Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pani Profesor']ja słyszę non stop krytyczne uwagi odnośnie imienia mojego psa - Patryk.
czemu ludzie nie dziwią się na tysięcznego Kubusia, a mój wzbudza sensację? dziś jakaś babka najpierw zapytała, potem dowiedziała się, wreszcie przewróciła oczami i machnęła ręką z uśmieszkiem p.t."ach krejzolka".
dobrze, że częściej go wołam jego pierwszym imieniem, bo ma jeszcze drugie, też śmieszne :D[/QUOTE]

ludzkie imię dla psa?
bardziej bez polotu się nie dało:PPP?

nie poradzę że mam tęgą alergię na ludzkie imiona u psów.są fuj.

Posted

Jeszcze się na tym wątku nie udzielałam, ale przypomniały mi się dwie dziwne sytuacje.

Jakieś 2 tygodni temu byłam z moją psiną nad jeziorem (dość popularne miejsce w naszej okolicy i w wakacje jest tam dużo ludzi, ale ja zawsze przychodzę w miejsca gdzie nie ma nikogo i omijam weekendy). Oduczam ją lęku przed wodą i właśnie byłam z nią w wodzie. Przechodzi sobie jakiś facet z około 10 letnim dzieckiem:
Dziecko: Zobacz! Pies w wodzie!
Facet: Proszę Pani! (to do mnie) Ten pies umie pływać? Nie utopi się?

Innym razem byłam sobie po sklepem i robiłam z Sonią różne sztuczki i elementy obi, bo ćwiczymy teraz skupianie się w rozproszeniach. Jakiś człowiek nam się przygląda i nagle się pyta: "A umiałaby Pani tak nauczyć żonę?".

Posted

[quote name='Koszmaria']ludzkie imię dla psa?
bardziej bez polotu się nie dało:PPP?

nie poradzę że mam tęgą alergię na ludzkie imiona u psów.są fuj.[/QUOTE]

No nie wiem jak Ty, ale ja bym miała głęboko gdzieś, że dla kogoś tam imię mojego psa jest fuj i bez polotu :razz:

Posted

Omry to Ty nie wiesz, że imię psa musi być szalenie oryginalne, najlepiej takie przy którym wszyscy łamią języki :diabloti:.
Pamiętam dyskusję chyba sprzed 20-lat z pewną wetką, która twierdziła, że ludzkie imię dla psa przynosi pecha, a czarne podniebienie oznacza agresję. Gorzej, jak pies ma i jedno i drugie - zanim przedwcześnie umrze, zdąży wszystkich pozagryzać :lol:

Posted

Mnie to śmieszy jak ludzie się pytają jak się wabi mój pies i w tedy słychać : Marko, Marek, Bary, Harko, Arko.
Nie wiem co oni jeszcze wymyślą a przecież to jest tylko Barko :shake:

Ale przypomniało mi się jak przeszłam dyskusję z panią która ma buldoga francuskiego.
- Do mieszaniec doga niemieckiego?- pyta się pani
- On? Absolutnie. On jest z niemieckiej hodowli.
- Ale widać że ma coś z doga. - dalej swoje
- Proszę Pani to jest wyżeł weimarski.
- Ah tak wyżeł. Ale ma coś z doga. Te łapy wielkie.
- Są podobne ale to jest wyżeł.
- Dali pani mixa doga jak nic.
Rozmowa by dalej tak szła ale już podziękowałam za rozmowę zpiełam psa i poszliśmy w swoją stronę. A przecież weimary nie mają nic z doga.

Posted

[quote name='Koszmaria']ludzkie imię dla psa?
bardziej bez polotu się nie dało:PPP?

nie poradzę że mam tęgą alergię na ludzkie imiona u psów.są fuj.[/QUOTE]

Są imiona ludzkie, ale tak zwyczajowo przyjęte, że nazywa się nimi psy.
Na przykład Maks, Bruno, Majka, Tina.
A teraz znam chyba czterech Maksów, jednego Bruna, pięć Majek, jedną Tinę... Wszystko dzieciaczki. Nawet znam dziewczynę imieniem Kama ;) Nie wspominam o Kubusiu, bo to wiadomo. Chyba moda teraz zrobiła się na odwrót, nazywanie dzieci takimi krótkimi, zwyczajowo psimi imionami ;) Przyznam, że jak matka woła "Maks! Maks!" to odruchowo rozglądam się, czy jakiś pies luzem nie lata :cool3:

A wymyślne imiona same w sobie są pretensjonalne... Czy to dla psów, czy dla dzieci. Znajoma położna mówiła o dziecku, które się urodziło, i które zostało nazwane Jessica, ale po polsku to napisano: Jesika. W gimnazjum dziewczyna będzie miała przekichane, jak ją wyśmieją, że tylko je i sika...:roll: Nie mówiąc już o Kewinach, Brajanach i tak dalej, strasznie nie lubię (ale to mój gust) spolszczania obcych imion. Ja dbam tylko o to, żeby imiona moich psów były dwusylabowe, bo tak najprościej się woła. A czy komuś się podobają, czy nie, nie mój problem ;) Irytowało mnie, jak znajoma pisała imię Chibi przez CZ, to fakt ;) Ale w sumie - co mnie to obchodzi, w książeczce ma poprawnie...

