Zbójini Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 malawaszka napisał(a):Cantadorra Tobie też wysłałam pw i również bardzo bardzo dziękuję :Rose: :loveu: :multi: a ja? gdzie mam wpłacać złocisze?:razz: Quote
malawaszka Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 wysłałam pw - dzieki :loveu: Quote
Zbójini Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 zrobiłem stałe zlecenie na 50 zł miesięcznie do stycznia 2010. prosimy o info o postępach. Quote
malawaszka Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 to zdecydowanie za długo - Tutosławek to mądry chłopaczek i na pewno szybko załapie jak być dobrym psem ;) Quote
mosii Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 na razie jest pierwsze niesmiałe machanie ogonkiem, zauwazyłam równiez, ze Kuba jest zdecydowanie mniej pewny wieczorem, obszekuje wtedy wszystkich. On sie po prostu boi obcych miejsc i obcych ludzi. Quote
malawaszka Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 mosii napisał(a):zauwazyłam równiez, ze Kuba jest zdecydowanie mniej pewny wieczorem, to też zauważyłam jak z nim chodziłam na spacery jak był jeszcze u missieek - był niepewny, ale ani razu nie szczekał na przechodzacych ludzi - raz tylko stanął i burczał jak przechodzili menele w wózkiem ze złomem :roll: chciałabym poznać jego przeszłość - jak wyglądało jego zycie zanim trafił do Olkusza - czy był trzymany w jakimś kojcu czy innym zamknięciu... Quote
malawaszka Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 dobija mnie ten brak dogo :angryy: Dziękuję Wam wszystkim za wpłaty :Rose: tylko nie potrafię chyba rozszyfrować kto jest kto bo nie powpisywaliście nicków :cool1: w tej chwili mamy uzbierane 510 zł :multi: 200 już wpłaciłam wcześniej do mosii z bazarku Erhan 130 zł Pysia 30 zł Neonka 200 zł Cantadorra 100 zł Zbójini 50 zł HA! udało się rozszyfrować nawet :lol::loveu: Bardzo bardzo Wam dziękuję!!!!! Dzięki Wam nie będę musiała szukać dla siebie latarni albo jakiegoś leśnego parkingu do pracy :evil_lol: :multi: Quote
AMIGA Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 malawaszka napisał(a):dobija mnie ten brak dogo :angryy: albo jakiegoś leśnego parkingu do pracy :evil_lol: :multi: Dogo nas chce oduczyć uzaleznienia od dogo :mad:. Hmmmm lesny parking nie byłby wcale taki zły:evil_lol: Jakby się tak otoczyć Tutkiem, Bobikiem no i naszymi domowymi, rozpuszczonymi do granic możliwości psami. Parę ocieplanych kojców by się obok postawiło i wiesz ilu psom by można było pomóc? :evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 13, 2009 Author Posted February 13, 2009 AMIGA napisał(a): Hmmmm lesny parking nie byłby wcale taki zły:evil_lol: Jakby się tak otoczyć Tutkiem, Bobikiem no i naszymi domowymi, rozpuszczonymi do granic możliwości psami. Parę ocieplanych kojców by się obok postawiło i wiesz ilu psom by można było pomóc? :evil_lol: o nie! żadnych psów w pracy :evil_lol: Quote
Erhan Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 malawaszka napisał(a):...Dzięki Wam nie będę musiała szukać dla siebie latarni albo jakiegoś leśnego parkingu do pracy :evil_lol: :multi: W charakterze latarniczki czy parkingowej :evil_lol: Jak będzie brakować to pisz śmiało, najwyżej znowu swojej Ewci nie dam na stanik :cool3: :evil_lol: Quote
weszka Posted February 13, 2009 Posted February 13, 2009 Erhan napisał(a): Jak będzie brakować to pisz śmiało, najwyżej znowu swojej Ewci nie dam na stanik :cool3: :evil_lol: Erhan rozwaliłeś mnie :D A wiesz że nawet może Ty lepiej na tym wyjdziesz jak twoja pani będzie śmigać topless :diabloti::razz: to syp groszem na psiaki :eviltong::evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 hihih Erhan oby tylko Twoja Ewcia mnie potem nie ścigała.... w starym dziurawym staniku ;) Jak tam postępy Tuteczkowe? są jakieś? kocha Cię już? Quote
