Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiecie co jestem dopiero zalogowana tu 2 tygodnie a na wasza odpowiedz taka zwiezla jak ta czekalam tydzien a na innych dzialach juz szukalam zreszta na dziale o wychowaniu tez nic nie ma wiec jak wy nie potraficie mi pomuc to kto??????? przeciez tam tez nikt nic nie wie i co wy na to.

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy Ty masz jakies pretensje do dogomaniaków? Bo wyczuwam ironiczny ton Twoich wypowiedzi... Tak jak już powiedziała Magda_Miki, widocznie nie ma nikogo, kto umie rzeczowo Ci poradzić! Ja mogę Ci napaplać bzdur, ale po co?? Odpowiedź będziesz miała, ale nic dobrego nie wniesie... Może warto popytac osoby zajmujące się treningami psów itp. albo dobrego behawiorystę? Ja nie mam takich problemów z Shaggy'm. Owszem buntował się troszkę na początku, gdy miał zostać sam w domku (piszczał, szczekał), ale nie reagowałam, a gdy był cichutko to nagradzałam i chwaliłam! I tak na okrągło! Systematycznie! A poza tym polecam książkę Jan Fennell "Zapomniany język psów" - może pomoże.. Pozdrawiamy,

Posted

Alinek,

no masz problem.:-(

Skoro piesek trafił do Ciebie w wieku 5 miesięcy, to albo miał już wyrobiony fatalny nawyk reagowania tak nerwowo na pozostawanie samemu - albo był gdzieś, gdzie nikt nigdy go tak nie zostawiał i teraz szalenie ciężko jest mu zaakceptować fakt że zostaje zupełnie sam (pamiętaj że pies to zwierzę stadne i naprawdę sytuacja w ktorej zwierzak zostaje sam jest dla niego bardzo trudna).

Narzekasz że nikt Ci nie może poradzić - ba.

Mnie zastanawia jedno, co podkreslasz w swoich wypowiedziach - że od początku uczylaś psa zostawania samemu w ciszy ale się nie udało.

Powiedz, co właściwie masz na myśli?

Bo jeśli ta nauka polegała na tym, że po prostu zostawiałaś go i wychodziłaś, a on wtedy zaczynał koncert - to niestety jedynym, co zrobiłaś, było pogłębienie tego nawyku. :shake:

Po pierwsze musisz zrozumieć, że Twoje słowa, to, co mówisz do psa, nie znaczy dla niego tak naprawde nic. Psy nie rozumieją znaczenia słów. Toteż to, czy przed wyjsciem mowisz pieskowi "teraz cię zostawiam, ale zaraz wrócę..." czy też nie - nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
:lol:

Złotej pigułki z witaminą C Ci nie poradzę, bo takowej nie ma :lol: .

Cały problem w tym, że nie wystarczy wyjść na minutę, potem na dwie itd. Bowiem, jak sama mowisz, pies wtedy od razu zaczyna szczekać - a przecież nie o to chodzi!

A więc weź urlop :lol: i od pierwszego dnia zacznij ćwiczenia. Wychodzisz, stajesz tuż za drzwiami - w momencie gdy pies pierwszy raz szczeknie, walisz w drzwi czymś brzęczącym i ryczysz "fe!".
Masz szanse na to, że psa na sekundę zatka - choćby ze zdumienia, jeśli nie ze strachu! - i w tej właśnie sekundzie wchodzisz do pomieszczenia i rozpływasz się w pochwałach - ach, jakiś ty cudowny, piesku! - i rzucasz mu żółty serek, i mówisz że jest absolutnie genialny.

Za jakiś czas próbujesz znowu - i znów przy pierwszej próbie koncertowania wypłaszasz psa, natomiast nagradzasz go w momencie gdy milknie.

Chodzi o to, żeby pies nie tylko zostawał sam, ale żeby zostawał w CISZY.

A jak inaczej możesz to osiągnąć, jeśli nie - pokazując mu które zachowanie jest nieakceptowalne, a za które będzie NAGRODA?
:lol:

W miarę jak pies wytrzymuje w ciszy dziesięć sekund - piętnaście - minutę... itd - na tyle go zostawiasz, cały czas będąc w pobliżu żeby móc zareagować gdyby zlamał, hm, ustalone z nim zasady. :razz:
W okresie nauki nie możesz niestety wyjść na dłużej, pozwalając, żeby znowu zaczął koncertować - bo wtedy cała robota na nic.

Sprobuj też uczyć pieska, że możecie być w mieszkaniu, ale w róznych pomieszczeniach. Niech wie, że możesz np. wyjść do kuchni zrobić sobie herbaty, a on zostaje w pokoju i nic strasznego się wtedy nie dzieje! (uczysz tego dokładnie tak, jak to opisuję wyżej).

