Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ostatnio szłam z moją Westie na spacer. Przechodzę koło takiego (już w podeszłym wieku) pana i ona się wtedy pyta : "co to za biały kot?"
Śmiać mi się chciało, ale odpowiedziałam z uśmiechem na ustach : "to nie kot, to pies" :-)

Posted

Zina&me napisał(a):
Ostatnio szłam z moją Westie na spacer. Przechodzę koło takiego (już w podeszłym wieku) pana i ona się wtedy pyta : "co to za biały kot?"
Śmiać mi się chciało, ale odpowiedziałam z uśmiechem na ustach : "to nie kot, to pies" :-)


Przypomniałaś mi :-D
Dobrych kilka lat temu, jeszcze z CTRem pływalismy na żaglach po Mazurach. Pewnego wieczora zacumowalismy w Sztynorcie (miał być jakiś koncert), ogarnęlismy się i zaczynamy wychodzic z łodzi - Borys ostatni. Obok nas cumowała dosć wesoła jak się potem okazało ekipa, która już była troche pod wpływem.... i w pewnym momencie słyszymy okrzyk jednego z panów:
-O k****, chomik! Ja pier***ę, syryjski!!!

:evil_lol:

Posted

katasza1 napisał(a):
Ja mam psa 2 tygodnie, ale juz zdazylam uslyszec dwa razy 'a w tym schronisku to ladniejszych nie bylo?' 'nie mogla Pani sobie ladniejszego znalezc?'
I jeden facet z yorkiem na spacerach nas omija szerokim lukiem, mimo ze moj pies zacheca do zabawy i tamten york tez widac chce sie bawic, ale Pan powtarza pieskowi, ze ten piesek go pogryzie, bo zle mu z oczu patrzy :P


a jakiego pieska masz? ;)

Posted

asiak_kasia napisał(a):


Kaukaz za to jest takim kochanym misiem, który nikomu nie zrobi krzywdy, bo to od razu widać, "że nasz, swojski, rodowity" :diabloti:



A nie jest?
[video=youtube_share;Dgz8dKlpDBA]http://youtu.be/Dgz8dKlpDBA[/video]

Posted

O, no oczywiście, że jest. Dla swoich ludzi, bo obcemu jednak bym nie polecała wejścia sobie samodzielnego na posesje :diabloti:
Plus do tego kaukaz jednak nasza polską rasą nie jest, bo o to głownie chodziło sąsiadce, że to takie polskie psy, bo każdy ma, a nie to co te wstrętne szwabskie rottweilery ;)

A wersja nakolankowa kaukaza bardzo mi się podoba, chociaż nasza suka ma w zwyczaju wpychać całe dupsko i to najlepiej na kolana, a jak się nie da, to byle bliżej człowieka. Do czasu, aż nie uzna, że jednak za gorąco i wtedy jednak wygrywa zimna podłoga :cool3:

Posted

Ale... to nie jest "dla swoich" :D
To nasz tymczas - w pierwszy dzień miał zafundowane:
- wizytę u weta i szczepienie (no bo to kaukaz)
- wycinanie dredów i czesanie
- kąpiel

Odnośnie komentarzy... wczorajsza opowieść mojej TŻki

3 x napisał(a):

migawka z porannego spaceru:
spacerujemy sobie nad kanałkiem, lata jakiś rudy pokurcz bez smyczy, w odległości kilkunastu metrów od niego kustyka (o lasce) jego pan artykułując: "Misiek, misiek - do mnie"
oczywiscie misiek jak tylko zobaczył freda pana miał bardziej niż w poważaniu
fredowi oczywiście ogon chodzi jak wycieraczka w największa ulewę bo przecież on bedzie się bawił ;)
pokurcz podbiega do freda
zaczyna sie niuchanie
w tym samym czasie pan o lasce cwałem przez trawnik, dawaj dalej odwoływac miśka
i pada w moim kierunku pytanie: "suczka?" ;)
se myślę kurna - o mnie czy o freda pyta :evil_lol:
choc juz w pełnym makijażu byłam, nic to, myślę pewnie o freda, w sumie to na niego raczej ludzie zwracają uwagę niż na mnie jak spacerujemy razem
niezaleznie od makijażu mojego czy Freda ;)
po galopie mysli w moim zaspanym jeszcze bądz co bądz mózgu odpowiadam: "chłopak"

na co pan jest już prawie prawie przy psach, merdających ogonami i wąchających się, rzecze ponownie mądrze z : "aaaaa to niebezpieczny"

szczerze powiem, że nie zakumałam
ja wiem że o siódmej rano, na wpół śpiąca ale w makijażu ;), zrozumieniem jakiekogokolwiek tekstu pod moim adresem niekoniecznie musze grzeszyć ale "o co cho?"

