Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Aggusiu,

Czytałam dzisiaj Twoje opisy na gg, ale powiem szczerze... bałam się pytać...
I dopiero przed chwilą coś mnie tchnęło i zajrzałam... Zresztą, nieważne.

Nie mam pojęcia co to stracić ukochanego przyjaciela, jakim niewątpliwie była Sarcia. Ale dzisiaj po raz drugi już prawie straciłam najbliższą rodzinę... Mój tata znowu miał wypadek, drugi w ciągu ostatniego pół roku... życie jest takie kruche... ale nie przekona się nikt, kto choć po części nie odczuł...

Chcę, zebyś wiedziała, że jesteśmy z Tobą. cichutko, bez zbędnych wyniosłości. Daleko, a jednak blisko Twojego płaczącego serduszka.

...

Posted

Agguś nie mialam odwagi napisac.....................
Jest mi strasznie przykro i tak naprawde to nie wiem co i jak powiedziec
Sarciu
[*]
Agguś trzymaj sie wiedz ze Myślą jestem z Tobą

........

Posted

Agguś tak strasznie mi przykro :(
Nie wiem co napisać bo nie wiem co to znaczy stracić czworonożnego przyjaciela... ale trzymaj się jesteśmy z Tobą :(
dla Sary[']

Posted

Czytałam co piszecie. Mój bol jest ogromny. STraciłam kogos kogo najbardziej kochałam. DOm stał się taki pusty. Brakuje mi słó zeby Wam opisać co czuję. Z jej odejciem odeszła jakaś cząstką mnie.
Wiem, że mam cudownych przyjaciół WAS. Bardzo dziękuje ze jestescie.

Saruniu!
Zawsze marzyłam o piesku, ale nigdy nie przypuszczałam ze los ześle mi włąsnie CIebie. POjawiłaś się u nas tak niespodziewanie dn.5.09.1994 roku jako mały rudy bokserek. Pamiętam jak dzis rodzice pojechali razem niby załątwiać coś na działce.Ładnie to sibie wymyślili. Moj tato będąc na mieście już sobie CIebie upatrzył. Pamiętam otworzyły się drzwi do domu i co zobaczyłam - CIEBIE. Taką kochana psinkę. Odrazu zakochałam sie w Tobie. Czekały nas dobre i ciężkie chwile. Tak włąsnie było. Przez te niecałe 12 lat los nas wystawił na różne sytuacje. Mijały dni, tygodnie, miesiace. Ty rosłas, zaczeły sie twoje kłopoty ze zdrowiem. Tak włąsnie od najmłodszych lat chorowałaś. Los Cię nie oszczędzał. Na poczatku niestety nie mieliśmy szczęścia do weterynarzy. Kazdy leczył po swojemu. DObrze, ze w końcu trafiłyśmy do IZY Król. Ona dla Ciebie robiłą wszystko. Pamietasz Saruś jak kiedyś uratowałą CIę. Wtedy było nam tak ciężko. Tyle razy pokonywałas choroby, zawsze sie udawało. Ale wtedy byłas znacznie młodasza miałąś wiećej sił.
Pamietasz kochana nasze wspólne spacerki, zabawy z kółeczkiem. Ty na chasło kółeczko i działka stawałaś na baczność. Przejeżdżając koło działki tak piszczałaś. Bardzo lubiłaś bawić się z nami. SPędzilismy piekne chwile z TObą. Tego się nie zapomni. Sprawiłaś nam wiele radości. KAżdego kochałaś tak samo. Nawet wczoraj tuliłaś się do każego. Lubiłaś dzieci - co ja teraz mam powiedzieć Jasiowi. On przyjdzie i zapyta gdzie "łała"? Powiem ze pszłąś na spacerek. CHciałabym tyle napisać, ale łzy zalewaja mi oczy.
BYłaś i nadal jestes moim najkochanśzym przyjacielem. NIgdy o Tobie nie zpaomnimy. Przez te lata byłaś moją gwiazdką. Wczoraj tez tak mowiłąm do Ciebie. mam nadzieje, ze to słyszałąs. BYłam z Toba tak jak obiecywałąm. Zasnełas w obieciach swojej pani i Izy. BYłyśmy z Tobą do końca. Saruś nie chciałam już zebyś cierpiała Ty tak samo. Twoje oczka takie smutne i wytraszone.
Będzie mi CIebie bardzo brakowało gwiazdeczko. Teraz jestes już ze swoim przyjacielem CHesterkiem. Teraz juz nie cierpisz, nic CIę nie boli.Czekajcie tam na nas. Teraz tylko nam trzeba czas....

