Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja dzisiaj miałam dwie dziwne sytuacje...:
1. Wokół naszego bloku są prace ociepleniowe na rusztowaniach. Gostki mieli akurat przerwę i siedzieli na dole. Przechodzę z Luną, a oni: "To pies czy kot?" a potem "Kici kici" -_-
2. Idę sobie z Lunką i spotkałam pana z suczką cocker spanielką, też czarną, nieco spasioną. Luna, dopóki tej suczki nie zobaczyła, szła elegancko na smyczy, dobpiero gdy ją ujrzała, zaczęła ciągnać. Gadamy chwilę, po czym właściciel suczki stwierdza: "Trzeba tej psinie kupić kolczatkę, żeby jej pasek [od obroży] nie ściskał" 0.o

Posted

Na litość boską, czy ja kiedyś przestanę słyszeć, że to

jest labrador?

Pomijam szorstkawą sierść i kształt klaty, bo to trudno zauważalne szczegóły. Ale bródka; wąska kufa; sylwetka bliżej charta niż retrievera (zwłaszcza przy obecnym upodobaniu do kluchowatości...); długie, kościste łapy - no naprawdę z podobieństw to chyba tylko kolor i klapnięte uszy. W Polsce jeszcze przynajmniej różnorodność jakaś była. Pytali, czy dog niemiecki, wyżeł, miks sznaucera, a raz - typ sezonu! - chart niemiecki :lol:

Chyba kundlowi kupię płaszczyk odblaskowy z napisem "This is NOT a lab".

Posted

behemotka napisał(a):

Chyba kundlowi kupię płaszczyk odblaskowy z napisem "This is NOT a lab".

I tak ludzie by się nie kapnęli o co chodzi, w szczególności jeśli chodzi o skrót "lab" :evil_lol:

Posted

vege* napisał(a):
I tak ludzie by się nie kapnęli o co chodzi, w szczególności jeśli chodzi o skrót "lab" :evil_lol:


Też tak pomyślalam :evil_lol: Jak niektórzy się kłócą, że mają amstaffa a nie american staffordshire terriera, czy yorka a nie yorkshire terriera, collie a nie owczarka szkockiego, wilczura, a nie owczarka niemieckiego... Lab im się najwyżej z laboratorium skojarzy :lol:

Posted

Moja koleżanka ostatnio upierała się, że jej York nie jest terrierem, a jak jej się zapytałam czy zna taką rasę jak Yorkshire Terrier, to odpowiedziała, że nie. Albo co dziwniejsze jest za akcją r=r, a powiedziała, że powinnam ją rozmnożyć, żeby mieć kasę na kolejnego psa...

Posted

Martens napisał(a):
Też tak pomyślalam :evil_lol: Jak niektórzy się kłócą, że mają amstaffa a nie american staffordshire terriera, czy yorka a nie yorkshire terriera, collie a nie owczarka szkockiego, wilczura, a nie owczarka niemieckiego... Lab im się najwyżej z laboratorium skojarzy :lol:

Ja słyszałam też kłótnie o abladorach lub labladorach, o kropkach (dalmatyńczykach)i o świńskich ryjach (bullterierach):evil_lol:

Posted

Ja dziś usłyszałam, że Nuka niedługo będzie dalmatyńczykiem, bo jej się już łapki zmieniają :evil_lol:
Nie wspominam już, że Nuka to kundelek i takie łapki w plamki ma od zawsze :evil_lol:

Posted

vege* napisał(a):
Ja dziś usłyszałam, że Nuka niedługo będzie dalmatyńczykiem, bo jej się już łapki zmieniają :evil_lol:
Nie wspominam już, że Nuka to kundelek i takie łapki w plamki ma od zawsze :evil_lol:


Oooo, nie wiedziałam, że pies potrafi z czasem stać się jakąś rasą :)

Posted

[quote name='drachena']Moja koleżanka ostatnio upierała się, że jej York nie jest terrierem, a jak jej się zapytałam czy zna taką rasę jak Yorkshire Terrier, to odpowiedziała, że nie. Albo co dziwniejsze jest za akcją r=r, a powiedziała, że powinnam ją rozmnożyć, żeby mieć kasę na kolejnego psa...

o kurczę :evil_lol:
wszystko opada przy takich ludziach :lol:

vege*, dobre z tym dalmatyńczykiem:)

