Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='evel']o niebiosa, istnieją linki niepalące rąk czy nóg!

tylko powiedz mi skąd 12-latka ze skąpymi rodzicami ma wytrzasnąć kase na niepalącą linkę...
Zgadzam się ze fridaso powinna w końcu zacząć fridą uczyć (nie ma że jest za stary, ciągle jej to powtarzam) ale doświadczenia w tresurze nie ma, frida ma wyraźne luki w tresurzem czasem się zastanawiam czy w ogóle umie siadać, i mimo wszystko to już 4-letni pies z nawykami, które trudno będzie wyplenić, ale... w przyszłe wakacje, jak tylko fridaso wejdzie na fejsa, będzie przepytywana czy ćwiczyła z fridą :D

Posted

Serio, to zaczyna się robić nudne. Ile razy można powtarzać to samo? Jakoś mój pies latał na lince między ludźmi i psami, i nikt nie umarł. Dziwne, co?

Posted

[quote name='Pixeloza']A i jeszcze jedno. Tak marudzicie na te puszczone luzem maluchy ale (o ile nie jedziecie na rowerze, tych mogę zrozumieć) one wam nie zagrażają, czasem wystarczy burknąć, tupnąć, albo nawet kopnąć i sobie idą. Nie wiem jak wy ale u nas każdy ma takiego dużego piecha (bo duże jest fajne i można zaszpanować) i puszczają je luzem w parku, a np. dla mnie to już jest zagrożenie, zwłaszcza agresywny dalmatyńczyk sąsiada który smyczy w parku nie widzi. Ja jak puszczam swojego psa to patrzę czy są ludzie w okolicy, czy jest to pora w której mogą się pojawić, czy pies nie będzie komuś wadził i dopiero spuszczam. Tak więc postawcie się czasem w naszej sytuacji (czyli osób posiadające małe psy ;)).

Edit: mój błąd - NIE KAŻDE wam zagrażają... bo oczywiście mogą się zdarzyć wyjątki ;)[/QUOTE]

Kochana, nikt nie marudzi. Ale są różne psy i każdy właściciel powinien pilnować swojego. Jeśli pies jest duży to kazdy jednogłośnie mówi że ma być na smyczy, mieć kaganiec i być pilnowany. Natomiast małe pieski się traktuje trochę jak komary - lata, buczy, gryzie, ale nie tak dotkliwie , więc niech se lata. Często gęsto właściciele sobie puszczają jakieś wściekłe np yorki ( które defakto przeważnie lubią sobie szczeknąć żeby podnieść sobie ego) i to dolatuje i kąsa. I pytanie - jakie psy przeważnie są puszczane w kagańcach , duże czy małe?
Ja mam psa który jest sierotą, ale umiem postawić się w sytuacji kogoś kto ma psa który jest w stanie takiego złapać i rzucić takim maluchem jak szmacianą lalką.
Widzę ze robisz bardzo odpowiedzialnie i fajnie,oby więcej takich właścicieli małych psów.

[quote name='fridaso']Tak, ale jak taki psiur ucieka, to go nie dogonisz. Mogę co najwyżej go złapać, i gdy jestem na podwórku go łapię. Ale zanim mi się uda takiego malca złapać - wtedy już narobi dużo hałasu, psiak reaguje na imie, ale wtedy, kiedy ma spokój, a nie, kiedy tyle rzeczy się dzieje. Powiedziałam przecież, że jadę na wakację z Fridą i będę ją uczyć postępować z psami? Nie mam sposobów - po prostu śledzę strony schroniska, a co tydzień się straszliwe przypadki trafiają. Mieszkam też na wsi, gdzie ludzie mają co tydzień nowego psa, a następnego często dowiaduję się gdzie mają.:shake:[/QUOTE]

To nie zostawiaj psa samopas na podwórku z którego może latwo uciec. Ot to.
Mało kto jest w stanie dogonić swojego psa, nawet nie warto próbować, jedyna słuszna metoda to szkolenie.
Musisz poprostu z pieskiem poćwiczyć i zrobić wszystko co w twojej mocy żeby zabezpieczyć teren. Nawet wystarczy nieduży płotek jeśłi pies jest taki mały, nikt nie każe budować bramy.

