Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja ostatnio spotkałem znawce na spacerze :lol: Przekonywał mnie że moja suka husky to jakaś podróbka bo szła przy nodze grzecznie a husky tak nie potrafią i jeszcze mnie upewnił co do swojej słusznej opinii gdy zobaczył że ma brązowe oczy a nie różnokolorowe

Posted

uwielbiam takich znawców ;)
miałam w schronisku pod opieką łajkę rosyjsko - europejską( niestety za TM...) i kiedyś byłam z nią na spacerze. Jakiś pan znawca mnie zagadnął,że piękny pies i co to za rasa. To ja mu mówię,że łajka a on do mnie,że nie pyta o imie tylko o rase, a jak powiedziałam,ze to rasa, to odszedł skonfundowany...:-D

Posted

Witajcie:)
Mieszkam na wsi i jak mój boksio był jeszcze małym kluskiem to już miał wpajane chodzenie na smyczy. No i idziemy sobie na krótki spacerek a sąsiadka ze swoją znajomą w ciężkim szoku! Ta znajoma sąsiadki: No widziałaś ty. Ludziom się w głowach poprzewracało! Przyjechały miastowe! Kot bez ogona i jeszcze na smyczy!!!
Idąc z powrotem zaczepiła mnie sąsiadka i powiedziała żebym tak z tym kotem nie paradowała bo mnie na wsi wyśmieją. I zapytała co to za rasa. Powiedziałam że bokser a ona nie zajarzyła i się zaczęła śmiać że to rasa psa! Śmiałam się z rodzinką normalnie z tydzień:D
Zmyliło ją chyba pręgowane umaszczenie:D
Teraz jak idziemy na spacer to już sobie chyba mojego psa z kotem nikt nie pomyli:D No chyba że z jakąś odmianą tygrysa:D;)

Posted

ghostrecoon11 napisał(a):
Ech te miastowe :lol: Bierz wyprowadzaj psa na łańcuchu to na sto procent pomylą z tygrysem i będzie że cyrk przyjechał :lol:
ha ha :D Ja i tak mam zawsze cyrk no bo na wsi jak pies idzie na smyczy w szelkach i ma obroże z adresówką to sensacja! Mój psiak często chodzi w różnych chustach na szyi ale na taki spacer przez wieś bym się chyba nie zdecydowała z chustką bo by mnie ukamieniowali . . .

Posted

malagos napisał(a):
Naszej bokserki na wsi się bali, bo "to ta rasa, co zagryza ludzi, buldog!! " - i to było 10 lat temu, nie przed wojną.....
10 lat temu? Ja kochana mam tak cały czas. No i Rocky też jest buldogiem nazywany . . . Kurcze może ja się na rasach nie znam i mam buldoga?:DMiałam też zabawną sytuację jak wyszłam na spacer już z dużym Rocky'm, przechodzimy koło jednej z posesji i przybiega pod bramę mały szczeniaczek. Jakiś tam kudłaty kundelek. Rocky uważam że jest bardzo dobrze zsocjalizowany bo kiedy trzeba to wszystkie psy olewa sikiem prostym nawet jak jakiś ujadacz idzie za nim i go zaczepia. No to pozwoliłam mu podejść pod bramę żeby się przywitał z małym kolegą. Psiaki się do siebie cieszą a tu z zza domu wybiega dziecko z płaczem drze się w niebo głosy, woła matkę że mu buldog zagryzie szczeniaczka. No ręce mi opadły. A jak wyleciała ta jego matka z domu to już wogóle posypały się dziwne teksty: Że takie psy się usypia, Że mordują ludzi, Ze mógł im zagryźć pieska . . . itd

Posted (edited)

No to coś z ostatniej chwili :loveu: Idę sobie grzecznie z moja sunią po skwerku a tu widzę ze kobitka 45 kg wagi robi za breloczek przy psie nie wiele mniejszym od niej, zanim swoja odciągnąłem dalej ten już przy nas i z zębami do mojej psiny. Moja luką broniąc się go złapała tylko raz aż tamten odskoczył szarpiąc swoją panią. Po czym słysze od tej kobiety: Zabierz pan tą bestie bo mi misiaczka skrzywdzi :lol: A moja hasiorka to ledwo 3/4 tamtego psa, od dziś Bestią zwana :lol: Śpiąca Bestia w awatarze :lol:

