motyleqq Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Majkowska napisał(a): Kiedyś spotkałam faceta z bokserem, pies piękny jak z obrazka, więc nawet nie pytałam tylko od razu do faceta mówię że widać na pierwszy rzut oka że ten pies ma rodowód i to nie byle jaki. Pan przyznał dumny, powiedział mi skąd i po kim jest pies i ... się obraził... ja kiedyś spotkałam panią z tak pięknym bokserem, że potem długo miałam nadzieję, że znów ich spotkam :lol: pani mi nawet opowiadała że chodziła z psem na obronę, podała mi swoje nazwisko bym mogła sobie stronę w necie znaleźć, ale nie znalazłam :placz: Quote
Sukóru Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Kiedyś spotkałam babkę ze szczeniakiem, suczką akity no to zagajam rozmowę, że też mam akitę bla bla bla. Pytam czy ma rodowód babka: eeee, ma. ja: a z jakiej jest hodowli? b: eeee, nie wiem. j: wymieniam kilka hodowli bo może trudna nazwa i babka wymówić nie potrafi. b: chyba żadna z tych. j: a imiona rodziców, nazwisko hodowcy albo miejscowość gdzie jest hodowla Pani zna? (wytłumaczyłam, że nie mam nic złego na myśli tylko obracam się w akicim środowisku i to takie moje zboczenie) b: nie, niestety też nie pamiętam. Hodowla jest jakieś 200 km stąd ale nie wiem w jakiej miejscowości. (suczka miała max 3 miesiące a babka nawet nie pamiętała gdzie jakiś miesiąc temu jechała po szczeniaka :shake:) j: szkoda.... Widać, że babka chciała mi coś odpowiedzieć ale nie wiedziała co. Przypuszczam, że suczka jednak rodowodu niema. Quote
zmierzchnica Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Sukóru napisał(a):Kiedyś spotkałam babkę ze szczeniakiem, suczką akity no to zagajam rozmowę, że też mam akitę bla bla bla. Pytam czy ma rodowód babka: eeee, ma. ja: a z jakiej jest hodowli? b: eeee, nie wiem. j: wymieniam kilka hodowli bo może trudna nazwa i babka wymówić nie potrafi. b: chyba żadna z tych. j: a imiona rodziców, nazwisko hodowcy albo miejscowość gdzie jest hodowla Pani zna? (wytłumaczyłam, że nie mam nic złego na myśli tylko obracam się w akicim środowisku i to takie moje zboczenie) b: nie, niestety też nie pamiętam. Hodowla jest jakieś 200 km stąd ale nie wiem w jakiej miejscowości. (suczka miała max 3 miesiące a babka nawet nie pamiętała gdzie jakiś miesiąc temu jechała po szczeniaka :shake:) j: szkoda.... Widać, że babka chciała mi coś odpowiedzieć ale nie wiedziała co. Przypuszczam, że suczka jednak rodowodu niema. Na dziewięćdziesiąt procent nie ma ;) Pytałam koleżanki (dziewczyna ma te 22 lata), czy ma rasowego, rodowodowego yorka, to z ledwością wymówiła: "tak, on jest rodo..wodo..do..wy!" :diabloti: Przypuszczam, że nie bardzo wie, co to jest ten "rodowód" ;) Jeszcze jest taka ewentualność, że to mąż albo któreś z dzieci psa przytargało, a pani wie tylko, że pies ma rodowód i jest rasowy, a resztą się nie interesuje ;) Mnie akurat taki rasowo-rodowodowy snobizm śmieszy, znam kilka osób z hoplem na tym punkcie i ciężko się z nimi o psach rozmawia. Znam też DONka z hodowli, który miał wszelkie możliwe choroby. Hodowczyni kazała właścicielce DONa karmić psa wyłącznie drogą karmą sprowadzaną z Niemiec, a z mięsa - tylko indykiem. Właścicielka tak robiła (!), ale po zachorowaniu psa (dysplazja, jakieś choroby oka czy ucha i liczne alergie) dowiedziała się, że NA PEWNO się do wytycznych nie dostosowała :diabloti: Jak ja przeczytałam te zalecenia na kartce, to miałam ochotę wysłać pani hodoffczyni wąglika w liście zwrotnym. No, ale pewnie to po to, żeby zawsze było na co zwalić, kiedy pies okaże się felerny :roll: Z drugiej strony, pytanie o rodowód, hodowlę i rodziców psa, który jest teoretycznie rasowy, to przecież nic złego :) Jeśli ktoś się trochę orientuje w temacie, to przecież odpowie. Jeśli ktoś się o coś takiego obraża to pewnie jest laikiem i nie bardzo wie, czy ktoś go obraża czy tylko pyta :evil_lol: Przyznam, że zawsze trafnie zgaduję, czy pies wyglądający na daną rasę ma rodowód czy to tylko pseudo w typie. Przynajmniej jak na razie się nie pomyliłam ;) To jednak widać, przecież hodowcy dbają o eksterier psa, a pseudohodowcy zupełnie nie - ot i cały trik. Quote
