Pani Profesor Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 a ja nigdy nie widziałam papierowych 'od miasta' :-? a specjalne kosze widuję rzadko, głównie w centrum, wokół mnie nie ma ani jednego (za to tabliczek "zakaz wyprowadzania psów" - od cholery) Quote
Pani Profesor Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='sleepingbyday'] dlatego na wszelki wypadek nie zawiązuję supłów na wypełnionych torebkach, hehehe.[/QUOTE] jak pies ma 'lepszy dzień' to wolę nie ryzykować zawiązywania tej torebki, coby przypadkiem coś nie wyskoczyło którąś stroną :placz: a np. w głębokich krzakach zbieracie? np. gdzieś poza terenami typu parki, chodzi mi o jakieś głębokie krzaczory na obrzeżach. Quote
sleepingbyday Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 chodze często nad wisłę i tam są takie krzaczory, że cudów nie ma, nie wlezę. no ale w lesie też nie zbieram sarenki też defekują :-). Quote
ailema Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Ja zbieram do zwykłych worków śniadaniowych i wyrzucam do koszy dla ludzi (u nas naliczyłam aż 3 kosze na psie kupy a o torebkach rozdawanych to mogę zapomnieć ) Quote
Pani Profesor Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='sleepingbyday']chodze często nad wisłę i tam są takie krzaczory, że cudów nie ma, nie wlezę. no ale w lesie też nie zbieram sarenki też defekują :-).[/QUOTE] czasem gdzieś na obrzeżach miewałam 'wyrzuty sumienia', że zostawiam pułapkę, ale w zasadzie nikt tam nie chodzi poza ścieżkami, a przecież pies się nie wypróżnia na środku ścieżki spacerowej... więc moje w krzakach też zostają jako nawóz! psa, nie moje :shake: Quote
Wasylek Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='ailema']Ja zbieram do zwykłych worków śniadaniowych i wyrzucam do koszy dla ludzi (u nas naliczyłam aż 3 kosze na psie kupy a o torebkach rozdawanych to mogę zapomnieć )[/QUOTE] Aż 3 ....:crazyeye: W moim mieście nie ma koszy dla psów ani torebek :roll: To takie smutne , bo aby wyrzucić torebkę z kupą trzeba przejść kilkaset metrów do śmietnika :shake: ale mój pies jest jakiś taki pomysłowy że zawsze qupka koło(w pobliżu) śmietnika :cool3: Quote
Aussie Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Ja mam urząd dzielnicy blisko i spokojnie dają tam np. po dwie paczki, czyli 100 sztuk (zwłaszcza jak mówię, że mam 2 a wcześniej 3 psy... ;)) . Mi się te torebki sprawdzają dobrze (żeby zebrać, zginam sobie tekturkę wzdłuż, robi się taki rowek), na średnio przyciętej trawie najłatwiej zebrać, na całkiem gładkiej ziemi gorzej, bo balaski uciekają ;) :lol: No i gorzej, jak się zdarzy rzadsza kupa, ale wtedy to i folia nie da rady idealnie ;) W gęstych krzaczorach gdzieś na uboczu czy w lesie nie sprzątam, tam przecież i tak ludzie nie włażą... Quote
sleepingbyday Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 od jakiegoś czasu można wrzucać do śmietników normalnych przeca. Quote
Pani Profesor Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 ja też często celowo z psem lazę w takie miejsce, żeby niedaleko był śmietnik :evil_lol: ale moje osiedle to w ogóle jakaś dziwna instytucja, bo mamy ogrodzone tereniki zielone, takie mini-trawniczki, jedna choineczka, jakiś tam skalniak z krzakami - ogrodzone niskim płotkiem, bramka non stop otwarta... i na środku wielka tablica "zakaz wprowadzania psów" - nie WYprowadzania, a WPROWADZANIA jako takiego... i to uważam za idiotyzm - dla dzieci tam jest za mało miejsca, nawet się porządnie nie rozbiegnie taki szkrab, wizualnie to średniawka, bo ogrodzone metalową siatką jak więzienie, a psa nie można wprowadzić - makabra :shake: miałabym tam idealny kontrolowany teren do ganiania z psem za piłką, siku/kupę zrobiłby wcześniej i tyle... dodam, że tam nigdy nikt nie wchodzi - ani 'piknikowicze' (litości, pod oknami?), ani dzieci, bo tam nie ma co robić, czasem tylko ogrodnik przystrzyże trawę. beznadzieja. Quote
Shilomaniak Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Znowu pies biegnący przy rowerze to nienormalne zjawisko:mad:. Jadę z psem , jeżdżę po 22.00, mniej ludzi się wałęsa , widzę kobietę z jamnikiem -przejechałem na drugą stronę ulicy .Jamnik drze się wniebogłosy, pani głośno chwali ; jaki grzeczny pies. Zatrzymałem się i podziękowałem za słowa uznania dla Shili i słyszę ;dobry Fuksio/ to do psa/ i do mnie , wie pan to nienormalne żeby pies biegał po chodniku , gdzie ludzie chodzą:evil_lol:, kopara mi opadła i już nie jestem mistrzem ciętej riposty.:shake: Quote
