Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mi dziś jakiś facet, jak byłam z Nuką na łąkach próbował wmówić, że suczka powinna mieć co rok szczeniaki, a pies powinien też być często dopuszczany, tylko oczy wywaliłam na niego, nie chciało mi się z nim gadać i mówić, że to bzdura, bo Nuka zaczęła na niego warczeć i do tego jeszcze piwo w ręku trzymał i jeszcze coś tam gadał, że sterylizacja/kastracja to straszne okaleczenie psa i ostatnio jakieś"beznadziejne i niepotrzebne' ulotki na ten temat roznosili, żeby psy nierasowe poddać takiemu zabiegowi. No ale co poradzić jak jednak każdy jest "mądrzejszy":shake:

Posted

No to się zaczęło :evil_lol: Na początku Baldur raczej nic nie przypominał ale teraz gdy ma już 4 miesiące, ludzie na ulicy coraz częściej zwracają uwagę, że jest jednak podobny do wilka ;). Dzisiaj szłam z Baldurem od cioci gdy z naprzeciwka wyłoniło się dwóch dresiarzy i jeden mówi do drugiego ''wilk...kur*a, no nie? wilk'' :evil_lol:

Posted

Dzisiaj jechałam z psem autobusem na dogo spacerek. Pies w kagańcu, grzecznie siedzi. Obok mnie miejsce wolne, niedaleko siedział pan, który najpierw się mnie zapytał czy Lasti to husky amerykański czy syberyjski :roll:...
Powiedziałam, że w typie syberyjskiego. Pan zapytał czy może usiąść obok mnie (w autobusie raczej nie mogłam mu powiedzieć, że nie ;x) i pan się dosiadł, zaczął mówić mi, że fajne te psy, tylko trzeba z nimi zaprzęgiem jeździć. Och, szkoda, że o tym nie wiedziałam xD Później mówił coś o tym, że pies człowieka wyczuje itp, a ja od tego pana czułam alkohol xd. Mówił też, że mam psu zdjąć kaganiec, bo przecież nie jest groźny, na co ja mówię, że nie jest groźny ale kaganiec w autobusie musi mieć bo tak jest w regulaminie. Po chwili ten pan mówi, że tak na prawdę to w ogóle nie powinno się przewozić psów autobusami :O To uświadomiłam go łaskawie, że można jeśli pies jest w kagańcu xd Ach...

A tak poza tym to często słyszę, że ten mój pies to chyba ślepy jest.... A ma śliczne błękitne oczka i czasami jak mu się zrobią małe źrenice to wygląda jakby wcale ich nie miał #evil_lol

Posted

Ja dzisiaj w drodze na psie przedszkole usłyszałam dokładnie 6 opinii, że Baldur to husky, osoby nie mówiły tego do mnie, tylko np. szły za nami i leciało zdanie ''patrz to ten husky''. Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe, rozumiem że ktoś może nie znać wilczaków, ale jak dla mnie to one ani trochę nie przypominają husky :roll:

Posted

[quote name='Merrick']Ja dzisiaj w drodze na psie przedszkole usłyszałam dokładnie 6 opinii, że Baldur to husky, osoby nie mówiły tego do mnie, tylko np. szły za nami i leciało zdanie ''patrz to ten husky''. Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe, rozumiem że ktoś może nie znać wilczaków, ale jak dla mnie to one ani trochę nie przypominają husky :roll:[/QUOTE]

bardziej wilka,ale Husky w ogóle
chyba że ktoś nie wie jak wygląda Husky:D

Posted

Ja się chichrałam na spacerach z japońską akitą, jak niemal każda mijana osoba z miną eksperta wyrażała niepodważalną opinię: aaaa, to husky!

Posted

[quote name='Talucha']A tak poza tym to często słyszę, że ten mój pies to chyba ślepy jest.... A ma śliczne błękitne oczka i czasami jak mu się zrobią małe źrenice to wygląda jakby wcale ich nie miał #evil_lol[/QUOTE]

Spoko, mój niebieskooki boksio też jest przez wiele osób uznawany za ślepego. W dodatku dalmatyńczyka - bo ma łatki ;)

Posted

Byliśmy dzisiaj na rodzinnym spacerze z psiejstwem. Wiejski klimat, pola, łąki, lasy.. Nagle pojawia się rolnik, pijaniuśki, zaczepił się o szyszkę, upadł, wstał, doprowadził się do porządku i zaczyna zaznajamiać się psami. Moje dwa to psy szlachetnej rasy "wiejskie burki". Suczka wyczuła moją niechęć do faceta, obszczekała go od góry do dołu. Facet pochwalił ją, bo widać, że pies bo szczeka. Gadamy o pogodzie. W końcu gość zauważa westika mojej mamy, łapie się za głowę, rechocze "a to cooooo... to chyba tot! tot na smyczy!" hahahaha facetowi chyba pomylił się tot z kotem, a tak w ogóle to chyba pies z kotem...