zahirka11 Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 a wracając do pijaczkowych historii ostatnio dwóch żulików wmawiało mi że Max (w typie sznaucera mini) to na pewno york,nie dało się ich przekonać bo jego wnuczka ma yorka ( z rodowodem:evil_lol:) i wygląda jak Max:evil_lol: Quote
Majkowska Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 No własnie, często tak wyglądają rozmowy czy pies ma rodowód czy nie ma. Czasem zastanawiam się czy ludzie wiedzą co to ten rodowód, bo nieraz pytam, a słyszę coś typu "nooo on papiery ma, ma ma ma.... ksiązeczkę zdrowia ma... zaświadczenie (o szczepieniu )ma... no ma te papiery...". Kurcze czy to wstyd się przyznać czy jak? Przecież jeśli ktoś chce mieć psa czystorasowego o którego rodowodzie chce mówić i machać ludziom przed nosem jego rasą to hodowle są otwarte i czekaja na nabywców. Przecież nikt nikomu psa nie wybiera. Ok, nie każdy musi znać rodowód swojego psa, szczególnie że czasem jest tak że faktycznie ktoś kupuje z hodowli, ale tylko do kochana. Dostaje szczeniaka, jego papiery - metrykę wzrzuca do szafy i od tej pory pies jest Pluto bez przydomka. Znam kilku właścicieli rodowodowych psów którzy mają psy na tej zasadzie, ba, jeden znajomy wystawiając swojego psa od kilku lat nadal nie umie wyrecytować jego przydomka i rodziców ;) Ja czasem jak jestem psem bardzo zainteresowana to pytam o tatuaż. Zazwyczaj to wyjaśnia sprawę i jak tatuaż ma to się wziąl z jakiejś hodowli którą po numerze można ewentualnie znaleźć. A to że się ktoś miga,tymbardziej budzi wątpliwości, więc nie rozumiem po co ludzie to robią. Quote
Szura Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Tatuaż bywa zwodniczy - mój rasowiec nie ma. :evil_lol: Notorycznie słysze od ludzi "oooo, to jest pudelek?", więc mówię, że ten mniejszy jest w typie pudelka, owszem. Ale za każdym razem ludziom chodzi o mojego bedla. :lol: Jak byłam w odwiedzinach u babci to wsiowy znawca kynologii mnie uświadamiał, że ten pudel to mi duży urośnie. ;) Raz na osiedlu zaczepiła mnie pani i zaczęła mi tłumaczyć, jakiej rasy mam psa i jaki on ma charakter. :evil_lol: Quote
Majkowska Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Szura napisał(a):Tatuaż bywa zwodniczy - mój rasowiec nie ma. :evil_lol: Notorycznie słysze od ludzi "oooo, to jest pudelek?", więc mówię, że ten mniejszy jest w typie pudelka, owszem. Ale za każdym razem ludziom chodzi o mojego bedla. :lol: Jak byłam w odwiedzinach u babci to wsiowy znawca kynologii mnie uświadamiał, że ten pudel to mi duży urośnie. ;) Raz na osiedlu zaczepiła mnie pani i zaczęła mi tłumaczyć, jakiej rasy mam psa i jaki on ma charakter. :evil_lol: Jak to nie ma tatuażu? Mozliwe to? Nie wiedziałam. Ale raczej większość psów z hodowli jest tatuowanych więc idzie się rozeznać. No chyba że to psy spoza ZK, a z jakichś stowarzyszeń itp, gdzie psy mają różne śmieszne cechy nietypowe dla ras, a i tak wystawia się im jakieś dokumenty... Znawcy cudzych psów są wszędzie. Każdy wie co to za rasa, rzecz jasna prócz właściciela. Mój pointer bardzo często bywa amstaffem, albo chartem. Nie mówiąc że już najbardziej się wkopuję jak mówię że to pointer, a potem chcąc wytłumaczyć z jakiej to grupy psów mówię że inna jego nazwa to wyżeł angielski. I co druga osoba mi tłumaczy że one są brązowe i podaje wszystkie cechy wyżła niem, sugerując mi że coś z tym moim niemcem nie teges...:lol: Quote