Edited by ghostrecoon11
Posted

Besta :lol: Mój pies się tak nazywa, hehe :D

Dzisiaj po raz piewszy od kilku lat zobaczyłam NORMALNEGO yorka. Ładnie socjalizowanego od małej kulki, nie ujadającego jak szalony. Aż miło było popatrzeć jak się normalnie bawił z moim kudłatym... i śmigał mu co chwilę piłkę większą od niego samego :lol:

Posted

Znam 2 socjalizowane yorki. Bawią się z innymi psami, znają zasady. Jednego równie fajnego sznaucera miniaturkę. Drugi, wystawowy ryzykuje życie kładąc łapy na karku mojego psa. 3 yorka właśnie socjalizujemy. Na początku bała się wszystkiego, teraz leci do mojego rudzielca z daleka, mało łap nie pogubi ;-)

Posted

Wielka szkoda, że psy są ofiarami bycia modnymi. Wcześniej mój Bestiowaty ganiał z yorkiem na wybiegu. Około 17 wyszłam z nim na szpacerek i zapytałam pewną panią z innym joreczkiem czy się psy mogą przywitać. Pierwsze pytanie z przestrachem: " A czy on nie ugryzie?" Mówię, że nie to się przywitły a pani: "O jeeeeny, ale on się boooiiiiiiiiiii". To dałam spokój i poszłam, bo pani się bardziej o joreczka bała, niż ten mojego psa. :roll:

Strasznie mi żal tych rozszczekanych małych, 'modnych' pieseczków, które są noszone na rękach, żeby im przypadkiem jakiś kundel doopki nie obwąchał :shake:

Na wybiegu naprawdę świetnie się patrzyło jak taki socjalizowany york, bawi się z psem trzy razy większym od niego. Jego pani nie bała się, że zaraz jej się piesek pobrudzi i stłucze jak porcelanowa lala ;)

Posted

ah, niestety na moim osiedlu jest podobny człowiek. pani kupiła sobie joreczka z pseudo i ma go od małego. zna mnie i moje psy, wie gdzie chodzimy i że moje psy są normalne, nie gryzą ani nie robią dziwnych rzeczy. od początku, mimo że nigdy nic się nie stało widząc nas bierze to małe znerwicowane już teraz szczekadło na ręce i dopiero moje psy są zdenerwowane...
ale co lepsze. mam teraz na kilka dni tymczasika staruszka, ledwo chodzi, mało co ogarnia otoczenie, on sobie chodzi wiadomo powoli, nie interesuje się niczym. baba widząc mnie z tym małym, nieogarniającym psem w panice joreczka na ręce, żeby broń boże się nie dotknęły... ręce opadają...

Posted (edited)

Ludzi ciężko zmienić i tego że uczą sie mitów i legend o danej rasie. Ja od miesiąca jestem posiadaczem 1,5 rocznej suki husky. Oddali mi ją bo nie mogli sobie poradzić z tą kochaną psiną.
Bo niby miała ogródek do biegania ( z którego z nudów zrobiła lej po bombie ), bo niby wyczytali zże dobrze psu przyczepić opnke do szelek i żeby targał to sie wymęczy i będzie szczęśliwa.
Ogródka nie mam bo mieszkam w mieście, opony stosować nie chce. Za to uwielbiam śmigać z nia po ulicach różnymi drogami żeby ciągle miała nowe miejsca do poznania, nie bronie się jej witać z innymi psami, nawet z tymi małymi, siada grzecznie i tylko łapą takiego małego szturcha:lol: I tylko czasem słyszę za plecami ze to dziwne że husky idzie przy nodze, pewnie to mieszaniec. Czesam warto by robić ludziom testy czy będą potrafili zrozumiec psa swojego zamiast słuchać głupot innych i powtarzać błędy, a później zdziwienie że pies się boi wszystkiego gryzie i nie słucha się właściciela

