Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Haha z tym ubiorem to powinien być temat na oddzielny topic :D. Moim zdaniem lepiej jest z tym zdecydowanie zimą: ciemniej i można się schować pod kurtką ;). Ostatnio jakoś w te czerwcowe upały przydarzyła "nam" się biegunka... Co godzinna. Jari jest taki, że woli wyskoczyć ze skóry niż zrobić w domu więc zawsze baaardzo dobitnie pokazuje, że mu się chce kupkę... Czasem wolałabym już żeby zrobił w domu i dał mi spokój :evil_lol: Tak więc wstawałam kolejno o 4, 5, 6 i 7 :diabloti: o 4 było jeszcze ciemnawo i zimnawo więc zakładałam kurtkę - oczywiście na piżamę + spodnie jeansowe z których wystawały mi górą piżamniane portki i buty "spacerowe" czyt. całe w błocie. Najlepszy zaś był ostatni wypad o 7. Ja już tak zmęczona, że chyba tylko na jedno oko widziałam, stoję na trawniku jak zombie i zauważam, że zrobiło się jasno, słońce grzeje jak diabli, a ja jestem wbita w grubą jesienną kurtkę (zapiętą pod szyję co by piżamki nie było widać)... Nie wspominam już o mojej pięknej fryzurze... Na to pod sam trawnik podjeżdża nagle samochód wypełniony dziewczynami w moim wieku, wszystkie wystrojone, pełne energii... Tyko nagle gdzieś im ta energia uleciała jak mnie zobaczyły :evil_lol: Ja już nawet siły nie miałam, żeby się zawstydzić... Pewnie myślały, że mam za sobą bardzo ciężki powrót z imprezy :eviltong:

Posted

takiej to dobrze:mad: ja śpię w długiej koszuli piżam nie lubię więc wystarczyło naciągnąć portki na dupę, zwinąć pod nią koszule i założyć coś na wierzch bo pod moim blokiem już od 5 siedzą ludzie:placz:

Posted

A ja myślałam że tylko ja nową modę na porannych albo nocnych spacerach wprowadzam:)
Teraz w lecie to wychodzę w krótkiej koszuli nocnej, na to tylko taką prawie do kolan zapinaną polarową bluzę lub taki sam dlugi sweter i japonki. W zimie jak akurat śpie w piżamie z długimi spodniami, ubieram tylko dłuższą kurtkę i buty. Do tego jestem rozczochrana jak nieboskie stworzenie:)
Ludzie czasem się dziwnie patrzą ale mnie to nie wzrusza:)

Guest Vermine
Posted

Ja dziś poleciałam sunię sąsiadów z ulicy ściągać, wcześniej zostałam gdzieniegdzie pokryta wydzieliną wewnętrzną mojej Tiny, (która swoją drogą odkrztuszała coś, co akurat połknęła), natomiast ciągnięta za obrożę w stronę jej domu psina też nie pozostała wobec mnie obojętna, skakała z radością, oblizywała, tuliła się...toteż na początku nie rozumiałam zdziwienia ludzi na mój widok, bądź dziwnych uśmiechów, dopóki sama omal nie krzyknęłam na swój widok w lustrze - cała z błota i innych substancji, o zapachu dwóch niezbyt czystych psów nie mówiąc :-D

Posted

Wy przynajmniej wychodziłyście w piżamach o 6 czy 7 rano, a ja w tamtym roku w wakacje miałam czas w życiu codziennym tak poprzestawiany że ostatni spacer był o 3-4 nad ranem a pierwszy w południe i wyobraźcie sobie miny ludzi kiedy to zaspana, rozczochrana i niezbyt elegancko ubrana wyczłapywałam się z klatki na pierwszy spacer z psem - krzywe spojrzenia i miny ludzi były bezcennym przeżyciem :evil_lol:. Najciekawiej było jak zdarzyło mi się w 30-sto stopniowym upale wylecieć w bluzie zapiętej po szyję (pod spodem prześwitująca piżama) i obowiązkowo w długich portkach bo krótkie nigdy pod rękę nie wpadały nad ranem :cool3:. Zdarzały się pytania czy przypadkiem pory roku mi się nie pomyliły, ale kto by się przejmował takimi drobiazgami :evil_lol:.

Ostatnio non stop od dzieci słyszę "ale ten czarny piesek słodki/śliczny" a na Shinę nie zwracają uwagi, więc jednej dziewczynce przyznałam rację i powiedziałam że niestety drugiego takiego czarnego nie było i brałam co dawali :lol:. Dziewczynkę znam i nie raz o moich psach rozmawiałyśmy ;)

Posted

Dzisiaj trzech chłopaczków szło i jeden mówi "o, buldoga ma" :)

mój buldog:


i oczywiście to, co jest zawsze gdy mały piesek spotka się z dużym, czyli "uważaj, bo cię zaraz chapnie" :) przy czym warto dodać, że to maluch się szarpie i wije, moja Gerda zwykle ze spokojem do takich szaleńców podchodzi :) poza tym z tego co zrozumiałam to uznali ją za faceta :D

Posted

To moja sąsiadka, która przyjeżdża na działkę dość rzadko. Jak idę z Ciapkiem to pyta się gdzie mam tego dużego psa, a jak idę z Sonią to gdzie mam tego małego. Ahh jacy ludzie są czujni i to za każdym razem. A jak idę z obydwoma to mówi, że tak ładnie się dogadują i fajnie wyglądają :) czasami miło jest to usłyszeć.
i oczywiście jechało znowu Państwo z małym dzieckiem. I było: patrz duży piesek (wtedy Ciap wyłonił się z trawy) i o mały piesek. A dziewczynka powtórzyła: o mały :lol:

Posted

kalyna napisał(a):
To moja sąsiadka, która przyjeżdża na działkę dość rzadko. Jak idę z Ciapkiem to pyta się gdzie mam tego dużego psa, a jak idę z Sonią to gdzie mam tego małego. Ahh jacy ludzie są czujni i to za każdym razem.


