Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tusia&NN napisał(a):
- wiecie, faceci mają kompleksy, że drobna kobieta z takim wielkim psem a oni z małym (wiele razy się z tym spotykam) :roll:


Pewnie też trochę zależy od faceta. Mój kumpel, który nie ma swojego psa, jakiś czas temu zajmował się yorkiem koleżanki, która wyjechała na dwa tygodnie za granicę. Kumpel był bardzo zadowolony i mówił, że kiedy wychodził z tym yorkiem na spacer, to wzbudzał wielkie zainteresowanie ze strony płci przeciwnej. Podobno nigdy wcześniej tyle fajnych dziewczyn go nie zaczepiało na ulicy ;)

Posted

ja za to kocham labki ktore"same sie wychowuja bo one takie madre sa"...
Na pytanie do pani wlascicielki ( ktora ma strasznie rozwydrzonego rocznego laba ktory na spacerze niestety nas spotyka i zawsze ale to zawsze podbiega do negra i innych psow bez skrupułów i probuje go "dominowac" i ma w powazaniu wlascicielke)czy nie zamierza moze isc z psem na szkolenie uslyszalam- a po co?:roll::shake:

Posted

Cockermaniaczka napisał(a):
ja za to kocham labki ktore"same sie wychowuja bo one takie madre sa"...
Na pytanie do pani wlascicielki ( ktora ma strasznie rozwydrzonego rocznego laba ktory na spacerze niestety nas spotyka i zawsze ale to zawsze podbiega do negra i innych psow bez skrupułów i probuje go "dominowac" i ma w powazaniu wlascicielke)czy nie zamierza moze isc z psem na szkolenie uslyszalam- a po co?:roll::shake:

dlatego nie cierpię labków w miastach.... wszystkie rozwydrzone i koszmarne.
Kiedyś na jednej z wystaw koleś mnie zapytal, czy moj to na pewno labrador, bo taki spokojny..... (moje muszą byc spokojne i w miarę wychowane - na tyle na ile portafie je wychować)

Posted

wiesz co ja rase naprawde lubie...Bo uwazam je za swietne psy ale niestety malo kto potrafi je wychowac...Drugiego laba jakiego znam to tez roczniak ale z papierami i ma wlasciciela naprawde swietnego ktory mial juz labki i trzyma go w ryzach...Wiadomo ze mlode toto i jeszcze hormony szaleja ale widac ze cos z psem gosc robi...A tamta kobitka jest juz znana z tego na osiedlu ze...ma psa ktory ma ja w powazaniu i ktorego jak sie da to sie unika...
Przykre troche bo pies mimo ze w typie ewidentnie chce zeby cos z nim porobic...Niestety wlascicielka zupelnie nie rozumie ze niedlugo ten pies bedzie jeszcze silniejszy i jeszcze bardziej nachalny i ktoregos dnia moze nawet niechcacy zrobic krzywde innemu mniejszemu psu;/
U mnie tez sie dziwia ze spaniel a sie slucha-jak by to bylo wpisane w rase ze spaniele sie nie sluchaja i sa glupie:diabloti:
Ja tam wiele naprawde nie wymagam...ale dla mnie takie minimum jakie pies powiniem umiec zyjac w miescie to przynajmniej -chodzenie na smyczy,przywolanie i nie podlatywanie do kazdego psa jakiego widzi...

Posted

Mojego rudzielca z ADHD "wychowuje" suczka labradora czekoladowego. Świetnie ułożona, czasem się odwiedzają w domach. Niestety to wyjątek. Większość wychowuje się sama. Nasz pies nie lubi nachalności w powitaniu i lubi skarcić takiego psa. Jedyny pies, który mnie zaatakował na osiedlu to też labrador, dobrze, że był na smyczy.

Posted

Afryka napisał(a):
Pewnie też trochę zależy od faceta. Mój kumpel, który nie ma swojego psa, jakiś czas temu zajmował się yorkiem koleżanki, która wyjechała na dwa tygodnie za granicę. Kumpel był bardzo zadowolony i mówił, że kiedy wychodził z tym yorkiem na spacer, to wzbudzał wielkie zainteresowanie ze strony płci przeciwnej. Podobno nigdy wcześniej tyle fajnych dziewczyn go nie zaczepiało na ulicy ;)


A bo to jest tak, że facet z małym, słodkim pieskiem podrywa kobiety zgrywając kozaka, ale kiedy idę np. ja ze swoim/swoimi psami, to następuje zmiana i facet zachowuje się jak w przypadkach opisanych powyżej ;)

Zmienili nam listonosza z pana na panią. Pan zawsze niemal rzucał do mnie paczkami i listami z kilku metrów bojąc się podejść (no bo moje "delikatne" pieski zawsze muszą drzwi ze mną otwierać ;) ), a pani zawsze się zachwyca, że przyszła do najpiękniejszych piesków na świecie :) miła zmiana, muszę poczcie podziękować ;)

Posted

spaniele zawsze miały łatkę głupich psów. miały i mają. a one po prostu nie są łatwe, za to są uparte.
przekleństwo efektownych w wyglądzie ras, nie nadających się dla każdego, to te różne łatki i opinie, calkiem z tyłka wyjęte...