Poza tym przekonywał nas, że to owieczka, bo kiedyś miał taką samą.. (dodam, że westik był świeżo po trymowaniu...)

Posted

tłamsik napisał(a):
Byliśmy dzisiaj na rodzinnym spacerze z psiejstwem. Wiejski klimat, pola, łąki, lasy.. Nagle pojawia się rolnik, pijaniuśki, zaczepił się o szyszkę, upadł, wstał, doprowadził się do porządku i zaczyna zaznajamiać się psami. Moje dwa to psy szlachetnej rasy "wiejskie burki". Suczka wyczuła moją niechęć do faceta, obszczekała go od góry do dołu. Facet pochwalił ją, bo widać, że pies bo szczeka. Gadamy o pogodzie. W końcu gość zauważa westika mojej mamy, łapie się za głowę, rechocze "a to cooooo... to chyba tot! tot na smyczy!" hahahaha facetowi chyba pomylił się tot z kotem, a tak w ogóle to chyba pies z kotem...

Poza tym przekonywał nas, że to owieczka, bo kiedyś miał taką samą.. (dodam, że westik był świeżo po trymowaniu...)


Haha, mądrości pijaczków średniej pojemności rozumu są czasami bezbłędnie. Ja mieszkając na obrzeżach miasta mogę podziwiać, jak rolnicy wychylają się z traktorów, żeby to podziwiać psa na spacerze, i to jeszcze bawiącego się ze mną :lol:

Posted

Taa...pamiętam jak mój tata był lekarzem na obozie, więc ja pojechałam jako taka ''dostawka'' i zabraliśmy ze sobą Tamlina. Co jakiś czas wybieraliśmy się do wsi obok do sklepu, oczywiście razem z Tamlinem. Wieś malutka, za każdym płotem buda, przy budzie na króciutkim łańcuch pies, zazwyczaj pusta miska z wodą. Psy wyły, skomlały i ujadały. Widok był straszny, wręcz nie cierpiałam tych spacerów. A mieszkańcy to patrzyli na nas idących z Tamlinem jak na idiotów. Nie dość, że Tamlin towarzyszył nam na spacerze, nie miał na szyi kolczatki, chodził na 10-metrowj lince i jeszcze się z nim bawiliśmy na polu...toż to zupełnie niezrozumiałe dla nich było. Tak samo jak to, że gdy usiedliśmy w ogródku piwnym, żeby napić się coli, poprosiliśmy o jakieś naczynie żebym mogła nalać psu wody. Kobieta wytrzeszczyła na mnie oczy jakbym spadła z nieba ale miskę dała. Tamlin był tam naprawdę ''zjawiskiem''. No bo tylko ''mieszczuchy'' tak się z psami cackają, powiedział mi jakiś wieśniak gdy obok nas przechodził...

Posted

Ot, polskie realia...
A nie pytali Was, jak to możliwe, że on taki łagodny? ;)
Bo w ostatnią sobotę po zawodach (dogtrekkingowych) w Pawełkach kobieta (miejscowa) się właśnie dziwiła, że te nasze psy takie łagodne; dają się głaskać, nie gryzą... :D "Bo te ich miejscowe, to...".
Cóż, zaczęłam coś mówić na temat łańcuchów, podejścia, itd., ale nie sądzę, żeby coś z tych słów dotarło do odbiorcy...