a_niusia Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 no bo tak naprawde rower to jest pojazd i nie powinno sie jezdzic po chodniku tylko po sciezce rowerowej lub po jezdni jesli sciezki nie ma:))) Quote
Shilomaniak Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 [quote name='a_niusia']no bo tak naprawde rower to jest pojazd i nie powinno sie jezdzic po chodniku tylko po sciezce rowerowej lub po jezdni jesli sciezki nie ma:)))[/QUOTE] Tylko że to pani fuksiowa maszerowała po ścieżce rowerowej, przemieściłem się na drugą stronę jezdni coby jamnik się nie darł, ale Fuksiowi to nie przeszkadzało:cool3: -w sensie szerokość jezdni. Quote
Shilomaniak Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 To fragment szerszej dyskusji o psach biegających czy to ścieżce rowerowej, czy to po lesie i niezbyt dobrze wychowanych podbiegaczach szczekających na psa dla którego to jest praca:-o Quote
ajeczka Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Wyprowadzam kundle do lasu. Muszę tam omijać pozostałości koni, dzików, saren itp. Psy załatwiają swoje potrzeby w głębokich krzakach. Też potrzebują intymności. Jak zdarza się zrobić "na widoku" to po dwóch dniach tego nie ma (dwa moje są na barfie). Quote
omry Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 No na pewno jadąc rowerem z psem będę jeździć po ulicy :lol: Nawet bez psa nie. Nie ma ścieżki rowerowej - jadę chodnikiem. Quote
WiedźmOla Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Ja zbieram w normalne woreczki śniadaniowe, póki mi się nie skończą. Później kupię znowu woreczki śniadaniowe, ale te bio, żeby było ekologicznie. :P I zbieram tylko przy chodnikach/ ścieżkach. Jak pies polezie dalej, tam gdzie człowiek nie chodzi/nie powinien chodzić to jego sprawa jak wdepnie (m. in. w trawie sięgającej mi do szyi :lol: ) Quote
Yorkomanka Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Jadę sobie elką z zawrotną prędkością 10 na godzinę co by w pana z wieeelkim owczarkiem nie wjechać instruktor - Zobacz kotek na smyczy.:lol: Quote
Pani Profesor Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 [quote name='WiedźmOla']Ja zbieram w normalne woreczki śniadaniowe, póki mi się nie skończą. Później kupię znowu woreczki śniadaniowe, ale te bio, żeby było ekologicznie. :P I zbieram tylko przy chodnikach/ ścieżkach. Jak pies polezie dalej, tam gdzie człowiek nie chodzi/nie powinien chodzić to jego sprawa jak wdepnie (m. in. w trawie sięgającej mi do szyi :lol: )[/QUOTE] dobra,a teraz pytanie za milion punktów - jak poradzić sobie z...ekhym, NIEFAJNĄ kupą? bo tak zawsze nad tym rozmyślam - co prawda jak wiem, że Patrykowi coś szkodzi (on alarmuje, jak ma go przesrać), to biegnę w głębokie krzaki szybko, ale gdyby np. nawalił na chodniku... takiej kupy przecież nie pozbieram workiem :roll: a czasem nawet zwykła jest 'niefajna', no i mi się ostanie nieraz brzydki ślad na trawniku... jak oficjalnie sobie z czymś takim poradzić? raz mijali mnie strażnicy miejscy i obserwowali bacznie, czy sprzątam po psie - pomyślałam wtedy - co by było, gdyby pies zafajdolił pół trawnika? zbierać to ręką czy wysuszyć suszarką i czekać aż samo odpadnie? :angryy: Quote
Wasylek Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 [quote name='Pani Profesor']dobra,a teraz pytanie za milion punktów - jak poradzić sobie z...ekhym, NIEFAJNĄ kupą? bo tak zawsze nad tym rozmyślam - co prawda jak wiem, że Patrykowi coś szkodzi (on alarmuje, jak ma go przesrać), to biegnę w głębokie krzaki szybko, ale gdyby np. nawalił na chodniku... takiej kupy przecież nie pozbieram workiem :roll: a czasem nawet zwykła jest 'niefajna', no i mi się ostanie nieraz brzydki ślad na trawniku... jak oficjalnie sobie z czymś takim poradzić? raz mijali mnie strażnicy miejscy i obserwowali bacznie, czy sprzątam po psie - pomyślałam wtedy - co by było, gdyby pies zafajdolił pół trawnika? zbierać to ręką czy wysuszyć suszarką i czekać aż samo odpadnie? :angryy:[/QUOTE] Wytrzeć chusteczką :evil_lol: :eviltong: Quote