Spij gwiazdeczko.
Pamietaj ze CIę kochamy...

Posted

Agga napisał(a):
Saruniu!
Zawsze marzyłam o piesku, ale nigdy nie przypuszczałam ze los ześle mi włąsnie CIebie. POjawiłaś się u nas tak niespodziewanie dn.5.09.1994 roku jako mały rudy bokserek. Pamiętam jak dzis rodzice pojechali razem niby załątwiać coś na działce.Ładnie to sibie wymyślili. Moj tato będąc na mieście już sobie CIebie upatrzył. Pamiętam otworzyły się drzwi do domu i co zobaczyłam - CIEBIE. Taką kochana psinkę. Odrazu zakochałam sie w Tobie. Czekały nas dobre i ciężkie chwile. Tak włąsnie było. Przez te niecałe 12 lat los nas wystawił na różne sytuacje. Mijały dni, tygodnie, miesiace. Ty rosłas, zaczeły sie twoje kłopoty ze zdrowiem. Tak włąsnie od najmłodszych lat chorowałaś. Los Cię nie oszczędzał. Na poczatku niestety nie mieliśmy szczęścia do weterynarzy. Kazdy leczył po swojemu. DObrze, ze w końcu trafiłyśmy do IZY Król. Ona dla Ciebie robiłą wszystko. Pamietasz Saruś jak kiedyś uratowałą CIę. Wtedy było nam tak ciężko. Tyle razy pokonywałas choroby, zawsze sie udawało. Ale wtedy byłas znacznie młodasza miałąś wiećej sił.
Pamietasz kochana nasze wspólne spacerki, zabawy z kółeczkiem. Ty na chasło kółeczko i działka stawałaś na baczność. Przejeżdżając koło działki tak piszczałaś. Bardzo lubiłaś bawić się z nami. SPędzilismy piekne chwile z TObą. Tego się nie zapomni. Sprawiłaś nam wiele radości. KAżdego kochałaś tak samo. Nawet wczoraj tuliłaś się do każego. Lubiłaś dzieci - co ja teraz mam powiedzieć Jasiowi. On przyjdzie i zapyta gdzie "łała"? Powiem ze pszłąś na spacerek. CHciałabym tyle napisać, ale łzy zalewaja mi oczy.
BYłaś i nadal jestes moim najkochanśzym przyjacielem. NIgdy o Tobie nie zpaomnimy. Przez te lata byłaś moją gwiazdką. Wczoraj tez tak mowiłąm do Ciebie. mam nadzieje, ze to słyszałąs. BYłam z Toba tak jak obiecywałąm. Zasnełas w obieciach swojej pani i Izy. BYłyśmy z Tobą do końca. Saruś nie chciałam już zebyś cierpiała Ty tak samo. Twoje oczka takie smutne i wytraszone.
Będzie mi CIebie bardzo brakowało gwiazdeczko. Teraz jestes już ze swoim przyjacielem CHesterkiem. Teraz juz nie cierpisz, nic CIę nie boli.Czekajcie tam na nas. Teraz tylko nam trzeba czas....

Spij gwiazdeczko.
Pamietaj ze CIę kochamy...

:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

Posted

W domu pusto. Rano chciałam z nią wyjść. Popłakałam się. Zdjęcia stoja ona sie patrzy na mnie. Pierwszy dzien bez niej tak dziwnie:(
MOja maleńka:shake:

Posted

Sarunia pewnie teraz biega za TM i obserwuje nas z góry.
Jest pewnie zadowolona i wdzięczna, że mogła miec takich opiekunów, którzy tak ją Kochali i taką samą wielką miłością się odwzajemniała. Ona wciąż jest z nami, towarzyszy nam wszedzie. Pewnie teraz się bawi z innymi pieskami, które takze tam trafiły. Agusiu ona na pewno jest tam równie szczęśliwa, jak była u was. Bedzie opowiadała swoim kolegom i kolezankom jaką to kochana opiekunkę Agusie miała, ile przyjaciół i wielbicieli na dogomanii ...
Może spotka i zaopiekuje się moim pierwszym pieskiem Areskiem, który odszedł od nas jeszcze jako szczeniaczek - ja w to wierzę i Ty pewnie też ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...