Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z 3 miesięcznym szczeniakiem to za wiele nie porobisz. Przeciąganie nie wchodzi w grę ze względu na ząbkowanie. Ewentualnie ćwiczenie aportu(?).

Posted

[quote name='Rozeta']Z 3 miesięcznym szczeniakiem to za wiele nie porobisz. Przeciąganie nie wchodzi w grę ze względu na ząbkowanie. Ewentualnie ćwiczenie aportu(?).[/QUOTE]

czemu niby nie może się przeciągać? :evil_lol:

Posted

Wszędzie radzą, że na początku psa się nakręca szarpaniem, a kiedy zabawa jest najlepsza wtedy dysk zabieramy. I stąd zrodziły się pytania:
1) Zabieramy w sensie, że 'wyrywamy' psu dysk z pyska czy karzemy psu oddać komendą puść, zostaw?
2) Czy zabierając dysk nie nauczymy psa, że dysku się nie oddaję, bo wtedy kończy się zabawa?

Potem zaczynają się rollery, tak? Tu kolejne pytania:
3) Załóżmy, że jest sobie pies, o imieniu X i jest rasy Border Collie. X ma 3 miesiące i Pani zaczęła się z nim szarpać dyskiem, a potem rzucać rollery. Zanim psiakowi rozwiną się odpowiednio stawy minie parę miesięcy, więc trochę się nałapię tych dysków, stąd pytania - czy psiak nie znudzi się rollerami? czy psiak nie nauczy się szukać dysku na ziemi?

I pytanie nie związane zbytnio z powyższymi wątkami w tym poście:
4) Ile razy w tygodniu powinno się robić sesję frisbee i ile powinny trwać?

Pozdrawiam
I z góry dziękuję za odpowiedzenie na moje laickie pytania ^^

Posted

Ja mam pewien problem. Mianowicie, Dino od początku był jakoś na dysk nakręcony. Raz mniej, raz bardziej, ale teraz zauważyłam, że w ogóle się na niego nie nakręca. Nie ćwiczyliśmy znowu ani tak często, ani tak długo. Z piłką to inna historia. Wystarczy, że ją zauważy, a już się cieszy.

Posted

drachena napisał(a):
Wszędzie radzą, że na początku psa się nakręca szarpaniem, a kiedy zabawa jest najlepsza wtedy dysk zabieramy. I stąd zrodziły się pytania:
1) Zabieramy w sensie, że 'wyrywamy' psu dysk z pyska czy karzemy psu oddać komendą puść, zostaw?
2) Czy zabierając dysk nie nauczymy psa, że dysku się nie oddaję, bo wtedy kończy się zabawa?

Potem zaczynają się rollery, tak? Tu kolejne pytania:
3) Załóżmy, że jest sobie pies, o imieniu X i jest rasy Border Collie. X ma 3 miesiące i Pani zaczęła się z nim szarpać dyskiem, a potem rzucać rollery. Zanim psiakowi rozwiną się odpowiednio stawy minie parę miesięcy, więc trochę się nałapię tych dysków, stąd pytania - czy psiak nie znudzi się rollerami? czy psiak nie nauczy się szukać dysku na ziemi?

I pytanie nie związane zbytnio z powyższymi wątkami w tym poście:
4) Ile razy w tygodniu powinno się robić sesję frisbee i ile powinny trwać?

Pozdrawiam
I z góry dziękuję za odpowiedzenie na moje laickie pytania ^^


1. pies oczywiście powinien dysk oddać na komendę, jak każdą inną rzecz. Komenda puść do podstawa, może się nie raz przydać
2. jeśli pies jest prawidłowo nauczony aportu dysk będzie oddawać zawsze. Psu nie skojarzy się to, że oddanie dysku = koniec zabawy, bo nie zabierasz przecież dysku za każdym razem.
3. nie ma powodu by pies się znudził rollerami, jeśli treningi nie będą długie i psiak będzie nakręcony na frisbee. Równie dobrze można by roztrząsać, czy pies nie znudzi się ganiając przez wiele lat za piłką. Piłki się psom nie nudzą, rollery też się nie znudzą, jeśli odpowiednio do tego podejdziemy. Dla psa zabawa to zabawa
4. na samym początku sesje nie powinny być długie, z minutę, dwie. Treningi można na początku zrobić ze 2-3 razy w tygodniu. Zależy też od psa, bo jedne szybciej się nakręcają, inne wolniej