Posted

netheter napisał(a):
Ja myślę, że to jednak zbrodnia, wystarczy mminutka nieuwagi.. :D
U nas wystarczyła minutka właśnie i wcale mnie to nie śmieszy, a płakałam dłuuuuuuugo po stracie psa (miałam wtedy kilka lat, i weszłam z mamą na sekundę do sklepu:(). Od tamtej pory mam traumę dotyczącą zostawiania psów przed sklepem.

daguerrotype napisał(a):
Oooo, nie wiedziałam, że pies potrafi z czasem stać się jakąś rasą :)


Wracając do tematu: ostatnio zapytała mi się pani czy mój pies szybko biega? Zdziwiona nie wiedziałam co powiedzieć, tylko zapytałam czemu?, to zapytała jaki będzie duży, bo to na pewno ten co tak szybko biega. Zapytałam czy chodzi jej o charta afgańskiego- przytaknęła, no to tylko zaczęłam się śmiać, i odpowiedziałam, że już nie urośnie (waży 5,4kg;)) Okazało się że mam Afgana w domu:D Więc nie tylko może a nawet zmienia co parę lat:D

Posted

drachena napisał(a):
Najdziwniejszy komentarz, to chyba ten w którym Lusia została nazwana kotem :D albo kiedy uznano ją za szczeniaka (ma 9 lat)

Moją Lizę każdy uważa za szczeniaka (max. 6 miesięcy) a w sierpniu stuknie jej 10 lat :D I Aira to jej mamusia pewnie (2 lata:D)...

Posted

kavala napisał(a):
Ale masz ładne psisko! :loveu:
Dzięki :). Chyba właśnie z powodu tej ładności ludziska chcą mu koniecznie wynaleźć rasę. No nie wierzą, że kundel z ulicy :evil_lol:

vege* napisał(a):
I tak ludzie by się nie kapnęli o co chodzi, w szczególności jeśli chodzi o skrót "lab" :evil_lol:
Pamiętaj, że kraj anglojęzyczny :eviltong:. W UK praktycznie każdy wie, co to "lab" w sensie psa ;)

Posted

behemotka napisał(a):
Dzięki :). Chyba właśnie z powodu tej ładności ludziska chcą mu koniecznie wynaleźć rasę. No nie wierzą, że kundel z ulicy :evil_lol:


To takie trochę smutne, że ludzie nie wierzą, że kundel też może wyglądać ładnie, czysto i w ogóle - mnie też czasem pytają jaka to rasa, a moja Zu to kundel najkundlejszy, tyle, że zadbany, dobrze karmiony, kąpany w miarę potrzeby, podstrzyżony itd.

Posted

behemotka napisał(a):

Pamiętaj, że kraj anglojęzyczny :eviltong:. W UK praktycznie każdy wie, co to "lab" w sensie psa ;)


A to sory, nie wiedziałam, że mieszkasz za granicą ;-) ale sądzę, że w Polsce by się nie skapnęli o co chodzi :evil_lol:

Posted

[quote name='evel']To takie trochę smutne, że ludzie nie wierzą, że kundel też może wyglądać ładnie, czysto i w ogóle - mnie też czasem pytają jaka to rasa, a moja Zu to kundel najkundlejszy, tyle, że zadbany, dobrze karmiony, kąpany w miarę potrzeby, podstrzyżony itd.No przykre :sad:. Połowa ludzi nie weźmie psa ze schroniska - bo brudny, bo brzydki, bo zarośnięty, bo wyłysiały, potargany i w ogóle. Nie dociera, że z prawie każdego takiego zaniedbanego Burka można zrobić piękność, tylko trzeba w to włożyć nieco wysiłku?

Ba, mój też, jak go pierwszy raz zobaczyłam, wyglądał tak:
Śliczności, prawda? ;)

A potem miewałam np. sytuacje, gdy na spacerze z dwoma psami pytano mnie o rasę tego pięknego psa. Już miałam na języku, że seterka irlandzka (skrót myślowy: bez rodowodu = w typie, ale fakt, że moja tymczasowiczka eksterierowo idealnie zgadzała się z wzorcem; a setery to urodziwe zwierze :loveu:), gdy widziałam, że autor pytania wskazuje na kundla obok :evil_lol:

Luźne spostrzeżenie: Moim zdaniem to trochę wina wystaw. Na ringach pokazuje się tylko rasowce, co kreuje skojarzenie, że wyłącznie rasowce warto pokazywać. Ergo - kundel nie może być taki ładny.
Na kocich wystawach razem z rasowcami oceniane są mieszańce. I nigdy nie spotkałam się z brakiem wiary, że dany cudny kot to pospolity dachowiec znaleziony na śmietniku...