mosii Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 no od wczoraj kocha:loveu: ale dosc długo jednak nie mógł sie przekonac:roll: i jeszcze raz podkreslam w tym psie nie ma zachowan, które klasyfikuja go do uspienia! osoba pewna siebie, znajaca psia psychike i psie zachowania choc troche, spokojnie znajdzie w Kubie przyjaciela. Kuba ciezko ufa ludziom, a tym którym nie ufa funduje sztuczki, które zawsze wywoływały oczekiwany efekt. Obszczekuje i obwarkuje, zalezy od stopnia zagrozenia. Niegrozne sztuczki ale robia wrazenie:evil_lol: Od poniedziałku zaczynamy szkolenie:evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 14, 2009 Author Posted February 14, 2009 no to bardzo się cieszę, że jest już przekonany do Ciebie :loveu: będzie mu łatwiej - no i Tobie oczywiście też ;):loveu: dziękuję mosii :Rose: Quote
mosii Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Tak jak w Twoim przypadku Monia, teraz po zdobyciu zaufania Kubusia, mogę z nim wszystko robic i on jest oczarowany, szkolenie nie bedzie problemem, bedziemy robic nie tyle pt co odczulanie na innych członków stada. Moze rozwiazaniem bedzie dołączenie do stada prawidłowego psa, który rozładuje atmosfere, zobaczymy... problem tkwi w dobraniu odpowiedniego domu, który zrozumie tego psa, i pod kontrolą bedzie chciał go wprowadzic do swojego zycia. Quote
mosii Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Mam tez koncepcje zeby dołączyc Kube do dominującej suki, ktora nauczy chłopaka prawidłowych zachowań w stosunku do stada ludzkiego. zobaczymy.... Quote
AnkaG Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Miejmy nadzieję, ze znajdzie sie ktoś odpowiedzialny co dogada sie z Tutkiem. :lol: Śledzę jak tam idzie szkolenie Quote
marako Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 Już od dawna czytam o Tutku/Kubie i w czasie, gdy pierwsza z adoptujących nie dawała rady pojawiła się myśl, by go wziąć na DS lub choćby na DT. Od razu pomyślałam, że moja suka (sznaucerka olbrzymka), która przez 2 lata rządziła w "podwórkowym" stadzie około dziesięciu psów, w tym dużych, dorosłych samców, a jednocześnie karna wobec nas, nauczyłaby go, kto w tym domu rządzi, a Kubuś byłby najszczęśliwszy pod słońcem mogąc odpowiedzialność za losy stada i świata oddać w czyjeś ręce. Nasza suka radzi sobie z psami, ale co do ludzi jest też niestety nieufna (i tak zrobiła postępy odkąd ją mamy). Jedyną przeszkodą, by to zaproponować na forum było to, że nasza domowa sytuacja finansowa jest nieustabilizowana (duży kredyt w fr. szw.) i mój TZ bardzo się boi dokładać do wydatków nowe zobowiązania finansowe. Myślę jednak, że jest to do przejścia (TZ też chciałby zapewnić naszej dziewczynie towarzystwo (WYKASTROWANE), bo od 2 lat nie ma tego, a wcześniej miała i na pewno pragnie tego). Warunki "lokalowe" mam niezłe - dom pod lasem, działka, pies mieszkałby w domu ze swobodnym wyjściem kiedy chce. Do towarzystwa suka 4,5 letnia. Pracujemy dużo, ale najdłużej zostawiam psa na 7-8 godzin. Codziennie długi szaalony spacer po lesie z zabawami i elementami tresury. Quote
marako Posted February 14, 2009 Posted February 14, 2009 No i jeszcze jedno -my nie mamy doświadczenia z psami, raczej zdajemy się tu na naszą sukę, choć do ludzi nieufna (dotąd jeszcze strachliwo-agresywna, choć mniej niż kiedyś). Musiała mieć w dzieciństwie barzo niewielki kontakt z ludźmi i to nienajlepszy, za to z psami jest zsocajalizowana świetnie i zachowuje się jak modelowy sznaucer - nie zaczepia nigdy, wobec małych piesków, nawet jak zaczepają łagodna jak baranek, ale duży nie podskoczy, jeśli chciałby ją ustawiać, albo coś jej zabrać. Może to wystarczy na Kubę. No i nasza ogromna do niego sympatia. Quote