psy się obwąchały obmerdały ogonami, no ale mój był niebezpieczny od momentu jak się odezwałam, ze to chłopak ;)
następnym razem będę się trzymała wersji że pytanie o płeć było o mnie i pytająca osoba niedowidzi i odpowiem, że dziołcha jak ta lala ino niekumata z rana ;)

Posted

Ja mieszkam na wsi, i dla mnie najlepsze są spojrzenia ludzi kiedy to idę z psem na smyczy, a jeszcze lepiej kiedy mój pies spaceruje na smyczy i z kagańcem na kufie. Spojrzenia mieszkańców - bezcenne.
a oto mój pies czy az taki straszny, chyba nie bo jeszcze szczeniak :

Posted

O, psisko cudne! Taki molos-kolos :-)
Ja też mieszkam na wsi, więc doskonale wiem, o czym mówisz :-) W ogóle sam fakt, że chodzi sie z psem na spacery jest dla ludzi ze wsi nie do pojęcia ;-) A juz te obroże, smycze, szelki i APASZKI!!! :crazyeye: :evil_lol: to wprawiaja w osłupienie :razz: Możnaby sądzić, że skoro ogladaja codziennie telewizje i bywaja w pobliskich miastach, to juz powinni zakumac, w czym rzecz, ale skąd! Ja i sąsiadka chodzimy codziennie, więc niektórzy juz przywykli, ale inni jeszcze nie zdążyli. Najwieksze wrażenie robi apaszka :-D :-D Ja lubie swoim suczkom zakładać apaszki :cool3: Kiedyś szłam z obecna sunią od sasiadki do siebie, doslownie 100 m asfaltem, ale oczywiście zapięłam ja na smycz, miała czerwoną bandamkę. Facet, który akurat przejeżdzał dostał takiego skrętu szyi, że zapomniał, że zbliża sie do zakrętu i omal nie wjechał w płot sasiadki :-D :-D :-D Tak jak mówisz - bezcenne :-)
A co do komentarzy, to miałam przypadek pozytywny. Byłam z Tami na jakimś wyjazdowym spacerze, czasem po prostu zamiast iść wsiadam do samochodu i jedziemy na spacer gdzieś w góry, całkiem blisko lub dalej, to zależy od czasu, pogody, mam taki luksus, bo mieszkam a takiej okolicy. Idziemy sobie, Tami i ja, leśną drogą, z naprzeciwka jedzie facet na rowerze w stroju sportowym (czyli nie grzybiarz z sasiedniej wsi, tylko facet, co lubi sie poruszać, bo np. ma siedzącą pracę ;-) ) , spojrzał na mnie i psa i widać bylo, że po mojej reakcji (a raczej jej braku) poznał, że pies go nie złapie na nogawke czy nie zacznie gonić (no z tym to różnie może być, bo są tacy właściciele, co nie reagują nawet, gdy pies łapie rowerzystów za nogawki, ale to patologia, mnie nie dotyczy :-) ) Facet zatrzymuje się, zsiada, pyta, czy może przywitac sie z psem. No, pełna kultura i świadomość :-o Zaczynamy rozmawiać i pyta: "Skąd pani sie przeprowadziła?" W tym momencie spojrzałam na niego i glośno sie roześmiałam, a on ze mną. Oboje zdaliśmy sobie sprawę, jakie to oczywiste dla obu stron, że i on i ja nie jesteśmy "miejscowi" tylko "z miasta" :evil_lol: Ja naprawdę nie mam w żadnej pogardzie ludzi ze wsi! Nie w tym rzecz, ale nie da sie uniknąć takiego spojrzenia na stosunek do zwierząt w odniesieniu do ludzi ze wsi. Od reguły są odstępstwa, coraz więcej, ale wciąż mało.
Jak sie okazało, gość mieszka w Świeradowie i już mnie kiedyś widział z psem w cukierni-lodziarni, jak jadłam na spółke z Tami lody, dlatego mnie tak zapamietał :-) Jedzenie na spółkę z psem nie polegało oczywiście na tym, że razem z psem lizałam te same lody, tylko na tym, że dawałam psu po troszke do małej miseczki, która zawsze mam w plecaczku, gdy jadę gdziekolwiek z psem :lol:

Posted

A ja od lat bywam w tej samej podgórskiej miejscowości - może nie jest to wieś, tylko gmina - no ale zabudowa wszędzie jednorodzinna, zero bloków, wszyscy mają większe lub mniejsze ogrody - i muszę przyznać, że z roku na rok coraz częściej widuję mieszkańców z psami na spacerach.
Co więcej, będąc w potrzebie weterynaryjnej, ze zdumieniem skonstatowałam, że miejscowy weterynarz ma w sprzedaży karmę Nutram, a nie wszechobecny w moim wojewódzkim mieście Royal Canin czy Eukanubę.
Z jeszcze większym zdumieniem przeczytałam któregoś dnia w wakacje ogłoszenie na słupach, opatrzone zdjęciem, że z przydomowego ogrodu zginęła przyjazna, oswojona, łagodna... świnia wietnamska :) Jeśli mnie wzrok nie mylił, to na tym zdjęciu świnka miała apaszkę :)
Także zmienia się powoli i w małych miejscowościach.

Posted

owszem, mentalność ludzi się zmienia i uważam że to dobrze, ale mimo wszystko, może w moich okolicach jednak ludzie szczególnie ci starsi widząc psa w kagancu na smyszy nie mogą tego załapać.
I nie wytłumaczysz im że skoro pies ma kaganiec to nie znaczy że jest takiś śmiertelnie groźny, wiedza swoje, ale może to tylko moje (galicyjskie) podkarpackie klimaty

Posted

Świnka z apaszką to jest to! ;-) Mam znajomych, którzy mieli taką świnkę, byla prawie domowa, zachowywała czystośc w domu, jadła z miski i chodziła w szelkach, niestety zachorowała i zmarła, bardzo rozpaczali.

Posted

Mieszkam niedaleko szkoły policyjnej. Przechodziłam koło niej wczoraj z moim psiakiem, akurat wychodził jakiś facet. Ponieważ na jego widok moje maleństwo bardzo się ucieszyło, to schylił się, zaczął głaskać i chwalić jaki milutki, mięciutki i "fajny, chociaż innej rasy niż moja" :lol: Jak to blondynka dopiero po chwili załapałam, o co chodzi. Uwielbiam ludzi, którzy mają do siebie dystans.

Posted

[quote name='Soko']Mój facet pracuje w policji, i gdy zapytałam się na jednym z pierwszych spotkań, czym się zajmuje, to zaszczekał :lol:

Cudne!
Mój pies ostatnio został wyżłem...... Był już bokserem (to rozumiem), dogiem niemieckim i cane corso.
Mam alano espanol i wygląda tak:

Posted

a co Diego wywinął z łapskiem? :shake:

I cudny jest :loveu: chociaż trudno się dziwić, mało kto w pl słyszał o alano, poza pasjonatami. Pewnie mało kto by wiedział gdzie dopasować CA De Bou czy Presa Canario. Nadal niektórzy robią wielkie oczy jak słysza Cane Corso, czy Dogo Argentino :roll:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
a co Diego wywinął z łapskiem? :shake:

I cudny jest :loveu: chociaż trudno się dziwić, mało kto w pl słyszał o alano, poza pasjonatami. Pewnie mało kto by wiedział gdzie dopasować CA De Bou czy Presa Canario. Nadal niektórzy robią wielkie oczy jak słysza Cane Corso, czy Dogo Argentino :roll:


Dziękuję w imieniu własnym i mojego szczeniątka :lol:
A łapsko rozwalił sobie miesiąc temu ganiając za piłeczką, prawie uciął sobie górną poduszkę, było szycie i teraz jeszcze trochę cieknie mu z tej łapki. Ale to normalne bo to świr jest i nie chce spokojnie chodzić:evil_lol:

Posted

Mapi jak zobaczyłam zdjęcie Twojego psiaka, to pomyślałam co za Diego :lol: niezły przystojniak ;)

Ja ze dwa tygodnie temu na spacerze z weimarką spotkałam pana z ogromnym, biszkoptowym, długowłosym psem, spytałam o rasę, no wyglądało jak troche-golden, ale było tak zapasione i wielkie, że nie byłam pewna, pan powiedział, że to golden, ok. W rewanżu zapytał mnie czy mój pies to chart afgański... :crazyeye::razz: No tego jeszcze nie było...

