Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

HelloKally napisał(a):
szczerze mówiąc pierwszy raz się z tym spotykam, mimo to będę prosić ojca o bmw x6 ;d

Dziwi mnie tylko, to, że podczas tego przenoszenia ten psiak nie wył ani nic.

ja tam co chwila to słyszę:P z resztą to nie chodzi o serie x tylko o te stare bmw co można za 'parę groszy' kupić i które są użytkowane przez podrostków. takich właśnie jak ten chłopak i jego hmmm, dziewczyna? czy nie wiem, kto to dla niego.
a nie wył bo pewnie już przyzwyczajony do takiego łapania, z resztą ten idiota go czasem łapał za szelki a czasem za kark, a nie za sam grzbiet. to ta dziewczyna na koniec go do samochodu wpakowała za grzbiet.

Posted

Litterka napisał(a):
A nie można zgłosić na naszą kochaną policję jako znęcanie się?

Przecież pić dali, do samochodu zaprosili - jakie znęcanie?
Że też tej dziewczynie nie wstyd twarz pokazywać w takim kontekście.

Posted

[quote name='Victoria']Aż żal..
Pomyśleć co by było jakby to był ON
Tacy ludzie nawet patyczaków nie powinni mieć:angryy:
jakby to był jakikolwiek większy pies, albo taki który odwinie się i ugryzie to by ten idiota w ogóle do niego nie podszedł...

Posted

Ja pierdziele... szkoda słów na niego:shake:...
kiedyś jak miałam gorszy dzień i 2 psy ze sobą w tym mój bez smyczy było fajnie pieski niuchały trawkę, co chwilę zaznaczały swój teren aż nie zobaczyły sznaucerki no i Dusiak któremu raczej rzadko się zdarza podejść bez mojego pozwolenia do psa poleciał sobie do tej suni:mad: no dobra zdarza się, sunia przyjaźnie nastawiona, właścicielka też więc podchodzę z Urwisem psy się przywitały, idę bo ile można w jednym miejscu stać Urwis za mną chociaż jeszcze by chciał zostać no ale smycz... wołam Duśka a Dusiek mnie ma w dupie:angryy: wydarłam się tak że mnie chyba cały park słyszał podziałało. Pani do swojej suni [tu imię psa] chodź stąd bo tu strasznie krzyczą. Trochę mi się głupio zrobiło:p

Posted

Ten pies nawet chętnie do samochodu nie wszedł.. a już nie mówię o słuchaniu się , ja się nie dziwę że to dla psa nie przyjemne i niechętnie podchodzi do tych ludzi ;/ (Podobało mi się jak zapasy robiły, Lu z braciszkiem ta samo się bawią ;) )

Posted

Większemu psu by pewnie nic nie zrobił, aczkolwiek zdarzają się psy, które właścicielowi pozwalają na wszystko, bo jeść daje, a do innych z zębami lecą.
Nie chcialabym spotkać tego gościa na spacerze. Maxymalna nieodpowiedzialność i głupota

Posted

[quote name='Victoria']Większemu psu by pewnie nic nie zrobił, aczkolwiek zdarzają się psy, które właścicielowi pozwalają na wszystko, bo jeść daje, a do innych z zębami lecą.
Nie chcialabym spotkać tego gościa na spacerze. Maxymalna nieodpowiedzialność i głupota
Ja swojej nie karmię (no, bardzo rzadko bo mnie w domu zwykle o tej porze nie ma) a zrobić jej mogę wszystko co sobie wymyślę :cool3:. Do obcych z zębami startuje i dlatego z obcymi kontakt w kagańcu albo wcale.

Opowiadałam rodzince ostatnio jak to moich psów zaufanie sprawdzam - czyli że jak psicho je jakiegoś gryzaka to podchodzę, tulę i całuję w nosek, na co wszyscy oburzeni "i nie brzydzisz się? nie boisz się że coś od nich złapiesz?". O dziwo tekstu o odgryzaniu twarzy się nie doczekałam mimo że młoda uchodzi za odgryzacza rąk i nóg :placz: :lol:.

Nie ma już filmu o którym tu się dyskusja toczyła...

Posted

gdzieś tutaj bylo o zostawianiu psa pod sklepem ale ja się juz nie dziwię - niemowlaki też zostawiają (bez żadnej opieki, ze sklepu wózka nie widać) a tylesię słyczy o handlu takimi maluchami

kedyś powiedziałam babce żeby psa pod sklepem nie zostawiała - '"ale jej nie ukradną" a dlaczego nie? "bo nie" ale kundle też kradną bo nie zawsze je szukają " ale jej nie ukradną" dlaczego "bo nie"...........