malawaszka Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 Nie wiem czy Kuba powinien mieć za towarzystwo sukę o podobnych jak on zachowaniach w stos do ludzi. Poczekamy jakie będzie robił postępy u mosii marako a skąd jesteście? bo mnie by się marzyło, żeby ktoś kto będzie chciał Kubę adoptować przyjeżdżał do mosii przez jakis czas i uczestniczył w odczulaniu go na większą niż jedna liczbę ludzi Quote
marako Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Też mam takie wątpliwości, ideałem byłaby suka bardzo zrównoważona w stosunku do ludzi. Moja nie raguje w tej chwili na ludzi aż tak źle jak kiedyś (nie gryzła co prawda nigdy, ale pędziła i obszczekiwała z odległości 2 cm, a raz jak ktoś machał ręką to nadział się na zęba). Mieszkamy pod Wrocławiem. Nie jest to może zbyt blisko, ale też nie za daleko, żeby podjechać, ale możliwe tylko w weekendy i to nie każdy (koszty). Zdaję się raczej na Twoją opinię Malawaszko lub Mosii - jak to widzicie? Myślę, że tylko początki byłyby trudne - moja sunia ma z nami nieźle i rozwinęła się w dobrym kierunku - nie sprawdziły się przepowiednie paru osób (znających rasę - np. pewnej sędziny), że będzie coraz bardziej agresywna z czasem. Może i Kubusia dałoby się na tej samej zasadzie - pełnego spokoju i konsekwencji - polepszyć. Ale na pewno wiem na ten temat o wiele mniej niż Wy, więc czekam na radę w tej sprawie. Pozostaje jeszcze przekonać mojego TZ, ale tu widzę szanse. Quote
mosii Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 mysle ze jak najbardziej mogłoby sie udac ale są ale... czy umiecie sie zachowac kiedy pies podwarknie na was albo pokaze zeby, czy tz (bo z kobietami Kuba lepiej nawiązuje kontakt= mniej sie boi) bedzie akceptował to ze pies na niego warczy, czy bedziecie z nim pracowac i bawic sie w odczulanie? z nim trzeba balansowac na granicy pewnosci siebie i progu po przekroczeniu którego wraca sie do poczatku.... hmmm co do przyjazdów.... szczerze mówiac nie widze tego, do mnie Kuba przekonal sie po 3/4 dniach was bedzie sie bal po prostu, musielibyscie z tydzien siedziec(nie mam nic przeciwko:cool1:) no i nie ma mowy o oddaniu znów tego psa. Quote
marako Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 O oddaniu (oddawaniu) myślę jak najgorzej. W końcu są też i u nas specjaliści, którzy mogą pomóc w rzeczywiście trudnych sytuacjach. Zresztą postrzegam Kubę bardzo pozytywnie na dłuższą metę. Z wielką przyjemnością przyjechałabym w najbliższym weekendzie poznać Kubę osobiście. Na razie sama, nawet nie mówiąc o tym TZ. On jest bardzo wystraszony kryzysem (i naszą wypłacalnością - duży kredyt we fr. szw.), nie chcę mu nawet jeszcze teraz mówić, że urządzam sobie przejażdżki 200+200 km, dopiero, gdy sama zobaczę Kubę, lepiej go poznam, a i Wy będziecie przekonani, że można go oddać. Quote
malawaszka Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 mosii napisał(a): czy umiecie sie zachowac kiedy pies podwarknie na was albo pokaze zeby, czy tz (bo z kobietami Kuba lepiej nawiązuje kontakt= mniej sie boi) bedzie akceptował to ze pies na niego warczy, czy bedziecie z nim pracowac i bawic sie w odczulanie? z nim trzeba balansowac na granicy pewnosci siebie i progu po przekroczeniu którego wraca sie do poczatku.... to bardzo ważne bo ja wiem, że często ludzie nawet nie spodziewają się kiedy przychodzi moment, że zaczynają się bać psa i potem trudno się przełamać - a pies to czuje i wykorzystuje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.