Posted

A bo to jest tak, że facet z małym, słodkim pieskiem podrywa kobiety zgrywając kozaka, ale kiedy idę np. ja ze swoim/swoimi psami, to następuje zmiana i facet zachowuje się jak w przypadkach opisanych powyżej ;-)


oj nie wszyscy - mój z dumą idzie z psem, który ma gołą dupę, kucyka na głowie i pompony na łapach ;) i waży całe 8kg ;) nie zauważyłam żeby było mu głupio, nawet jak pies chodził cały w różowych papilotach ;)

Moja bestia jest uważana często za skundlonego pudelka bo
- ma długi ogonek
- jest duży
- ma grube łapy
- nie ma wielkich okrągłych oczu..

no i do tego jest chory, bo mu nie równo futerko rośnie... jeden pan próbował mi uświadomić, że jak pies jest tak chory to powinien iść do weta, a nie zarażać inne psy (Lenny jest ścięty na lwa...) na nic zapewnienia, że pies jest zdrowy, a futro jest tak ścinane, bo na wystawy chodzi - bo to przecież kundel, więc jakie wystawy! ;)

Posted

Kiedys wracaliśmy na 2 busy z zagranicznej wystawy z psami. w pierwszym busie były wśród róznych psów maltanczyki i jorasy. Celnik wszedł do pierwszego busa, coś tam pogadał i poszedl do nas. I na dzien dobry od razu spytał - a u was tez te z bombkami na futrze?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
spaniele zawsze miały łatkę głupich psów. miały i mają. a one po prostu nie są łatwe, za to są uparte.
przekleństwo efektownych w wyglądzie ras, nie nadających się dla każdego, to te różne łatki i opinie, calkiem z tyłka wyjęte...


Spaniele przede wszystkim są psami myśliwskimi, które na polowaniu są dość samodzielne - łapią trop i płoszą, a i aportują chyba bez komendy. Od rasy, która była hodowana do samodzielnego podejmowania decyzji trudno wymagać, żeby z byle głupotą lazły do właściciela... ;) No i jak się nie zaspokaja ich popędów (ostatnio wyprowadzałam spanielkę, suka na co dzień prawie nie ma możliwości wąchania) ani nie tresuje, to nie dziwne, że większość jest 'głupia'.

Posted

[quote name='Tusia&NN']Zmienili nam listonosza z pana na panią. Pan zawsze niemal rzucał do mnie paczkami i listami z kilku metrów bojąc się podejść (no bo moje "delikatne" pieski zawsze muszą drzwi ze mną otwierać ;) ), a pani zawsze się zachwyca, że przyszła do najpiękniejszych piesków na świecie :) miła zmiana, muszę poczcie podziękować ;)


Ojeeeeeej :loveu::loveu::loveu:

Posted

Posiadam kundelka, który niegdyś miał być labradorem z czymś tam... a okazało się, że piesek jest raczej małych gabarytów i będąc kiedyś na spacerze spuściłam go. Pobiegł do jakiejś kobiety, na co Ona krzyczała w niebo głosy: "zabierz tego brutala, zapnij go. On na pewno jest barbarzyńcą, od czego masz linkę, dziecko?!", pomijam już komentarze idące w deseń: "ale ładny. Młody, prawda?", bo to norma, natomiast wyżej wspomniana osoba na prawdę bardzo mnie rozbawiła wtedy. :D

Posted

Taiyo. napisał(a):
Posiadam kundelka, który niegdyś miał być labradorem z czymś tam... a okazało się, że piesek jest raczej małych gabarytów i będąc kiedyś na spacerze spuściłam go. Pobiegł do jakiejś kobiety, na co Ona krzyczała w niebo głosy: "zabierz tego brutala, zapnij go. On na pewno jest barbarzyńcą, od czego masz linkę, dziecko?!", pomijam już komentarze idące w deseń: "ale ładny. Młody, prawda?", bo to norma, natomiast wyżej wspomniana osoba na prawdę bardzo mnie rozbawiła wtedy. :D


No, popisałaś się - pani zareagowała nieco zbyt histerycznie, ale w sumie to bym się nie dziwiła, skoro obcy pies podbiega do niej na ulicy...

