Amber Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Haha z tym ubiorem to powinien być temat na oddzielny topic :D. Moim zdaniem lepiej jest z tym zdecydowanie zimą: ciemniej i można się schować pod kurtką ;). Ostatnio jakoś w te czerwcowe upały przydarzyła "nam" się biegunka... Co godzinna. Jari jest taki, że woli wyskoczyć ze skóry niż zrobić w domu więc zawsze baaardzo dobitnie pokazuje, że mu się chce kupkę... Czasem wolałabym już żeby zrobił w domu i dał mi spokój :evil_lol: Tak więc wstawałam kolejno o 4, 5, 6 i 7 :diabloti: o 4 było jeszcze ciemnawo i zimnawo więc zakładałam kurtkę - oczywiście na piżamę + spodnie jeansowe z których wystawały mi górą piżamniane portki i buty "spacerowe" czyt. całe w błocie. Najlepszy zaś był ostatni wypad o 7. Ja już tak zmęczona, że chyba tylko na jedno oko widziałam, stoję na trawniku jak zombie i zauważam, że zrobiło się jasno, słońce grzeje jak diabli, a ja jestem wbita w grubą jesienną kurtkę (zapiętą pod szyję co by piżamki nie było widać)... Nie wspominam już o mojej pięknej fryzurze... Na to pod sam trawnik podjeżdża nagle samochód wypełniony dziewczynami w moim wieku, wszystkie wystrojone, pełne energii... Tyko nagle gdzieś im ta energia uleciała jak mnie zobaczyły :evil_lol: Ja już nawet siły nie miałam, żeby się zawstydzić... Pewnie myślały, że mam za sobą bardzo ciężki powrót z imprezy :eviltong: Quote
Szura Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Ja raz zrobiłam furorę wychodząc w koszuli nocnej, na jednej nodze adidas + skarpetka, na drugiej tylko klapek. :D Quote
zmora0 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Naciąganie spodni na spodnie od piżamy to już klasyka :D co prawda dołem czy górą zwykle wystawie jakaś jej część, no ale.. xD Quote
Litterka Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Jeśli górą, to pół biedy - bluzka/kurtka zakryje. Ale dołem to trochę gorzej... :D Quote
Martens Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Eee tam, jak się ma długą kurtkę to i w piżamowych gaciach można wyskoczyć :evil_lol: Quote
kavala Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Mieszkającym w blokach nie zazdroszczę więc. Jak Frodo był mały to regularnie rano wychodziłam w samej piżamie, ale ... do własnego ogródka ;) Quote
Yorkomanka Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 takiej to dobrze:mad: ja śpię w długiej koszuli piżam nie lubię więc wystarczyło naciągnąć portki na dupę, zwinąć pod nią koszule i założyć coś na wierzch bo pod moim blokiem już od 5 siedzą ludzie:placz: Quote
zuza:D Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Ja jedyne co to z takich wypadów to wspominam jak wychodziłam w przykrótkim dresie i nie do końca założonych butach Ech.. Stare dobre czasy:D Quote
Kasi i Lena Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 A ja myślałam że tylko ja nową modę na porannych albo nocnych spacerach wprowadzam:) Teraz w lecie to wychodzę w krótkiej koszuli nocnej, na to tylko taką prawie do kolan zapinaną polarową bluzę lub taki sam dlugi sweter i japonki. W zimie jak akurat śpie w piżamie z długimi spodniami, ubieram tylko dłuższą kurtkę i buty. Do tego jestem rozczochrana jak nieboskie stworzenie:) Ludzie czasem się dziwnie patrzą ale mnie to nie wzrusza:) Quote
Guest Vermine Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Ja dziś poleciałam sunię sąsiadów z ulicy ściągać, wcześniej zostałam gdzieniegdzie pokryta wydzieliną wewnętrzną mojej Tiny, (która swoją drogą odkrztuszała coś, co akurat połknęła), natomiast ciągnięta za obrożę w stronę jej domu psina też nie pozostała wobec mnie obojętna, skakała z radością, oblizywała, tuliła się...toteż na początku nie rozumiałam zdziwienia ludzi na mój widok, bądź dziwnych uśmiechów, dopóki sama omal nie krzyknęłam na swój widok w lustrze - cała z błota i innych substancji, o zapachu dwóch niezbyt czystych psów nie mówiąc :-D Quote