Dink Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Jakos niedawno weszło, że jest wybór tatuaż albo chip i wiele hodowli Związku Kynologicznego chipuje psy. Co do dziwnych komentarzy to ja mam Westika i ostatnio usłyszałam, że mój pies to taka inna wersja yorka:roll: Quote
Pani Profesor Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 a moja ciotka ma beagla, pisałam już o nim kiedyś, że jest upasiony do granic możliwości - naprawdę. mógłby służyć za przykład 'jak nie chować psa', waży - uwaga - 21 kilo. teraz z tym podobno walczą, dostaje brita light, ale co z tego, jak przy rodzinnym obiadku zawsze komuś spadnie kiełbaska :shake: byłam całe życie przekonana, że skoro tak 'stereotypowo' chowają psa (teoria dominacji, przed uświadomieniem żarł chappi, wszystkie możliwe błędy wychowawcze, itd.), to pewnie jest z pseudo,bo u rodzinki wiedza kynologiczna żadna. a tu niespodzianka! okazuje się, że to czysty beagle, wzięty jako pet, widziałam nawet metryczkę. nie zmienia to faktu, że zachowuje się jak gruby, leniwy kocur - jest tłusty od małego (ma 8 lat) a jego zabawa to machanie ogonem, drugiego tak powolnego, ociężałego psa nie widziałam jak żyję. a z moim psiurem idę dalej w zaparte, kiedy domorosły kynolog mi wymyśla, że to sznaucer (jak zarósł to już mniej przypomina) i wmawiam ochoczo, że to amstaf :lol: Quote
Dioranne Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Pies z ZK nie musi mieć tatuażu. Do wyboru jest tatuaż/chip. Nico nie ma tatuażu, tylko chip właśnie. ;) Przed chwilą mama poszła z Nico, żeby się załatwił. Wraca i mówi do mnie, że 7-letnia wnuczka sąsiada (która nawet "dzień dobry" nie umie powiedzieć") na głos powiedziała: Ale ten pies jest wnerwiający. Nico nie szczeka, jak większość okolicznych piesków. Nie wiem czemu, ale szczeka na nią, zawsze jak ją zobaczy - z resztą nie dziwię się, ja jej też nie lubię. :evil_lol: Myślałam, że jej coś ukręcę, bo jej dziadziuś - mój sąsiad - od rana do nocy gwiżdże, nie idzie wręcz siedzieć na ogrodzie, plus często wali odkurzaczem o metalowy śmietnik o 8-9 rano. I kto tu jest wnerwiający?! :lol: Quote
ulvhedinn Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Ktoś mi dzisiaj usiłował wmówić ze nie mam chi, tylko kundelka, bo przeciez chi są długowłose, a ten mój taki łysy.... :lol: Quote
Dioranne Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 ulvhedinn napisał(a):Ktoś mi dzisiaj usiłował wmówić ze nie mam chi, tylko kundelka, bo przeciez chi są długowłose, a ten mój taki łysy.... :lol: Bo to pewno nagi pies meksykański, a nie chi. :evil_lol: Quote
Luzia Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Majkowska napisał(a):No własnie, często tak wyglądają rozmowy czy pies ma rodowód czy nie ma. Czasem zastanawiam się czy ludzie wiedzą co to ten rodowód, bo nieraz pytam, a słyszę coś typu "nooo on papiery ma, ma ma ma.... ksiązeczkę zdrowia ma... zaświadczenie (o szczepieniu )ma... no ma te papiery...". Kurcze czy to wstyd się przyznać czy jak? Przecież jeśli ktoś chce mieć psa czystorasowego o którego rodowodzie chce mówić i machać ludziom przed nosem jego rasą to hodowle są otwarte i czekaja na nabywców. Przecież nikt nikomu psa nie wybiera. Ok, nie każdy musi znać rodowód swojego psa, szczególnie że czasem jest tak że faktycznie ktoś kupuje z hodowli, ale tylko do kochana. Dostaje szczeniaka, jego papiery - metrykę wzrzuca do szafy i od tej pory pies jest Pluto bez przydomka. Znam kilku właścicieli rodowodowych psów którzy mają psy na tej zasadzie, ba, jeden znajomy wystawiając swojego psa od kilku lat nadal nie umie wyrecytować jego przydomka i rodziców ;) Ja czasem jak jestem psem bardzo zainteresowana to pytam o tatuaż. Zazwyczaj to wyjaśnia sprawę i jak tatuaż