Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Wiesz córcia ty za duzo sie kontaktujesz z LINKA :evilbat: Wczoraj mi też marudziła... Juz daje foteczki...i tak wam nie dogodze... Pańcia się zemną droczy Ja wcale nie sępie w kuchni...idź stąd kobieto DObra poszłą jedna sprawdze se co tam jest...ale jak sie pozbyc tej drugiej Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 No zobacz jakie oczka robie... Yyyy makaron? No daj to wstreciuchu TO się cholera ze mną droczy :evilbat: No kurna mam w końcu Quote
Linka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Agga napisał(a):Wiesz córcia ty za duzo sie kontaktujesz z LINKA :evilbat: Wczoraj mi też marudziła... Juz daje foteczki...i tak wam nie dogodze... :lol: :lol: ktoś tu zapomniał że my bliźniaczki 8) Quote
Magda-Amir Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 o jacie nie moge ! :D :D jakie sliczne zdjecie :angel: i sliczna Sara przede wszystkim :buzi: jak tam zdrowko babuni ? Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Się zawstydziłam NO dobrze pobawie się z Toba To dla Was kochani dogomaniacy :calus: I znowu sobie powyje do księżyca Linus chciałaś dodać, że czasami upierdliwe bliźniaczki :evilbat: :lol: Quote
Linka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 tak tak.. nie ma jak kochana mamusia :roll: i potem mi mowi ze ja złośliwa niby po ojcu jestem.. :roll: :evilbat: Quote
asiunia Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Agga napisał(a): Linus chciałaś dodać, że czasami upierdliwe bliźniaczki :evilbat: :lol: Hej!! Taaa nie ma jak milosc rodzicielska :roll: Sarcia :angel: Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 [quote name='Magda&Amir'] jak tam zdrowko babuni ? Sarcia ma się dobrze. Jak narazie wszystko wporzadku. NO dobrze dobrze...bede grzecznym łobuzem :lol: heheh żartowałam ....bede wariować, szaleć i dkokazywać...a co tam... Atakuje.... Linus a nie po ojcu? Dziewczynki i tak wiecie ze mamcia was kocha :calus: Quote
Linka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Agga napisał(a): Linus a nie po ojcu? Dziewczynki i tak wiecie ze mamcia was kocha :calus: widze.. :roll: :roll: Quote
Alicja Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Sarcia super :angel: a najlepsza akcja z makaronikiem :wink: :lol: Prababciu , a co się tak babunia i ciociababcia z Tobą tak droczą 8) Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Alu ja naprawde nie wiem czemu one się ze mna drocza... :roll: :wink: Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Hmmmm co ta Lazy napisała...? Jakos sie tak rozmazało... :evilbat: LAZY ja se to zapamiętam .... :lol: Quote
LAZY Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Agga napisał(a):Hmmmm co ta Lazy napisała...? Jakos sie tak rozmazało... :evilbat: LAZY ja se to zapamiętam .... :lol: Napisałam, ze cudne fotki wstawiłąs siostra! :buzi: Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Lazy napisała: Mało fot! Hihihihi... Oj lazy :roll: Quote
Agga Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 ameliace napisał(a):sara jest super!!! Więcej fot :P Teraz jak Sara juz nie "kaleka" to pewnie bedzie dawałą sie na dwór wyciągać...Wiec foteczki będą... Quote
mrowka Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):Sarcia super :angel: a najlepsza akcja z makaronikiem :wink: :lol: ) zgadzam sie! z makaronikiem sesja jest swietna :lol: :lol: Sarcia juz chyba wrocila do siebie? :angel: Quote
Agga Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 mrowka napisał(a): Sarcia juz chyba wrocila do siebie? :angel: Chciałabym powiedzieć, że wróciła...ale nie moge tak napisać... Dzień dzisiejszy był dniem koszmarnym...Juz rano widziałam, że ma kłopoty z wstawaniem i chodzeniem. Ale myślałam, że to tylko jej sie gnaty zastały przez noc...Niestety nie... Jak byłam w pracy mama mi zadzwoniła, że z psem jest bardzo źle. Nie wstaje, nie chodzi. jak wstaje sie przewraca. CHłopak siostry musiał jej pomagac na dworze. To mnie dobiło. W pracy sie poryczałam bo jak sie dowiedziaąłm ze jest tak źle to nie wiedziałam co myslec. Czy sie żegnać czy co... Leciałam do domu, żeby sie z nią jeszcze zobaczyć...Bo mama i ciocia miały z nią jechać do weta. jak mnie zobaczyła to na tym łókzu myslałam ze sie skręci z radości...Łzy mialam w oczach. Z wielkim trudem zlazła z łózka pomogłyśmy jej. Po schodach ja zniosłam na rekach. (28kg) Do auta pomogłam wejść. Potem mi ciotka zadzwoniła (ja u dentysty), że Sara dostała zastrzyk. A to co się z nią działo to to, że miała bardzo nadwyrężone ścięgna. Tak bardzo, że nie mogła chodzić. Tak więc Sarcia niestety ale praktycznie zero jakis "sportów ekstremalnych". Prawdziwa psia emerytura. Zero wysiłku.Popsoru odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek. Jak wróciłam do domu odrazu wygladała inaczej. Mam nadzieje, ze kolejne zastrzyki pomogą. Odrazu wykupiłam Arthroflex na stawy. Strace majątek, ale czego sie nie robi dla swego przyjaciela. Nie poddam sie tak łatwo. Quote
Alicja Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Agguś , nie poddawaj się :calus: a z Sarcią będzie coraz lepiej Quote
malawaszka Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 jejku popłakałam się :( biedna Sarunia - niestety starość nie jest przyjemna - ale pod taką opieką Sarunia szybko dojdzie do siebie i będzie z nami jeszcze długo!!! :drinking: :drinking: :drinking: wyściskaj ją od cioci waszki :fadein: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.