wilde22 Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 heh fajny wątek. Już dosyć dawno usłyszałam ten komentarz ale doskonale go pamiętam. Idzie chłopiec na oko 4-5lat z rodzicem, a ja idę z Tysonem przed nimi. Mój pies nie jest kastrowany, a bokser jak to bokser sierści długiej nie ma i w pewnym momencie..."patrz, patrz temu pieskowi wisi kupa" :D hehee : pp Quote
czi_czi Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Ja wczoraj usłyszałam " taka śliczna kobieta a tak koszmarny gust co do psów" :D mam bulteriera i małego czarnego szczura który twierdzi że jest psem Quote
Majkowska Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 hahah :D świetne :) Apropos kupy to ja też coś mam... Wyprowadzałam psa znajomej i właśnie byłyśmy w parku kiedy przemarszowały obok nas przedszkolaki. Panie starały się je dyscyplinować a one lazły bokiem wpatrzone w pieska. Nagle piesek kucnął i zaczął robić kupę. Przedszkolaki bacznie obserwowały i jego i mnie - urywającą własnie woreczek z rulonika żeby posprzątać. Zebrałam wzorcowo z trawnika gie pod okiem dzieci i nagle słyszę : " o jaaaa patrzcie się, ta pani sobie tą kupę wzięła!!!" :D Quote
czi_czi Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 [quote name='Majkowska']hahah :D świetne :) Apropos kupy to ja też coś mam... Wyprowadzałam psa znajomej i właśnie byłyśmy w parku kiedy przemarszowały obok nas przedszkolaki. Panie starały się je dyscyplinować a one lazły bokiem wpatrzone w pieska. Nagle piesek kucnął i zaczął robić kupę. Przedszkolaki bacznie obserwowały i jego i mnie - urywającą własnie woreczek z rulonika żeby posprzątać. Zebrałam wzorcowo z trawnika gie pod okiem dzieci i nagle słyszę : " o jaaaa patrzcie się, ta pani sobie tą kupę wzięła!!!" :D[/QUOTE] Pewnie maja Cie teraz za jakas wariatke ktora kupy w domu kolekcjonuje :cool1: Mnie nikt nie komentował jak zbierałam po psie, ale ludzie uwielbiają się wtedy gapić, nie wiem co w tym takiego interesującego :lol: na ogól na ich twarzach obrzydzenie miesza się z podziwem albo kompletnym zdziwieniem Quote
Kasi i Lena Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Mnie kiedyś obserwowała z balkonu jakaś babcia. Pies centralnie pod jej balkonem ustawił się do kupy. Wyciągam woreczek, zbieram a tu kobieta zaczyna mi bić brawo :D Quote
Majkowska Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 [quote name='czi_czi']Pewnie maja Cie teraz za jakas wariatke ktora kupy w domu kolekcjonuje :cool1: Mnie nikt nie komentował jak zbierałam po psie, ale ludzie uwielbiają się wtedy gapić, nie wiem co w tym takiego interesującego :lol: na ogól na ich twarzach obrzydzenie miesza się z podziwem albo kompletnym zdziwieniem[/QUOTE] Bo czekają jak Ci się wyślizgnie... Jak mnie kiedyś, uhh ,nieźle się obsmarowałam... ale byłam w pułapce... - elegancki pan przed eleganckim domem stoi i pielęgnuje sobie trawniczek, a ja maszeruję z równie eleganckim psem, który elegancko kuca i srrrrruuuu krowi placek prosto w stertkę listków które ten pan dopiero co zmiatał... elegancko się schylam pod okiem tego pana i chcę pozbierać.... a te listki z tym placuszkiem elegancko spływają mi po rękach.... SHOCK! Zrobiłam dobrą minę do złej gry i pierooonem poleciałam do domu się myć... Ale złota zasada jest taka że jak pies dostaje sraki i kuca co 5 minut to zawsze znajdują się obrońcy trawników i świeć wtedy oczami że wody nie pozbierasz... Quote
Tree Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Oj, współczuję... Niezłe przeżycie. Ciekawe czy jest w ogóle sposób, by posprzątać biegunkę. Quote
Majkowska Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Wchłonąć papierkiem, czy sama nie wiem co... To akurat ironia, ale czasem faktycznie pies robi w najmniej oczekiwanym momencie, wpada toto w wysoką trawę albo własnie jest dość płynnej konsystencji i coo? W dodatku zawsze się pojawi obserwator (np. mnie obserwują przez okno na osiedlu 2 kobiety, które lubią wyjść na balkon i wrzeszczeć za mną żebym wróciła posprzątać) i wymaga przyzwoitości. Straszny wstyd jest zostawić na trawniku po swoim psie, choćby i 100 kupsk leżało obok ( a potem człowiek idzie zbierać "swoje" i włazi w cudze...), ale czasem nie da się zebrać... Quote