Guest papillonek
Posted

Naklejka napisał(a):
Z rzadkimi rasami zawsze jest ubaw! Czego to ja się nie nasłuchałam :evil_lol:


Podpisuję sie pod tym wszystkimi kończynami :lol:

Posted

mam psa w typie spaniela, ostatnio idę sobie z nim i idzie jakiś facio... Jakiś kawałek od nas się zatrzymuje i czeka aż przejdziemy. Jak już go minęliśmy słyszałam jego zrezygnowane: ,,,aaa... kundelek..." :lol:

Posted

Mój pies to sznaucer miniaturowy czarny - rasa znana i w pełni rozpoznawalna... A jednak. Wczoraj pewien miły pan na ulicy zapytał: "Czy to miniaturowy czarny terier rosyjski?" Myślałam, że żartuje, bo mały zarośnięty trochę i już czas zaraz do fryzjera, ale on mówił poważnie :smile: I zdziwiony był bardzo...:smile::smile::smile:
Chyba że ja taka niedouczona jestem i z CTR kojarzę tylko duże gabaryty...

Guest papillonek
Posted

Ja też się sporo nasłuchałam :lol:
najbardziej to była chihuahua ,ale skundlona przerośnięta itp.
Ale był też komentarz typu ,,To z tych yorków??'' i ,,to rasowy czy kundelek taki wyszedł'' :evil_lol:
Na początku się wkurzałam,ale potem jakoś nauczyłam sie z tego śmiać ;)

Posted

A czy jest się czym wkurzać? Przecież nie każdy musi się znać na rasach psów, więc część osób kojarzy tylko te najbardziej znane, nie ma świadomości z mnogości zarejestrowanych ras.

Guest papillonek
Posted

No właśnie i śmiesznie to sobie tłumaczą :lol:

Posted

Ja się śmieję, jak słyszę, ze mam szpica i pudla :)
Tak samo, jak kiedyś stałam z moimi dwoma i z psem siostry (taki bardzo skundlony rottweiler powiedzmy) i szła moja zalana solidnie koleżanka z podstawówki. Stanęła, buja się buja, patrzy "a one się lubią w ogóle?". Psy siedziały grzecznie obok siebie, bo czekaliśmy na mojego TŻ i uprzejmie zapytałam, czy wyglądają, jakby się własnie gryzły :) "AHA..." odparła i pokołysała się dalej...

Posted

daguerrotype napisał(a):
A czy jest się czym wkurzać? Przecież nie każdy musi się znać na rasach psów, więc część osób kojarzy tylko te najbardziej znane, nie ma świadomości z mnogości zarejestrowanych ras.

dokładnie. Pod wiejskim sklepem wśród stałych bywalców moje psy są uznawane za goldena (żółty Bazyl labrador) oraz za rottweilery (czarne labki Pirania i Panbazyl). a mówia to z takim pzrekonaniem jakby się doskonale znali na wszystkich rasach świata. I fajnie jest, wszyscy zadowoleni a najbardziej panowie z buraczkowymi nosami, że sią tak znają na kynologi :eviltong:

Posted

daguerrotype napisał(a):
A czy jest się czym wkurzać? Przecież nie każdy musi się znać na rasach psów, więc część osób kojarzy tylko te najbardziej znane, nie ma świadomości z mnogości zarejestrowanych ras.

No toż ja się nie złoszczę wcale i nic takiego nie napisałam. Rozbawiło mnie to po prostu, bo sama nie wpadłabym na taki pomysł:)

Posted

o mojej zośce ( w typie jrt) wszyscy mówią albo "ten pies z tym okiem", albo "ten pies z tego filmu".
ponieważ zosia jest z cichego kąta w tarnowskich górach, to czasem, gdy sie pytali, co to za rasa, odpowiadałam "silesian terier". Do czasu, kiedy raz dopowiedziałam "ale to jedyny pies w tej rasie", a panowie, którzy mnie zaczepili o zosię, odpowiadają na to ze zrozumieniem: aaaa, wymarła rasa.....

normalnie myślałam, ze padnę,ale nic im nie tłumaczyłam, bo mi było głupio, ze im się zrobi głupio :-)

Posted

Wczoraj mieliśmy śmieszną sytuację. Mieszkamy na osiedlu gdzie mamy wielu przyjaciół. Wszyscy znają naszego psa. Na spacerze spotkaliśmy koleżankę, która nie widziała rudego od dłuższego czasu. Na jego widok zapytała, czy to ten sam pies, bo jest jakiś większy i wygląda poważnie ;-) No dobra, z 22 kg zrobiło się 26 kg i nabrał mięśni, ale to dalej nasz maleńki nynuś ;-)

Posted

Mnie rozwala, że na mojego Felka wszystkie starsze panie mówią ZAWSZE "jaka ona ładna..." Ja rozumiem, że on jaj nie ma, ale w tej sierści braku nie widać, więc nie rozumiem...

Zresztą aż wrzucę coś, zeby pokazać tę samczą moc :)
na działce:

w łóżku:

ze mną i z Filipem:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...