ma to się wziąl z jakiejś hodowli którą po numerze można ewentualnie znaleźć. A to że się ktoś miga,tymbardziej budzi wątpliwości, więc nie rozumiem po co ludzie to robią. no z tym tatuażem teraz też tak do końca nie sprawdzisz ;) Moja jest z hodowli a ma tylko chip :) Co do znajomości hodowli swojego pieska, spotkałam kiedyś gościa z borderem, byliśmy nad wodą szliśmy w jednym kierunku więc coś tam gadaliśmy, no to ja oczywiście zaciekawiona zapytałam z jakiej hodowli jest szczylek - facet na to - spod Wrocławia :diabloti: Na tym jego wiedza się kończyła :lol: Quote
BBeta Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Luzia napisał(a):Co do znajomości hodowli swojego pieska, spotkałam kiedyś gościa z borderem, byliśmy nad wodą szliśmy w jednym kierunku więc coś tam gadaliśmy, no to ja oczywiście zaciekawiona zapytałam z jakiej hodowli jest szczylek - facet na to - spod Wrocławia :diabloti: Na tym jego wiedza się kończyła :lol: Ja na pytanie "z jakiej hodowli jest Twój pies?", odpowiadam zazwyczaj "z czeskiej", czy to oznacza, że nie znam albo nie pamiętam jej nazwy? :diabloti: Chyba nie :eviltong: Quote
Luzia Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 BBeta napisał(a):Ja na pytanie "z jakiej hodowli jest Twój pies?", odpowiadam zazwyczaj "z czeskiej", czy to oznacza, że nie znam albo nie pamiętam jej nazwy? :diabloti: Chyba nie :eviltong: jak by powiedział że z czeskiej to bym ogarnęła, że raczej papierek ma :eviltong: Quote
Majkowska Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Ludzie tak często odpowiadają na takie pytania wymijająco. Niby odpowiedział a jednak nie do końca. Tak jak np " mam go od takich ludzi którzy hodują te psy". albo " mam od pana który ma jego matkę". I czasem już lepiej nie pytać dalej, bo się automatycznie wchodzi na wojenną ścieżkę. Zresztą dojście do prawdy jest zazwyczaj cięzkie bo jak ktoś kupuje psa z pseudo to nigdy nie mówi wprost że to piesek bez rodowodu tylko zawsze jest tekst typu że ten pies jest z hodowli, ale takiej małej, domowej, nie takiej dla zarobku tylko takiej do kochania...itd. Quote
Dink Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Ja mam psa z hodowli ZK i też tak odpowiadam na pytania, tzn. z jakiego miasta i jest zdziwienie, że tak daleko po psa jechałam. Jeszcze czasem mnie pytają ile taki pies kosztuje to odpowiadam, że dużo. Jak na początku odpowiadałam, to właśnie okazywało się, że to inni mają psy bez papierów i było tłumaczenie, że jest im to niepotrzebne. A ja raczej nigdy nie komentuje tego, że ktoś ma psa bez rodowodu i nie oceniam tych ludzi. Quote
motyleqq Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 hehe, też zawsze ludzie wytrzeszczają oczy, jak mówię ile km od mojego miasta urodził się mój młodszy pies ;) Quote
Szura Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 U mnie to samo, nie potrafią zrozumieć, po co jechać po psa z Warszawy do Krosna. ;) Ale niewiele brakowało, a może bym do Budapesztu jechała, więc i tak nie jest źle. :D Quote
Wasylek Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 To ja trochę z innej bajki :p Jak dzisiaj byłam na spacerze z psem to szliśmy przy głównej ulicy nagle z działek trochę przed nami wyszedł facet ze spanielem mój nic sobie z tego nie zrobił dalej sobie węszył :multi:(mamy problem z większymi psami ) ... a jego spaniel co raz się zatrzymuje i nie chce iść mój trochę się zainteresował to ja mu każę usiąść i czkać on wykonuje polecenie :lol: a typ zaczyna wracać,zeszłam z moim na bok i komenda, on już podszedł to mój nie wytrzymał i zaczął szczekać :shake: a typ takie tłumaczenie że jego pies nie chciał iść więc postanowił się wrócić żeby się przywitali ... wcale mu się nie dziwię że się wrócił skoro pies mu się dusił na dławiku ... Quote
