Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jedziemy sobie wczoraj z Gigą autobusem (pierwszy raz :)). Młoda siedzi sobie spokojnie i obserwuje ludzi. Gdy autobus zatrzymał się na przystanku, wsiadł pewien pan o "dość specyficznym zapachu" :razz: i usiadł nieopodal. Traf chciał, że siedziałyśmy dokładnie obok wejścia, którym wszedł. Giga zaczęła wąchać powietrze, na sam koniec zaciągnęła się porządnie i tak jakby kichnęła. Wyglądało to dość osobliwie.
Nagle starsza Pani siedząca za nami zatroskanym głosem: "Biedny piesek, ma taki dobry węch przecież...Pani go weźmie dalej od tego człowieka, bo się zadusi ..." :roll:

Posted

Frances_B, dobre :evil_lol:

Idę sobie dzisiaj z moim kundlem na spacer do lasu, on spokojnie sobie węszy na luźnej smyczy, a ja się cieszę z pięknej pogody. W pewnym momencie, 20m przed nami wychodzi sobie starsza kobieta z podwórka i na nasz widok przystanęła z miną "co tu robi ten pies?". Pomyślałam, że boi się psów, więc pełna kulturka i przechodzę z M. na drugą stronę ulicę, jednocześnie dając mu znać, że ma grzecznie iść przy nodze. Jednak kobieta tym widokiem się zdziwiła, poszła za nami, stanęła przed nami 2m i dawaj wyciąga ręce do mojego psa. Widząc, że mój pies nie reaguje ani ja jako właścicielka nie angażuję się w zapoznanie psa z nią, zaczęła go wołać:
- No chodź piesku do dobrej pani. Mnie wszystkie pieski kochają, no chodź.
W tym momencie na usta cisną mi się wulgarne słowa, mam ochotę kobietę ukatrupić (jej szczęście, że miałam dobry humor), a piesek spojrzał tylko na nią wzrokiem "wariatka" i dalej szedł spokojnie koło mnie. Kiedy minęliśmy kobietę za moimi plecami było słychać jej oburzenie.
- Jaki biedny pies! Ma bardzo złą panią - nie może się ze mną przywitać, a mnie tak kochają pieski. Na pewno jest bity.
Taaaa.... na pewno jest bity :evil_lol:

Posted

Ty$ka, ja spotkałam panią, która stwierdziła podobnie - że na pewno psa biję i głodze, bo pies się nie może przywitać, ale chciała mi jeszcze wyrwać smycz z ręki :lol:

Posted

Werę generalnie psy też lubią.. pewnie właściciele tych psów, albo stereotypowo uprzedzeni albo faktycznie po przejściach z ONkami, też biją swoje psy bo nie dają im się witać z Werką, którą przecież wszystkie psy kochają..

Posted

Uwielbiam tekst "Mnie wszystkie psy kochają, pani go puści". A że moja jest, jaka jest, to nie puszczam...:diabloti: Gdyby wzrok mógł zabijać, nie żyłybyśmy już obie.

Posted

Ja puszczam, jak ktoś się namolnie naprasza :diabloti:.. Skoro tacy towarzyscy, to chyba im nie zaszkodzi przejechanie ubłoconym kółkiem i ryjek w kieszeni (Kra), ani brudne łapy na spodniach (Pi) ?

Żubr- wiewiór:

Posted

LadyS napisał(a):
Ty$ka, ja spotkałam panią, która stwierdziła podobnie - że na pewno psa biję i głodze, bo pies się nie może przywitać, ale chciała mi jeszcze wyrwać smycz z ręki :lol:

Wolę nie wiedzieć jak się dla tej pani to skończyło :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

W naszym przypadku (chodzimy z ttb i labką) ludzie chcą podejść i bliżej się przyjrzeć "rodzeństwu". Ostrzegam, że rudy lubi dawać buzi z wyskoku. Jak ktoś mimo to podchodzi to na własne ryzyko. Znajomi już to wiedzą, bo czasem zarobili z główki.

Posted

Idę z sukami - wracam po drugim spacerze, który trwał dwie godziny. Pierwszy poranny - też dwugodzinny. Sunie już wymęczone, jesteśmy 300 metrów od domu.
Zaczepia mnie babcia.

Babcia: Biedne pieski... Tylko raz dziennie na spacer chodzą.
Ja: Proszę panią, chodzą trzy razy dziennie na długie spacery.
Babcia: Ta, jasne, jasne.

