróżowanie mnie przerosło, bo ja czasem zabieram Patryka w takie miejsca, że aż podziw bierze, na jakich cierpliwych ludzi trafiam :razz: zawsze to to pokaże jakąś sztuczkę i ludziom miękną serca, a ast mógłby pewnie stawać na głowie i... no właśnie. Quote
Majkowska Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='vege*']Stwierdzam, że kobitka pomyślała, że masz na smyczy haszczaka:evil_lol:[/QUOTE] Znajomi mają aussie i opowiadali kiedyś że usłyszeli konmentarz " ooo mały Betowen!! Ale jakie ma ciekawe umaszczenie!!" Dodam że aussie jest merlakiem ;D Quote
zmierzchnica Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Pani Profesor']to samo. ja kocham asty, a też z wielu 'społecznych' powodów wzięłam innego psa - ale tylko 'póki co' :razz: bo jak ogarnę sobie sytuację życiową, to zamieszkam ze sforą 'morderców' :loveu: i też właśnie podróżowanie mnie przerosło, bo ja czasem zabieram Patryka w takie miejsca, że aż podziw bierze, na jakich cierpliwych ludzi trafiam :razz: zawsze to to pokaże jakąś sztuczkę i ludziom miękną serca, a ast mógłby pewnie stawać na głowie i... no właśnie.[/QUOTE] Dokładnie... Ja na peronie jak pociąg się spóźniał zrobiłam z psami pokaz sztuczek, od razu się ludziom pychole śmiały :p W życiu bym nie chciała psa, którego każdy chce głaskać - np goldena czy labka, lubię psy raczej zdystansowane do obcych. Ale na co dzień nie jest praktyczne posiadanie psa uważanego wszem i wobec za mordercę :roll: Astów wiele skrzywionych spotkałam, dlatego mam trochę uraz, ale za to bullki są idealne :p Quote
Dink Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Dzisiaj dowiedziałam się że moja suczka jest spasiona:diabloti: i że męczę psa prowadząc go na smyczy. Dodam, że mam westkę, która jest może dość krępa z budowy, ale waży niecałe 7 kg, czyli prawidłowo. A na smyczy szła, bo ma cieczkę. Denerwują mnie tacy ludzie co wszystko wiedzą lepiej Quote
Litterka Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 [quote name='Dink']Dzisiaj dowiedziałam się że moja suczka jest spasiona:diabloti: i że męczę psa prowadząc go na smyczy. Dodam, że mam westkę, która jest może dość krępa z budowy, ale waży niecałe 7 kg, czyli prawidłowo. A na smyczy szła, bo ma cieczkę. Denerwują mnie tacy ludzie co wszystko wiedzą lepiej[/QUOTE] Pewnie, po co ma pies na smyczy chodzić? Najlepiej niech lata luzem i wszystkim przeszkadza. W końcu west na smyczy? Toż to męczenie zwierzęcia, najlepiej od razu do TOZu Cię podać za znęcanie się :diabloti: Quote
Majkowska Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Też mnie jeden facet kiedyś zwymyslał że jak mogłam zrobić to pieskowi żeby go do miasta wziąć i prowadzać na smyczy a powinien być na wsi, nawet zaargumentował :" co pani nie wie że to pies mysliwski!?!". Kurcze, nie wiedziałam ... Quote
zmierzchnica Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Mnie zastanawia, czy ci ludzie są naprawdę aż tak oderwani od realiów, że naprawdę im się wydaje, że pies na wsi jest wybiegany? Większość psów na wsiach trafia na łańcuch, ew. do małego kojca. "Pies w mieście się męczy, powinien żyć na wsi" - mhm, a na łańcuchu się nie męczy, na pewno cieszy się, że mieszka na sielskiej anielskiej wsi. Potem jest plaga cocker spanieli, huskych czy goldenów na łańcuchach, bo miastowemu się wydawało, że odda psa na wieś i będzie mu lepiej :roll: Szczególnie psów w typie haszczaka ostatnio u mnie na okolicznych wsiach jest pełno. I tak, wiem, że niektórzy na wsi nie trzymają psa na łańcuchu. Ale przynajmniej na Śląsku Opolskim na 10 domów na wsi, 9 ma psa na łańcuchu w karygodnych warunkach. Quote
Majkowska Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Zgadzam się. Ponadto jest przekonanie że pies powinien mieszkać w domu z ogrodem. A mnie sie serce kraje jak widze psy zamknięte w ukwieconych ogrodach gdzie mogą tylko biegać tam gdzie nic nie zniszczą. Na tym tle taki mój pies który zamknięty jest w małym mieszkanku jest 100 razy szczęśliwszy, bo ma nas non stop, a przebywanie w domu to spanie, reszta to beztroska zabawa, spacerki i bieganie. Quote
