kiniaaa Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 kavala napisał(a):To w zasadzie dziwne, bo przecież małego łatwiej wymyć niż dużego. No niby tak, ale... Powiedz to tym ludziom co nie wyprowadzają psów :eviltong: Mój w zimie raz jak był w ubranku, to zostałam skrytykowana przez jedną panią dlaczego on nie ma butów. "Co Pani, myśli, takiemu małemu psu to zimno w łapki!" Założę się, że to była babeczka mająca jakiegoś ozdobnego psa, którego nie wypuszcza z domu :razz: Quote
Kasi i Lena Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 No bo ludziom nie dogodzi. W zimie moja kundlica( niespełna 10 kg wagi) się przeziębiła, z tego powodu wychodziła na spacery w derce. Według ludzi męczyłam psa, bo jak to tak ubrany biega. Co ciekawe jak psica wyzdrowiała i się odwilż zrobiła to były pytania dlaczego nie ubrana jak dotychczas miała ubranko:roll:. Quote
barberry Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Też zostałam w tą zimę skrytykowana za brak butów dla psa! I gdyby jeszcze chodziło o sól na chodniku to mogłabym się zgodzić ale krytyka spotkała nas podczas spaceru w Kampinosie... ;):shake: Z tym brudzeniem się małych psów może chodzić o to, że tam gdzie duży pies ubłoci się tylko do łokci to mały będzie brudny od stóp do głów ;) Tak jak ze spacerami tuż po deszczu - po dużym psie nawet nie widać a mały przypomina niewyżętą końcówkę od mopa :diabloti: Tak czy inaczej, wolę pozwolić psu na zabawę i najwyżej później go wyprać :D Quote
paniMysza Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 to ja tak miałam z moim poprzednim nagim grzywaczem marcelem - jak ubrałam zima - "a po co to psa ubierać", jak latał na golasa wczesna wiosna, czy w ciepłe jesiennie dni - "taki goły piesek, a nie ubrany, ne pewno mu zimno" . faktycznie nie dogodzisz;) Quote
hecia13 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 barberry napisał(a): Z tym brudzeniem się małych psów może chodzić o to, że tam gdzie duży pies ubłoci się tylko do łokci to mały będzie brudny od stóp do głów ;) Mój bokser (z przewagą białego) kocha taplać się w kałużach, im więcej błota, tym lepiej. I nie brudzi się tylko do łokci - kładzie się, tarza, jednym słowem - zażywa kąpieli błotnych :D Jak się ubrudzi - to cały łącznie z głową :eviltong: Quote
Daga&Maks Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 ja kiedyś zostałam skrytykowana o to, że wychodzę z psem na spacer w zimę, przecież zimno jest to psy powinny tylko i wyłącznie w domu siedzieć :lol: jak pies ma całe łapy i brzuch brudny z błota to co chwilę słyszę przy powrocie do domu komentarze jaki to on brudny i wypowiedziane takim tonem jakby to coś karygodnego było Quote
Yorkomanka Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 jak ja uwielbiam te zabłocone łapy po każdym spacerze:angryy: normalnie sama radość:evil_lol: zazdroszczę tego wchodzenia do wody:-( mój Odie wchodzi tylko czasami po długich namowach:lol: kiedyś usłyszałam że ja TAKIE psy to się na rękach powinno nosić:roll: Quote
Aussie Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Z drugiej strony yorki przecież i tak powinno się często kąpać, nawet niewystawowe. Ale ludzie widać wolą w ogóle się nie męczyć. Też mi szkoda tych piesków- zabawek, którym nie pozwala się na bycie... psami. Quote
Avaloth Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Karygodne, kto to widział yorki do wody wpuszczać, a spaniele w zimie na spacery wyprowadzać! W ogóle, stwierdziłam po przeczytaniu wypowiedzi jakiegoś księdza już nie pamiętam gdzie, że powinniśmy się wstydzić. Na południu dzieci głodują, a my kupujemy psom karmy dobrej jakości. W Afryce susza, a my psom tyle wody dajemy. Przestawiam od dzisiaj psa na chleb maczany w mleku. Quote