:mdleje:

Toż sąsiedzi mnie zaczepiają, czego ja tyle z tymi psami chodzę, po co mi tyle problemów i że wiecznie mnie z kundlami na spacerze widzą, a mnie tu babcia oskarża o dręczenie biednych piesków :evil_lol: Jak ja bym chciała, żeby ci ludzie, którym tak bardzo zależy na pieseczkach, zajęli się naprawdę pomocą zwierzakom, a nie ględzeniem...

Posted

Najpierw nie w temacie - sterylizować psy, jeśli nie są hodowlane, czyli przeznaczone do rozrodu. W przeciwnym wypadku historia jak w przypadku moich dwóch obecnych suk:
poznali się młodzi, on miał doga de bordeaux, ona owczarka podhalańskiego - oba niewykastrowane. Zamieszkali ze sobą, więc psy oczywiście też. Nie chcieli zabiegu, bo jak to tak psy skrzywdzić można? Przecież się upilnuje... jakoś. Oczywiście się nie upilnowało, suka urodziła 8 (!) szczeniaków, Państwo niewiele myśląc uśpili od razu 6 (!!!) - podobno pani weterynarz stwierdziła, że ona nie da rady takich byczków wykarmić. Po usłyszeniu tej historii nóż mi się w kieszeni otworzył i odkupiłam od nich pozostałe dwa. Jaka strata - widać po zdjęciu, ale na pewno mioty tam jeszcze będą, bo nie sądzę, by młodzi zmądrzeli.

A z najdziwniejszych komentarzy:
Non stop na spacerach słyszę pytanie o rasę i raz zdarzyło się tak:
- Jaka to rasa?
- Mieszańce, proszę Pana.
- Jasne mieszańce, przecież widać, że identyczne...
- Bo to siostry!
- Taaa, pewnie drogie bardzo i nie chce Pani powiedzieć. Ale ja głupi nie jestem, sam znajdę...

Posted

Wczoraj jak wracałam z psami zaczepił nas pan od pielęgnacji zieleni na osiedlu. Pogadaliśmy sobie o psach. Pytał się o moje kundle, więc dowiedział się, że to przyrodnie rodzeństwo. Labka wygląda jak przedstawicielka swojej rasy, a rudy ma coś z ttb. Pan stwierdził "widać, że rudy ma coś z labradora" ;-) Widocznie jak się przytulają coś z czekoladki na niego przeszło :-)

Posted

Mój Małż mnie wczoraj zastrzelił. Idziemy wieczorem na spacer w takie dziksze okolice, z nami 2 psy i nasz synek w wózku. Mamy już skręcać w taką drogę polną, ale wypatrzyłam, ze coś się tam rusza. Mój Małż na to "O! Patrz, chyba seter, taki płaski...", ja tak na niego popatrzyłam z rezygnacją "Taaaak Kochanie, ten seter to trzy dziki, ale i tak cię kocham..."

Ma za słabe szkła chyba :|

Posted

Witam wszystkich
Ja ostatnio ide z moim ratlerkiem, zatrzymuje nas starszy pan i zaczyna mówić do Rokiego : Oj piesku, ile Ty masz obowiązków, codziennie musisz wyprowadzać panią na spacer, robić jakieś sztuczki... Na prawde pełen podziwu jestem.... ;)

Pan ktory miał nam położyć kafelki, wchodził po schodach na nasze piętro, Roki szczekał (wazy 2 kg, głos ma taki gruby nie pasujący do niego) pan wstawia głowe do naszego mieszkanka i pyata troche przestraszony: ''Zamkneła pani psa?'' po czym spojrzał zdziwiony na Rokiego który był na rękach i pyta "To to szczekało...?":evil_lol:

Posted

[quote name='Tessi&Tola']Najpierw nie w temacie - sterylizować psy, jeśli nie są hodowlane, czyli przeznaczone do rozrodu. W przeciwnym wypadku historia jak w przypadku moich dwóch obecnych suk:
poznali się młodzi, on miał doga de bordeaux, ona owczarka podhalańskiego - oba niewykastrowane. Zamieszkali ze sobą, więc psy oczywiście też. Nie chcieli zabiegu, bo jak to tak psy skrzywdzić można? Przecież się upilnuje... jakoś. Oczywiście się nie upilnowało, suka urodziła 8 (!) szczeniaków, Państwo niewiele myśląc uśpili od razu 6 (!!!) - podobno pani weterynarz stwierdziła, że ona nie da rady takich byczków wykarmić. Po usłyszeniu tej historii nóż mi się w kieszeni otworzył i odkupiłam od nich pozostałe dwa. Jaka strata - widać po zdjęciu, ale na pewno mioty tam jeszcze będą, bo nie sądzę, by młodzi zmądrzeli.

