Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mój tymczas lisław ma zwyrodnienie i dyrda najczęściej na trzech łapach. kilka dni temu jakas babka na ulicy nagle krzyknęła: o rany, on ma trzy nogi! krzykneła, odwróciła się i zwiała. ja w szoku i wiecie nie wiem, dlaczego, ale miałam myśl, że może zgubił (zgubił nogę :crazyeye:?! do tej pory nie wiem, skąd ta ciekawa myśl, zmęczenie?). patrzę na niego i mówię za babką: nie, no wszystkie ma!
:diabloti:

Posted

sleepingbyday napisał(a):
mój tymczas lisław ma zwyrodnienie i dyrda najczęściej na trzech łapach. kilka dni temu jakas babka na ulicy nagle krzyknęła: o rany, on ma trzy nogi! krzykneła, odwróciła się i zwiała. ja w szoku i wiecie nie wiem, dlaczego, ale miałam myśl, że może zgubił (zgubił nogę :crazyeye:?! do tej pory nie wiem, skąd ta ciekawa myśl, zmęczenie?). patrzę na niego i mówię za babką: nie, no wszystkie ma!
:diabloti:


:-D :-D :-D :-D :-D :-D
Tez myśle, że zmęczenie mózgu (a może efekt grypy, pamietam twoje wpisy, że miałaś ostatnio "hiszpankę"?)

Posted

Spotkaliśmy dzisiaj starszą panią, która zwróciła mi uwagę, że Baster (21kg) nie ma sweterka ;p
Zaczęła mi opowiadać o swoich zwierzętach, co też opiszę, bo chociaż nie dot. moich psów, to bardzo ciekawe
Otóż opowiadała, że jej 18letni pies, który zdechł poprzednią wiosną leżał u niej na werandzie 5 miesięcy :O
Mówiła też, żę tak go kochała, że jeszcze trzy noce po jego śmierci z nim spała :O:O:O
Współczuję oczywiście straty psa po 18stu latach, ale to co mi powiedziała mną wstrząsnęło..

Posted

Ja ostatnio zostałam pouczona, że pies na smyczy jest ZAWSZE agresywny i w dodatku na pewno wpadnie pod samochód. A pies prowadzony bez smyczy wie (po prostu wie) żeby się do samochodu nie zbliżać. Dowód potwierdzający teorię- siostra suki pani wpadła pod auto, właśnie dlatego,że chodziła zasmyczona. A sunie pani nie, bo smyczy nigdy nie widziała :D:D
Ostatnio też jakaś starsza kobieta ze współczuciem odezwała się do mojego psa- wracaj szybko do domu, bo ci zimno. Potem zostałam pouczona, że katują psa wyprowadzając go bez ubranka. Na szczęście mój pies miał inne zdanie, bo akurat układał się w trawie do gryzienia patyka-na zimno zdecydowanie nie zwracał uwagi ;)

Posted

No cóż... Ja mam piesia rasy Shih-Tzu. Z racji, że jest to rasa brachycefaliczna, czyli z tzw. ze zgniecionym pyszczkiem, to spotykałam się z różnymi określeniami. Większość jednak była zdania, że jest on ślicznym, uroczym pieskiem. Jedne z najgorszych ocen jakie udało mi się usłyszeć to np. "Wygląda jakby się ze ścianą/szybą zderzył", "Z tym kucykiem wygląda jak Samuraj". Te sobie przypominam... :)

Posted

po zastrzyku mój jamnik zawsze jeszcze z dwie godziny pomykał na trzech nóżkach, pewnego razu po takim zastrzyku wyniosłam go przed blok na siku i usłyszałam "Mój Boże on nie ma nogi!" - to pan pijący piwko pod sklepem strasznie się zmartwił ;) zawturowali mu towarzysze martwiąc się niedolą pieska i tak jamnik został wyczochrany za uchem przez wszystkich panów z pod sklepu - żaden nie zauważył przy tym, że pies ma komplet nóg więc nie wdawałam się w szczegóły

Posted

Co do spłaszczonych pyszczków u shitzaków, bokserów, buldogów i wszelkich innych ras, ja się setki razy spotkałam z tekstami o zderzeniu ze ścianą, czy takich typu: 'wygląda jakby oberwał patelnią/żelazkiem'.