Posted

[quote name='evel']Mój pies waży lekko ponad 10 kg. Nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób mnie to zwalniało z używania mózgu i traktowania psa ulgowo, bo jest mały i nic nie zrobi.[/QUOTE]

Mam świadomość że moja 7 kilo na girkach (:evil_lol:) moze komuś coś zrobić, ale NA PEWNO nie doskoczy do szyi i człowieka nie zabije. Chcę mieć ON-ka i jeśli moje marzenie sie spełni, na pewno nie dopuszczę do tego żeby mój pies latał luzem po ulicach, drogach czy parkach. Taki pies już może zabić dorosłego człowieka, taki pies może doskoczyć do szyi i udusić. A co do moich 7 kilo na girkach on może najwyżej zalizać na śmierć. A już na pewno jestem pewna że nie zrobi krzywdy małemu dziecku (przynajmniej nie umyślnie) mimo to nie puszczam go bo mam świadomość że inni ludzie sobie mogą tego nei życzyć...

Posted

już pomijam fakt tego jak nie można nauczyć maltańczyka przychodzić na wołanie :mdleje:
ALE jeżeli pies daje się łapać, to albo nie ma łapek, albo sobie idzie bo mu nudno, a nie ucieka. I wcale się takiemu psu nie dziwię :grins:

Posted

A mogę prosić o namiary na takie niepalące linki? Bo szczerze mówiąc, pierwsze słyszę o takich, a od dawna obracam się w środowisku szkoleniowym...

Posted

[quote name='Majkowska']Kochana, nikt nie marudzi. Ale są różne psy i każdy właściciel powinien pilnować swojego. Jeśli pies jest duży to kazdy jednogłośnie mówi że ma być na smyczy, mieć kaganiec i być pilnowany. Natomiast małe pieski się traktuje trochę jak komary - lata, buczy, gryzie, ale nie tak dotkliwie , więc niech se lata. Często gęsto właściciele sobie puszczają jakieś wściekłe np yorki ( które defakto przeważnie lubią sobie szczeknąć żeby podnieść sobie ego) i to dolatuje i kąsa. I pytanie - jakie psy przeważnie są puszczane w kagańcach , duże czy małe?
Ja mam psa który jest sierotą, ale umiem postawić się w sytuacji kogoś kto ma psa który jest w stanie takiego złapać i rzucić takim maluchem jak szmacianą lalką.
Widzę ze robisz bardzo odpowiedzialnie i fajnie,oby więcej takich właścicieli małych psów.[/QUOTE]

Robię to bo dwukrotnie byłam goniona przez psa mniejszego od mojego. Jednak jak cię taki pies pogoni (zwłaszcza jak masz tylko 5-7 lat) to masz świadomość że nie ważne czy to york czy dog niemiecki. Pies jest psem, nie zmienisz tego. Ja mojego psa spuszczę w parku dopiero kiedy będę miała nad nim zupełną kontrolę. Kiedy na jedno moje burknięcie grzecznie się odwróci i wróci na swoje miejsce (przy mojej nodzie) ale ponieważ mam terriera o takim dniu mogę tylko pomarzyć :evil_lol:

Posted

[quote name='Unbelievable']już pomijam fakt tego jak nie można nauczyć maltańczyka przychodzić na wołanie :mdleje:[/QUOTE]

Ja swojego westika uczę, ale nie powiem żeby specjalnie mnie słuchał :roll:
muszę mieć kieszenie pełne smakołyków, tedy taak, wtedy pani na krok nie opuści :lol:

Chociaż w przypadku mojego psa to dopuszczane gdyż jest jeszcze MIMO WSZYSTKO szczeniorem szukającym wrażeń :grins:

Posted

[quote name='Pixeloza']Ja swojego westika uczę, ale nie powiem żeby specjalnie mnie słuchał :roll:
muszę mieć kieszenie pełne smakołyków, tedy taak, wtedy pani na krok nie opuści :lol:

Chociaż w przypadku mojego psa to dopuszczane gdyż jest jeszcze MIMO WSZYSTKO szczeniorem szukającym wrażeń :grins:[/QUOTE]
westik to co innego niż maltańczyk ;) ale jak się słucha gdy masz smakołyki to już bardzo dobrze, niewiele psów słucha się bez nich :)

Posted

[quote name='Aleks89']Po co z nią dyskutujecie.Głupie to jak but.Bedzie zdrapywać biały szajs z drogi to się nauczy.[/QUOTE]

no trochę przegięłaś ;)
Nie masz prawa oceniać człowieka tylko dlatego że nie ma możliwości uszczelniić bramy a zwierzęciu swobody zabrać nie chce.
Chce dla fridy jak najlepiej, kupuje różne karmy gdy tylko w kieszeni pojawi się kilkanaście złoty. Przyznała mi się że malt to nie spełnienie jej marzeń, ale ważne że ją kocha i to jest najważniejsze... to tylko dziecko....