PaulinaBemol Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 co do chodzenia przy nodze to wielu ludzi nie może w takie cuda uwierzyć. Ostatnio w autobusie słyszałam konwersacje dwóch młodych Pań cos tam o swoich pieskach rozmawiały i w pewnym momencie jedna z Pań : " mój znajomy to ze swoim labradorem to na szkolenie chodzi i nie uwierzysz on bez smyczy chodzi przy nodze, mało tego jak znajomy skręca to pies też " zachwyty trwały dość długo, że to cud normalnie i to labradora jeszcze tak wyszkolić etc... Quote
Koszmaria Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 [quote name='Kasi i Lena']Mnie kiedyś obserwowała z balkonu jakaś babcia. Pies centralnie pod jej balkonem ustawił się do kupy. Wyciągam woreczek, zbieram a tu kobieta zaczyna mi bić brawo :D[/QUOTE] musiało być to dla niej bardzo pozytywne przeżycie,jesteś dawczynią czyjegoś szczęścia:) Quote
Avaloth Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Ja ostatnio standardowo idę z psem na spacer po wsi, godzina 23, wracamy już, chcę skręcać w naszą ulicę, ale pies obsikuje znak drogowy, więc stanęłam i czekam. Z domu po drugiej stronie ulicy wylatuje chłop, lekko podpity i drze się, że to jego znak, że dlaczego ten pies leje na JEGO znak, dlaczego ja tego nie zbieram. Rozumiem gdyby obsikał mu krzaczki przy bramie, ale znak drogowy po drugiej tronie ulicy, obrośnięty zresztą chwastami? I jak przepraszam mam zbierać siki, łapać mocz do woreczka, pampersy mu kupić? Potem szedł za mną jeszcze z 10 min, gestykulując zawzięcie i zaburzając moją przestrzeń osobistą (aż się dziwiłam że piesio nie zrobił awantury, bo chłop nie dość że pijany, to drze się i wymachuje rękami 5 cm od mojej twarzy) opowiadając o tym, że on mył tą drogę szlaufem, to jest święta droga (dzień później tamtędy szła procesja na Boże Ciało) a ja chodzę po niej z 'tym'. Kilka razy mówił coś też o 'śmierdzących gównach' pokazując jakby mój pies właśnie je wyprodukował, a on szedł grzecznie przy nodze... Przynajmniej się dowiedziałam, że mieszkam na świętej drodze i że znaki drogowe mają właścicieli prywatnych :) Quote
motyleqq Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 nie ma to jak mówić o świętości będąc uchlanym :loveu: to takie polskie :loveu: Quote
PaulinaBemol Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 dzień świety będziesz święcił no Pan świętował jak przystało. Motyleq ty nie świętowałaś??:razz: Quote
motyleqq Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 [quote name='PaulinaBemol']dzień świety będziesz święcił no Pan świętował jak przystało. Motyleq ty nie świętowałaś??:razz:[/QUOTE] no, jak przystało NA POLAKA, bo nie wiem czy gdzieś indziej jeszcze się tak święci? :cool3: w Rosji może ewentualnie? ;) a ja to mało świątobliwa jestem... :evil_lol: Quote
Majkowska Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Avaloth - świętych znaków lekceważyć nie można... :P Też kiedyś zebrałam o-pe-er od faceta (czy to baba była, już nie pamiętam...) bo pies obsikał drzewo w rowie a za rowem była kapliczka...Ale był dym! Bardziej się bałam nie tego rozwścieczenia i agresywnego galopu za mną , a że ten człowiek broniący świętości zaraz z tej furii dostanie zawału... Quote
Tree Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 To jest właśnie cecha Polaków, która mnie strasznie drażni - świętoszkowatość, której nie widać w zachowaniu takiego człowieka ;) Będzie się oburzać, że pies obsika krzaczki przy kapliczce (a jak ptaki robią na groby to co, powystrzelać?), ale własnych wad to nie widzi. Np. wkurzają mnie też mohery słuchające radio maryja na cały regulator, które takie świętoszkowe są, ale to ich radio zatruwa życie sąsiadom i doprowadza ich do wściekłości... No przecież one takie pobożne są... Ech zaczęliście drażliwy dla mnie temat :P Quote