Posted

pani powinna podejść i ci strzelić. Pies nie ma prawa do nikogo podbiegać. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że są ludzie który mają fobie, niektórzy panicznie boją się psów! Kobieta ci mogła na zawał zejść na miejscu, a dla ciebie to śmieszne?

Posted

A później o psiarzach panuje opina, że chamscy.. Szczerze coraz mniej mnie to dziwi. Ludzie nie potrafią wychować i upilnować swoich psów. Nie każdy życzy sobie kontaktu z psem i chyba wypada to uszanować..

Posted

[quote name='evel']Ojeeeeeej :loveu::loveu::loveu:

Tak mi się miło wtedy na sercu zrobiło :Cool!: miła odmiana, bo przeważnie jest : ale konie, cielaki, jeleń, sarna. A jak słyszę pytanie czy mam siodło, to mi się niedobrze robi. Najczęstszy i najgłupszy komentarz, oczywiście komentujący myśli, że to dowcip roku :shake:
Kiedyś szła para i mężczyzna zaczął się zachwycać moim psem (akurat z jednym wtedy szłam), a kobieta na to "co w nim takiego ładnego, nie rozumiem". Odpowiedziałam z przekąsem, że zęby :cool3: nagle przyśpieszyła :evil_lol: mi też się wiele rzeczy/osób nie podoba, ale ich nie komentuję, bo po co komuś ma być przykro. Tego samego oczekuję, z marnym skutkiem niestety...

[quote name='sachma']oj nie wszyscy - mój z dumą idzie z psem, który ma gołą dupę, kucyka na głowie i pompony na łapach ;) i waży całe 8kg ;) nie zauważyłam żeby było mu głupio, nawet jak pies chodził cały w różowych papilotach ;)



Brawo dla Twojego faceta ;) tak powinno być!

Posted

Na nas się dziwnie patrzą zazwyczaj, bo ja idę z Iwanem, a mój chłopak z Tori. Dzieci często to komentują, bo to przecież proste i logiczne, że powinno być na odwrót :)

Posted

tak powinno być!
bo albo się psa kocha, albo traktuje jak gadżet ;) mój kuzyn np ma laba, chciałby żeby był groźnym psem, dzięki bogu na razie nie jest, ale nie wiem na co wyrośnie.. ale jeśli ktoś potrzebuje groźnego, dużego psa, żeby poczuć się mężczyzną to później tak jest, że się wstydzą małych psów, albo robią z siebie kretynów..

u nas na wspólnych spacerach nie jest to takie logiczne, bo ja prowadzę onka rodziców (mnie się słucha, Seby nie..) a on idzie z pudlem - jakoś nie widzi w tym problemu, bo pudel idzie przy nodze, a ONek go ciągnie na wszystkie strony - i wtedy mu na prawdę głupio.. że nie potrafi psa na smyczy utrzymać, żeby szedł grzecznie..

Posted

omry napisał(a):
A później o psiarzach panuje opina, że chamscy.. Szczerze coraz mniej mnie to dziwi. Ludzie nie potrafią wychować i upilnować swoich psów. Nie każdy życzy sobie kontaktu z psem i chyba wypada to uszanować..


Dokładnie!
Uwielbiam wszystkie psy, ale sorry, nie życzę sobie, żeby podbiegał do mnie jakiś pies. Nie wiem, czy chce mnie wtedy ugryźć, czy tylko pobrudzić. Kiedyś idąc na egzamin skoczył na mnie pies, chciał się przywitać. Efekt był taki, że poszłam w brudnej sukience na egzamin, nie mogłam się już cofnąć i przebrać. I o ile nie raz miałam wielkiego gluta swojego psa na plecach i się z tego śmiałam, o tyle nie życzę sobie być brudna przez obcego psa.

Posted

sachma napisał(a):
bo albo się psa kocha, albo traktuje jak gadżet ;) mój kuzyn np ma laba, chciałby żeby był groźnym psem, dzięki bogu na razie nie jest, ale nie wiem na co wyrośnie.. ale jeśli ktoś potrzebuje groźnego, dużego psa, żeby poczuć się mężczyzną to później tak jest, że się wstydzą małych psów, albo robią z siebie kretynów..


Tylko pytanie czego tu się wstydzić... Przecież to jest mój najpiękniejszy, najmądrzejszy pies na świecie bez względu na to czy jest mały, duży, w brązowe czy czerwone ciapki... No ale my to rozumiemy, a niektórzy nie...

