Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja Nuka jak była szczeniakiem to ją mylili z labradorem a jest to zwykły kundelek wzięty ze wsi, do tego ma białą plamkę koło nosa, białe skarpetki i krawacik w kropki i białą końcówkę ogonka :lol:
Jak miała 5 mies to pojechałam z nią nad morze, poszłam z rodzicami do sklepu, rodzice weszli do tego sklepu a ja zostałam z Nuką przed nim i podchodzi do mnie jakaś młoda babeczka z dwojgiem dzieci, jedno może 5 lat a drugie takie w wózku jeszcze może max 2 latka, tak się zachwycała Nuką, że aż ją kupić ode mnie chciała i się nawet spytała czy to labrador, no to odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie, że to jest kundelek, a ona no to pewnie, któreś z rodziców było labradorem, no to mówię, że też nie, ale dalej się zachwycała Nuką i się ostatni raz spytała czy jednak może jej ją sprzedam bo jej dziecko chce takiego pieska, wtedy wyszedł mój tata i się zaśmiał "no niestety droga pani nasz piesek jest bezcenny i nie sprzedamy go za żadną sumę" :lol:

Posted

Przypomniało mi się, że miałam podobną sytuację, jak Pasja była szczeniakiem.

Mała miała jakieś 4 m-ce, krótkie futerko, rude z takim jeszcze czarnym nalotem. Spotkałyśmy panią z suczką, ciut większą, o niemal identycznym kolorze sierści.
I pani w te słowa: "O, jaki fajny piesek! Przygarnęliście szczeniaka? To dobrze! Podobna do mojej, ale ma domieszkę chyba z setera, bo ma takie długie uszy, ale i coś z owczarkiem na pewno, będzie duża, bo ma takie grube łapy!... Tak, będzie taki sam mieszaniec jak moja!"
Ja tylko dodałam: "Tak, i na pewno będzie bardzo zła, bo ma całe czarne podniebienie!" :evil_lol:

Nie mam nic przeciwko kundelkom oczywiście (sunia tej pani fajna, i sama pani też miła), ale ta sytuacja bardzo mnie rozbawiła :lol:

a_niusia, masz gordony? Obie Twoje sunie to gordonki? (wiedziałam, że masz setery, ale myślałam, że angielskie, skąd mi się to wzięło, nie wiem...) Gordony są piękne!

Posted

co do dziwnych komentarzy dotyczących psów to przypomniał mi się jeden dość ciekawy, będąc w odwiedzinach u ciotki wybraliśmy się na wielkie targowisko organizowane w jej miejscowości ( mydło, powidło, ciuchy i wszytko ogółem w niesamowicie niskich cenach) w celu zakupienia zimowych kurtek, oczywiście ja, siostra, mama, ojciec, ciotka, kuzynka - spora gromada ogółem, siostra dumnie prowadziła na smyczy naszego jamnika Cezara, nagle podchodzi do niej jakiś Pan i pyta:
- Ile za tego pieska? Tylko niech Pani dużo nie zagęga bo widać, że on już trochę przechodzony...

-Sam Pan jesteś przechodzony! - sykneła moja mama i prawie zabiła goscia wzrokiem za obrazę jej ukochanego "synusia"

:p

Posted

[quote name='daccota']spora gromada ogółem, siostra dumnie prowadziła na smyczy naszego jamnika Cezara, nagle podchodzi do niej jakiś Pan i pyta:
- Ile za tego pieska? Tylko niech Pani dużo nie zagęga bo widać, że on już trochę przechodzony...

-Sam Pan jesteś przechodzony! - sykneła moja mama i prawie zabiła goscia wzrokiem za obrazę jej ukochanego "synusia"

:p[/QUOTE]
Aaaaaahahahhahahah genialna odp twojej mamy :evil_lol:

Posted

[quote name='amanda-1a']

a_niusia, masz gordony? Obie Twoje sunie to gordonki? (wiedziałam, że masz setery, ale myślałam, że angielskie, skąd mi się to wzięło, nie wiem...) Gordony są piękne!

obie-jedna kulawa, druga bolesnie zabkujaca.


u nas starsza tez na poczatku byla spanielem, ale odkad weszla w wiek mlodziezowy jest gonczym polskim.

jedna babka nawet utrzymywala, ze jej syn ma gonczego i wyglada identycznie, wiec mnie na 100% oszukali.

oba moje psy wygladaja jak gordony, mimo ze obie sa zupelnie inne.

jak sa razem to tez bywa "mama i dziecko" i to mnie czasem wkurza, bo na takie komentarze pozwalaja sobie osoby, ktore nas znaja z psich spacerow i nie wiem jak moga w ogole sobie wyobrazac, ze 16miesieczna suka ma 3miesieczna corke.


a jeszcze dobry byl jeden gosc, ktory podszedl i pyta "a to mama i dziecko?" wiec ja zgodnie z prawda "nie". a gosc "siostra i brat?". no to ja "nie". a gosc "dwie siostry?". ale jakos mu sie nie udalo zgadnac, wiec mu powiedzialam, ze nie laczy dziewczyn zadne pokrewienstwo. a gosc "to skad sie ten maly wzial?.
chyba mama mu zapomniala pewnych rzeczy wytlumaczyc, kiedy byl maly.