Dobrze też byłoby zostawić psiakowi coś do roboty - może gotowaną dużą cielęcą kość? Albo zabawkę interaktywną typu Buster Cube, z której pracowicie będzie wydłubywał smakołyki?

No i nich ma możliwość poleżenia na sweterku czy bluzie przepojonej Twoim zapachem.
Słaba namiastka pani, ale zawsze... ;)

Posted

Ja??? nie mam zadnych pretensji owszem byc moze tak zabrzmiało.Jezeli tak to przepraszam.Badus jest bardzo grzecznym i ulozonym pieskiem lecz mam z nim ten wlasnie jeden problem.

Posted

Alinek, błagam litości ;) .

Mam ogromną nadzieję że z całego mojego "spiczu" nie wyłowiłaś tego jednego, jedynego pomysłu - z zabawką. :-(

Żadna zabawka nie pomoże, o ile nie wykonasz całego tego programu, niestety.

Nie gniewaj się, ale ja cały czas mam wrażenie że oczekujesz jakiegoś superpatentu :razz: :lol: - typu zabawka, lekarstwo, sztuczka magiczna... ;)

Jeśli Twoje pytanie było spowodowane tylko dociekliwością :lol: - to przepraszam.

Kość cielęca kosztuje jakieś grosze (nie polecam takich z supermarketu... :razz: ).
Jeśli chodzi o zabawki, to masz do wyboru cały wachlarz możliwości - choćby tzw. kongi (dla yorka byłby odpowiedni mini-kong) - zabawki z niezniszczalnego materiału, do środka ktorych można wkładać rozmaite smakołyki.

Są rozmaite wersje takich "interaktywnych zabawek", spróbuj wejść do ktoregokolwiek internetowego sklepu dla zwierząt i przejrzeć ofertę.

Posted

Mi nie chodzi tylko o zabawke to do nauki tylko moze sie przydac.Bede go probowac uczys zostawiania samego wiec to niezly pomysl
z ta zabaweczka to wszystko. Tylko nie wiem ile kosztuje ale chyba o nic nie moge sie zapytac bo zaraz ktos mnie zle zrozumie.DZIEKI.

Posted

Alinek,

chyba nikt nie ma w glowie rankingu cen :lol: .

Zajrzyj do kilku sklepów internetowych, porównaj ceny, zastanów się co by Tobie i pieskowi najlepiej "podpadało".
:lol:

Posted

owczarnia napisał(a):
Jak to było?.... Gdyby głupota miała skrzydła :roll:...


Kolejny raz chylę czoła przed cierpliwością Berka.

widocznie ty jedyna tu taka niecierpliwa dla innych:shake: kiedy ty wreszcie zaczniesz kochac i ludzi, a nie tylko psy?:roll:

Posted

Witajcie!ja Również Zmuszona Byłam Zostawić Swojego Pupilka Od Razu Samego Na 6 Godź Miał Wtedy 12 Tygodni.jak Wychodziłam Pierwszy Raz Z Domu To Chyba Ja Przeżyłam Większy Stres.zostawiłam Pieska Na Jego Podusi,przy Pysiolu Położyłam Kawałek Kocyka Na Którym Jeszcze Dzień Wcześniej Spała Jego Mama.do Tego Jeszcze Mase Maskotek,jedzonko, Woda I Wyszłam.oczywiście Zaczął Sie Lament Ale Ja Mimo Krwawiącego Serca Nie Wracałam.odstałam Kilka Minut Na Korytarzu I Nastąpiła Cisza.nie Wiem Co Działo Się Póżniej,ale Po Powrocie Zastałam śpiącego Szczeniaka I Pogryzionego Mojego Kapcia.teraz Psina Sama Wyczówa Kiedy Ja Wychodzę I Sam Kładzie Się Na Podusi Oczywiście Przy Moim Kapciu I Grzecznie Lezy.najgorsze Jest To że On Przez Te 6 Godź Nic Nie Je.cała Porcja Jedzonka Zostaje.pozdrawiam

Posted

Hej, moj psiak rowniez musi zostawać sam w domu od 4 do 6 godzin. Zostawiam mu wtedy polar lub cos milutkiego co wlasnie zdjelam z siebie i on natychmiast sie wtula i zasypia.

Posted

KAASIAD napisał(a):
(...)Zaczął Sie Lament Ale Ja Mimo Krwawiącego Serca Nie Wracałam.odstałam Kilka Minut Na Korytarzu I Nastąpiła Cisza.
(...)
najgorsze Jest To że On Przez Te 6 Godź Nic Nie Je.cała Porcja Jedzonka Zostaje.pozdrawiam


Po tym opisie, ze Twoj piesek GLODUJE przez 6 godzin i moje serce krwawi :cool3: ;)

W.

