Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kavala napisał(a):
To w zasadzie dziwne, bo przecież małego łatwiej wymyć niż dużego.

No niby tak, ale... Powiedz to tym ludziom co nie wyprowadzają psów :eviltong:

Mój w zimie raz jak był w ubranku, to zostałam skrytykowana przez jedną panią dlaczego on nie ma butów.
"Co Pani, myśli, takiemu małemu psu to zimno w łapki!"
Założę się, że to była babeczka mająca jakiegoś ozdobnego psa, którego nie wypuszcza z domu :razz:

Posted

No bo ludziom nie dogodzi.
W zimie moja kundlica( niespełna 10 kg wagi) się przeziębiła, z tego powodu wychodziła na spacery w derce. Według ludzi męczyłam psa, bo jak to tak ubrany biega. Co ciekawe jak psica wyzdrowiała i się odwilż zrobiła to były pytania dlaczego nie ubrana jak dotychczas miała ubranko:roll:.

Posted

Też zostałam w tą zimę skrytykowana za brak butów dla psa! I gdyby jeszcze chodziło o sól na chodniku to mogłabym się zgodzić ale krytyka spotkała nas podczas spaceru w Kampinosie... ;):shake:

Z tym brudzeniem się małych psów może chodzić o to, że tam gdzie duży pies ubłoci się tylko do łokci to mały będzie brudny od stóp do głów ;) Tak jak ze spacerami tuż po deszczu - po dużym psie nawet nie widać a mały przypomina niewyżętą końcówkę od mopa :diabloti:

Tak czy inaczej, wolę pozwolić psu na zabawę i najwyżej później go wyprać :D

Posted

to ja tak miałam z moim poprzednim nagim grzywaczem marcelem - jak ubrałam zima - "a po co to psa ubierać", jak latał na golasa wczesna wiosna, czy w ciepłe jesiennie dni - "taki goły piesek, a nie ubrany, ne pewno mu zimno" . faktycznie nie dogodzisz;)

Posted

barberry napisał(a):

Z tym brudzeniem się małych psów może chodzić o to, że tam gdzie duży pies ubłoci się tylko do łokci to mały będzie brudny od stóp do głów ;)

Mój bokser (z przewagą białego) kocha taplać się w kałużach, im więcej błota, tym lepiej. I nie brudzi się tylko do łokci - kładzie się, tarza, jednym słowem - zażywa kąpieli błotnych :D Jak się ubrudzi - to cały łącznie z głową :eviltong:

Posted

ja kiedyś zostałam skrytykowana o to, że wychodzę z psem na spacer w zimę, przecież zimno jest to psy powinny tylko i wyłącznie w domu siedzieć :lol:
jak pies ma całe łapy i brzuch brudny z błota to co chwilę słyszę przy powrocie do domu komentarze jaki to on brudny i wypowiedziane takim tonem jakby to coś karygodnego było

Posted

jak ja uwielbiam te zabłocone łapy po każdym spacerze:angryy: normalnie sama radość:evil_lol:
zazdroszczę tego wchodzenia do wody:-( mój Odie wchodzi tylko czasami po długich namowach:lol:
kiedyś usłyszałam że ja TAKIE psy to się na rękach powinno nosić:roll:

Posted

Z drugiej strony yorki przecież i tak powinno się często kąpać, nawet niewystawowe. Ale ludzie widać wolą w ogóle się nie męczyć. Też mi szkoda tych piesków- zabawek, którym nie pozwala się na bycie... psami.

Posted

Karygodne, kto to widział yorki do wody wpuszczać, a spaniele w zimie na spacery wyprowadzać!

W ogóle, stwierdziłam po przeczytaniu wypowiedzi jakiegoś księdza już nie pamiętam gdzie, że powinniśmy się wstydzić. Na południu dzieci głodują, a my kupujemy psom karmy dobrej jakości. W Afryce susza, a my psom tyle wody dajemy. Przestawiam od dzisiaj psa na chleb maczany w mleku.

Posted

kavala napisał(a):
Śmiejcie się ale mój to by się za chleb, nawet suchy dał pokroić.

Taa, Nuka też zje chleb ale tylko wtedy gdy jest na nim masełko i szyneczka :evil_lol:

Guest papillonek
Posted

U Nas chlebuś to przysmak ,ale tylko z masełkiem ,szyneczka niekoniecznie ;)

Posted

A my musimy pilnować, bo dla Filipa najlepszy na świecie jest podpleśniały chleb z ulicy. W domu zanim cokolwiek weźmie z ręki, obwąchuje, ogląda, analizuje. Na ulicy - mlask i mmmmmm... jakie dooobreeee, tylko czemu pańcia sie złosci? Pewnie zazdrość, że pierwszy zauważyłem wyżerę...

Posted

A ja zbieram chlebek dla kur znajomej, susze go na szafce, później wrzucam do torby. Któregoś razu zostawiłam taką torbę wypchaną paskudnymi sucharami nisko, w zasięgu paszcz psiaków.. Ku mojemu zdziwieniu każdy się poczęstował.. A jakie szczęśliwe były.. Co za przysmak zdobyły ;)

A z najmłodszą.. mogę z nią pracować na chlebie, tak samo uwielbia ciasteczka wątrobiane jak i chleb ;)

Posted

U mnie jeśli chleb normalny, to tylko z masełkiem i bez skóreczki, bo pieseczek malutki, za twarda dla biedaczka :shake:
Za to suchy chleb odkładany w siatce w kuchni dla kur sąsiadów już się da zjeść, czasem od tak sobie Krowiaste podchodzi i je, zostawiając cały dywan w okruszkach.

Posted

no właśnie suchy chleb, a raczej kromki są dobre dla szczeniaków przy wymianie ząbków. Bo jak mają gryźć to lepiej chlebek, który przy okazji coś tam zjedzą niż np. meble :D
a Sonia jak wcina kromki, mimo że już dawno ma stałe zęby.. po prostu lubi chrupać :lol:

Posted

Odbiegając od tematów chlebkowych :D

Kiedy Acco (border) miał jakieś 3 miesiące, prawie każdy pytał mi się czy to synek tego dużego psa (Luny berneńczyka) :lol:
no i Acco został też okrzyknięty jako husky:lol:

Guest papillonek
Posted

Bo ma niebieskie oczy nie dziwie się w sumie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...