Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj, na wieczornym spacerze spotkały się: dwie czekoladowe labradorki, szczeniak labka troszkę jaśniejszy i mój rudy. Dziewczyna będąca tam z tatą stwierdziła, że mały labek to mleczna czekolada, dwie większe to gorzkie, a mój to karmelek :-)

Posted

Dzisiaj idziemy sobie spokojnie z psami (tzn. czworonogi mniej, wyczuwają już w pobliżu chłód i dostają szajby), my tzn. ja z kundliszonem i koleżanka ze swoją jamniczką z odzysku aż nagle zagadnął nas facet:
- Te psy to rasowe są?
- Ależ absolutnie, to zwykłe kundle są. - z racji, że jestem starsza to grzecznie odpowiadam, koleżanka milczy.
- Panienka się nie zna, ten duży (chodzi o mojego) to na pewno rasowy jest, zresztą ten długi też baaaardzo podchodzi pod jakąś rasę.
- Ależ proszę pana ten brązowy pies to jest uratowany z łańcucha, kompletny bezrasowiec, który dopiero teraz normalnie wygląda, a ten czarny to też zwykły kundel. Najbrzydszy z najbrzydszych.
- A mądre są, prawda? - bardziej potwierdził niż zapytał - Bo wyglądają na mądre.
I dalej nam próbował wcisnąć kit, że mamy rasowe psy (a może my się nie znamy? ). Jednak miałam dość z dyskusji z owym panem i po prostu sobie poszłyśmy - coś czułam, że miał ochotę rozmnożyć sobie nasze pieski ze swoim agresywnym kundlem... Tylko jedno mnie zastanawia - jak wyglądają psy mądre?

Posted

Ty$ka - ja się dowiedziałam jakiś czas temu, że mądre to po prostu kundle są. Bo pani ma pudla i jest głupi i nic nie umie, a moje to kundle i znają komendy, więc są mądre. To bardzo logiczne :) Każdy kundel rodzi się z kilkoma komendami na twardym dysku :diabloti:

Przypomniała mi się ostatnio rozmowa z moim TZem.

Ja: Gdybym mogła mieć tylko jednego psa, to chyba chciałabym bullteriera.
TZ: Nie wiem, ja bym się bał takiego psa...

...Byliśmy na spacerze z jego psem, ponad 40kg mieszanką rottweilera z dobermanem :evil_lol: Parsknęłam śmiechem, na co TZ: No ale to jest Neruś i on jest łagodny!

No tak, faktycznie. A bullek by go zjadł na pewno :diabloti:

Posted

O przypomniał mi się pewien kwiatek :)
-to małe psy też potrafią być szkolone? /znaczy, czy się uczą/
ja zbita z tropu troche- no pewnie, a dlaczego nie?
-no bo mają mniejsze głowy, a przez to mniejsze mózgi
:D spytałam go czy niski człowiek chorujący na karłowatość jest głupszy od człowieka giganta

Posted

Spacerek. Przechodzi elegancki pan obok nas, najprawdopodobniej wczasowicz/kuracjusz i z pogardą do mnie:
"A u mnie psy mają lepiej niż ludzie!"
Zatkało mnie, poczułam się jakbym prowadziła zaniedbanego nieszczęśliwego wygłodzonego psa:roll:

Posted

Poszłam z Werą do parku, akurat mniej więcej w godzinach gdy wolontariusze wyprowadzają psy na spacer (schronisko jest 2 kroki od parku), ale o tym nie wiedziałam i jakiś facet mi mówi, że męczę psa, bo każę mu pływać w zimnej wodzie, i że on tego nie robi bo chce tylko go zmuszam, bo taki pies to i pod samochód by wleciał gdybym go poprosiła.. zapytałam o co mu chodzi, a on na to "a to pies służbowy czy prywatny?", ja nadal zielona..
W końcu sobie poszedł a potem spotkałyśmy ze 30 psów ;) i wtedy wpadłam na to, że myślał że Wera jest schroniskowa ;)

Posted

Od kiedy z Amber zaczęłyśmy się bawić dyskami jej 'rasowość' i atrakcyjność wzrosła :p

Już kilka razy przeprowadzałam dialog w stylu:

- Ooo co to za rasa?
- Kundelek ze schroniska.
- No niemożliwe! I taki mądry! Jeszcze bardzo młoda musi być!
- Ma już 5-6 lat, więc nie taka młoda ;)
- A bawi się jak szczeniak ! Będzie miała niedługo młode? Bo dla dziecka bym wziął/wzięła takiego wesołego psa!

Posted

Słuchając ludzi coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że jaka suczka, takie będą szczeniaki. I to bez szkolenia i w ogóle! Ręce opadają przy spotkaniach z takimi ludźmi.