[B]ulvhedinn[/B] - bardzo urocze to podrzucanie zwierząt.. U nas była mniej fajna akcja, dzieci uznały, że skoro mamy "psi dom", to znaczy przyjazny dla zwierzątek. I za płot nam wrzuciły ptaka, młodego i nielatającego jeszcze. Chibi obudziła w sobie żyłkę myśliwską i po ptaszku, nie było szans zareagować :roll: Na spacerze, na smyczy to co innego, ale do ogrodu psów nie wypuszczę z myślą, że a nuż może ktoś mi jakieś zwierzę podrzucił na podwórko :shake:

Posted

[quote name='rika']Zdecydowanie wolę Patryka, Zosię, czy Kubusia, niż Puszka, Reksia albo Szarika :eviltong: ale te dopiero są z polotem :cool3:[/QUOTE]

A ja mam Antosię :P To jest dopiero fuj ! :evil_lol:

Posted

[quote name='zmierzchnica']Są imiona ludzkie, ale tak zwyczajowo przyjęte, że nazywa się nimi psy.
Na przykład Maks, Bruno, Majka, Tina.[/QUOTE]
Moja psica to Sonia, a jak miałam 3 lata to mieliśmy Kacperka. Moja znajoma ma Lenę i Zygfryda (ale na co dzień jest Zygi) :lol:.

Posted

W moim bloku mieszkał kiedyś basset Patryk. Osobiście też nie lubię ludzkich (polskich) imion u psów, nie dlatego, żebym uważała to za obraźliwe, ale po prostu jakoś nie lubię.

Posted

[quote name='Koszmaria']ludzkie imię dla psa?
bardziej bez polotu się nie dało:PPP?

nie poradzę że mam tęgą alergię na ludzkie imiona u psów.są fuj.[/QUOTE]

to tak naprawdę długa historia, pies nazywa się tak ze względu na dwóch moich przyjaciół, którzy tak mi pomogli w wyborze imienia dla psa, że zaproponowali swoje :D
i tak zostało, szczególnie że tytułowy kolega Patryk jest przekomiczny i bardzo...ekhm, ekscentryczny ;) toteż imię zostało - wiem, że brzmi głupio dla przechodnia - moja mama uważa, że to - UWAGA - instynkt macierzyński się odezwał i kazał mi nazwać psa jak synka :D:D, koszmar.

a ja mam fajną historię z dziś - zostałam niewymownie uznana za niewidomą :multi:
szłam z piesem, który miał obrożę i szelki naraz - a to tylko dlatego, że na obroży jest adresówka, a szelki mu założyłam, bo zaraz mieliśmy jechać autem (a wpinam go w pasy)

byłam w okularach słonecznych, sama nie wiem po co, bo nie świeciło mocno - może to zmyliło nadchodzącą z mężem babeczkę, bo poklepała męża i mówi: "patrz, pies przewodnik" i uśmiechnęła się ponuro :shake:
fakt, szelki pies ma grube, czerwone i skądinąd mocno widoczne, ale żeby od razu niewidoma? :D

Posted

a, żeby nie być oskarżoną o brak polotu i finezji ;) - pies miał nazywać się Karton bądź Torba w przypadku suczki - fajnie brzmiało, charakterystyczne :D
a zostało plebejskie, ludzkie, pospolite i bez polotu :P


by the way, to strasznie podoba mi się jeszcze Janusz :D kolega ma mix basseta Janusza, strasznie do niego pasuje :D

Posted

A Kajtków jest ile psów? Co drugi Kajtuś. A przecież to ludzkie imię.
Borysów ile jest. Viki, Kasia...
Teraz też zauważyłam tendencję do nadawania ludzkich imion psom, ale czy ja wiem czy to takie okropne. Ja jestem Majka i nie obraża mnie jak ktoś swojego psa woła Majka... Choć fakt że im mniej jesteśmy przyzwyczajeni tym bardziej ludzkie imę u psa "razi". Ale śmieszne jest to jak czasem spotkają się pieski i bawią się, a ja odwołuję mojego "Walduś!!" i myślę że się wypuszczę z tym Waldkiem, a nagle słyszę " Bogdan, wracaj!!" "Franek, noga!!" " Nataszka, chodź, bo pani juz idzie!":evil_lol:

Posted

Bogdan :loveu: mdleję.
Strasznie lubię takie męskie imiona dla przysłowiowych 'facetów z wąsem', takie jak właśnie Janusz czy Andrzej, strasznie mnie to rozczula, jak ktoś tak woła psa :D

przypomniało mi się coś, a w zasadzie olśniło - mam na osiedlu mixa maltana Pufi. Wczoraj znowu słyszałam te samo imię u innego psa (suczki), obie babeczki raczej starsze, dziś mnie olśniło, że karma z Biedrony się tak nazywa :D ach,ten marketing!