Wasylek Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 [quote name='Majkowska']Zgadzam się. Ponadto jest przekonanie że pies powinien mieszkać w domu z ogrodem. A mnie sie serce kraje jak widze psy zamknięte w ukwieconych ogrodach gdzie mogą tylko biegać tam gdzie nic nie zniszczą. Na tym tle taki mój pies który zamknięty jest w małym mieszkanku jest 100 razy szczęśliwszy, bo ma nas non stop, a przebywanie w domu to spanie, reszta to beztroska zabawa, spacerki i bieganie. Właśnie często jest tak że pies z bloków ma lepiej, bo wychodzi chociaż na spacery (przynajmniej z przymusu). Psy z ogrodu często nie widziały nic poza swoim ogródkiem ... no chyba że same zrobiły sobię wycieczke ;) I co do łancucha na wsi Kiedyś babcia mi opowiadała że jakiś tam typ z konca wsi (albo jakoś tak w każdym bądź razie nie bliski sąsiad ) przyczepił psa na łańcuchu do KOMBAJNA :crazyeye: . Psiak nie miał nawet głupiej budy zbitej z desek ... na szczęśćie jak to na wsi ludzie zaczęli gadać na niego i w końcu psa odczepiła , ba nawet zrobił mu budkę .... :shake: Też mnie jeden facet kiedyś zwymyslał że jak mogłam zrobić to pieskowi żeby go do miasta wziąć i prowadzać na smyczy a powinien być na wsi, nawet zaargumentował :" co pani nie wie że to pies mysliwski!?!". Kurcze, nie wiedziałam ... Majkowska przecież ty nie powinnaś z psem z lasu i łąk wychodzić:diabloti:, w ogóle nie wiem czemu jeszcze nie zrobiłaś sobie leśniczówki na skraju lasu i tam nie mieszkasz :evil_lol: ??? Ale ty męczysz psa :eviltong: Quote
sleepingbyday Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='zmierzchnica']Mnie zastanawia, czy ci ludzie są naprawdę aż tak oderwani od realiów, że naprawdę im się wydaje, że pies na wsi jest wybiegany? Większość psów na wsiach trafia na łańcuch, ew. do małego kojca. "Pies w mieście się męczy, powinien żyć na wsi" - mhm, a na łańcuchu się nie męczy, na pewno cieszy się, że mieszka na sielskiej anielskiej wsi. Potem jest plaga cocker spanieli, huskych czy goldenów na łańcuchach, bo miastowemu się wydawało, że odda psa na wieś i będzie mu lepiej :roll: Szczególnie psów w typie haszczaka ostatnio u mnie na okolicznych wsiach jest pełno. I tak, wiem, że niektórzy na wsi nie trzymają psa na łańcuchu. Ale przynajmniej na Śląsku Opolskim na 10 domów na wsi, 9 ma psa na łańcuchu w karygodnych warunkach.[/QUOTE] hehe, osttanio miałam nieprzyjemność z facetem szukającym dużego onka do pilnowania terenu (jest już tam suka), ale niekastrowanego, bo "paaani, ja 500 psów w życiu miałem, a 4 kastrowane i nigdy więcej, paaani, pies to na wsi powinien mieszkac, ja ze wsi jestem prosty facet, trzymanie psów w miecie to patologia dla pieniędzy." Paaani troche się zdenerwowała.... Quote
ailema Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Ostatnio przechodziłam z swoją sunią i z psem znajdą który jest do adopcji .I przechodziły koło mnie dwie dziewczyny .Patrzą na znajdkę i jedna do drugiej -Patrz jaki czarny potwór na smyczy . Pozostawiłam to bez komentarza Quote
Krysta Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Mnie kiedyś zaczepiła pewna miła Pani jak byłam na spacerze z moim bokserkiem angielskim i powiedziała: "strasznie podobny do mojego męża" :D Quote
Dioranne Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Bokserek angielski? Cóż to za nowa "rasa"? Quote
Franca81 Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Dioranne']Bokserek angielski? Cóż to za nowa "rasa"?[/QUOTE] Pewnie chodzi o buldoga angielskiego... Quote
malagos Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 [quote name='Franca81']Pewnie chodzi o buldoga angielskiego...[/QUOTE] Nie mniej jednak ciekawa jestem, jak ten mąż wygląda :) Quote
siemomysl89 Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 mając małego kundelka, dowiedziałam się od pewnego pana, że mam pięknego wilczura miniaturkę. Ubaw był niesamowity z tego :) Quote
Franca81 Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 [quote name='malagos']Nie mniej jednak ciekawa jestem, jak ten mąż wygląda :)[/QUOTE] Też jestem ciekawa. Ale na fotkę owego męża to nie ma na co liczyć. :shake: Mnie już na siłę przekonywano, że kupiłam doga niemieckiego a nie boksera skoro ma dopiero 7 miesięcy a już taka duża jest.... Bo boksery nie są takie duże a moja już powoli przerasta boksery.... Quote
sleepingbyday Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 [quote name='Krysta']Mnie kiedyś zaczepiła pewna miła Pani jak byłam na spacerze z moim bokserkiem angielskim i powiedziała: "strasznie podobny do mojego męża" :D[/QUOTE] bossskie :-) Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 szkoda tylko, że to kolejny spamer :roll: nie mogłam się powstrzymać Quote
sleepingbyday Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 te spamy się na róznych wątkach zaczynają się masakrycznie mnozyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.