Posted

Byłam ostatnio na wystawie kotów i nie widziałam żadnych dachowców ...

A wystawy przecież służą ocenianiu psów, które mają dostać tytuły reproduktora, a więc wyłapywaniu ewentualnych wad hodowlanych, a nie temu, żeby ludzie przyszli i popatrzyli, jakie ładne pieski :)

Posted

U mnie w profilu są zdjęcia mojego Fela (nie mogę teraz wstawić, bo jestem w pracy), ja zawsze mówię, że to sdzpic wizygotów długowłosy :D Moja suka była zaś "owczarkiem dolnołódzkim", znałam też "owczarka smulskiego" i miałam "posokowca bałuckiego" - miny ludzi bezcenne :D
Bo oczywiscie według sąsiadów ma "szpica i pudla"

Guest papillonek
Posted

Dzisiaj na spacerze kobieta pytała się mnie co mój pies ma na głowie?
i dlaczego jej uszy tak stoją? Będzie gryźć?? ja na to że ona ma je tak zawsze....:D

Posted

papillonek napisał(a):
Dzisiaj na spacerze kobieta pytała się mnie co mój pies ma na głowie?
i dlaczego jej uszy tak stoją? Będzie gryźć?? ja na to że ona ma je tak zawsze....:D
ja bym powiedziala ze bedzie polykac w calosci,tylko czeka na ofiare ^^

Posted

daguerrotype napisał(a):
Byłam ostatnio na wystawie kotów i nie widziałam żadnych dachowców ...
Nie daję głowy, że na każdej są - chodzi raczej o to, że być i się publicznie pokazać mogą ;). Osobiście byłam na kilku kocich wystawach, chyba podczas każdej prezentowano po kilka futer w klasie DOM. Każdy, kto oglądał, mógł się łatwo przekonać, że dachowiec bywa równie piękny jak rodowodowy champion. To miłe :)

daguerrotype napisał(a):
A wystawy przecież służą ocenianiu psów, które mają dostać tytuły reproduktora, a więc wyłapywaniu ewentualnych wad hodowlanych, a nie temu, żeby ludzie przyszli i popatrzyli, jakie ładne pieski :)
Czyli wystawa jest tylko dla wystawców i sędziów, goście won? ;) Sucha ocena mogłaby się odbywać w dzikiej głuszy albo na niedostępnym dla publiki terenie, bez hałasujących i przeszkadzających widzów. Cała ta imprezowa otoczka służy przecież promocji psa jako takiego (wyłącznie rasowego, rzecz jasna), propagowaniu wiedzy, możliwości zdobycia informacji na temat danej rasy, porównania ras w ogóle... Więc owszem, wystawa jest częściowo właśnie po to, żeby ludzie przyszli i popatrzyli na ładne pieski ;)

I myślę, że to się trochę przyczynia do skojarzenia kundel = brzydkie, pospolite, pokraczne coś. Nie mówię, że to koniecznie trzeba zmienić (wola związków), ale... ukłon w kierunku psiego pospólstwa byłby naprawdę fajny.

Posted

daguerrotype napisał(a):
Byłam ostatnio na wystawie kotów i nie widziałam żadnych dachowców ...


na kocich wystawach jest kategoria domowa, można przynieść dowolnego mruczka ;) trafiłaś na taką, gdzie nikt ze zwykłym mruczkiem nie był, ale one biorą udział w BISach, tak samo jak te rasowe. szkoda, że u psiaków tak nie ma, ale chyba wynika to z tego, że psy są naprawdę różnorodne i trudno byłoby je oceniać i porównywać do siebie

Posted

motyleqq napisał(a):
na kocich wystawach jest kategoria domowa, można przynieść dowolnego mruczka ;) trafiłaś na taką, gdzie nikt ze zwykłym mruczkiem nie był, ale one biorą udział w BISach, tak samo jak te rasowe. szkoda, że u psiaków tak nie ma, ale chyba wynika to z tego, że psy są naprawdę różnorodne i trudno byłoby je oceniać i porównywać do siebie

Jakby były takowe wystawy dla psów, w których brałyby udział mieszańce, z pewnością niejeden kundelek wygrałby pierwsze miejsce i pobił swoich rasowych przeciwników :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...