Posted

Ja czasami w domu na swojego Barko mówie Bartuś:loveu::loveu:
Ponieważ jego imie zdrobniałe jest Baruś a do Bartusia strasznie blisko....


Ale za czasów dziecka jak mieszkaliśmy bliżej miasta to szłam z mamą i natknęłyśmy sie na.... Stefana jamnika:megagrin::megagrin:

Posted

[quote name='kropi124']
Rozmowa by dalej tak szła ale już podziękowałam za rozmowę zpiełam psa i poszliśmy w swoją stronę. A przecież weimary nie mają nic z doga.[/QUOTE]

Czy ja wiem... Kiedyś nad morzem widzieliśmy naprawdę ogromnego samca weimara - z daleka zastanawiałam się, czy to nie dog właśnie, bo był olbrzymi.

Posted

[quote name='zmierzchnica']Są imiona ludzkie, ale tak zwyczajowo przyjęte, że nazywa się nimi psy.
Na przykład Maks, Bruno, Majka, Tina.
A teraz znam chyba czterech Maksów, jednego Bruna, pięć Majek, jedną Tinę... Wszystko dzieciaczki. Nawet znam dziewczynę imieniem Kama ;) Nie wspominam o Kubusiu, bo to wiadomo. Chyba moda teraz zrobiła się na odwrót, nazywanie dzieci takimi krótkimi, zwyczajowo psimi imionami ;) Przyznam, że jak matka woła "Maks! Maks!" to odruchowo rozglądam się, czy jakiś pies luzem nie lata :cool3:
[/QUOTE]
ja mam imię idealne dla jakiejś krowy tudzież wieprzowinki;-)
o ile mi nie przeszkadza moje imię o jakiegoś stworzenia,to inne już tak

btw,ktoś spotkał kobietę o imieniu Tina?

[uwielbiam dwusylabowe imona dla psów.Luka,Nuka,Leda-boskie!Chibi też]

Posted

[quote name='Koszmaria']ja mam imię idealne dla jakiejś krowy tudzież wieprzowinki;-)
o ile mi nie przeszkadza moje imię o jakiegoś stworzenia,to inne już tak

btw,ktoś spotkał kobietę o imieniu Tina?

[uwielbiam dwusylabowe imona dla psów.Luka,Nuka,Leda-boskie!Chibi też][/QUOTE]


To są te imiona z polotem? :eviltong:

Posted

[quote name='Koszmaria']ja mam imię idealne dla jakiejś krowy tudzież wieprzowinki;-)
o ile mi nie przeszkadza moje imię o jakiegoś stworzenia,to inne już tak

btw,ktoś spotkał kobietę o imieniu Tina?

[uwielbiam dwusylabowe imona dla psów.Luka,Nuka,Leda-boskie!Chibi też][/QUOTE]

Tina Turner :evil_lol:

Posted

A mi się podobają oryginalne imiona dla psów. Najlepiej, jak ich znaczenie jest związane z naturą lub czymś pięknym. Ludzkie imiona mnie nie obrażają w żaden sposób, choć sama nie nazwałabym tak psa (chyba, że jakieś rzadkie, które bardziej się kojarzy z psem), bo chciałabym coś unikalnego.

Na moim osiedlu kiedyś była miniaturowa suczka Agatka :) A ostatnio spotkałam psa o imieniu Darek :eviltong:


Z dziwnych sytuacji: na spacerze nad morzem facet proponował mi, żebym mu sprzedała psa :-o Dokładniej to kilka sekund po tym jak go zobaczył wyskoczył z "ile pani za niego chce?". Na początku myślałam, że to żart. Ale potem sobie pomyślałam, że może on serio myślał, że mu sprzedam tego psa :lol:

Posted

Koleżanka miała jamnika o imieniu Wacław.
A myśmy sobie z tżtem kiedyś żartowali że sobie wypuścimy jakiś miot na W na część naszego Waldka : Jakiegoś Wacusia, Władzia, Witusia, Władeczkę, Wandzię :P...

Jak wzięliśmy naszego Amorka, to jakiś tydzień po tym szłyśmy z nim przez wieś i zaczepiła nas staruszka ze musimy jej go sprzedać bo strasznie jej się spodobał. Najbardziej przekonujące było to że miała coś 91 lat...

Posted

Jeździłam kiedyś na kucu Wacku :eviltong:

Tacy ludzie są bardzo naiwni, jeśli myślą, że pierwszy lepszy przechodzień sprzeda im swojego psa ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...