Rozeta napisał(a):
Ja mam pewien problem. Mianowicie, Dino od początku był jakoś na dysk nakręcony. Raz mniej, raz bardziej, ale teraz zauważyłam, że w ogóle się na niego nie nakręca. Nie ćwiczyliśmy znowu ani tak często, ani tak długo. Z piłką to inna historia. Wystarczy, że ją zauważy, a już się cieszy.


schowaj wszystkie zabawki na kilka dni, a potem zacznij od nowa nakręcanie psa na frisbee. Jak zauważasz, że jest mniej nakręcony, to skróć treningi, zrób jakiś czas przerwy od zabawy dyskiem

Posted

Nie zabieramy psu dysku po tym jak on go puści na komendę. To może ją osłabić(wykonał zadanie po czym następuje kara- zabranie dysku). Psu zabiera się dysk jak sam go puści w którymś momencie zabawy, są takie momenty że np. podczas szarpania pies nie może już dłużej go trzymać i mimowolnie puszcza- i to jest ten moment.

Posted

Przypomnijcie mi proszę, jakie są dyski "przejściowe" między zwykłymi fastbackami flex a jawzami? Bo nasze fastbacki wyglądają... cóż, no różowy wygląda jak szmata :evil_lol: Bo nie chcę kupować od razu jawza jak się okaże, że dla suki za duży, za ciężki, coś tam...

Posted

evel napisał(a):
Przypomnijcie mi proszę, jakie są dyski "przejściowe" między zwykłymi fastbackami flex a jawzami? Bo nasze fastbacki wyglądają... cóż, no różowy wygląda jak szmata :evil_lol: Bo nie chcę kupować od razu jawza jak się okaże, że dla suki za duży, za ciężki, coś tam...


hero xtra? one są dosyć lekkie i wytrzymałe, jeżeli nazw nie pomyliłam, poza tym jeszcze eurablendy

Posted

Dzięks :loveu: Opowiedz mi jeszcze o sonic'ach, co? :oops: Bo Wy macie gummy chyba? Jesteś zadowolona? Niszczą się bardzo? O ile dobrze pamiętam, Gram się nie szarpnie jakoś zapamiętale, nie? ;)

Posted

evel napisał(a):
Dzięks :loveu: Opowiedz mi jeszcze o sonic'ach, co? :oops: Bo Wy macie gummy chyba? Jesteś zadowolona? Niszczą się bardzo? O ile dobrze pamiętam, Gram się nie szarpnie jakoś zapamiętale, nie? ;)


u szczura sonici są delikatnie porysowane, i jeżeli tylko on je będzie używał to jeszcze ze 2 lata na pewno wytrzymają :diabloti: ja jestem bardzo zadowolona, dla niego dyski idealne, ale o niszczeniu po prostu nie powinnam mówić bo u nas to malo możliwe :evil_lol: są elastyczne, można je w naleśnik zwinąć, mają mały kant, nie są bardzo małe więc wygodnie się nimi rzuca, no i są lekkie i szybko latają

  • 2 weeks later...
Posted

Jawz najlepszą firmą. Generalnie na dzień dzisiejszy bynajmniej, dyski z tej firmy są dopuszczane na niemalże wszystkich zawodach (zależnie od tego, jaki dysk wybierzesz). Są to typowo profesjonalne dyski i kosztują dość sporo, ale nie psują się szybko i nie niszczą zębów, w dodatku są dyskami lekkimi i nawet najmniejszemu psu łatwo jest nosić taki dysk.

