Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

behemotka napisał(a):
Nie daję głowy, że na każdej są - chodzi raczej o to, że być i się publicznie pokazać mogą ;). Osobiście byłam na kilku kocich wystawach, chyba podczas każdej prezentowano po kilka futer w klasie DOM. Każdy, kto oglądał, mógł się łatwo przekonać, że dachowiec bywa równie piękny jak rodowodowy champion. To miłe :)

Czyli wystawa jest tylko dla wystawców i sędziów, goście won? ;) Sucha ocena mogłaby się odbywać w dzikiej głuszy albo na niedostępnym dla publiki terenie, bez hałasujących i przeszkadzających widzów. Cała ta imprezowa otoczka służy przecież promocji psa jako takiego (wyłącznie rasowego, rzecz jasna), propagowaniu wiedzy, możliwości zdobycia informacji na temat danej rasy, porównania ras w ogóle... Więc owszem, wystawa jest częściowo właśnie po to, żeby ludzie przyszli i popatrzyli na ładne pieski ;)

I myślę, że to się trochę przyczynia do skojarzenia kundel = brzydkie, pospolite, pokraczne coś. Nie mówię, że to koniecznie trzeba zmienić (wola związków), ale... ukłon w kierunku psiego pospólstwa byłby naprawdę fajny.


Wydaje mi się, że wystawy są właśnie dla hodowców, a publiczność oczywiście jest mile widziana, bo zostawia w kasie pieniążki ...

Chyba są też wystawy psów nierasowych? Ale nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to się może odbywać ...

motyleqq napisał(a):
na kocich wystawach jest kategoria domowa, można przynieść dowolnego mruczka ;) trafiłaś na taką, gdzie nikt ze zwykłym mruczkiem nie był, ale one biorą udział w BISach, tak samo jak te rasowe. szkoda, że u psiaków tak nie ma, ale chyba wynika to z tego, że psy są naprawdę różnorodne i trudno byłoby je oceniać i porównywać do siebie


Szczerze mówiąc uważam, że moje rude kocisko jest przecudownej urody i gdybyy nie to, że do miasta mamy 40 km, to bym sie zastanowiła, czy go gdzieś nie zabrać, choć dla niego to byłby chyba tylko niepotrzebny stres...

Posted

Jakby były takowe wystawy dla psów, w których brałyby udział mieszańce, z pewnością niejeden kundelek wygrałby pierwsze miejsce i pobił swoich rasowych przeciwników :smile:
Tylko, że wystawy psów nie polegają wyłącznie na tym "który ładniejszy" tylko są przede wszystkim po to aby ocenić jakość eksterieru, który będzie później przekazywany dalszym pokoleniom. W skrócie mówiąc, aby uzyskać kalifikacje hodowlane do rozrodu. A rozmnażać kudelków chyba nikt nie ma zamiaru? :roll:

Posted

Amber napisał(a):
Tylko, że wystawy psów nie polegają wyłącznie na tym "który ładniejszy" tylko są przede wszystkim po to aby ocenić jakość eksterieru, który będzie później przekazywany dalszym pokoleniom. W skrócie mówiąc, aby uzyskać kalifikacje hodowlane do rozrodu. A rozmnażać kudelków chyba nikt nie ma zamiaru? :roll:

Spokojnie, ja wiem na czym polegają wystawy. No chyba wiadomo, że nie powstaną takie dla psów nierasowych ;)

Posted

Asia&Luna napisał(a):
Spokojnie, ja wiem na czym polegają wystawy. No chyba wiadomo, że nie powstaną takie dla psów nierasowych ;)

A ja uważam, że wystawy psów nierasowych to dobry pomysł. Ale to takie bardziej "konkursy psich piękności" powinny być. W sferze marzeń pozostaje jednak taka rzecz, bo i tak najwięcej byłoby na nich ludzi z "rasowymi bez rodowodu", które nieodpowiedzialni właściciel chcą rozmnożyć.

Posted

Litterka napisał(a):
bo i tak najwięcej byłoby na nich ludzi z "rasowymi bez rodowodu", które nieodpowiedzialni właściciel chcą rozmnożyć.
I na dodatek medalowy , ale po co mu papiery??????

Posted

Magdola, nic nie mów, bo jak mi się historia Twojej Lizi przypomni, to mi się nóż w kieszeni na tą hodowczynię otwiera. A przecież Lizi rasowa... Dobrze, że trafiła do Was.

Posted

To lepiej Ty mi nic nie mów....byłam dzisiaj na wystawie.....wszystko fajnie ...nagle 2 owłosione grzywki ogolone na golasy ...."pan" i "pani", a właścicielki: ooooo jakie fajne spotkanie , będą maluszki! I sie umawiały na krycie!:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Szlag człowieka trafia!!!!!!! Jedna przyznała się, że pies z tej pseudo co moja Liza, ale ta druga ucięła: nie pamiętam i "zniknęła"......:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

daguerrotype napisał(a):

Szczerze mówiąc uważam, że moje rude kocisko jest przecudownej urody i gdybyy nie to, że do miasta mamy 40 km, to bym sie zastanowiła, czy go gdzieś nie zabrać, choć dla niego to byłby chyba tylko niepotrzebny stres...


oj, dla kota to jest stres. noszą go obce osoby, siedzą w tych klatkach... musi się do tego kocisko przyzwyczaić ;) nasza Maltucha syczała na wszystkich dookoła na swojej pierwszej wystawie :D