Mysikrólik Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Hit z dzisiejszego spaceru. Idziemy sobie z Czarkiem, a tu kupka na chodniku. Chciał ją obwąchać, więc mówię do niego "fuj!" (tak go nauczyliśmy zamiast zostaw, żeby nie mylił z zostań), a tu idzie facet i mówi do mnie: "A skąd pani wie, że fuj?! Przecież pani nie próbowała." Przyznam, że zbaraniałam ;) Quote
Koszmaria Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 [quote name='mysikrólik']hit z dzisiejszego spaceru. Idziemy sobie z czarkiem, a tu kupka na chodniku. Chciał ją obwąchać, więc mówię do niego "fuj!" (tak go nauczyliśmy zamiast zostaw, żeby nie mylił z zostań), a tu idzie facet i mówi do mnie: "a skąd pani wie, że fuj?! Przecież pani nie próbowała." przyznam, że zbaraniałam ;)[/quote] hit : D Quote
zmierzchnica Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='Dioranne']zmierzchnica pinczer miniaturowy, za 10 dni odbiór. ;) Jarać to można coś, według mnie nie miło to brzmi w odniesieniu do zwierząt czy ludzi. Gratuluję ;) Pin miny akurat bardzo mi się podobają, gdybym miała mieć małego psa kiedyś to właśnie pinczera :) A mi już ręce i nogi i oczy opadają jak idę z całym moim stadkiem i słyszę "o, cztery psy" ciągle w tle :evil_lol: Dziś wymyśliłam sobie dwie reakcje, których nie omieszkam wypróbować: pierwsza to zdziwienie "Jezus Maria, naprawdę?! Gdzie?!", a druga "o, jeden człowiek który umie liczyć" :diabloti: Dam znać, co na to przechodnie :cool3: Quote
Aleks89 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Ja słyszę wiecznie "ooo dwa pieski duży i mały" "mamusia i szczeniaczek" "patrz pieski pieski PIESKI":lol:A jak były trzy to jakiś mały dziecior leciał za nami i darł morde "mamo mamo ten pan ma wszystkie pieski świata":lol: Quote
motyleqq Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 kurde, do mnie to nikt się nie odzywa :placz: czy idę z jednym, czy z dwoma... czasem tylko ktoś patrzy na małego i mówi "o jaki śmieszny pies" :evil_lol: Quote
ailema Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Ostatnio usłyszałam od tzw menela .Że prowadzę huskiego na smyczy .No cóż ja bym nigdy na to nie wpadła :D Quote
asiak_kasia Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='motyleqq']kurde, do mnie to nikt się nie odzywa :placz: czy idę z jednym, czy z dwoma... czasem tylko ktoś patrzy na małego i mówi "o jaki śmieszny pies" :evil_lol:[/QUOTE] przyjedź do Poznania, bedziesz słyszała komentarz na każdym rogu :diabloti: Quote
rika Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Jak już mowa o świętoszkowatości :cool3: chociaż w tym wypadku, to chyba fanatyzm już: Znajoma znajomej (znam, ale raczej się nie kumplujemy) o Damonie i o mnie: 'Ten DEMON to jest diabeł. Dlaczego go tak nazwałaś? Będę się za ciebie modlić, bo zeszłaś na złą drogę (jestem ateistką), opętał cię szatan. Ja ci dam taką książkę, którą dostałam od cioci (zakonnicy). Może pójdziemy razem do kościoła?' To nie moja inwencja twórcza, to słowa (mniej więcej) dziewczyny, która ma 22 lata i kiedyś była całkiem normalna, a teraz ma ołtarzyk na stoliku nocnym... Quote
zmierzchnica Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Aleks89']Ja słyszę wiecznie "ooo dwa pieski duży i mały" "mamusia i szczeniaczek" "patrz pieski pieski PIESKI":lol:A jak były trzy to jakiś mały dziecior leciał za nami i darł morde "mamo mamo ten pan ma wszystkie pieski świata":lol:[/QUOTE] Kurczę, jedna rzecz mnie frapuje, chociaż może to niedelikatne pytanie. Miałeś wcześniej innego psa, Czarka, nie? Coś się z nim stało? Nie śledzę galerii, nawet swojej :diabloti:, bo mi brak czasu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.