Wracam dzisiaj ze spaceru, mijam jakiegoś faceta. I wywiązała się taka rozmowa:
- O jaka ładna sunia.
- Dziękuję bardzo.
- A może mieć szczeniaczki? Ja bym wziął takiego ładnego.
- Nie ma szans, jest wysterylizowana.
- A, to ja nie chcę od kaleki.

Uśmiałam się, bo z taką głupotą nie ma co walczyć.

Posted

Miałam kiedyś podobną sytuację, szłam z moimi bullkami i podeszła babka i pyta:
-Ja panią często widzę z tymi pieskami, to parka?
ja:
-tak, piesek i suczka
-A będzie pani miała po nich szczeniaki? Bo ja bym chętnie kupiła.
-Nie, sunia jest wysterylizowana.
-Aha, a co to znaczy?
-nie może mieć szczeniaków.
-biedna...
tu jej wyjaśniłam jeszcze, że nie można rozmnażać i sprzedawać psów bez rodowodu i parę innych rzeczy. Po czym pani stwierdziła:
-Ale na pewno nie będzie pani miała po niej szczeniaków?
ja:
-nie, jest wysterylizowana, ma wycięte jajniki nie może się rozmnażać.
Pani jeszcze pogłaskała moje psy, po czym na odchodne powiedziała:
-Jakby pani jednak miała po nich szczeniaki, to ja chętnie kupię, naprawdę.

Posted

Ech, sytuacja z pobliskiego osiedla...
Czekałam sobie ładnie z naszym wolontariuszem aż mój narzeczony po nas przyjedzie. Palę papieroska, kulturalnie krążę po osiedlu i... Nagle wyłania się zza winkla pani z yoraskiem. Yorasek jak yorasek, mały i śmieszny. Oczywiście bez smyczy, ale nie podszedł do mnie, więc olałam sprawę, wieczór był, to pewnie na chwilę wyszła pani "na siku" z psem.
Yorasek robi kupę. Zerkam czy pani posprząta... A jakże, nie posprzątała. Wydzieram się za nią:
- Nie ma pani reklamówki?
Głupi uśmieszek i odpowiedź:
- Nie. - Po czym pani odwróciła się na pięcie i idzie spokojnie dalej. A kupal pod czyimś balkonem leży...
Zaproponowałam, że dam jej siatkę, bo mam - olała mnie. Ruszyłam więc za nią i trzymając się tak ze dwa kroki za jej plecami, powiedziałam:
- Wie pani co, ja mam czas. Pani kiedyś musi iść do domu, mnie się nie spieszy. Zobaczę gdzie pani mieszka i zadzwonię po straż miejską.
Dowiedziałam się w odpowiedzi, że jestem nieludzka i ona mnie NIE LUBI, woli zwierzęta. Och, ach. Bo się potnę...
Kur*ując pod nosem, poszła po siatkę do domu i zebrała kupala. Kiedy była w mieszkaniu, yorasek biegał radośnie po osiedlu...
Ech, życie...

Posted

engelina_88 napisał(a):
Pani mnie ostatnio zapytała "czy to tez z tych jorków?"- może, tylko Baja waży z 15 kilo...

Moja cairn terierka też często mylona jest z jorkiem. czasem ktoś "mądrzejszy" stwierdzi, że to mieszaniec z jorkiem. :evil_lol:

Posted

Ja ostatnio idę... Koło Biedroni stoi trzech panów jeden mowi:
-Coś malutki ten Rottweiler
Drugi na to : Na baterie

Kawałek dale stoją jacyś młodzi faceci z piwkiem i jeden na widok Rokiego mówi : K***a patrz ludzie teraz nawet szczury wyprowadzają.

Posted

Mi ostatnio jakaś pani powiedziała, że mam ładnego....... pudla ;)

a to mój pies:



A no i jakieś dziecko zapytało się mamy, dlaczego trzymam psa na smyczy (spał sobie koło moich nóg, bo siedzieliśmy na ławce) a jego mama na to : by Cie nie pogryzł. :roll:

Posted

Wczoraj idę sobie z Akim i jakiś facet strasznie się przyglądał mojemu psu ale nic nie powiedział i poszedł dalej. Dzisiaj znów spotkaliśmy tego faceta ale teraz zagadał:
Facet: A ja wiem co to za rasa.
Ja: No to się cieszę.
F: To jest akita.
J: Tak, ma Pan rację to akita.
F: Wiem bo sprawdziłem w necie to jest taki sam jak husky tylko, że inny.
J: No raczej inny:lol:

Ahh...od razu przypomniało mi się dzieciństwo kiedy tym zdaniem "takie samo tylko, że inne" określało się wszystko i każdy dzieciak wiedział o co chodzi:)

Posted

dzisiaj sąsiad zapytał a właściwie stwierdził:

ten młody to syn Hany(suczka 1,5 roku)
córcię zatkało,powiedziała tylko ....nieeee

Alex to straszy piesek,głuchy,po amputacji oczu,oceniony zanim trafił do nas na 1o lat
ale nas to pytanie ucieszyło:)

Posted

Na widok moich psów dwoje dzieci:
-Mi się podoba ten drugi!
-A mi ten ten... Ten puchaty.
-Ten drugi?
-Nie, nie, ten... Tamten!
-Ale ten biały? Mi się podoba bardziej ten z lewej.