Posted

[quote name='Unbelievable']westik to co innego niż maltańczyk ;) ale jak się słucha gdy masz smakołyki to już bardzo dobrze, niewiele psów słucha się bez nich :)[/QUOTE]

wiem, malty mimo wszystko są posłuszniejsze, gdyż nie mają instynktów myśliwskich jak terriery ;)
Sądzie że niedługo uda mi się nauczyć pixela przychodzenia i bez smakołyków. Jest taka pusta polanka za szkołą gdzie rzadko kto się pokazuje i tam się słucha jak wyszkolony :lol:

Posted

[quote name='Pixeloza']wiem, malty mimo wszystko są posłuszniejsze, gdyż nie mają instynktów myśliwskich jak terriery ;)
Sądzie że niedługo uda mi się nauczyć pixela przychodzenia i bez smakołyków. Jest taka pusta polanka za szkołą gdzie rzadko kto się pokazuje i tam się słucha jak wyszkolony :lol:[/QUOTE]

To pracujcie dalej, a napewno osiągnięcie wymarzony efekt :)
Trening czyni mistrza ;)

Posted

[quote name='Majkowska']To pracujcie dalej, a napewno osiągnięcie wymarzony efekt :)
Trening czyni mistrza ;)[/QUOTE]

I tak uważam że jak na rocznego psiaka jest super wyszkolony :D

A porpos komentarzy na temat mojego psa...
Może nie sa dziwne, ale są irytujące. Mój pies to facet z krwi i kości, tak męski że innych molestuje :evil_lol:
A i tak jak idziemy ulicą to słyszymy tylko:
- Cześć Soniaa!

Wnerwiające :razz:

Posted

[quote name='Pixeloza']no trochę przegięłaś ;)
Nie masz prawa oceniać człowieka tylko dlatego że nie ma możliwości uszczelniić bramy a zwierzęciu swobody zabrać nie chce.
Chce dla fridy jak najlepiej, kupuje różne karmy gdy tylko w kieszeni pojawi się kilkanaście złoty. Przyznała mi się że malt to nie spełnienie jej marzeń, ale ważne że ją kocha i to jest najważniejsze... to tylko dziecko....

To, że jest dzieckiem (w sumie już wchodzącym w wiek nastoletni) nie zwalnia z pracy nad psem. Skoro jako jedyna przejawia chęci zajmowania się tym psem, może równie dobrze go nauczyć że człowiek jest fajniejszy niż szczekanie pod płotem. A przynajmniej zainteresować swoją osobą na tyle by pies nie był niebezpieczny sam dla siebie. I serio tekst, że pies nie jest jej a ona jest tylko dzieckiem jest dla mnie wymówką - będąc dzieckiem w jej wieku (11/13 lat) zajmowałam się swoimi i nie swoimi psami i wszystkie były pilnowane i uczone, że jest fajnie i mam zawsze dla nich coś ciekawego ;)

Ale lepiej marudzić bo się nie chce po prostu i narzekać - ot polaczkowatość ;)

Posted

Niedługo skończę 14 lat, może się wypowiem skoro to się u moich rówieśnikach rozmawia. Sama mam psa 3-miesięcznego. Nie jest po przejściach, nie jest psem ogromnie kłopotliwym, ale... Pracuję z nim. Na tyle ile mogę, plus staram się o kurs w psiej szkole. Aby nie wyrósł na kolejnego szczekliwego wariata przy furtce. Ćwiczymy, wychodzimy na wspólne spacerki. Po ogrodzie lata luzem, ponieważ nie ma możliwości ucieczki. Natomiast jeśli płot jest nieszczelny i pies ma możliwość ucieczki to powiem tak... Trzeba było o tym pomyśleć przed przybyciem psa, a nie teraz, gdy pies ma już tyle i tyle lat...

Posted

[quote name='Pixeloza']no trochę przegięłaś ;)
Nie masz prawa oceniać człowieka tylko dlatego że nie ma możliwości uszczelniić bramy a zwierzęciu swobody zabrać nie chce.
Chce dla fridy jak najlepiej, kupuje różne karmy gdy tylko w kieszeni pojawi się kilkanaście złoty. Przyznała mi się że malt to nie spełnienie jej marzeń, ale ważne że ją kocha i to jest najważniejsze... to tylko dziecko....[/QUOTE]

Hmmm no szok.Ale płci po imeniu nie potrafić rozpoznać :D to szczyt inteligencji nie jest.

Posted

ktos kiedys tego pieska zezre albo posle na ksiezyc kopem i wlasciciele beda musieli pisac do nasa, zeby go sprowadzic na ziemie...
co was to obchodzi?
tylko nie piszcie, ze zal wam psa:)
na kazdej dzielni sa takie kundle, ktorych nikt nie lubi i nikt sie nie martwi, jak zle koncza.
kolo mnie jest krol dzielni rex, co drze pale zza plota i jak ma otwarta brame to wylatuje...na nas juz nie wylatuje:diabloti:
nikt go oczywiscie nie lubi i jest wiele pieskow, ktore pogonily juz reksia i wszyscy sie z tego smieja i mowia "i bardzo dobrze".
reksio nigdy nie wylatuje na ludzi. jego wrogami sa psy.

sprawa niedlugo rozwiaze sie sama, krtos pieska zamiecie i tyle. nie ma co przezywac.

