mar.gajko Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Prawda, że już taki jest... malamuci. Dumny. Pewny. Swobodny. I faktycznie troszeczke tyje. Po milimetrze, ale tyje. Liryko, agamiko:loveu::loveu::loveu: Mam nadzieję, że Harleyek grzeczniutki był. On zresztą zawsze grzeczniutki. Quote
ewikS Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 jaki on jest do dzieci? Wiadomo coś? Bo rozumiem, że do innych psów(suk) jest ok? Quote
mar.gajko Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Niestety z tymi dziećmi i sparwdzeniem to jest problem. Bo pod ręka nei ma. Sa tam chłopcy 14 i 12 lat i do nich jest OK. Najmniejszej agresji. Ale jak do takich malutkich? Nie wiem. Quote
darunia-puma Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Ale jak do takich malutkich? Nie wiem.[/quote] ewikS a masz jakiś plan że pytasz o dzieci?:lol: Quote
Dea Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 fotki 1 i 4 cudo jak dla mnie:loveu: masieńka ja ci przytnę:mad::evil_lol: Quote
Morgan:-) Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Dea napisał(a):masieńka ja ci przytnę:mad::evil_lol: Dea prooooszę nie przycinaj nam Masieńki bo ona dobra kobieta jest :loveu: Quote
havana Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 [quote name='Dea'] A co do malutków, to ten mix malamuta ze schronu w Cieszynie własnie trzeci raz dał dyla, w piątek. Rozwalił drzwi od kiosku gdzie siedział i tyle go widzieli... Jeszcze go nie znaleźli.[/quote] [B]czy malutek juz sie znalazl? [/B] I oczywiscie cmoki siarczyste dla Harleya od ciotki wroclawskiej ;) Quote
mar.gajko Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Harleyek to chyba juz dw arazy taki jest jak był:p Na tłustość. No i siły ma teraz zdecydowanie więcej. Głównie to sie objawia przy powrotach do kojca gdzi eczeka kolacja. Ciągnie od furtki że hej. dziś mial miec pobraną krew, żeby sprawdzic te co miał podniesione, czy po aniprazolu mu odeszło. Dowiem sie pewnei jutro, albo dopiero w poniedziąłek. mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu kastracja no i gazety. Quote
havana Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 trzymam kciuki za wyniki..... i za tlustosc mamutka :evil_lol: Quote
Panca Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 jak to dobrze ze zdrowieje i nabiera masy bo taki biedulinek byl teraz tylko hop do domku! Quote
Morgan:-) Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 mar.gajko napisał(a):Głównie to sie objawia przy powrotach do kojca gdzi eczeka kolacja. Ciągnie od furtki że hej. Cieszyńska krew :diabloti: :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
mar.gajko Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 To coś co było wysokie, spadło do normy. Wyniki Harleyek ma OK. W tym tygodniu kastracja. Tylko Ciapuś mi powoli umiera. Qrwa. Quote
Dea Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Kto to Ciapuś? Przykro mi... A jak się Harleyek dowie co mu zrobisz w przyszłym tygodniu to dopiero zobaczysz jak ciągnąć potrafi!:diabloti: Fajnie że tak szybko przybiera na wadze, więc zdrowy był, tylko wyczerpany po może wielotygodniowej tułaczce. Quote
agamika Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Ciapuś ... wątek długi , i przeraźliwie smutny przeuroczy , przekochany gargulinek chory chyba na wszystko co możliwe bardzo w skrócie na plakacie http://upload.miau.pl/3/132275.pdf wątek : http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-ciapek-znow-szuka-pilnie-domu-zostawiaja-go-23283/index34.html Quote
mar.gajko Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Harley ma kastrację w środę. Rano. Wszytsko ustalone. On juz wygląda normalnie, tzn. pod zwględem chudości. Nie jest już chudy. Żre jak ... malamut. Jak wracamy do kojca, to on zaczyna ciągnąć, więc się go tonuje, on sie stara, zwalnia, patrzy, ale ostatnie pięć metrów to już wolna amerykanka, pęd do żarełka. Fajny jest. Quote
Dea Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 :lol::lol::lol: pewnie, że fajny. Ty go ciotka tak nie męcz bo się chłopak wrzodów żołądka ze stresu nabawi, tak przytrzymywać głodnego psa:diabloti: Quote
mar.gajko Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Dea, uciąg malamutka do 2 ton. ja 60 kg. Musze tonować, żeby się nie zabić wisząc na końcu smyczki:p A jemu dobrze robi odrobinkę dyscyplinki. Quote
Dea Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 mar.gajko napisał(a):Dea, uciąg malamutka do 2 ton. ja 60 kg. Musze tonować, żeby się nie zabić wisząc na końcu smyczki:p A jemu dobrze robi odrobinkę dyscyplinki. Hmmmm, no jest jeszcze alternatywa, że się nauczysz latać:evil_lol: Quote
masienka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 a jak tam domki? :razz: jest ktos zainteresowany? Quote
mar.gajko Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Dziśiaj ma kastrację. Dziś porozsyłałam ogłoszenia. Pewnie będą w przyszłym tygodniu w gazetach. A czyżby ... hmm, coś czekało w kolejce?? Quote
masienka Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 z tego co sie orientuje to kobieta z Zabrza czeka cierpliwie ;) Quote
havana Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 trzymam kciuki za szczesliwe odjajczenie :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.