Posted

[quote name='a_niusia']obie-jedna kulawa, druga bolesnie zabkujaca.[/QUOTE]
Oj, współczuję :roll:

[quote name='a_niusia']u nas starsza tez na poczatku byla spanielem, ale odkad weszla w wiek mlodziezowy jest gonczym polskim.[/QUOTE]
:lol:
Hmmm... No to w takim razie, mi się wydaje, że to nie jakieś-tam gordony, tylko po prostu masz przerośnięte spaniele (pewno jeszcze coś z owczarkiem, te grube łapy...) albo "gończy polski, odmiana długowłosa" ;)

Gdyby moja Pasja była czarna podpalana, a że chodzi z kucykiem na głowie, to byłaby nazywana na 100% "przerośniętym yorkiem" ;)

Przy rzadko spotykanych rasach różne rzeczy można usłyszeć...

Posted

[quote name='amanda-1a']
Hmmm... No to w takim razie, mi się wydaje, że to nie jakieś-tam gordony, tylko po prostu masz przerośnięte spaniele (pewno jeszcze coś z owczarkiem, te grube łapy...) albo "gończy polski, odmiana długowłosa" ;)

Gdyby moja Pasja była czarna podpalana, a że chodzi z kucykiem na głowie, to byłaby nazywana na 100% przerośniętym yorkiem ;)
Bardzo rzadki okaz do dostania w Polsce :eviltong:
Albo chińskim grzywaczem pp :evil_lol:

Posted

[quote name='a_niusia']mnie tam to smieszy dosyc, ale czasem to ciludzie sa baaardzo pewni swoich pogladow w tym temacie:)
Powiedziałabym wręcz, że zawsze są pewni swoich poglądów ;)

Posted

[quote name='Naklejka']Z rzadkimi rasami zawsze jest ubaw! Czego to ja się nie nasłuchałam :evil_lol:[/QUOTE]
To fakt. Ja mam suczkę hawańczyka, jest wystawowa więc nie obcinam jej włosa. Non stop słyszę komentarze na temat groomera, szczególnie latem. Ale szczytem bezczelności było gdy przechodząca kobieta spojrzała najpierw na psa, potem na mnie i wycedziła: "Zabrakło kasy na fryzjera?" :crazyeye:

Posted

[quote name='Beata+Barbie']przechodząca kobieta spojrzała najpierw na psa, potem na mnie i wycedziła: "Zabrakło kasy na fryzjera?" :crazyeye:
:lol: dobre!

U mnie dla odmiany ludzie chwalą, że "tak pięknie ostrzyżony, bardzo stylowo" :crazyeye:
Tłumaczę, że tak samo rośnie - ale i tak nie wierzą :shake: : "Aaaa, a ten pas startowy na grzbiecie - to też tak samo urosło?" [sunia ma tzw.siodło przez cały grzbiet, z krótkim przylegającym włosem]

Wczoraj na spacerku.
Chłopiec: przepraszam, jaka to rasa?
Ja: afgan
Chłopiec (wielkie oczy, ze zdziwieniem): aha, bo ja myślałem, że to taki ogromny mega pudel...

Posted

ale to jest naprawde smieszne:))))

do mnie tez raz podeszlla mala dziewczyna i pyta, co to za piesek. ja jej wyjasnilam. a ona a obcina mu sie wlosy? ja, ze owszem, przed wystawa ja troche strzygae, zeby ladniej wygladala. a dziewczyna z prawdziwa troska "ale nie na pudla?!!!":))))

Posted

To było dobre:
Poszedłem wieczorem z Argo (golden) pod pobliskie centrum sportu, bo chciałem sprawdzić wywieszone na drzwiach godziny zajęć. Akurat odbywał się jakiś turniej sztuk walki. Dwóch facetów (chyba brali udział w walkach) stoi obok nas i jeden mówi:

"Ty patrz jaka zajebista organizacja. Nawet psy ratownicze sprowadzili". Nie mogłem się powstrzymać i powiedziałem, że pies nie jest ratowniczy, ale wyszkolony w szukaniu środków dopingujących. :-D