Posted

[quote name='Pixeloza']A i jeszcze jedno. Tak marudzicie na te puszczone luzem maluchy ale (o ile nie jedziecie na rowerze, tych mogę zrozumieć) one wam nie zagrażają, czasem wystarczy burknąć, tupnąć, albo nawet kopnąć i sobie idą. Nie wiem jak wy ale u nas każdy ma takiego dużego piecha (bo duże jest fajne i można zaszpanować) i puszczają je luzem w parku, a np. dla mnie to już jest zagrożenie, zwłaszcza agresywny dalmatyńczyk sąsiada który smyczy w parku nie widzi. Ja jak puszczam swojego psa to patrzę czy są ludzie w okolicy, czy jest to pora w której mogą się pojawić, czy pies nie będzie komuś wadził i dopiero spuszczam. Tak więc postawcie się czasem w naszej sytuacji (czyli osób posiadające małe psy ;)).


Edit: mój błąd - NIE KAŻDE wam zagrażają... bo oczywiście mogą się zdarzyć wyjątki ;)[/QUOTE]

Taaaak, a co mi tam, niech sobie te maluszki mnie i moje psy obszczekują, będę się szamotać z trzema psami, przecież one nie są dla mnie żadnym zagrożeniem, taki spacer to sama przyjemność :loveu: Małe psy mogą wszystko, za to duże.. Oj duże to już zagrożenie :shake:

Posted

[quote name='omry']Taaaak, a co mi tam, niech sobie te maluszki mnie i moje psy obszczekują, będę się szamotać z trzema psami, przecież one nie są dla mnie żadnym zagrożeniem, taki spacer to sama przyjemność :loveu: Małe psy mogą wszystko, za to duże.. Oj duże to już zagrożenie :shake:

No nie da się ukryć, że większym zagrożeniem jest duży pies, niż jakiś mikro szczurek. Ale to nikogo nie zwalnia z obowiązku myślenia. Ja sie zastanawiam, czy tym wyprowadzacza maluchów, nie zalezy na zdrowiu ich zwierzaków? Albo może ich nie lubią zbytnio? :roll:

Posted

[quote name='asiak_kasia']No nie da się ukryć, że większym zagrożeniem jest duży pies, niż jakiś mikro szczurek. Ale to nikogo nie zwalnia z obowiązku myślenia. Ja sie zastanawiam, czy tym wyprowadzacza maluchów, nie zalezy na zdrowiu ich zwierzaków? Albo może ich nie lubią zbytnio? :roll:[/QUOTE]

Mnie nie obchodzi, czy pies jest mały czy duży. Oba są zagrożeniem i oba mnie denerwują, a ja mam prawo iść w spokoju na spacer i żeby mi w tym czasie żaden kundel nie ujadał na moje psy.

Posted

[quote name='Pixeloza']I tak uważam że jak na rocznego psiaka jest super wyszkolony :D

A porpos komentarzy na temat mojego psa...
Może nie sa dziwne, ale są irytujące. Mój pies to facet z krwi i kości, tak męski że innych molestuje :evil_lol:
A i tak jak idziemy ulicą to słyszymy tylko:
- Cześć Soniaa!

Wnerwiające :razz:[/QUOTE]

Dokładnie przed chwilą zrobiłaś to samo z naszym kolega, Aleks to mężczyzna, a Ty napisałaś "przegięłaś". Zresztą nie ma się czym chwalić, że Twój pies molestuje inne. Na pewno bym mu pozwoliła "siadać" na mojego psa.

Posted

[quote name='WATACHA']Dokładnie przed chwilą zrobiłaś to samo z naszym kolega, Aleks to mężczyzna, a Ty napisałaś "przegięłaś". Zresztą nie ma się czym chwalić, że Twój pies molestuje inne. Na pewno bym mu pozwoliła "siadać" na mojego psa.[/QUOTE]

Aj lof ju soł mucha:lol:

Posted

[quote name='asiak_kasia']Dajcie spokoj, 12latka, która pisze, że jej rodzice są nieodpowiedzialni? Serio? Jakoś mi to tak średnio realnie brzmi. ;)[/QUOTE]

Ja tak moglam pisac w tym samym wieku.. i nadal moge to samo potwierdzic o swoim juz tylko jednym rodzicu.. A sama mam duuzo lat!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...