Posted

magdola napisał(a):
To lepiej Ty mi nic nie mów....byłam dzisiaj na wystawie.....wszystko fajnie ...nagle 2 owłosione grzywki ogolone na golasy ...."pan" i "pani", a właścicielki: ooooo jakie fajne spotkanie , będą maluszki! I sie umawiały na krycie!:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Szlag człowieka trafia!!!!!!! Jedna przyznała się, że pies z tej pseudo co moja Liza, ale ta druga ucięła: nie pamiętam i "zniknęła"......:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Po prostu szkoda słów... Ludzka głupota jest nieskończona:(

Posted

A gdyby tak powstały wystawy kundelków na zasadzie "konkurs psiej piękności" z tym,że aby zapisać się na takową należy okazać dowód sterylizacji? Człowiek miałby okazję się pochwalić swoim niepowtarzalnej urody psiakiem,byłaby to okazja do socjalizacji zwierzaków,spotkań towarzyskich dla ludzi i żywa "reklama" kundelków-szczególnie tych ze schronisk,możnaby zachecać do adopcji psów itp...jednocześnie nie miałaby miejsca sprawa z rozmnażaniem takowych.Myślę,że odpowiednio zorganizowane i przemyślane mogłoby przynieść wiele korzyści.

Posted

sonia&me napisał(a):
A gdyby tak powstały wystawy kundelków na zasadzie "konkurs psiej piękności" z tym,że aby zapisać się na takową należy okazać dowód sterylizacji? Człowiek miałby okazję się pochwalić swoim niepowtarzalnej urody psiakiem,byłaby to okazja do socjalizacji zwierzaków,spotkań towarzyskich dla ludzi i żywa "reklama" kundelków-szczególnie tych ze schronisk,możnaby zachecać do adopcji psów itp...jednocześnie nie miałaby miejsca sprawa z rozmnażaniem takowych.Myślę,że odpowiednio zorganizowane i przemyślane mogłoby przynieść wiele korzyści.

Tak sobie pomyślałam, że nie mam dowodu na sterylkę Hexoliny, a było to dosyć dawno i nie wiem czy w bazie tamtego weta widniejemy :lol:. Ale 'mój' wet twierdzi że pozna czy suka wysterylizowana :p
Wystawy kundelków są w Wawie co roku, ale polega to na wyborze utalentowanych psiaków (sztuczki, śpiewy), jest szansa na pokazanie kreatywności właścicieli (prezentacja swojego psiaka - byli tacy co wierszyki układali ;)), konkurs na najdłuższy ogon, rzęsy... Ogólnie zabawa fajna, tylko zgrzyty między psami nieuniknione niestety, jak to w tłumie. Na jednej z takich wystaw ogłaszałam swoją tymczasowiczkę, trochę osób o nią pytało ale chyba tak potencjalnym chętnym ją obrzydziłam że została na stałe :evil_lol:.

Posted

Hahahah ale domek znalazła:evil_lol: fakt,o tym nie pomyślałam ale ja np. mam w przypadku obydwu moich sucz wpisane w książeczce jako zabieg.Więc to chyba chodzi o zadbanie o to żeby tę książeczkę mieć i wet wpisał?

Posted

Znalazła, bo kto by chciał szczeniaka z którym trzeba pracować, szkolić, uczyć czystości (nie wspominałam że leje na łóżka :diabloti:), który będzie psem jednego 'pana'. Nikt nie chciał :evil_lol:.
O książeczce nie pomyślałam, za duży stres miałam wtedy bo moją wychuchaną psinkę oddałam w obce ręce i do tego pod nóż :roll:. Z młodej sterylką nadal zwlekam i póki nie ma konieczności (np. ciąż urojonych) to nie wysterylizuję. Raz na 8 miesięcy się będziemy męczyć w gaciach przez 2 tygodnie :p. Są też inne powody, ale koniec offa ;)

Posted

Ja też o ciepłym jeszcze nie :D
W niedzielę po schronisku łazili ludzie, podchodzimy z koleżankami, pytamy czy coś pomóc, jakiego psa szukają etc. w końcu stanęło na tym że chcą szczeniaka, podchodzimy pod szczeniaki, a gościu czy możemy im sprawdzić kolor podniebienia:evil_lol: Standard, ale myślałam że jak się przychodzi adoptować psa do schroniska to się jednak coś wie, poza ludowymi mitami sprzed x lat. Ale dał sobie dosyc łatwo wytłumaczyć, że to tylko pigment i nie ma wpływu na agresję bądź głupotę, więc nie tak źle.

Posted

Pinesk@ napisał(a):
Haha słyszałam już o surowym mięsie ale o ciepłym jeszcze nie! :D


No coś ty po surowy będzie agresywny i żądny krwi i Cię zagryzie:evil_lol:;) Taka mądrość też mi się gdzieś obiła o uszy:lol:

Posted

ostatnio spotkałam z na spacerze kaukaza pytając właściciela to kaukaz? Dostałam odpowiedź nie to owczarek kaukaski.
jeszcze jedna sytuacja leonberger pytanie moje czy to leon? nie to Samba :) troche źle sprecyzowałam pytanie :]

Posted

Typowa odpowiedź na pytanie "czy top jest yorkshire terrier" brzmi"nie, to york, nie jakiś tam terrier" z naciskiem na słowo terrier mówiącym "a idź mi z takim obrzydliwym porównaniem!"

Posted

ostatnio mój znajomy który też ma yorka chciałzaszpanować i się minie pytał czy wiem że to terriery i kiedyś polowały na szczury był mocna zdziwiony jak powiedziałam że wiem :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...