Majkowska Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 ja kiedyś szłam i Waldek kucnął pod krzakami i w te krzaki fuknął dość wodniście. Wyjęłam woreczek i tak szybko go schowałam widząc że konsystencja mało zbiorowa... Oczywiście jak zawsze znajduje się wtedy obrońca zieleni i dopadła mnie baba z wrzaskiem że proszę posprzątać po psie. Odpowiadam pani że niestety wsiąkło w trawnik. Na to mi ona " to trzeba było coś podłożyć". Myślę że spacery z ręcznikami w razie wu nikogo by nie zaskoczyły. Też nigdy tego nie wiem, co robić, jak zbierać itd. Niby logiczne byłoby że jeśli pies ma rozwolnienie to wtedy najlepiej chodzić w jakieś zaciszne miejsce. Tyle ze np ja do zacisznego miejsca (łąk gdzie nie muszę zbierać) muszę przejść przez całe osiedle. A pies ktorego w żołądku wierci nie będzie trzymał, szybko załatwi potrzeby na najbliższym najładniej okoszonym trawniczku... Quote
WiedźmOla Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 O matko, jak pies ma rozwolnienie to nie Twoja wina. Wody nie bierzesz i tyle. Mojego kiedyś tak złapało, że "lunął" w zaspę koło klatki. Co, miałam obesrrr śnieg zbierać? No sorry :P Quote
Majkowska Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Kiedyś Waldek zeżarł coś z trawnika i strasznie go zaczęło czyścić. Kobieta która regularnie wyrzuca stare jedzenie dla ptaków zwróciła mi uwagę że wypadałoby posprzątać, więc bez pardonu jej odpowiedziałam że skoro ludzie wyrzucają świństwa to niech się liczą że psy zasrają całe miasto zwracając to co zżerają, awłaściciele choć chcą nie dadzą rady pozbierać. Zrobiła ooooczyyyy....i poszła. Kiedyś ktoś mi powiedział że właśnie głównie takie "nienormalne" kupy powinno się zbierać. Bo jeśli pies ma biegunkę to znaczy że jest chory. Jeśli jest chory to robiąc kupy zostawia zarazki na trawniku i zaraża inne psy. Koło się zatacza. Cóż, niegłupio, tylko niech ktoś jeszcze wymyśli jak to zbierać... Quote
CELTIC Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 Po swoim psie sprzątałam tylko w momencie, gdy spacerowaliśmy po zieleni w centrum miasta, bądź też na osiedlowym trawniku (gdy odwiedzałam mamę). Miałam akurat szczęście i mieszkałam z futrem w domu z ogrodem i tam miał swój kącik, gdzie załatwiał wszystkie potrzeby. Jednak na spacery zawsze woreczki brałam, bo czasami zdarzyło się, że w drodze do "dzikiej" zieleni pies walnął qupę nie tam, gdzie miał. Wówczas sprzątanie po psach było jeszcze większą rzadkością niż obecnie, więc ludzie patrzyli się na mnie, jak wariatkę, a ja później z qupą przez pół kilometra w ręku szłam, aby wyrzucić ją do śmietnika. :evil_lol: Quote
WiedźmOla Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 (edited) [quote name='Majkowska']Kiedyś Waldek zeżarł coś z trawnika i strasznie go zaczęło czyścić. Kobieta która regularnie wyrzuca stare jedzenie dla ptaków zwróciła mi uwagę że wypadałoby posprzątać, więc bez pardonu jej odpowiedziałam że skoro ludzie wyrzucają świństwa to niech się liczą że psy zasrają całe miasto zwracając to co zżerają, awłaściciele choć chcą nie dadzą rady pozbierać. Zrobiła ooooczyyyy....i poszła. Kiedyś ktoś mi powiedział że właśnie głównie takie "nienormalne" kupy powinno się zbierać. Bo jeśli pies ma biegunkę to znaczy że jest chory. Jeśli jest chory to robiąc kupy zostawia zarazki na trawniku i zaraża inne psy. Koło się zatacza. Cóż, niegłupio, tylko niech ktoś jeszcze wymyśli jak to zbierać... I właśnie o to kurrr...chodzi. :angryy: Wczoraj musiałam wyciągać psu z mordy jakiś cholerny kawałek kurczaka. Pierwsze co wyjęłam to ostra kostka, myślałam że to wszystko, a okazało się to był kawał który ledwo w dłoni się mieścił. :angryy: To leżało uwaga: na środeczku chodnika. Chapsnął zanim w ogóle się zorientowałam co to jest. A później i pies i właściciel mają...przesrane. A żeby nie było nie na temat to mojemu psu cały czas dostaje się od sznaucerów. Bo ma włochatą mordę. To od razu sznaucer :lol: Edited October 3, 2013 by WiedźmOla Quote
Pani Profesor Posted October 3, 2013 Posted October 3, 2013 to się teraz czuję usprawiedliwiona, że zdarzy mi się nie sprzątnąć, jak Patrykowi się ULEJE :D <fuj> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.