Joven Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Tree napisał(a):A powiedzcie jeszcze, czemu ludzie jak widzą yorka, to od razu myślą, że to suczka? Nie zliczę, ile razy mojemu terierkowi ludzie zmieniali płeć :lol: Dobrze, że pies nie rozumie na tyle ludzkiej mowy, bo by się obraził :P Dodam, że jest ostrzyżony i bez problemu można sprawdzić płeć, zerkając na brzuch ;) o jaaa myślałam że tylko Biz ma ten problem :) ale psy też go jako suczkę bezpardonowo często traktują.... ;) taki los małego kastrata... Quote
Litterka Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Koleżanka ma psa i szynszyla. Co jej za to grozi? :evil_lol: Quote
Joven Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 rika napisał(a):Jako, że mieszkamy w małym miasteczku, a grzywacze nie są tu zbyt popularne, zdarzyło nam się kilka zabawnych sytuacji. Podczas pierwszego spaceru z Damonem sąsiad zapytał, czy to mała hiena i czy możemy ją mieć w domu ;) notorycznie zdarzają się pytania o stan zdrowia albo po co psa golimy :lol: większość jednak zwyczajnie pyta, jaka to rasa i albo się nim zachwycają, albo mówią, że jest paskudny... mała hiena LOL :) boskie Quote
Joven Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 PaulinaBemol napisał(a):Mi sie wydaje ze to wynika z tego starego stereotypu ze krew wzbudza agresje dlatego np jak bedziesz karmic psa surowym miesem to bedzie agresywny. I na tej zasadzie pies czuje krew i reaguje agresja...ale przyznaje ze tu doszlo to do kompletnrgo absurdu. heheh no tak bo to pewnie piesorekin :D Quote
malagos Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 No tak, a jak ma czarne podniebienie, to zły! :) Quote
beta ata Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 motyleqq napisał(a):ee ja tam wiem, że to dwie różne rasy i nie przeszkadza mi to w nazywaniu szelciaków 'mini lessie' :eviltong: No, taaak... ;-) To juz wiemy z kogo społeczeństwo czerpie przykład ;-) :-D Quote
ajeczka Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Rudy, jak kogoś widzę, idzie mi przy nodze. Ostatnio spotkałam się z właścicielem posokowca, którego znamy. W ostatnim momencie pozwoliłam rudemu się przywitać. Pan się zapytał czy to na pewno terier. W sumie trochę tak. Pan powiedział mi komplement: w życiu nie widziałem tak spokojnego teriera ;-) Quote
klaki91 Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 [quote name='rika']Jako, że mieszkamy w małym miasteczku, a grzywacze nie są tu zbyt popularne, zdarzyło nam się kilka zabawnych sytuacji. Podczas pierwszego spaceru z Damonem sąsiad zapytał, czy to mała hiena i czy możemy ją mieć w domu ;) notorycznie zdarzają się pytania o stan zdrowia albo po co psa golimy :lol: większość jednak zwyczajnie pyta, jaka to rasa i albo się nim zachwycają, albo mówią, że jest paskudny... Super :evil_lol: Quote
Diana S Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 rika napisał(a):Jako, że mieszkamy w małym miasteczku, a grzywacze nie są tu zbyt popularne, zdarzyło nam się kilka zabawnych sytuacji. Podczas pierwszego spaceru z Damonem sąsiad zapytał, czy to mała hiena i czy możemy ją mieć w domu ;) notorycznie zdarzają się pytania o stan zdrowia albo po co psa golimy :lol: większość jednak zwyczajnie pyta, jaka to rasa i albo się nim zachwycają, albo mówią, że jest paskudny... Grzywki lyse sa swietne. To tak samo ma sie z borzojami, albo sa ladne, albo brzydkie. Nie ma posredniej opini :) Quote
Patmol Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Diana S napisał(a):Grzywki lyse sa swietne. :) Ładne są ale niepraktyczne :diabloti: jak z taką grzywką wyskoczyć spontanicznie w góry? :evil_lol: Quote
Diana S Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 rika napisał(a):Diana S, borzoje są cudne :loveu: To tak, jak grzywacze Chinskie ;) Quote
Dioranne Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Wprawdzie psa jeszcze nie mam, ale komentarz jest odnośnie mojego malucha, który ma się dopiero urodzić. ;) Raz w tygodniu chodzę na zajęcia korekcyjne. Przychodzą na nie dzieciaki z całego miasta. W mojej grupie są dwie szóstoklasistki, dwie gimnazjalistki i dwie licealistki + ja. Na cały "osprzęt" do zajęć mam siatkę ze zdjęciem psa, jakiegoś tam kundelka. Na ostatnich zajęciach, zakładam ostatnie ciuszki, jestem prawie gotowa do wyjścia. Szóstoklasistka, która niestety została ze mną w szatni zaczęła wzdychać, achać i ochać, a zaraz pięknie się pochwaliła - "Ten pies na siatce jest dokładnie taki sam, jak moja Doda!". Przemilczałam ten fakt i zaczęłam się pakować. Zaraz słyszę pytanie: - Masz jakieś zwierzątka? Więc grzecznie odpowiadam... - Tak, pięć myszoskoczków i niedługo będzie pies. Po chwili milczenia... - A jakiej rasy ten pies? - Pinczer Miniaturowy. - To jak to wygląda? - Tak, jakby mniejszy doberman. (chodziło mi tylko o to, by +/- sprecyzować wygląd, najłatwiej w ten sposób laikom pina opisać) - To Ty się nie boisz mieć takiego psa?! To mnie powaliło. Myślałam, że zaraz wybuchnę śmiechem. Uważajcie piny mordują ludzi! :diabloti: Quote