*Monia* Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Wy przynajmniej wychodziłyście w piżamach o 6 czy 7 rano, a ja w tamtym roku w wakacje miałam czas w życiu codziennym tak poprzestawiany że ostatni spacer był o 3-4 nad ranem a pierwszy w południe i wyobraźcie sobie miny ludzi kiedy to zaspana, rozczochrana i niezbyt elegancko ubrana wyczłapywałam się z klatki na pierwszy spacer z psem - krzywe spojrzenia i miny ludzi były bezcennym przeżyciem :evil_lol:. Najciekawiej było jak zdarzyło mi się w 30-sto stopniowym upale wylecieć w bluzie zapiętej po szyję (pod spodem prześwitująca piżama) i obowiązkowo w długich portkach bo krótkie nigdy pod rękę nie wpadały nad ranem :cool3:. Zdarzały się pytania czy przypadkiem pory roku mi się nie pomyliły, ale kto by się przejmował takimi drobiazgami :evil_lol:. Ostatnio non stop od dzieci słyszę "ale ten czarny piesek słodki/śliczny" a na Shinę nie zwracają uwagi, więc jednej dziewczynce przyznałam rację i powiedziałam że niestety drugiego takiego czarnego nie było i brałam co dawali :lol:. Dziewczynkę znam i nie raz o moich psach rozmawiałyśmy ;) Quote
Diana S Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Nasze psy to konie, a nie psy.... Wiec odpowiadam lepiej mieć konie, niz osły :) Quote
Sheltii Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Dzisiaj trzech chłopaczków szło i jeden mówi "o, buldoga ma" :) mój buldog: i oczywiście to, co jest zawsze gdy mały piesek spotka się z dużym, czyli "uważaj, bo cię zaraz chapnie" :) przy czym warto dodać, że to maluch się szarpie i wije, moja Gerda zwykle ze spokojem do takich szaleńców podchodzi :) poza tym z tego co zrozumiałam to uznali ją za faceta :D Quote
kalyna Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 To moja sąsiadka, która przyjeżdża na działkę dość rzadko. Jak idę z Ciapkiem to pyta się gdzie mam tego dużego psa, a jak idę z Sonią to gdzie mam tego małego. Ahh jacy ludzie są czujni i to za każdym razem. A jak idę z obydwoma to mówi, że tak ładnie się dogadują i fajnie wyglądają :) czasami miło jest to usłyszeć. i oczywiście jechało znowu Państwo z małym dzieckiem. I było: patrz duży piesek (wtedy Ciap wyłonił się z trawy) i o mały piesek. A dziewczynka powtórzyła: o mały :lol: Quote
Martens Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 kalyna napisał(a):To moja sąsiadka, która przyjeżdża na działkę dość rzadko. Jak idę z Ciapkiem to pyta się gdzie mam tego dużego psa, a jak idę z Sonią to gdzie mam tego małego. Ahh jacy ludzie są czujni i to za każdym razem. Też tak mam i szczerze mówiąc do szału mnie to doprowadza, bo czasami 2-3 razy dziennie muszę tłumaczyć sąsiadowi czy znajomemu, że nie, drugi piesek nie umarł, ani go nie oddałam... :roll: Mam wrażenie, że ludzie czasem po prostu nie mają już pojęcia co powiedzieć, ale nie mogą sie powstrzymac od jakiegokolwiek najgłupszego komentarza czy pytania... Quote
Kasi i Lena Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 *Monia* napisał(a):Wy przynajmniej wychodziłyście w piżamach o 6 czy 7 rano, a ja w tamtym roku w wakacje miałam czas w życiu codziennym tak poprzestawiany że ostatni spacer był o 3-4 nad ranem a pierwszy w południe i wyobraźcie sobie miny ludzi kiedy to zaspana, rozczochrana i niezbyt elegancko ubrana wyczłapywałam się z klatki na pierwszy spacer z psem - krzywe spojrzenia i miny ludzi były bezcennym przeżyciem :evil_lol:. Najciekawiej było jak zdarzyło mi się w 30-sto stopniowym upale wylecieć w bluzie zapiętej po szyję (pod spodem prześwitująca piżama) i obowiązkowo w długich portkach bo krótkie nigdy pod rękę nie wpadały nad ranem :cool3:. Zdarzały się pytania czy przypadkiem pory roku mi się nie pomyliły, ale kto by się przejmował takimi drobiazgami :evil_lol:. Ostatnio non stop od dzieci słyszę "ale ten czarny piesek słodki/śliczny" a na Shinę nie zwracają uwagi, więc jednej dziewczynce przyznałam rację i powiedziałam że niestety drugiego takiego czarnego nie było i brałam co dawali :lol:. Dziewczynkę znam i nie raz o moich psach rozmawiałyśmy ;) Mi też się tak zdarzało. Może nie w południe ale koło 10. W letnie upały ludzie dziwnie patrzą na moją bluzę czy sweter no i super rozczochraną fryzurę i ogólnie na pół przytomny wygląd:) Quote