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Moja " koleżanka " przywiozła swoje córki do mnie żeby zobaczyły jak 4 psy siedzą w domu na kanapie , ale był pisk oczywiście różowe dziewczynki piszczały . Misia bardzo płochliwa uciekła do sypialni a dzieci za nią a ja za dziećmi i tłumaczę że Misa gryzie ale był spokój nawet nie ruszyły się z miejsca . Mamusia na pytanie dzieci czemu pieski siedzą w domu odp. cytuję
Niektórzy ludzie tak lubią :angryy:
Poczułam się jak wymierający gatunek :evil_lol:


Jeszcze jedno mi się przypomniało -
Gdy przywiozłam wyżej wspomnianą Misie ze schroniska uciekła mi ja w panice szukam jej i pytam sąsiadki (kobieta ma 75lat )czy nie widziała małego psa a ona pyta czy to suka czy pies , mówię jej że suczka a ona " to pies ją jebała , po co szukać " .Zamarłam, brakło mi słów . Od tego czasu na babsko patrzeć nie mogę . NASZA WIEŚ

Edited by sonia1974
Posted

No to my dodamy historię z ferii.
Mamy szelki juliusy z dużym napisem Julius-K9 na bokach. Niedawno mieliśmy zabawną sytuację związaną właśnie z tym napisem. Mój tata wychodził z Larą, ta się niecierpliwiła więc mówi do niej "już, już idziemy". Obok stały jakieś kobiety i rozmawiały. Jedna mówi "ciekawe jak ma na imię ten pies", na co druga "no słyszałaś, że przecież Juliusz do niej mówił!". Kobieta zamiast "już, już" usłyszała Juliusz. Po chwili dodała: "Przecież jest tutaj nawet napisane!" i wskazała na szelki. Druga zgodziła się i powiedziała, że rzeczywiście do niego pasuje Juliusz. :P Lara od tego momentu jest nazywana Juliuszem.

Posted

dzis spotkala mnie zabawna sytuacja do mojego psiaka 12 tyg bulteriera podszedl mezczyzna i z rozbrajajacym usmiechem stwierdzil , ze jeszcze takiego psa nie widzial ....i ze jest on uroczy i przypomina DUZA BIALA MYSZ haha

Posted

[quote name='sonia1974']Moja " koleżanka " przywiozła swoje córki do mnie żeby zobaczyły jak 4 psy siedzą w domu na kanapie , ale był pisk oczywiście różowe dziewczynki piszczały . Misia bardzo płochliwa uciekła do sypialni a dzieci za nią a ja za dziećmi i tłumaczę że Misa gryzie ale był spokój nawet nie ruszyły się z miejsca . Mamusia na pytanie dzieci czemu pieski siedzą w domu odp. cytuję
Niektórzy ludzie tak lubią :angryy:
Poczułam się jak wymierający gatunek :evil_lol:



Jeszcze jedno mi się przypomniało -
Gdy przywiozłam wyżej wspomnianą Misie ze schroniska uciekła mi ja w panice szukam jej i pytam sąsiadki (kobieta ma 75lat )czy nie widziała małego psa a ona pyta czy to suka czy pies , mówię jej że suczka a ona " to pies ją jebała , po co szukać " .Zamarłam, brakło mi słów . Od tego czasu na babsko patrzeć nie mogę . NASZA WIEŚ[/QUOTE]

cudna ta druga przypowieśc!!! hehehe!
ja tez chyba należe do tego wymierającego gatunku - moje psy też sa łóżkowe :) ale w nocy łóżko jest moje.

Posted

[quote name='panbazyl']cudna ta druga przypowieśc!!! hehehe!
ja tez chyba należe do tego wymierającego gatunku - moje psy też sa łóżkowe :) ale w nocy łóżko jest moje.[/QUOTE]


No wiesz jak możesz psa do łóżka nie wpuszczać na noc.:crazyeye:
Podeślę Ci moją koleżankę z dziećmi niech sobie popatrzą na normalnego człowieka bo dziwoląga czyli mnie już widziały:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Gdy Majka była mała jeden pan na spacerze miał do mnie pretensje, że prowadzę lisa na smyczy. Bardzo głośno wyrażał swoją opinię i nie zdołał sobie wytłumaczyć, że to pies. Innym razem pan powiedział mi, że takie duże psy powinno się prowadzać na kolczatce bo wszystkie są groźne. Wspomnę tylko, że Majka ma 52 cm wzrostu więc nie sądzę, żeby to był jakiś wyczyn i że Majka szła grzecznie na smyczy, a jego pies (ratlerek - popularna sarenka) rzucał się do niej jak opętany.

Posted

Komentarz mojego wujka na temat ok. dwumiesięcznej Viki (ratlerek): "to ta mysz tak urosła?" :razz: (miałam w tym czasie równiez myszy).

Jakieś dziecko do swojej mamy: "zobacz jaka mała kózka!" :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...