ajeczka Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Spaceruję ze stadem trzech psów. Jak widzę kogoś z innym psem moje siedzą i patrzą na mnie. Dzisiaj pani z kundelkiem się mnie pyta jak długo je szkolę. Zgodnie z prawdą mówię, że mojego (ttb) od dwóch lat. Pani ze smutkiem, stwierdziła, że ona swoją sukę szkoli już 8 lat i nie ma takich efektów. Quote
Amber Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 - To Ty się nie boisz mieć takiego psa?! To mnie powaliło. Myślałam, że zaraz wybuchnę śmiechem. Uważajcie piny mordują ludzi! :diabloti: A dobermany mordują? ;) Doberman to też pinczer :grins: Quote
Dioranne Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Tylko taki trochę większy... :diabloti: Nie no, oczywiście, że nie mordują... Ale chociaż... Co ja tam wiem? Przecież jestem taka głupia, że krwiożerczego, czterokilowego mordercę kupuję! Jeszcze chętniej to wzięłabym kwartecik - pinczer, ON, doberman i rott. Taka ze mnie głupia baba, o! :grins: Quote
Amber Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 W takim kwarteciku to pinczerek mini mógłby nie przeżyć i to wcale nie dlatego, że inne rasy są "krwiożercze" ;) A koleżankom trzeba było powiedzieć, że bierzesz ratlerka, wtedy nie było by pytań ;) Quote
motyleqq Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Amber napisał(a):W takim kwarteciku to pinczerek mini mógłby nie przeżyć i to wcale nie dlatego, że inne rasy są "krwiożercze" ;) ee tam, nawet na dogo jest dziewczyna która ma(miała?) doga niemieckiego i czi jednocześnie :eviltong: takie połączenia robią fajne wrażenie, tylko trzeba trochę pracy włożyć by ktoś kogoś nie zdeptał ;) Quote
Amber Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Oczywiście, jeżeli ma się ostrożnego psa. Jak ma się jełopa, który nie myśli nad takimi "bzdetami" to zaczyna się problem. U mnie pinczerek, cziłka, charcik włoski itp. nie przeżyłby jednego dnia. Jamnice ledwo dają radę, nie raz muszę interweniować, ale na nic to jak ktoś ma mózg wielkości orzeszka :eviltong: Z resztą widziałaś Jariego w akcji, Etna by ci pewnie opowiedziała co nieco jakby potrafiła mówić :evil_lol: Quote
motyleqq Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 no tak, wszystko zależy od konkretnego osobnika. Jari, no to wiadomo :diabloti: Quote
M&M&O&I Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 mój seter angielski notorycznie jest dalmatyńczykiem ale długowłosym :cool3: Quote
klosenberg Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ostatnio byłam z moim psiakiem na plaży, rzuciłam mu patyka do wody, poleciał po niego, płynie, płynie, a ja nagle za sobą słyszę: - Woooooooooooooooow!!!! Patrzcie, co robi ten pies!!!! Odwracam się i widzę panią z dwojgiem dzieci, które wybałuszają gały na mojego kudłacza, po czym odzywa się jedno z dzieci: - Plose Pani, a co ten piesek lobi? - Pływa - A po co? - Po patyka - Ahaaa, a ja mogę z nim? I tu zgon xD już chciałam, odpowiedzieć, że tak, śmiało, ale ich mama zaczęła coś tam mówić i poszli :evil_lol: Quote
Damian Hajduk Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 No tak w dzisiejszych czasach dzieciak najpierw w życiu widzą komputer a dopiero potem pływającego psa. Quote
Hej Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Dzisiejszy poranny spacer. Idę z Lolką na smyczy, niedaleko stoi sobie buldożek, a jego pańcia gdzieś przodem sobie szła. Podchodzimy bliżej, psy się witają, ogony merdają, pełna kulturka. Pańcia jak to zobaczyła to leci do nas i mówi: "muszę go zabrać bo niedawno go kąpałam!" Wzięła na smycz i poszła. I jak mam to rozumieć :roll: Bo co, bo kundel to od razu brudny? Z tego wszystkiego nawet jej nie odpowiedziałam, ale teraz tak sobie myślę, po co mieć psa i nie pozwalać mu na kontakt z innymi psami 'bo się ubrudzi'? Quote
beta ata Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Trzeba bylo powiedziec: Tak, tak, niech go pani zabierze, bo ja swojego kapałam dzisiaj i pani pies może go pobrudzić :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.