evel Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Zmieniając ciut temat... Jeśli do tej pory myśleliście, że AST i APBT się różnią... To fejsbukowicze wyprowadzą Was z błędu: KLIK :evil_lol: Quote
gops Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 evel napisał(a):Zmieniając ciut temat... Jeśli do tej pory myśleliście, że AST i APBT się różnią... To fejsbukowicze wyprowadzą Was z błędu: KLIK :evil_lol: to TY nie wiedziałaś że pitt, ast, staffik i bull to to samo! różnią się tylko wyglądem i charterem :evil_lol:;) swoją drogą śliczna suczka na tym zdjęciu . Quote
bonsai_88 Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Gops chyba źle czytałaś - pit to zmodyfikowany genetycznie ast :D. Quote
anorektyczna.nerka Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Za dużo literek, zapewne komentatorzy podzieli się na dwa, obozy, Ci którzy szerzą oświatę i Koperniki, czyli Ci którzy wykładają coraz to nowe teorie XD Też chadzam w piżamach na spacer, mam jedną taką jakby śpioszki niemowlęce, tylko rozmiar jak dla dorosłego (a raczej nastolatki), jak kiedyś o piątej rano wybyłam w wściekle różowych śpioszkach i trampkach, to myślałam, że mnie sąsiedzi pożrą wzrokiem (nie przewidziałam, że szczekanie psów pobudzi ludzi i cała ulica siedziała w oknie) Quote
bonsai_88 Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 HelloKally muszę ci pogratulować... wbrew pozorom rzadko śmieję się do monitora :D. Quote
barberry Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 HelloKally napisał(a):Za dużo literek, zapewne komentatorzy podzieli się na dwa, obozy, Ci którzy szerzą oświatę i Koperniki, czyli Ci którzy wykładają coraz to nowe teorie XD Też chadzam w piżamach na spacer, mam jedną taką jakby śpioszki niemowlęce, tylko rozmiar jak dla dorosłego (a raczej nastolatki), jak kiedyś o piątej rano wybyłam w wściekle różowych śpioszkach i trampkach, to myślałam, że mnie sąsiedzi pożrą wzrokiem (nie przewidziałam, że szczekanie psów pobudzi ludzi i cała ulica siedziała w oknie) Może mało związane z tematem ale: gdzie kupiłaś te śpioszki? Kiedyś szukałam czegoś podobnego... ;) Quote
Balbina. Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Nieźle:lol:Ja kiedyś biegłam w piżamie dość skąpej jak mi pies nawiał za dalmatyńczykiem.Miny sąsiadów-bezcenne:razz:Sytuacja z wczoraj.Idę z psem chodnikiem,zza roku wylatuje ok. 10 kg kundelek który zaczyna szczerzyć na F. kły.Franek nie był łużny więdz zaczęła się "jatka".Biorę więc Franka za szelki do góry i próbuję odgodnić psa.Nagle ze sklepu wyłania się starszy pan z laską który walnął ją psa w nos-efekt murowany:diabloti: Quote
anorektyczna.nerka Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Ach, miło mi. Te śpiochy dostałam od koleżanki ze Szwecji na urodziny, ale w PL powinny być na allegro, a jak nie znajdę to zamówię stąd: http://www.patilati.pl/13-rozowy-spioszek.html. W ogóle wiodę prym jeżeli chodzi o ubiór spacerowy, w tamtym roku zakładałam po 22 kalosze w grochy i wiatrówkę w kratę, dobrze chociaż, że ten sam kolor. Quote
barberry Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 O jaa, ale super! Jest nawet wersja zapinana na tyłku - padłam: http://www.patilati.pl/13-225-thickbox/rozowy-spioszek.jpg :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.