Posted

Ja pamietam dwie skrajnie rózne sytuacje, czy nawet trzy.
1. Jako dziecko jeździłam z rodzicami nad Wartę do Księżych Młynów, to były czasy komuny, więc się jeździło na wakacje na długo, mieszkaliśmy w takim fajnym domu wczasowym, gdzie była masa dzieci, w tym kilkoro z zespołem Downa, które absolutnie nie były izolowane, a bawiły się ze wszystkimi, po nocy razem paliliśmy ogniska, gitara, śpiewy etc. Zwykle braliśmy ze sobą Dziekana, naszego kundelka. Jednak w końcu Dziekaś umarł, na jego miejsce pojawił się Maks, bardzo w typie gończego polskiego, bardzo po przejsciach. Nie wsiadał do samochodów (po prostu wpadał w histerię, bo go z samochodu wyrzucono), więc zaczęliśmy jeździć na wakacje bez psa. Pamiętam, jak chodziliśmy na cały dzień nad rzekę, tata wędkował, mama sobie z nim gadała, a my z młodą kombinowałyśmy nieopodal, a to cielaki głaskałyśmy przez płot, a to podkradałyśmy kukurydzę. Raz podeszłyśmy do rodziców strasznie z siebie dumne, bo "pieski do nas przyszły". Rodzice zamarli, bo stałyśmy między dwoma bardzo zidziczałymi wilczurami wiejskimi, które właśnie z zaskoczeniem dawały nam się głaskać. Psy były nieufne, ale do końca wakacji je dokarmialiśmy, przychodziły rano nad rzekę, wieczorem wracały gdzies do siebie. To był pies i suka, młode, ale widać, ze już wiele złego je spotkało. Cała wieś się dziwiła, bo się psów bali, a dwie kilkulatki owinęły je sobie wokół palca. Rodzice opowiadali, że najpierw też byli w szoku, ale posy okazały się super. Niestety, nie mieliśmy wtedy jak im pomóc.
2. Też w Księżych Młynach, w ramach "powrotu po latach" z naszą sunią zapoznaliśmy wilczura wiejskiego. Szliśmy sobie spokojnie, on za nami, a jacyś ludzie do nas "proszę państwa, wilk za państwem idzie", na co my huralnie "wieeemyyy"
3. W Pucku jest knajpa Budziszowa Maszoperyja (czy jakoś tak). Przyszłam tam z mamą i siostrą, no i oczywiście z Fiśką i Felkiem, na obiad w ramach wakacji. Piękne miejsce, stada kotów wszelkiej maści, wykarmione do rozpuku. Siedziałyśmy sobie w ogródku, ponieważ lało, to pod daszkiem, psy schowane pod stołem zawzięcie udawały, że nie widzą kotów. Nagle wyskoczyła z knajpy właścicielka, przywitała się z psami (z nami mniej), postawiła psom wielkie michy wody i dopiero zapytała, co podać. To rozumiem :)

Posted

Idę z moimi sukami wałem obok działek. Młoda na smyczy bo lubi ogłuchnąć na widok dzikich kotów zamieszkujących działki w dużych ilościach, starsza luzem drepta sobie parę metrów za nami wąchając sobie krzaczki. Idą dwie babinki działkowiczki, zatrzymały się młodą podziwiać. Po standardowych pytaniach o wiek, płeć stwierdziły że jest na pewno rasowa bo taka ładna. Na moje stwierdzenie że nie jest wmawianie że młoda jestem i że się nie znam:evil_lol: A teraz najlepsze, z krzaków wychodzi starsza suka, podchodzi do nas na co babcie w popłoch żebym młodą na ręce brała bo jakiś brudny, zabiedzony zapchlony kundel się do nas przyczepił i się laską próbują odgonić od mojej ślicznej suki.( Fakt starsza nie wyglądała najpiękniej bo się wykąpała w błotnistej kałuży ale żeby ją od zabiedzonych i zapchlonych kundli wyzywać?:shake:.) Ja oczywiście z ryjem do nich że to mój drugi psiak i żeby laską przestały wywijać. Popatrzyły na mnie jak na wariatkę, pomamrotały pod nosem że nikt normalny dwóch kundli nie hoduje i poszły sobie. Teraz po czasie śmieje się z tego ale wtedy nieźle się wściekłam.

Posted

....
Wczoraj uciekł mi pies
moja mama go szukała
i zapytałą sie jakiejś pani czy nie wiedziała kudłatego psa średniej wielkości
a ona :
na placu zabaw biega brązowy kudłaty piesek

a placu zabaw okazało sie że to Furby a dodam jeszcze Fabio jest czarno-srebrny:D
Dalton:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...