A z najdziwniejszych komentarzy:
Non stop na spacerach słyszę pytanie o rasę i raz zdarzyło się tak:
- Jaka to rasa?
- Mieszańce, proszę Pana.
- Jasne mieszańce, przecież widać, że identyczne...
- Bo to siostry!
- Taaa, pewnie drogie bardzo i nie chce Pani powiedzieć. Ale ja głupi nie jestem, sam znajdę...

Fajne psiaki czasami wychodzą z takich mieszanek :evil_lol:
To mixy posokowca i bouviera chyba.

Posted

Co nie zmienia faktu, że tak naprawdę przy obecnym stanie przepsienia naszego kraju, takie miksy nigdy nie powinny były się urodzić.

Posted

Ale sądząc z avatarka, to sama bym obstawiała że to jakaś rasa- "udatne te psi" ;) A poważniej, w życiu bym nie pomyślała, że z takiego mezaliansu wyjdą takie ładne stworzenia, a nie jakieś hmmm..... pokraki.

Posted

evel napisał(a):
Co nie zmienia faktu, że tak naprawdę przy obecnym stanie przepsienia naszego kraju, takie miksy nigdy nie powinny były się urodzić.


Z tego chyba każdy na Dogo zdaje sobie sprawę ;)

Posted

Oczywiście, że fajne takie miksy - bo z ładnego ładne idzie:) Ale zgadzam się z Evel - niczemu to nie służy, więcej szkody niż pożytku. Jak choćby bezmyślne uśpienie 6 szczeniąt.
No, ale ja mam exlusiv rasę - 2 egzemplarze na całym świecie chyba... a w schroniskach po jednym niepowtarzalnym z rasy:evil_lol:

Posted

natka.jezewska napisał(a):
Mnie rozbraja jak idę z moimi chihuahuami i słyszę O jaki ten pies groźny, prawdziwy obrońca! albo Czy on gryzie czy połyka w całości? i ludzie myślą, że są zabawni i idą i się śmieją.. żal


Gdybym tak reagowała na każdy taki komentarz już dawno bym dostała depresji. Każdy kontakt z obcymi ludźmi komentującymi moje psy przyjmuję pozytywnie. Polecam ;)

a skoro tu piszę to zarzuce moje perełki:

Obcy: a to rodzeństwo jest?
Ja: nie, nie są spokrewnione
Obcy: ale jak to? Takie same ciapki mają!

Obydwa są maści czarno podpalanej :)

Zima, Draco dostał zajebiaszczy kombinezonek z futerkiem przy szyji od znajomej psiary
Obcy- Jaka dama w futerku!

Pierwszy raz zdarzyło się że ktoś pomylił mojego psa z suką

Wracam ze spaceru, przechodze obok baru
Obcy: blablabla Jak ma na imie?
Ja: a Draco
Obcy: Abrako!

nie wyprowadzałam z błędu bo nie chciałam wybuchnąć śmiechem :D

Posted

ja cały czas śmieję się jak przypomnę sobie pewną sytuację, otóż wysiadałam z tramwaju z moja spanielką, a pan stojący z małym dzieckiem mówi: widzisz synku to jest sznaucer miniaturka :lol:
miałam też sytuacje, że ktoś pytał się czy owa spanielka jest seterem miniaturką :D ale fakt, że Tosia jest mało zarośnięta jak na spaniela i trochę wygląda jak mini seter więc nie zdziwiło mnie zbytnio to pytanie, w końcu nie każdy musi znać wszystkie rasy świata albo wiedzieć czy jakaś rasa w ogóle istnieje :)

Posted

Wychodzę z ekipą na spacer. Jakaś skądinąd sympatyczna starsza osoba najpierw pyta "to wszystko pani psy?" a potem, z dużą dozą niepewności "ale.... chyba nie z jednego miotu...?".

Dla wyjaśnienia, na spacerze były: chihuahua, mix pinczerka, kundelek 8 kg, mix jamnika i kundelek 13 kg w typie gończego.......

Posted

Właścicielka "labradora" do mojej dziewczyny, która wyprowadzała swoją goldenkę:
-O jaki śliczny długowłosy labladolek!!
Pani była w szoku, gdy dowiedziała się, że to inna rasa:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...