  • 3 weeks later...
Posted

Moj Porsche spedza wiekszosc czasu w domu sam jednynie w czasie lunchu sa odwiedziny w domu boshhee jak sie wtedy sloneczko moje cieszy:loveu: a tak to do 17 siedzi bidulek sam.Ale to ze siedzi sam to nie znaczy ze sie nudzi...lubi sobie kabelki przegryzc od czasu do czasu (juz niezliczone ilosci przewodow byly reperowane) albo w walentynki wygryzl nam serce w sofie :evil_lol: poprostu maly szatan!!!Ale to chyba byly uroki szczeniaka bo z dnia na dzien jest coraz madrzejszy . Pozatym jako strasznie bojowo nastawiony pies pilnuje nam domu....zwlaszcza przed kotkami...pozdawiamy !!

Posted

Moja Tosia odpoczatku od kad ze mna mieszka pozostaje sama, ale nie na dluzej niz 2 godziny.Teraz juz gdy tylko widzi ze my sie szykujemy do wyjscia to idzie i kladzie sie na swoja pusie i zasypia.uwazam ze to kwestia przyzwyczajenia.:)

Posted

Moje psy dużo czasu spędzają ze mną, narazie nie pracuje, więc są wszyscy domownicy w komfortowej sytuacji :eviltong:
A jeśli gdzieś wszyscy razem wychodzimy (rodzina) to Pipi ciągnie mnie za nogawki spodni albo chodzi za mną w krok w krok.Bardzo lubi jazde autem,dlatego tak nas prosi :weżcie mnie ze sobą będe grzeczna:eviltong: A my jej często ulegamy ale są sytuacje kiedy musi zostać w domciu i wtedy mi jej troszku szkoda.

  • 1 month later...
Posted

Ja nie lubie zostawiać mojej Kini samej na szczęście moja mama nie pracuje wiec zawsze jest ktoś kto zostanie z nią jeśli nie ma mnie dłużej!!Chociaż wiem że to nie jest dobre wiec jesli wychodzimy na krótkie zakupy lub coś załatwic zostaje sama ale na szczęście nie płacze tylko spi grzecznie:)Ale lubi z nami wychodzić wystarczy że postawimy na podłodze jej torbe to zaraz w niej siedzi i czeka na wyjazd:)Oj te nasze psiaki kochane!Pozdrawiamy

Posted

Mój Aris nie zostaje prawie nigdy sam, bo moja mama ma firmę z tatą, więc może leniuchować i opiekować się maluchem jak jestem w szkole :loveu: Ale jak wychodzimy na zakupy, gdzieś na spotkanie, to oczywiście jest nauczony, że on zostaje, ma być grzeczny, bo my wychodzimy :eviltong: Zostawiamy mu zabawki itp. i na szczęście nic nie psuje, zwykle kiedy wracamy to śpi :eviltong:

  • 1 year later...
Posted

Musimy zostawić 2 miesięcznego Etusia w domu na kilka godzin w sobotę wieczorem, żal mi malucha, 2 m-czny psiak jest taką przylepką, wszędzie go pełno...
Razem z chłopakiem myślimy jak to zorganizować...
Może znacie jakiś dobry sposób???

Posted

veeron1988 napisał(a):
Musimy zostawić 2 miesięcznego Etusia w domu na kilka godzin w sobotę wieczorem, żal mi malucha, 2 m-czny psiak jest taką przylepką, wszędzie go pełno...
Razem z chłopakiem myślimy jak to zorganizować...
Może znacie jakiś dobry sposób???


Maluchowi nic nie bedzie ale zabezpiecz pomieszczenie w którym go zostawicie. Ukryj różne złe przedmioty, które może ściągnac na siebie, pogryzc albo zadławic się, zatruc itp itd. Zostawcie mu na poslaniu cos waszego, żeby maluch czuł wasz zapach. Jakies ubranie, koc czy misia do którego często się przytulasz. Oczywiscie obowiązkowo musi miec jakies zabawki a najlepiej gryzaczki, które go zajmą.

Powodzenia, to spore przezycie tak pierwszy raz zostawic malenstwo:evil_lol:

Posted

Oj żebyś wiedziała, ciekawe czy będę w stanie myśleć o czymś innym...
Dziękuję za poradę.
Znajoma która ma yorka zostawia mu jeszcze włączone radio żeby w domu nie było głuchej ciszy. To dobry pomysł???
Pozdrawiam. :smilecol:

Posted

veeron1988 napisał(a):
Oj żebyś wiedziała, ciekawe czy będę w stanie myśleć o czymś innym...
Dziękuję za poradę.
Znajoma która ma yorka zostawia mu jeszcze włączone radio żeby w domu nie było głuchej ciszy. To dobry pomysł???
Pozdrawiam. :smilecol:


Jak najbardziej, jeżeli maluch przyzwyczajony jest do TV czy radia to tymbardziej go uspokoi. Ja zostawiałam TV bo zawsze ktoś w TV gadał:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...