Posted

Horner napisał(a):
Jawz najlepszą firmą. Generalnie na dzień dzisiejszy bynajmniej, dyski z tej firmy są dopuszczane na niemalże wszystkich zawodach (zależnie od tego, jaki dysk wybierzesz). Są to typowo profesjonalne dyski i kosztują dość sporo, ale nie psują się szybko i nie niszczą zębów, w dodatku są dyskami lekkimi i nawet najmniejszemu psu łatwo jest nosić taki dysk.


Aha, fajnie, tylko ja nie planuję zawodów, a "lekkie" to pojęcie dość względne ;) Postanowiłam spróbować Hero Xtra, idą sobie pocztą i idą... :roll:

P.S. Bynajmniej to nie to samo co przynajmniej ;)

Posted

Pytanie jakich tu miliony, doradźcie doświadczeni :modla:
Najmniejszy, najlżeszy *plastikowy dysk. Gdzie taki dostanę? Mam gumowy, ale tym się psina nie chce szarpać, a jak już przyniesie rollera, to się tak dziwnie oblizuje i krzywi. Za to za materiałowym jest szalona! No i dodam jeszcze jedno...(nie pomyślcie, że powariowałam) to jest chihuahua :roll::diabloti:
Jeszcze jeden problem-jak jej rzucę dysk to biegnie po niego, a potem nagle wraca z jakąś inną zabawką?


*Piszę plastikowy, bo zero mam pojęcia teoretycznego, jedynie od rzutach co nieco się dowiedziałam.:rolleyes:

Posted

Casablanca napisał(a):

Jeszcze jeden problem-jak jej rzucę dysk to biegnie po niego, a potem nagle wraca z jakąś inną zabawką?


Podpowiedź jest prosta-nie może być innych zabawek, wszystkie schowane. Dysk po krótkiej rundzie rollerów też chowamy aby pies nie miał do niego nieograniczonego dostępu. Wyjmujesz go tylko gdy ty się nim bawisz z psem.

Posted

badmasi napisał(a):
Podpowiedź jest prosta-nie może być innych zabawek, wszystkie schowane. Dysk po krótkiej rundzie rollerów też chowamy aby pies nie miał do niego nieograniczonego dostępu. Wyjmujesz go tylko gdy ty się nim bawisz z psem.

Dziękuję ;)

Posted

Dziś pierwszy dzień naszej przygody z frisbee! Pocztą przyszło żółte SofFlite - mojej Idusi się podoba :-) Ona lubi jaskrawe kolory. Przykładowo piłeczka różnokolorowa jest mniej atrakcyjna od seledynowej.
Już się trochę nakręciła. Nie ma problemu z rolerami, czasami też chce wyrwać mi z ręki krążek - jakby chciała powiedzieć "no rzuć, nie odchodź!" Łapie w locie krótkie skierowane nad głowę rzuty. Przynosi też rzucone daleko frizbee. Czyli chyba wszystko jest na dobrej drodze :-)

Zastanawiam się właśnie czy to może się znudzić.
Gdy byłam dzieckiem miałam suczkę o imieniu Lalka, ona miała swoje ringo i mogła ganiać za nim do upadłego. To człowiek musiał przerwać zabawę. I tak było prawie codziennie.
Ciekawe jak potraktuje zabawę moja Idea.

Piszecie,że trening powinien być 2-3 razy w tygodniu. A jak często ćwiczą profesjonaliści???

Co do innych psów:
Donii podoba się krążek ale nie chce go brać do pyska :-( może to kwestia nakręcenia. Ale ona zawsze wybierała najmiększe zabawki. Nie wiem czy znajdę dla niej coś jeszcze delikatniejszego? Jest bardzo aktywna ale muszę znaleźć jej lepsze zajęcie niż ganianie za samochodami :-/
Lippy interesuje się krążkiem ale może bardziej z zazdrości chce go zabrać Idusi. Bo sam na sam już nie jest taki chętny.
Hossa przyszła zaciekawiona powąchać -ale to nie jej świat. Ona bawi się tylko małą piłeczką i tylko jak ma ochotę. Za to chyba trochę ujawnia się jej instynkt pasterski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...