Posted

nadira napisał(a):
Mieszkam niedaleko szkoły policyjnej. Przechodziłam koło niej wczoraj z moim psiakiem, akurat wychodził jakiś facet. Ponieważ na jego widok moje maleństwo bardzo się ucieszyło, to schylił się, zaczął głaskać i chwalić jaki milutki, mięciutki i "fajny, chociaż innej rasy niż moja" :lol: Jak to blondynka dopiero po chwili załapałam, o co chodzi. Uwielbiam ludzi, którzy mają do siebie dystans.


Świetne! Też nie od razu załapałam, chociaż blondynką nie jestem :lol:

Posted

[quote name='Mapi']Dziękuję w imieniu własnym i mojego szczeniątka :lol:
A łapsko rozwalił sobie miesiąc temu ganiając za piłeczką, prawie uciął sobie górną poduszkę, było szycie i teraz jeszcze trochę cieknie mu z tej łapki. Ale to normalne bo to świr jest i nie chce spokojnie chodzić:evil_lol:[/QUOTE]

No to w końcu alano, więc trudno się dziwić. Ale nie zazdrościmy, bo u nas kontuzja łapy=ograniczenie ruchu i wtedy jest maniana:diabloti: Natomiast jestem bardzo ciekawa czy mu tak już zostanie, czy jednak się ustatkuje chłopak :evil_lol:

[quote name='evel']Ja wiem, że to średnio w temacie, ale cudowny pies! :loveu:[/QUOTE]

Prawda? :loveu: A charakter idealny, i w dodatku rasa nie zepsuta przez FCI i modę. ech... marzenia :roll:

Posted

[quote name='asiak_kasia']

Prawda? :loveu: A charakter idealny, i w dodatku rasa nie zepsuta przez FCI i modę. ech... marzenia :roll:[/QUOTE]

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.:diabloti:

Posted (edited)

Dziękuję za wszystkie miłe słowa.
Diego to pies idealny, odbiegający lekko od wzorca rasy alano espanol, ale przez to jeszcze bardziej kochany. ŚWirus jest kompletny, ale jakoś dajemy radę przy pomocy zaprzyjaźnionej Ajeczki i jej Rino.
Rasa jest cudowna i najfajniejsza przez to, że FCI jej nie zepsuło, bo na razie nie jest uznana przez tę cudowną organizację.
Spotkałam cztery osoby , które wiedziały co to za rasa, większość myli mojego gówniarza z bokserem lub dogiem niemieckim. Teraz już wiem, że to rasa dla mnie i kolejny pie to też będzie alano.

Edited by Mapi
Posted

Mapi, przecież ewidentnie widać iż masz nie wyrośniętego doga niemieckiego! :lol: O alano nigdy nie słyszałam, początkowo myślałam, że to właśnie dog (przed przeczytaniem tekstu). Czy na stronach polskich jest może choć namiastka informacji na temat tej alano? Bo ciekawość mnie zżera, jaki chociażby charakter psiury mają. Z wyglądu powalają. :loveu: Trzymam kciuki, żeby Diego szybko powrócił do pełni formy!

Posted

a my sobie ostatnio grzecznie szliśmy deptakiem, psy na krótkich smyczach, nie zainteresowane przechodniami. I jakaś babeczka, która siedziała na ławeczce z trzy metry od nas zaczęła nagle piszczeć "ale niech go pani zabierze, niech on nie podchodzi!!!" WTF??? psy nawet nie patrzyły w jej kierunku, szły obok mnie, mijały babkę w odległości trzech metrów,:wallbash:

Posted

[quote name='Dioranne']Mapi, przecież ewidentnie widać iż masz nie wyrośniętego doga niemieckiego! :lol: O alano nigdy nie słyszałam, początkowo myślałam, że to właśnie dog (przed przeczytaniem tekstu). Czy na stronach polskich jest może choć namiastka informacji na temat tej alano? Bo ciekawość mnie zżera, jaki chociażby charakter psiury mają. Z wyglądu powalają. :loveu: Trzymam kciuki, żeby Diego szybko powrócił do pełni formy!

Na forum molosów poszukaj ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...