Joanna-F Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Mnie bardzo irytują pytania o cenę psa (nie mojego, bo ja mam kundla :lol: ) i potem dyskusje typu "ja mam droższego" albo "tyle dać za psa...". Najczęściej właśnie są to psy bez rodowodu. Quote
Majkowska Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Dink napisał(a): A ja raczej nigdy nie komentuje tego, że ktoś ma psa bez rodowodu i nie oceniam tych ludzi. Generalnie to nie chodzi tu o ocenianie, komentowanie, gnojenie ich i wmawianie im ze kupili "podróbę" "kundla" itd. Czasem człowiek widzi psa i mu się zwyczajnie podoba i chce wiedzieć skąd. Czasem się zna np hodowlę, albo chce się nabyć takiego psa. To nie musi być pytanie się o rasę, rodowód czy cenę bo chce się kogoś oczernić. Mnie np to zwyczajnie interesuje skąd kto psa ma i bardzo lubię słuchać historii że np ktoś go zobaczył i zakochał się tak strasznie że musiał go mieć :) A w psach bez rodowodu głównie chodzi o to że pochodzą z pseudohodowli, rozmnażalni, od ludzi którzy je zwyczajnie krzywdzą rozmnażając bez żadnej wiedzy. Może też ludzie sobie z tego sprawę zdają i dlatego nie chcą się przyznawać że wzięli psa z takiego źródła. Czasem też pada tłumaczenie że oni właśnie tego pieska uratowali a nie tak jak "my" kupujemy sobie odchuchanie pieski z papierkami... Quote
omry Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Mi jeszcze nikt nigdy nie powiedział tego wprost, ale po spojrzeniach widać, że jak mówię, że jechałam po kundla 420 km w jedną stronę to nie uważają mnie za do końcą normalną :lol: Ale z tego co widzę to wszystkim zależy tylko na tym, by pies był tanio i blisko. Quote
Majkowska Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 i szybko , co widać zresztą czasem po adopcjach... ludzie zakochują sie i odkochują bardzo szybko z błahych powodów... Quote
Luzia Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Majkowska napisał(a):Ludzie tak często odpowiadają na takie pytania wymijająco. Niby odpowiedział a jednak nie do końca. Tak jak np " mam go od takich ludzi którzy hodują te psy". albo " mam od pana który ma jego matkę". I czasem już lepiej nie pytać dalej, bo się automatycznie wchodzi na wojenną ścieżkę. Zresztą dojście do prawdy jest zazwyczaj cięzkie bo jak ktoś kupuje psa z pseudo to nigdy nie mówi wprost że to piesek bez rodowodu tylko zawsze jest tekst typu że ten pies jest z hodowli, ale takiej małej, domowej, nie takiej dla zarobku tylko takiej do kochania...itd. No dokładnie, co innego jak ktoś nie chce powiedzieć, a co innego jak wpada w dziwną - hmmm jak by to nazwać panikę? - gdy pyta się o hodowlę ;) Ja tam nie jestem jakiś fanatyk rasowców, ale zapytałam z ciekawości a tu gość od razu zaczął się plątać bo nie wiedział co powiedzieć :lol: Majkowska napisał(a):Generalnie to nie chodzi tu o ocenianie, komentowanie, gnojenie ich i wmawianie im ze kupili "podróbę" "kundla" itd. Czasem człowiek widzi psa i mu się zwyczajnie podoba i chce wiedzieć skąd. Czasem się zna np hodowlę, albo chce się nabyć takiego psa. To nie musi być pytanie się o rasę, rodowód czy cenę bo chce się kogoś oczernić. Mnie np to zwyczajnie interesuje skąd kto psa ma i bardzo lubię słuchać historii że np ktoś go zobaczył i zakochał się tak strasznie że musiał go mieć :) A w psach bez rodowodu głównie chodzi o to że pochodzą z pseudohodowli, rozmnażalni, od ludzi którzy je zwyczajnie krzywdzą rozmnażając bez żadnej wiedzy. Może też ludzie sobie z tego sprawę zdają i dlatego nie chcą się przyznawać że wzięli psa z takiego źródła. Czasem też pada tłumaczenie że oni właśnie tego pieska uratowali a nie tak jak "my" kupujemy sobie odchuchanie pieski z papierkami... Lubię to :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.