Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wielki bernardyn Oskar szuka domu


Działkowicze, przejęci losem wielkiego bernardyna Oskara mieszkającego na zdewastowanej działce, szukają opiekuna dla zwierzęcia. Właściciel nie interesował się losem psa. Przetrwał on tylko dzięki dobroci sąsiadów, którzy go dokarmiali.

– To nie był przejaw znęcania się, a bardziej nieodpowiedzialności – mówi Wojciech Wiszniowski, prezes lubińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.


Bernardyn przebywa na ogródkach działkowych, znajdujących się przy drodze na Ścinawę, od czerwca. Ktoś poinformował o tym Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, prosząc o interwencję. Gdy prezes towarzystwa przyjechał na działki, okazało się, że psem zaopiekowali się już sąsiedzi.

– W jakich warunkach ten pies tam przebywał, to jest nie do opisania. Nie mogłam obojętnie zostawić tej sprawy – tłumaczy działkowiczka Mirosława Romańczuk, która zajęła się zwierzęciem.

Działkowicze i towarzystwo obawiali się jednak, że w takich warunkach, jakie ma na zniszczonej działce, bernardyn nie przetrwa zimy.

– Chcieliśmy mu ufundować jakąś budę z prawdziwego zdarzenia, którą można by wstawić na działkę. Z właścicielem psa kontakt był utrudniony, nie bardzo chciał się tego zwierzęcia pozbyć, proponował, że go sprzeda za dość wysoką cenę – dodaje Wiszniowski.

Właściciel w końcu dał się jednak przekonać i oddał psa pani Mirosławie.

– Codziennie przyjeżdżam, żeby go karmić. Teraz szukam dla niego opiekuna. Kogoś, kto przygarnie go na czas zimy lub na stałe – mówi pani Mirosława.
– Nie chcę go oddawać do schroniska, bo tyle już przeżył.

Jeśli ktoś chciałby zaopiekować się Oskarem, może zadzwonić do prezesa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Wojciecha Wiszniowskiego 0667 714 622.







skopiowałam z
http://www.lubin.pl/portal.php?kid=122338527748eb60bdc4433&komment=add

Nasz lubiński TOZ do niczego sie nie nadaje.. Napewno kobiecie nie pomoże.. Dzisiaj spróbuje dostać namiary na kobiete i rozeznać sie czego brakuje psiakowi..

Napewno chciałabym jej pomóc w finansowaniu karmy, weterynarza (w tym kastracja) i pozbieraniu na bude na zime.. Bardzo prosze o pomoc finansowa !! Osoby z Lubina o wychodzenie z nim na spacerki i pokazanie mu "świata" Jak się czegos nowego dowiem poinformuje na forum.

Posted

no i niestety z prezesem Tozu nie da sie rozmawiać.. nie chcial mi podac nr kontaktowego do właścicielki psa, byl bardzo niemiły, nie chciał jakiejkolwiek pomocy dla psa.. Psa do adopcji wydaje BEZ KASTRACJI !!! zapytał mnie: a po co kastrować?? , bez umowy adopcyjnej.. Tragedia !!!! nie wiem co mam robić..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...