Dyskutowały tak długo, chyba nie doszły w sumie, który się im podoba bardziej ;) Ale domyślam się, że Frotek, bo jest puchaty i milusi, Hera ma nieco wredniejszy wygląd :evil_lol:

Posted

Mój rudzielec lubi skakać i często to robi. Ostatnio usłyszałam, że chyba ma w rodzinie kangura, a ze względu na upodobanie chodzenia po drzewach - jeszcze wiewiórkę ;-)

Posted

My posiadamy 2 owczarki niemieckie jeden ma 7miesięcy drugi 10 lat i podczas pewnej wizyty Pani weterynarz, do której zawsze chodzimy patrząc na naszego staruszka mów: ,,Ale on już wyrósł!''
Staruszek rzeczywiście nam odmłodniał przy młodszym towarzyszu, z czego bardzo się cieszymy :-)

Posted

Mój pies przeżył dzisiaj wstrząs ;-) Na porannym spacerze spotkaliśmy sukę owczarka środkowoazjatyckiego. Piękny pies, bardzo zrównoważony i spokojny. Rudy mógłby jej się schować pod brzuchem ;-) Pierwszy raz widziałam mojego psa chowającego się za moimi nogami :-)
Pani od tej suczki mówiła do niej żeby nie patrzyła tak groźnie bo piesek się boi :-))))

Posted

Mam suczkę mix charta z husky.
Jakiś czas temu na spacerze pewna starsza pani intensywnie nam się przyglądała, po czym zdziwiona stwierdziła : "o rany, myślałam, że spaceruje Pani z kozą! ". Padłam :lol: . Co ciekawe, po tym fakcie całą rodziną doszliśmy do wniosku, że Etna faktycznie wygląda jak koza...:lol:

Posted

[quote name='PannaAnna']Mam suczkę mix charta z husky.
Jakiś czas temu na spacerze pewna starsza pani intensywnie nam się przyglądała, po czym zdziwiona stwierdziła : "o rany, myślałam, że spaceruje Pani z kozą! ". Padłam :lol: . Co ciekawe, po tym fakcie całą rodziną doszliśmy do wniosku, że Etna faktycznie wygląda jak koza...:lol:[/QUOTE]

A u nas kilka lat temu chodziła jedna pani z pieskiem i kozą na smyczy, fajnie to wyglądało:)

Posted

Ze spacerów. Mała miała ze 4-5 m-cy. Często słyszałam: "Co to za rasa? Jamnik? Tylko dlaczego on ma takie długie nogi?" :niewiem:

Innym razem starsza pani: "czy to jest mały doberman?". :razz:

Na parkingu. Sąsiad. Starszy pan. "Co to za rasa"? -"Pinczer miniaturowy". Pan: "Eeee, to oszukali panią. Ma za grube łapki. Powinien mieć cieniutkie. Yyyy! :-o On ma ogon! (Tonem odkrywcy) -To nie jest rasowy pies! Rasowe pinczerki nie mają ogonów!!".
:evil_lol:

"Psiarz" na spacerze: "To nie jest prawdziwy ratlerek, bo nie szczeka". :diabloti:

Właściciel doga niemieckiego: "Dlaczego on się nie boi?" (W sensie że jego psa).

Maluch (ok. 5-6 lat) do mamy w parku: "ojej, zobacz jaka fajna chihuahua! Gładkowłosa! Są takie! Naprawdę!". :cool1:

Jestem z synkiem na spacerze. Mijamy przeogromnego (przerośniętego) i z dużą nadwagą czarnego pieska w typie labradora. Synek konspiracyjnym szeptem: "mama, to jest pinczer miniaturowy?". :p :cool3:
:loveu: Moje malutkie zaczyna interesować się czymś więcej, niż tylko samochodami. :-D

Najlepsze "kwiatki" zostawiam na koniec. Idę do oddziału Związku Kynologicznego po odbiór rodowodu. Pani: "Ale fajny. Co to jest? Manchaster terier?" :crazyeye: :cool1: :lol:
Padłam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...