Posted

komentarz nie tyczy się mojego psa, ale miał z nim jakiś związek:
idziemy sobie ulicą, z daleka widzę, ze jakiś chłopak stoi z kolegami i z psem. psisko tak na oko ma 4 miesiące i 2 metry smyczy do dyspozycji. piesek jak to szczeniak zaczepia ludzi, liże coś na ziemi a chłopak zagadany nic sobie z tego nie robi. idziemy dalej, juz jesteśmy na ich wysokości, szczeniur nas zobaczył i do nas podchodzi. psy się wąchają, chłopak nadal nie zwraca na nas uwagi, dopiero mu kolega powiedział, ze jego pies się z jakimś wita. szczeniur jak to szczeniur, chce się bawić więc na długość smyczy zaczął sobie odbiegać i przybiegać radośnie. nagle skoczył na mojego, oczywiście zabawowo a chłopak na to:
- Kenzo, zabiję Cię ty cioto
i razem z kolegami zaczęli się śmiać i dalej sobie komentować, jakie to psy nie są zboczone, do tego żarciki na temat homoseksualistów na poziomie gimnazjum:roll: a chłopy ponad 20 lat mieli jak nic

Posted

Beatrx napisał(a):
komentarz nie tyczy się mojego psa, ale miał z nim jakiś związek:
idziemy sobie ulicą, z daleka widzę, ze jakiś chłopak stoi z kolegami i z psem. psisko tak na oko ma 4 miesiące i 2 metry smyczy do dyspozycji. piesek jak to szczeniak zaczepia ludzi, liże coś na ziemi a chłopak zagadany nic sobie z tego nie robi. idziemy dalej, juz jesteśmy na ich wysokości, szczeniur nas zobaczył i do nas podchodzi. psy się wąchają, chłopak nadal nie zwraca na nas uwagi, dopiero mu kolega powiedział, ze jego pies się z jakimś wita. szczeniur jak to szczeniur, chce się bawić więc na długość smyczy zaczął sobie odbiegać i przybiegać radośnie. nagle skoczył na mojego, oczywiście zabawowo a chłopak na to:
- Kenzo, zabiję Cię ty cioto
i razem z kolegami zaczęli się śmiać i dalej sobie komentować, jakie to psy nie są zboczone, do tego żarciki na temat homoseksualistów na poziomie gimnazjum:roll: a chłopy ponad 20 lat mieli jak nic


Bo chłopy wolniej dorastają i u nich czas gimnazjalny trwa tak do 25 roku życia :evil_lol:

Posted

z nieprzyjemnych komentarzy ,dość niedawno .
idę z koleżanką i 2 psami średniej wielkości(k.17 i k.25kg) przez stare miasto ale bocznym chodnikiem tak żeby nikomu nie przeszkadzać , właściwie to już nie było stare miasto a za , psy na flexi jakieś 1,5m przed nami , z naprzeciwka idą ludzie rodzinka, rodzice i chłopak może 15letni , psy naprowadziłyśmy na bok aby można było spokojnie się minąć a ten mężczyzna do nas " tak bez kagańcy ? jak to ?" dokładnie tak powiedziiał , był strasznie zdziwiony a ja nie wiem o co mu chodziło (psy minęły ludzi bez żadnej reakcji ,nie zwróciły uwagi nawet), grzecznie powiedziałam że są na smyczy i nie muszą mieć kagańców ,chyba chciał coś jeszcze nam nagadać ale jego chyba żona go uspokoiła.
niedługo to wszystkie psy będą kazali zamykać w kagańcach bo przecież jak to tak ? :lol:

Posted

gops, ja tak miałam, jak była nagłaśniana sprawa, że jakiś pies pogryzł dziecko. wtedy to chyba były dwa na raz podobne zdarzenia. i szłam sobie osiedlem z psem, na smyczy, a jakiś starszy pan 'a gdzie kaganiec? pies musi mieć kaganiec, nie słyszała pani, że dziecko pogryzione?' :roll:

Posted

Jeśli chodzi o mylenie ras to moja sunia TT (terier tybetański) najczęściej jest brana za shih tzu :)

Młoda chodzi z kucykiem, żeby cokolwiek widziała, ale kiedyś po szaleństwie kolejna spinka nam zginęła a zapasy "kieszeniowe" się wyczerpały, więc grzywka opadała na pychol. Z naprzeciwka nadchodziła dziewczynka ok.3 lat z mamą, w pewnym momencie bardzo zaaferowana pyta:
- Mamo, a gdzie ten piesek ma oczy?

Zademonstrowałam, że z oczami wszystko w porządku i są na miejscu :)

Posted

Tu chyba nie ma co komentować. Po prostu pogratulować im "inteligencji", no i rzeczywiście jest czym się chwalić. Chyba tylko swoją głupotą. Bo nie sądzę aby w tej sprawie dało się coś zrobić oprócz potępienia tego co zrobili.

Posted

A nie można zgłosić na naszą kochaną policję jako znęcanie się? Niesie tego psa jak szmatę i jeszcze starszym pyskuje... Żenada, nawet nie obejrzałam do połowy, bo mi się zrobiło przykro... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...