Też tak mam i szczerze mówiąc do szału mnie to doprowadza, bo czasami 2-3 razy dziennie muszę tłumaczyć sąsiadowi czy znajomemu, że nie, drugi piesek nie umarł, ani go nie oddałam... :roll: Mam wrażenie, że ludzie czasem po prostu nie mają już pojęcia co powiedzieć, ale nie mogą sie powstrzymac od jakiegokolwiek najgłupszego komentarza czy pytania...

Posted

*Monia* napisał(a):
Wy przynajmniej wychodziłyście w piżamach o 6 czy 7 rano, a ja w tamtym roku w wakacje miałam czas w życiu codziennym tak poprzestawiany że ostatni spacer był o 3-4 nad ranem a pierwszy w południe i wyobraźcie sobie miny ludzi kiedy to zaspana, rozczochrana i niezbyt elegancko ubrana wyczłapywałam się z klatki na pierwszy spacer z psem - krzywe spojrzenia i miny ludzi były bezcennym przeżyciem :evil_lol:. Najciekawiej było jak zdarzyło mi się w 30-sto stopniowym upale wylecieć w bluzie zapiętej po szyję (pod spodem prześwitująca piżama) i obowiązkowo w długich portkach bo krótkie nigdy pod rękę nie wpadały nad ranem :cool3:. Zdarzały się pytania czy przypadkiem pory roku mi się nie pomyliły, ale kto by się przejmował takimi drobiazgami :evil_lol:.

Ostatnio non stop od dzieci słyszę "ale ten czarny piesek słodki/śliczny" a na Shinę nie zwracają uwagi, więc jednej dziewczynce przyznałam rację i powiedziałam że niestety drugiego takiego czarnego nie było i brałam co dawali :lol:. Dziewczynkę znam i nie raz o moich psach rozmawiałyśmy ;)


Mi też się tak zdarzało. Może nie w południe ale koło 10. W letnie upały ludzie dziwnie patrzą na moją bluzę czy sweter no i super rozczochraną fryzurę i ogólnie na pół przytomny wygląd:)

Posted

evel napisał(a):
Zmieniając ciut temat... Jeśli do tej pory myśleliście, że AST i APBT się różnią... To fejsbukowicze wyprowadzą Was z błędu: KLIK :evil_lol:

to TY nie wiedziałaś że pitt, ast, staffik i bull to to samo! różnią się tylko wyglądem i charterem :evil_lol:;)
swoją drogą śliczna suczka na tym zdjęciu .

Posted

Za dużo literek, zapewne komentatorzy podzieli się na dwa, obozy, Ci którzy szerzą oświatę i Koperniki, czyli Ci którzy wykładają coraz to nowe teorie XD

Też chadzam w piżamach na spacer, mam jedną taką jakby śpioszki niemowlęce, tylko rozmiar jak dla dorosłego (a raczej nastolatki), jak kiedyś o piątej rano wybyłam w wściekle różowych śpioszkach i trampkach, to myślałam, że mnie sąsiedzi pożrą wzrokiem (nie przewidziałam, że szczekanie psów pobudzi ludzi i cała ulica siedziała w oknie)

Posted

HelloKally napisał(a):
Za dużo literek, zapewne komentatorzy podzieli się na dwa, obozy, Ci którzy szerzą oświatę i Koperniki, czyli Ci którzy wykładają coraz to nowe teorie XD

Też chadzam w piżamach na spacer, mam jedną taką jakby śpioszki niemowlęce, tylko rozmiar jak dla dorosłego (a raczej nastolatki), jak kiedyś o piątej rano wybyłam w wściekle różowych śpioszkach i trampkach, to myślałam, że mnie sąsiedzi pożrą wzrokiem (nie przewidziałam, że szczekanie psów pobudzi ludzi i cała ulica siedziała w oknie)


Może mało związane z tematem ale: gdzie kupiłaś te śpioszki? Kiedyś szukałam czegoś podobnego... ;)

Posted

Nieźle:lol:Ja kiedyś biegłam w piżamie dość skąpej jak mi pies nawiał za dalmatyńczykiem.Miny sąsiadów-bezcenne:razz:Sytuacja z wczoraj.Idę z psem chodnikiem,zza roku wylatuje ok. 10 kg kundelek który zaczyna szczerzyć na F. kły.Franek nie był łużny więdz zaczęła się "jatka".Biorę więc Franka za szelki do góry i próbuję odgodnić psa.Nagle ze sklepu wyłania się starszy pan z laską który walnął ją psa w nos-efekt murowany:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...