omry Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Avaloth napisał(a): Przestawiam od dzisiaj psa na chleb maczany w mleku. W mleku?! W jakim mleku? Kranówa starczy. Quote
zmora0 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Po co maczać w ogóle? Niech suche żre! I raz w tygodniu tylko, tak z pól bochenka. Albo najlepiej na kaszy, chleb za drogi teraz.. Quote
kavala Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Śmiejcie się ale mój to by się za chleb, nawet suchy dał pokroić. Quote
vege* Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 kavala napisał(a):Śmiejcie się ale mój to by się za chleb, nawet suchy dał pokroić. Taa, Nuka też zje chleb ale tylko wtedy gdy jest na nim masełko i szyneczka :evil_lol: Quote
omry Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Dla Iwana spacer bez wstąpienia do Biedronki (mamy po drodze) po bułki nie ma sensu :D Quote
Guest papillonek Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 U Nas chlebuś to przysmak ,ale tylko z masełkiem ,szyneczka niekoniecznie ;) Quote
Sybel Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 A my musimy pilnować, bo dla Filipa najlepszy na świecie jest podpleśniały chleb z ulicy. W domu zanim cokolwiek weźmie z ręki, obwąchuje, ogląda, analizuje. Na ulicy - mlask i mmmmmm... jakie dooobreeee, tylko czemu pańcia sie złosci? Pewnie zazdrość, że pierwszy zauważyłem wyżerę... Quote
hecia13 Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Moje psy suchy chlebek, broń Boże świeży, jak najlepszy przysmak traktują :eviltong: Quote
tłamsik Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 A ja zbieram chlebek dla kur znajomej, susze go na szafce, później wrzucam do torby. Któregoś razu zostawiłam taką torbę wypchaną paskudnymi sucharami nisko, w zasięgu paszcz psiaków.. Ku mojemu zdziwieniu każdy się poczęstował.. A jakie szczęśliwe były.. Co za przysmak zdobyły ;) A z najmłodszą.. mogę z nią pracować na chlebie, tak samo uwielbia ciasteczka wątrobiane jak i chleb ;) Quote
Daga&Maks Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 u nas chleb to też przysmak, ale tylko i wyłącznie z masłem, bez masła nie ruszy, za to suchą bułkę zje zawsze, bez względu na to czy z masłem czy bez Quote
Avaloth Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 U mnie jeśli chleb normalny, to tylko z masełkiem i bez skóreczki, bo pieseczek malutki, za twarda dla biedaczka :shake: Za to suchy chleb odkładany w siatce w kuchni dla kur sąsiadów już się da zjeść, czasem od tak sobie Krowiaste podchodzi i je, zostawiając cały dywan w okruszkach. Quote
kalyna Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 no właśnie suchy chleb, a raczej kromki są dobre dla szczeniaków przy wymianie ząbków. Bo jak mają gryźć to lepiej chlebek, który przy okazji coś tam zjedzą niż np. meble :D a Sonia jak wcina kromki, mimo że już dawno ma stałe zęby.. po prostu lubi chrupać :lol: Quote
Yorkomanka Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 W mleku?! W jakim mleku? Kranówa starczy. jaka kranówa?! z kałuży niech pije:lol: Quote
Berneska Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Odbiegając od tematów chlebkowych :D Kiedy Acco (border) miał jakieś 3 miesiące, prawie każdy pytał mi się czy to synek tego dużego psa (Luny berneńczyka) :lol: no i Acco został też okrzyknięty jako husky:lol: Quote
Guest papillonek Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Bo ma niebieskie oczy nie dziwie się w sumie ;) Quote
bouvcia Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 A mówiono wam kiedyś, że kobiety nie powinny mieć psów, szczególnie samców? Ja takie opinie słyszałam kilka razy. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.