Posted

Ja sie z tym zgadzam w pelni...Raz ze nie cierpie jak mi podbiega jakis pies bo a)skad mam wiedziec czy np nie jest chory,czy nie ma pchel itd
B) skad mam wiedziec czy mnie nie ugryzie lub mojego psa
c) moze moj pies sie np boi duzych psow i to poglebia jeszcze jego problem?(teoterycznie bo negro sie nie boi labow podbiegaczy)
Jesli wlasciciel zapyta czy sie psy moga pobawic to sie oczywiscie zgodze...ale jesli pies lata bez smyczy i w sposob nachalny nas napastuje to juz taka uprzejma nie bede...

Co do spanieli-nie znam upartego spaniela:) W porownaniu z jamnikami to one sa idealne^^ Jamniki,yorki-to tak-cholernie uparte psy ale spaniel?raczej nie...Spaniela zreszta sie da prosto przekonac do zmiany zdania;p Wystarczy troche czulosci i jedzenia i jest ok :)
Pozatym to naprawde fajne psy ale nie wybiegane i nie zmeczone moga byc upierdliwe...Ale to tak czy siak nadal psy mysliwskie...Nie zostaly stowrzone do siedzenia na kanapie...

Posted

nie zgodzę się że yorki to uparte psy... do jamników im daleko ;) zresztą nie porównywała bym jakiegokolwiek terriera z jakmnikiem ;) do tego ta upartość bywa też wynikiem wychowania ;) np z chodzeniem tam gdzie się psu podoba bo on się uparł i już... tak właśnie właściciel się przyczynia do psiej upartości bo jak psie wie że upieranie się na coś mu nic nie da to p jakimś czasie sobie da spokój i tyle;)

Posted

Taiyo. napisał(a):
Posiadam kundelka, który niegdyś miał być labradorem z czymś tam... a okazało się, że piesek jest raczej małych gabarytów i będąc kiedyś na spacerze spuściłam go. Pobiegł do jakiejś kobiety, na co Ona krzyczała w niebo głosy: "zabierz tego brutala, zapnij go. On na pewno jest barbarzyńcą, od czego masz linkę, dziecko?!", pomijam już komentarze idące w deseń: "ale ładny. Młody, prawda?", bo to norma, natomiast wyżej wspomniana osoba na prawdę bardzo mnie rozbawiła wtedy. :D

nie wiem ile masz lat, ale podejrzewam, ze niewiele. To zachowanie jest karygodne, bo potem przez takich jak Ty sa tylko problemy.
A teraz postaw się w odwrotnej sytuacji - na Ciebie skacze czyjś pies - jak sie czujesz? Dobrze Ci z tym?
A czy byś chciala aby na Twoich rodziców tak skakał obcy pies?

Posted

[quote name='Taiyo.']Posiadam kundelka, który niegdyś miał być labradorem z czymś tam... a okazało się, że piesek jest raczej małych gabarytów i będąc kiedyś na spacerze spuściłam go. Pobiegł do jakiejś kobiety, na co Ona krzyczała w niebo głosy: "zabierz tego brutala, zapnij go. On na pewno jest barbarzyńcą, od czego masz linkę, dziecko?!", pomijam już komentarze idące w deseń: "ale ładny. Młody, prawda?", bo to norma, natomiast wyżej wspomniana osoba na prawdę bardzo mnie rozbawiła wtedy. :D

Nie każdy ma ochotę na kontakty z psami. Ja najchętniej w największym bagnie bym wytarzała idiotów którzy nie wiedzą jak panowac nad psem i pupilek zostawia błotniste ślady na odzieniu mym. Szczególnie zapadł mi w pamięc podrostek laba, który witając się ze mną mimo odganiania zostawił mi dwie czarne łapy na jasnych spodniach. Zeszło po jakiś 5 praniach, bo alejki w zimę wysypują ludzie popiołem z miału. Smycz ani linka nie uwłaczają nikomu. Inna rzecz- raz pies większy od mojego rzucił się na mojego zasmyczowanego i wbił w szyje- jak takiego się pozbyc? Bo żadne krzyki nie pomogą, a nie mam zamiaru wracac z truchłem psim, dopiero po sygnale nożnym zrozumiał, że sobie nie życzę gryzienia Kazika. Swój tekst powinnaś umieścic w tym wątku: http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page306

Posted

A może ktoś boi się psów, nieważne dużych czy małych? Dziecko? Inny bojaźliwy pies? Dla nikogo nie jest to przyjemna sytuacja a z racji posiadania baardzo lękliwego psa (właśnie poprzez kilkanaście takich sytuacji w okresie szczenięcym) coś o tym wiem.
tekst ten powinien być umieszczony w wątku, który podała Izura ale wątpię by Taiyo. chciała prezentować tam swoje chamstwo. Ehh, przez takich jak ona powstało tam 767 stron :/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...