Edited by ghostrecoon11
Posted

Chociaż jeden zsocjalizowany "kieszonkowiec" w mojej okolicy - marzenie. Na mojej ulicy są wprawdzie trzy psy, wszystkie spokojne, nie ujadają przy płocie, nie wiem natomiast, jak wyglądają ich kontakty z innymi psami, bo siedzą za ogrodzeniem. Jeden w typie yorka, przez ogrodzenie dobrze dogadywał się z moją suczką, która była strasznym agresorem, drugi, typowy mieszaniec - także. Jednak cała reszta to woła o pomstę do nieba. Większość wyprowadza psy na smyczy, ale za to ujadają, szarpią, rwą... I to nie koniecznie tylko "kieszonkowce". A o yorku, nie "kieszonkowcu" w mojej okolicy można tylko pomarzyć. Tak, jak ujęła WiedźmOla - uważane są za porcelanowe lale.

Posted

ehh, ja niestety mam problem z agresją smyczową z moim... i się zachowuje jak jakiś nienormalny na smyczy, a jak jest bez to się normalnie bawi i jest wszystko ok, tyle już próbuje go ogarnąć... ale to rozmowa na inny temat.
a za to Wam powiem, że jest pani która ma szczeniaka, chyba sunia ma pół roku, właśnie taka wielkości yorka. Też starsza babka a zawsze puszcza małą Cleo do nas i się cała trójka bawi :) i dziwne, bo się przyjaźni z panią od joreczka i jak idą razem jedna pieska na ręce, druga odpina smycz jak nas widzą, fenomenalny widok :)
myślicie że to kwestia że Cleo to kundelek a joreczek to jednak joreczek?:cool3:
ps. nie mam nic do yorków, tylko do ludzi którzy robią z nich lalki...

Posted

Pani od joreczka pewnie się boi żeby jej zabawki nie uszkodzić :D Psy może i by się dogadały ale takiej osobie do rozumu nie przemówisz. Swoją drogą u siebie też mam na podwórku joreczka i moja się z nim bawi bez kłopotu, siedzi grzecznie i łapa go tylko odgania jak komara gdy tamten biega wokół niej radośnie szczekając :D

Posted

No nie wszyscy mają takie szczęście... :shake: Mój psiur jest przyjacielski, ale dosyć narwany jak coś go obszczekuje. "Nie daje sobie w kaszę dmuchać" ;) A ja mam wtedy zabawę w "Kto silniejszy - piesek czy pańcia?" -.-

Posted

Yorkomanka napisał(a):
ładny sznaucerek:loveu: powiedziane o moim yorku może i golone sznaucery mają podobne umaszczenie ale nie sądziłam że te 2 rasy da się pomylić:lol:

Skoro da się pomylić niufa z bernardynem, kaukazem i chow-chow'em to nic mnie już nie zdziwi :evil_lol:

Posted

Pomylić yorka z kotem też się da :P

Ale yorka ze sznaucerem to już zupełnie sztuka :D Choć z drugiej strony wielu moich znajomych nie wie, jak wygląda golden, collie czy rottweiler (bardzo mnie to zaskoczyło) to co się dziwić ;)

Posted

Tree napisał(a):
Pomylić yorka z kotem też się da :P

Ale yorka ze sznaucerem to już zupełnie sztuka :D Choć z drugiej strony wielu moich znajomych nie wie, jak wygląda golden, collie czy rottweiler (bardzo mnie to zaskoczyło) to co się dziwić ;)

No wiesz mojego królika ['] baranka bardzo często mylono ze szpicem :evil_lol:

Posted

vege* napisał(a):
No wiesz mojego królika ['] baranka bardzo często mylono ze szpicem :evil_lol:


A to ciekawe :P choć zauważyłam, że coraz więcej ludzi ma wady wzroku :lol:

Posted

A co powiecie na komentarz, że mój TT to york :crazyeye:. Na usprawiedliwienie powiedziało to dziecko, ale tak 11-12 letnie :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...